Witam! - pasjonat psychologii

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam! - pasjonat psychologii

przez Guttormur 14 lis 2014, 16:57
Witajcie.
Jestem pasjonatem psychologii, absolwentem zarządzania zasobami ludzkimi, skończyłem wiele szkoleń z trenerami rozwoju osobistego.
Piszę artykuły i doradzam w sprawach dotyczących rozwoju osobistego, pewności siebie, poczuciu własnej wartości nieśmiałości, kłopotów w związkach, kontaktach interpersonalnych.
Prowadzę bloga na którym bardzo chętnie udzielam darmowych porad w problemach opisanych powyżej.
http://twojapewnoscsiebie.blogspot.com/
Z racji prowadzenia bloga nie czerpię żadnych korzyści - nie licząc satysfakcji :)
Przez formularz kontaktowy możecie zwracać się z każdym pytaniem.
Będę starał się także pomagać i na tym forum ;)
Serdecznie pozdrawiam
Zapraszam na bloga http://www.twojapewnoscsiebie.blogspot.com - oferuję bezpłatną pomoc w problemach psychologicznych, takich jak m.in.: brak pewności siebie, nieśmiałość, wyznaczanie i osiąganie celów, kłopoty w związkach.
(Z racji prowadzenia bloga nie czerpię żadnych korzyści materialnych)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 lis 2014, 20:01

Witam! - pasjonat psychologii

przez hipochondryczka777 14 lis 2014, 16:58
a znasz złoty środek jak poradzić sobie z hipochondrią ??
Posty
726
Dołączył(a)
26 wrz 2014, 20:28

Witam! - pasjonat psychologii

Avatar użytkownika
przez asl 14 lis 2014, 17:00
i z potwornymi lękami?? :szukam:
Avatar użytkownika
asl
Offline
Posty
311
Dołączył(a)
30 gru 2013, 15:38
Lokalizacja
DE

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam! - pasjonat psychologii

przez hipochondryczka777 14 lis 2014, 17:01
asl-też mam potworne lęki...:((
Posty
726
Dołączył(a)
26 wrz 2014, 20:28

Witam! - pasjonat psychologii

Avatar użytkownika
przez asl 14 lis 2014, 17:02
co sobie wymyślilaś? jaką chorobę?
Avatar użytkownika
asl
Offline
Posty
311
Dołączył(a)
30 gru 2013, 15:38
Lokalizacja
DE

Witam! - pasjonat psychologii

przez Guttormur 14 lis 2014, 17:07
hipochondryczka777, Twoja hipochondria na pewno ma jakieś podłoże psychiczne. Kiedyś rozmawiałem z człowiekiem, który był hipochondrykiem z takiego oto powodu - człowiekowi ciągle coś dolegało, od dzieciństwa. Po 20-stce przestał chorować. Dziwnym więc stanem dla niego było bycie zdrowym. Wymyślał i wmawiał sobie wszystkie możliwe choroby - psychiczne i fizyczne. Tylko mając przekonanie o złym stanie zdrowia czuł się sobą. Gdy usłyszał, że nic mu nie ma, sam sobie poczuł się obcym człowiekiem. Koniec końców pomogło leczenie farmakologiczne pod kątem nerwicy natręctw.

asl, jakimi dokładniej lękami? Musiałabyś mi dokładniej opisać od czego się zaczęło, jak Twoje lęki wyglądają i jak sobie próbowałaś z nimi radzić. Pierwszym rzutem, przeważnie najskuteczniejszym, jest leczenie farmakologiczne.
Zapraszam na bloga http://www.twojapewnoscsiebie.blogspot.com - oferuję bezpłatną pomoc w problemach psychologicznych, takich jak m.in.: brak pewności siebie, nieśmiałość, wyznaczanie i osiąganie celów, kłopoty w związkach.
(Z racji prowadzenia bloga nie czerpię żadnych korzyści materialnych)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 lis 2014, 20:01

Witam! - pasjonat psychologii

przez hipochondryczka777 14 lis 2014, 17:08
wcoraj uderzy łam się w głowe/chwilowo straciłam przytomność...wyszedł guz...no i się zaczęło...krwiak,obrzęk mózgu itp...byłam czoraj u lekarza ale tylko popatrzyła na głowę i powiedział ze jak będzie się coś działo to mam wrócić...więc siedzę jak na bombie.poza tym mam wieczny problem z gardłem-anginy i dziś mam znowu wkręt ,że już zaczyna mnie boleć...nic mi się nie chce brak chęci...kompletna dolina...i tak sobie sama ze sobą i swoimi myślami wysiaduję w tym strachu i napięciu...okropność...
a tobie co doskwiera najbardziej?

-- 14 lis 2014, 17:10 --

psychicznie leczę się już od kilku dobrych lat ale mam wrazenie ,że jest coraz gorzej i coraz też gorzej jest żyć z tym świństwem:((((((((
Posty
726
Dołączył(a)
26 wrz 2014, 20:28

Witam! - pasjonat psychologii

Avatar użytkownika
przez asl 14 lis 2014, 17:14
Guttormur napisał(a):hipochondryczka777, Twoja hipochondria na pewno ma jakieś podłoże psychiczne. Kiedyś rozmawiałem z człowiekiem, który był hipochondrykiem z takiego oto powodu - człowiekowi ciągle coś dolegało, od dzieciństwa. Po 20-stce przestał chorować. Dziwnym więc stanem dla niego było bycie zdrowym. Wymyślał i wmawiał sobie wszystkie możliwe choroby - psychiczne i fizyczne. Tylko mając przekonanie o złym stanie zdrowia czuł się sobą. Gdy usłyszał, że nic mu nie ma, sam sobie poczuł się obcym człowiekiem. Koniec końców pomogło leczenie farmakologiczne pod kątem nerwicy natręctw.

asl, jakimi dokładniej lękami? Musiałabyś mi dokładniej opisać od czego się zaczęło, jak Twoje lęki wyglądają i jak sobie próbowałaś z nimi radzić. Pierwszym rzutem, przeważnie najskuteczniejszym, jest leczenie farmakologiczne.

za farmakologię dziękuję bardzo.. brałam leki przez 5 lat i po odstawieniu teraz dopiero wiem co to znaczą prawdziwe lęki.. tak, tak, te antydepresanty pogłębiły tylko moją chorobę

-- 14 lis 2014, 16:17 --

hipochondryczka777 napisał(a):wcoraj uderzy łam się w głowe/chwilowo straciłam przytomność...wyszedł guz...no i się zaczęło...krwiak,obrzęk mózgu itp...byłam czoraj u lekarza ale tylko popatrzyła na głowę i powiedział ze jak będzie się coś działo to mam wrócić...więc siedzę jak na bombie.poza tym mam wieczny problem z gardłem-anginy i dziś mam znowu wkręt ,że już zaczyna mnie boleć...nic mi się nie chce brak chęci...kompletna dolina...i tak sobie sama ze sobą i swoimi myślami wysiaduję w tym strachu i napięciu...okropność...
a tobie co doskwiera najbardziej?

-- 14 lis 2014, 17:10 --

psychicznie leczę się już od kilku dobrych lat ale mam wrazenie ,że jest coraz gorzej i coraz też gorzej jest żyć z tym świństwem:((((((((

jak do dziś nic Ci nie jest to już nie masz sie co obawiać :smile:
a bierzesz leki na nerwicę?
Avatar użytkownika
asl
Offline
Posty
311
Dołączył(a)
30 gru 2013, 15:38
Lokalizacja
DE

Witam! - pasjonat psychologii

przez hipochondryczka777 14 lis 2014, 17:21
asl napisał(a):
Guttormur napisał(a):hipochondryczka777, Twoja hipochondria na pewno ma jakieś podłoże psychiczne. Kiedyś rozmawiałem z człowiekiem, który był hipochondrykiem z takiego oto powodu - człowiekowi ciągle coś dolegało, od dzieciństwa. Po 20-stce przestał chorować. Dziwnym więc stanem dla niego było bycie zdrowym. Wymyślał i wmawiał sobie wszystkie możliwe choroby - psychiczne i fizyczne. Tylko mając przekonanie o złym stanie zdrowia czuł się sobą. Gdy usłyszał, że nic mu nie ma, sam sobie poczuł się obcym człowiekiem. Koniec końców pomogło leczenie farmakologiczne pod kątem nerwicy natręctw.

asl, jakimi dokładniej lękami? Musiałabyś mi dokładniej opisać od czego się zaczęło, jak Twoje lęki wyglądają i jak sobie próbowałaś z nimi radzić. Pierwszym rzutem, przeważnie najskuteczniejszym, jest leczenie farmakologiczne.

za farmakologię dziękuję bardzo.. brałam leki przez 5 lat i po odstawieniu teraz dopiero wiem co to znaczą prawdziwe lęki.. tak, tak, te antydepresanty pogłębiły tylko moją chorobę

-- 14 lis 2014, 16:17 --

hipochondryczka777 napisał(a):wcoraj uderzy łam się w głowe/chwilowo straciłam przytomność...wyszedł guz...no i się zaczęło...krwiak,obrzęk mózgu itp...byłam czoraj u lekarza ale tylko popatrzyła na głowę i powiedział ze jak będzie się coś działo to mam wrócić...więc siedzę jak na bombie.poza tym mam wieczny problem z gardłem-anginy i dziś mam znowu wkręt ,że już zaczyna mnie boleć...nic mi się nie chce brak chęci...kompletna dolina...i tak sobie sama ze sobą i swoimi myślami wysiaduję w tym strachu i napięciu...okropność...
a tobie co doskwiera najbardziej?

-- 14 lis 2014, 17:10 --

psychicznie leczę się już od kilku dobrych lat ale mam wrazenie ,że jest coraz gorzej i coraz też gorzej jest żyć z tym świństwem:((((((((

jak do dziś nic Ci nie jest to już nie masz sie co obawiać :smile:
a bierzesz leki na nerwicę?


biorę...trochę mnie wyciszają...ale i tak z myślami nie mogę sobie poradzić...wieczne chodzenie po lekarzach,kupowanie leków...mój mąż chyba powoli ma mnie dosyć...
a ty skoro nie bierzesz leków jak sobie dajesz radę?
Posty
726
Dołączył(a)
26 wrz 2014, 20:28

Witam! - pasjonat psychologii

Avatar użytkownika
przez asl 14 lis 2014, 17:25
sama sie sobie dziwie jak daje rade..
ale jak brałam leki to nie miałam zupełnie żadnych lęków wiec Twoje leki może są jakoś niedobrane albo za małą dawkę masz?
Avatar użytkownika
asl
Offline
Posty
311
Dołączył(a)
30 gru 2013, 15:38
Lokalizacja
DE

Witam! - pasjonat psychologii

przez hipochondryczka777 14 lis 2014, 17:29
ok 1,5 miesiąca temu lekarz mi je właśnie zmienił ...wcześniej miałam potworne ataki paniki ...teraz są nerwy ale nie mam tak potwornych ataków paniki...zaczęłam też czytać dużo książek typu...lęli,depresja jak sobie radzić...troszkę mnie pozytywnie nastrajają kiedy je czytam tylko ciężko mi ich "treść" zastosować w życiu...najcięższy okres mam od sierpnia tego roku...obwaiam się co dalej z moim życiem...związkiem...
walczę jak tylko mogę:(
Posty
726
Dołączył(a)
26 wrz 2014, 20:28

Witam! - pasjonat psychologii

Avatar użytkownika
przez asl 14 lis 2014, 17:35
mam to samo - czytam książki ale nie potrafię sie za cholerę dostosować do tych rad.. chociaż próbuje.. ale jest coraz gorzej.. niedługo zaczynam psychoterapię, jesli nie pomoże to będę musiała znów sięgnać pewnie po te dziadowskie antydepy :(
nie wiem jakie masz problemy w zwiazku ale mąż powinien Cię wspierać.. mój mąż jeszcze parę lat temu nie rozumiał mojej choroby i też było zle ale teraz wie już o co chodzi i wspiera mnie jak może
Avatar użytkownika
asl
Offline
Posty
311
Dołączył(a)
30 gru 2013, 15:38
Lokalizacja
DE

Witam! - pasjonat psychologii

przez hipochondryczka777 14 lis 2014, 17:40
no maż niby mnie wspiera -tłumaczy mi różne sprawy ,że to moje wymysły itd..ale czasami mam wrażenie,że mnie nie rozumie-kiedy mówię mu ,że coś odczuwam jakiś ból lub tym podobne mówi mi wtedy ,że wymyślam! kiedy ja to odczuwam realnie...i w ten sposób dochodzi do spięć...ach czasami to już mu się nie dziwię bo ja sama często mam siebie dosyć...u psychologa byłam kilka razy bez większych efektów...stwierdziła najprościej ,że podłoże tego wszystkiego to moje dzieciństwo...
a ty co sobie "wkręcasz"??
Posty
726
Dołączył(a)
26 wrz 2014, 20:28

Witam! - pasjonat psychologii

Avatar użytkownika
przez asl 14 lis 2014, 17:43
ach od kilku dni prawie w ogóle nie spie i wkręcam sobie że w ogóle już po mnie i nie ma ratunku :cry:
oczywiście też mam bóle ale boję sie nawet do lekarza iśc
Avatar użytkownika
asl
Offline
Posty
311
Dołączył(a)
30 gru 2013, 15:38
Lokalizacja
DE

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do