Brzydota

Inne zaburzenia.

Brzydota

przez Hans 06 sty 2016, 19:00
owsik nie jest źle. Zwabiłeś do tematu tyle samic, nawet całkiem urodziwych. W dodatku niektóre zdążyły się prawie lub całkiem otwarcie pokłócić...
Offline
Posty
3657
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Brzydota

Avatar użytkownika
przez lucy1979 06 sty 2016, 19:15
Hans napisał(a):owsik nie jest źle. Zwabiłeś do tematu tyle samic, nawet całkiem urodziwych. W dodatku niektóre zdążyły się prawie lub całkiem otwarcie pokłócić...


niektore zdazyły sie pokłocic z Owsikiem, co dowodzi ze odstrasza on nie tylko wygladem. A w ogole to mialam nadzieje, ze temat zdechł, ale ni hu hu.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Brzydota

przez andrzej57 06 sty 2016, 19:36
owsik przestań marzyć o jakichś tam randkach z dziewczynami. Może lubisz starszych panów :hide: ? Polub, ja lubię młode ciała i jakoś się "skumamy" i problem zniknie :time:
Offline
obserwowany
Posty
188
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Brzydota

przez ego 06 sty 2016, 19:52
cyklopka napisał(a):U mnie moja sympatia spadła na 7 miejsce na liście priorytetów, bo praca, szkoła, fanklub, kurs tańca, terapia, koncerty. Bardzo lubię chłopaka i chcę się z nim lepiej poznać, ale lepiej i pewniej się czuję mając swoje życie i swoje pasje, które mogę realizować sama i z osobami podzielającymi te zainteresowania.
I słusznie moim zdaniem. Lokowanie wszystkiego w jednym, zwłaszcza w czymś tak zawodnym jak człowiek, to najprostsza droga do zostania z niczym. Przy okazji wyrazy współczucia, dla takiego obiektu wszelkich inwestycji, bo życie pod taką presją, musi być dość przytłaczające...ale w sumie, co tam kto lubi.. :roll:
ego
Offline

Brzydota

Avatar użytkownika
przez Serafe81 06 sty 2016, 19:54
Czy Ty chłopie nie byłeś na forum gazeta.pl? :D Twój problem leży tylko w tym, żeś męczybuła pierwszej wody...
"Tak samo w przypadku drugiego człowieka./Patrzę i nie mówię: jego skóra powinna być bardziej/różowa albo jego włosy powinny być krócej obcięte./Człowiek po prostu jest.”J. Zinker
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
03 sty 2016, 14:35
Lokalizacja
Kraków

Brzydota

Avatar użytkownika
przez Serafe81 06 sty 2016, 19:58
ego napisał(a):
cyklopka napisał(a):U mnie moja sympatia spadła na 7 miejsce na liście priorytetów, bo praca, szkoła, fanklub, kurs tańca, terapia, koncerty. Bardzo lubię chłopaka i chcę się z nim lepiej poznać, ale lepiej i pewniej się czuję mając swoje życie i swoje pasje, które mogę realizować sama i z osobami podzielającymi te zainteresowania.
I słusznie moim zdaniem. Lokowanie wszystkiego w jednym, zwłaszcza w czymś tak zawodnym jak człowiek, to najprostsza droga do zostania z niczym. Przy okazji wyrazy współczucia, dla takiego obiektu wszelkich inwestycji, bo życie pod taką presją, musi być dość przytłaczające...ale w sumie, co tam kto lubi.. :roll:


Ja osobiście uważam, że mimo wszystko to partner powinien być naszym najlepszym przyjacielem i z nim powinniśmy chcieć dzielić najwięcej chwil. Owszem, trzeba mieć własne życie i własne pasje, nie neguję tego - ale uciekać specjalnie? To nie dla mnie. Wieczorem, gdy przychodzę do domu, to partner tam jest i to jest najcenniejsza chwila dnia, gdy można się z nim tym podzielić, co się robiło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
03 sty 2016, 14:35
Lokalizacja
Kraków

Brzydota

Avatar użytkownika
przez jetodik 06 sty 2016, 22:08
lucy1979, otóż mylisz sie, w realu Owsik ma przyjaciółki, które go lubią, więc nie o osobowość chodzi, a ja z nim czasem pisze na facebook i moge przyznać, ze to spoko gościu, można pożartować i pogadać na wiele tematów np. ja mu mędzę o kobiecych stopach, on mi o swoim wyglądzie hehe :mrgreen:
nie no ale nie tylko o jego wyglądzie można z nim pogadać :)
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Brzydota

przez ego 07 sty 2016, 11:56
Serafe81, dlatego napisałam co kto lubi. Chociaż szczerze mówiąc kompletnie nie rozumiem takiego stanowiska, ani priorytetowego traktowania relacji z ludźmi czy jakimś jednym wybranym człowiekiem, który w każdej chwili może kopnąć nas w dupę, ani łączenia przyjaźni z partnerstwem, związkiem ( seksem) bo przyjaźń nie polega na segregowaniu, że z tym, a tym przyjacielem powinnam spędzać jak najwięcej czasu, ani na zazdrości czy na końcu przyjaźni na skutek tego, że mój najlepszy przyjaciel wczoraj spotkał się ze swoim byłym przyjacielem, albo innym przyjacielem czy uprawiał seks z kimś innym niż ja. Przyjaźń z kimś polega m.in na tym, że człowiek potrafi się cieszyć szczęściem przyjaciela, które np może polegać na tym, że owy przyjaciel wczoraj coś zaliczył i jest zadowolony. Można by zapytać ile zdeklarowanych przyjacioło-partnerów byłoby uszczęśliwionych takim przebiegiem "przyjaźni" i jak długo...:bezradny:
ego
Offline

Brzydota

Avatar użytkownika
przez bittersweet 07 sty 2016, 12:26
ego, to co opisalas ma zwiazek z glebokim zaufaniem partnerow do siebie. Ja znam malzenstwo ktore tak funkcjonuje juz od ok 20 lat , wiec to jest mozliwe.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Brzydota

przez ego 07 sty 2016, 12:39
bittersweet, o kurde, nie wierzę kogo ja tu widzę.. :yeah: :)

Ale, że co? że są małżeństwem, mają legalne "skoki w bok" i dalej są razem? No przyznam, to szczena mi opadła :o
ego
Offline

Brzydota

Avatar użytkownika
przez Serafe81 07 sty 2016, 14:04
ego napisał(a):Serafe81, dlatego napisałam co kto lubi. Chociaż szczerze mówiąc kompletnie nie rozumiem takiego stanowiska, ani priorytetowego traktowania relacji z ludźmi czy jakimś jednym wybranym człowiekiem, który w każdej chwili może kopnąć nas w dupę, ani łączenia przyjaźni z partnerstwem, związkiem ( seksem) bo przyjaźń nie polega na segregowaniu, że z tym, a tym przyjacielem powinnam spędzać jak najwięcej czasu, ani na zazdrości czy na końcu przyjaźni na skutek tego, że mój najlepszy przyjaciel wczoraj spotkał się ze swoim byłym przyjacielem, albo innym przyjacielem czy uprawiał seks z kimś innym niż ja. Przyjaźń z kimś polega m.in na tym, że człowiek potrafi się cieszyć szczęściem przyjaciela, które np może polegać na tym, że owy przyjaciel wczoraj coś zaliczył i jest zadowolony. Można by zapytać ile zdeklarowanych przyjacioło-partnerów byłoby uszczęśliwionych takim przebiegiem "przyjaźni" i jak długo...:bezradny:

No cóż, to co piszesz, to dla mnie nie jest przyjaźń. Tylko kumpelstwo. Przyjaźń to dla mnie szacunek do drugiej osoby, chęć dzielenia się z nią swoimi przeżyciami, głębokie zrozumienie. A miłość to przyjaźń z dodatkiem elementu wyłączności erotycznej. Nie potrafię zbyt dobrze tego wyjaśnić, wyszłaby z tego książka... ale nie rozumiem związków, gdzie ludzie żyją swoim życiem, ukrywają swoje prawdziwe uczucia przed tym drugim, czują, że muszą go/ją oszukiwać i lepiej bawią się bez niego... To nie ma sensu, to nie jest miłość, ani związek. Może to dlatego, że już jestem stara i mam za sobą parę związków. Dla mnie jednak miłość to właśnie poczucie, że to z tym człowiekiem chcesz BYĆ. Czyli toczyć swoje życie, uprawiać wiele swoich (i wspólnych) pasji, kochać się. A nie tylko uprawiać z nim od czasu do czasu seks, a do rozmów mieć koleżanki i kolegów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
03 sty 2016, 14:35
Lokalizacja
Kraków

Brzydota

Avatar użytkownika
przez Evia 07 sty 2016, 14:35
bittersweet napisał(a): Ja znam malzenstwo ktore tak funkcjonuje juz od ok 20 lat , wiec to jest mozliwe.


Znałam takich wiele. Później moje postrzeganie się zmieniało, bo zawsze się okazywało, ze mają jakieś brudy.

ego napisał(a):Ale, że co? że są małżeństwem, mają legalne "skoki w bok" i dalej są razem? No przyznam, to szczena mi opadła :o


Niby są, ale jest to w pewnym sensie tabu
Poza tym większość społeczeństwa uważa, że taki związek to nie związek i nie ma w nim miłości




Serafe81 napisał(a):Może to dlatego, że już jestem stara i mam za sobą parę związków. Dla mnie jednak miłość to właśnie poczucie, że to z tym człowiekiem chcesz BYĆ. Czyli toczyć swoje życie, uprawiać wiele swoich (i wspólnych) pasji, kochać się. A nie tylko uprawiać z nim od czasu do czasu seks, a do rozmów mieć koleżanki i kolegów.


Kurczę, a mi właśnie moje doświadczenie i obserwacje podpowiadają, że lepiej jednak jest to rozgraniczyć.
Wszystkiego i tak nigdy mieć nie będziemy
Zresztą jak się mówi "co jest do wszystkiego to jest do niczego"
W takim razie chyba dostosowywać pojedyncze funkcje :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1992
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Brzydota

Avatar użytkownika
przez Serafe81 07 sty 2016, 15:54
Evia napisał(a):
Serafe81 napisał(a):Może to dlatego, że już jestem stara i mam za sobą parę związków. Dla mnie jednak miłość to właśnie poczucie, że to z tym człowiekiem chcesz BYĆ. Czyli toczyć swoje życie, uprawiać wiele swoich (i wspólnych) pasji, kochać się. A nie tylko uprawiać z nim od czasu do czasu seks, a do rozmów mieć koleżanki i kolegów.

Kurczę, a mi właśnie moje doświadczenie i obserwacje podpowiadają, że lepiej jednak jest to rozgraniczyć.
Wszystkiego i tak nigdy mieć nie będziemy
Zresztą jak się mówi "co jest do wszystkiego to jest do niczego"
W takim razie chyba dostosowywać pojedyncze funkcje :D


To po co w ogóle być z kimś na stałe? Tylko dla seksu? Dla ekonomii? To smutne, nie chciałabym tak żyć. Po co mi mieszkanie z osobą, do której nie mogę wieczorem przytulić się i opowiedzieć o tym, co mnie boli, co cieszy i wysłuchać tego samego?
No cóż, myślę, że najważniejsze tak czy siak, żeby dobrały się dwie osoby z identycznymi priorytetami, bo gdybyśmy MY miały być parą, byłoby na przykład kiepsko ;-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
03 sty 2016, 14:35
Lokalizacja
Kraków

Brzydota

przez ego 07 sty 2016, 15:56
Serafe81 napisał(a):Przyjaźń to dla mnie szacunek do drugiej osoby, chęć dzielenia się z nią swoimi przeżyciami, głębokie zrozumienie.
A gdzie tu brak szacunku, że przychodzi do Ciebie Twój przyjaciel/przyjaciółka i Ci opowiada o tym jakie to fajne przeżycia miał/a w łóżku z jakąś tam laską/facetem? :)

A miłość to przyjaźń z dodatkiem elementu wyłączności erotycznej.
Jeśli istnieje miłość, to właśnie najwyższą jej formą jest przyjaźń, bo pozbawiona egoistycznego elementu zawłaszczenia drugiej osoby tylko dla siebie. Żeby kogoś kochać, bynajmniej nie trzeba z nim kopulować, a wręcz przeciwnie- tam gdzie w grę wchodzą relacje okołoseksualne i sam seks, to tam tzw.normalni, przeciętni ludzie nie umieją tego ogarnąć, włączają im się czysto odzwierzęce, egoistyczne reakcje, więc jak można mówić o miłości?
ego
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do