witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

witam

przez nico6 20 maja 2015, 13:41
nie mam zadnego pomysłu,zwlaszcza ze obecnie nie pracuję,wiec mnie nie stac na prywatną rehabilitację.Mam o tyle nieciekawa sytuację,ze operacje mi sie odradza,slusznie-przy kręgoslupie ryzyko jest ogromne,jeszcze jakos sie poruszam,nie chcialabym trafic na wozek i byc jeszcze wiekszym ciezarem dla rodzicow niz jestem.teraz to ja powinnam zajmowac sie nimi,a nie na odwrot.Tak więc ledwo przędne,nie moge nic dzwigac,dlugie stanie w pracy bardzo obciaza moj kręgoslup,dzwigniecie nawet 2kg rowniez,nie moge nawet wykonac schylenia pod kątem 20st.,bo przywraca mnie do pionu,jestem kaleką ale w swietle przepisow jestem sprawna i zdrowa.Błędne kolo to u mnie brak pracy z powodu stanu zdrowia i uposledzonych funkcji poznawczych,pamieci ze wzgledu na mase problemow przez ostatni rok,nie mam pojecia jak z tego wyjsc.Wstyd mi za siebie.Jeszcze rok temu mialam ogrom planow,marzen,zawsze bylam dosc aktywna fizycznie i chcialam uprawiac sporty,teraz nawet jazda na rowerze przechodzi moje mozliwosci.Jaki sens jest tego,ze rano sie budze? mam siedziec na necie,grac w gry,czytac ksiązki,nie pracując? lezec cale dnie? depresja tylko sie nasila,mam dosc wszystkiego...
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
10 kwi 2015, 18:41

witam

Avatar użytkownika
przez natrętek 20 maja 2015, 17:50
nico6, sytuacja rzeczywiście wydaje się patowa, bo to błędne koło. Pracy nie możesz podjąć, ze względu na opisywane przez Ciebie trudności a żeby się ich pozbyć lub zmniejszyć skutki ich działania potrzebujesz pracy. Wcale się nie dziwię, że coraz częściej dopadają Cię stany depresyjne, tym bardziej, że niesprawność zabrała Ci większość planów i marzeń, choćby nawet tą aktywność fizyczną.
Czy te problemy z kręgosłupem u Ciebie to jakaś wada wrodzona, czy nabyłaś tego z czasem ? Jeśli wada wrodzona to czy myślisz, że lekarze zrobili wszystko by Ci pomóc i zminimalizować skutki tego defektu ? No bo teraz widzę, że rozkładają ręce.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

witam

przez nico6 20 maja 2015, 19:49
to nabyta wada,pracowalam cięzko fizycznie,dopoki bylam sprawna,potem ciągnęłam zwolnienie lekarskie,na koniec zostalam zwolniona z pracy,pomimo ze chcialam wrocic i sprobowac czy podolam,nie dostalam szansy,"doradzono"mi najpierw sie wyleczyc,wczesniej wręczając wilczy bilet.
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
10 kwi 2015, 18:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

witam

Avatar użytkownika
przez natrętek 20 maja 2015, 20:42
Wilczy bilet, jak mam to rozumieć ? Mi się to kojarzy jedynie ze zwolnieniem dyscyplinarnym, ale Ty przecież byłaś na zwolnieniu i zapewne po pół roku pracodawca Cię zwolnił. Dlaczego nie poszłaś na świadczenie rehabilitacyjne ?
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

witam

przez nico6 20 maja 2015, 21:14
za porozumieniem stron,ale poinformowano mnie dlaczego juz nie chcą niesprawnej osoby ;) na swiadczenie nie poszłam,bo jak juz wspominalam-"tu nic nie ma"-zus
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
10 kwi 2015, 18:41

witam

Avatar użytkownika
przez natrętek 21 maja 2015, 00:17
No tak, orzecznik ZUS nie miał żadnych podstaw, by wydać orzeczenie, że rehabilitacja przywróci sprawność, skoro "tu nic nie ma". :bezradny:
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

witam

przez nico6 21 maja 2015, 13:22
no wiec co ja moge..
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
10 kwi 2015, 18:41

witam

Avatar użytkownika
przez natrętek 21 maja 2015, 14:09
Zatem czy coś planujesz ? Bo żyjąc w obecnym stanie równie dobrze można od razu położyć się do trumny w sensie metaforycznym.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

witam

przez nico6 21 maja 2015, 15:50
ja się już polożyłam.nie mam żanych planów,marzeń...wszystko zgasło
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
10 kwi 2015, 18:41

witam

Avatar użytkownika
przez natrętek 21 maja 2015, 18:41
Bardzo przykre to co piszesz, ale rozumiem twoją bezsilność i bezradność, bo sam doświadczam tych stanów w związku ze swoimi problemami :(
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

witam

przez nico6 21 maja 2015, 21:49
i co dalej? jak wyglada Twoja terazniejszosc i jak widzisz swoją przyszłość?
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
10 kwi 2015, 18:41

witam

przez koki89 21 maja 2015, 21:58
słuchajcie, ja przez nerwice straciłem kogoś dzięki komu miałem motywacje. Czuje się źle sam nie wiem co robić. Dobrze Cie rozumiem, bezradność. Co z przyszłością hmmmmm nie wiem
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
17 kwi 2015, 11:38

witam

Avatar użytkownika
przez natrętek 21 maja 2015, 23:11
Teraźniejszość nie wygląda dobrze a przyszłość jawi mi się w czarnych barwach.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

witam

przez nico6 21 maja 2015, 23:21
nie wiem jak skomentowac Wasze posty,jestesmy w czarnej dupie.ja probowalam.wczesniej przepsalam swoje zycie,zawsze z depresja w tle,kiedy sie obudzilam okazalo sie,ze za pozno na cokolwiek,dlatego pojecia nie mam co dalej.Przeliczylam sie,ze jestem otwarta na nauke,owszem,jakies tam rzeczy,ktore minimalnie choc mnie interesują-przyswoje,ale tez ni e za wiele,natomiast obowiazki w pracy,przyswajanie zagadnien z danej branzy przeroslo mnie,na pewno tez w duzej mierze z tego powodu,ze ogolnie jestem wycofana z zycia,zyje poza nawiasem niejako,spoleczenstwa.Jestem niewyksztalconym singlem,bezdzietnym,bez pracy i zdrowia,do glowy przychodza najczarniejsze scenariusze,nie moge nawet zapomniec sie w swiecie gier czy internetu,bo skromnie przędnę;) heh,co mi zostaje..
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
10 kwi 2015, 18:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do