Nowa...nie wiedzaca..

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Nowa...nie wiedzaca..

przez Asperka 30 lip 2014, 00:37
Hejka.
Od dluzszego zamiaru zastanawiam sie nad rozpoczeciem wizyt u psychologa. Najzwyczajniej w swiecie mam siebie dosc. Choruje na niedoczynnosc tarczycy i mimo lekow stany depresyjne i hustawki nastrojow mnie wykqnczaja. Aktualnie leze i bez powodu chce mi sie plakac...
Poza tym najprawdipodobniej mma nerwice. Nie umiem sie nie strwsowac czy nie denerwowac. Baaa przejmuje sie byle czym co zaowocowalo u mnie okresowymi bolami promieniujacymi e klatce pierdiowej.

Poza tym musze robic cos ciagle z rekoma...bez przerwy. Mam dosc ze na glupim egzaminie ustnym musze miec cokolwiek w rekach by sie skupic...

Jakby tego bylo malo nie ufam samej sobie. Ustawiajac budzik na dwoch telefonach potrafie co wieczor po 10 razy sprawdzax czy napewno ustawila. To samo jest z drzwiamy. Kuchenka. Oknami.


Mam dosc a przy tym boje sie isc do specjalisty by nnie nie wysmial...mam dopiero 24 lata...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
30 lip 2014, 00:29

Nowa...nie wiedzaca..

Avatar użytkownika
przez lovely 30 lip 2014, 02:29
Hej hej witam na forum:)
Ja ci nie radzę iść do psychologa bez diagnozy - to trochę bez sensu, ponieważ różni specjaliści pracują w różnych nurtach i zajmują się różnymi zaburzeniami i problemami - więc najpierw najlepiej byłoby mieć diagnozę co się dzieje, a później dobrać odpowiedniego specjalistę który się czymś takim dobrze zajmuje.

Biorąc pod uwagę to że masz niedoczynność a więc typowo biologiczny problem warto by było raczej najpierw się przejść do psychiatry - to lekarz i będzie bardziej kwalifikowany do tego żeby spojrzeć całościowo na problem, a nie tylko od strony psychologicznej :)
gg 45603073
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
17 gru 2012, 18:07

Nowa...nie wiedzaca..

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 lip 2014, 02:36
Asperka, Najlepiej byłoby pójść do psychiatry i poprosić o skierowanie na psychoterapię.
Jeśli nie jesteś przekonana do tej formy leczenia... niestety, niczego innego doradzić nie mogę.Żeby terapia odniosła pozytywne skutki, trzeba chcieć nastawić się na zmiany.
Psychiatra i psychoterapeuta to specjaliści, jak inni...
W wieku 24 lat powinnaś wiedzieć, że nie gryzą ;) Są od tego, żeby pomóc, a nie wyśmiewać.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nowa...nie wiedzaca..

przez Laura1234 30 lip 2014, 11:08
Asperka, bardzo Cię rozumiem tez się bałam że mnie psychiatra wyśmieje, a byłam u niego mając 17 lat:(. To smutne że tak w młodym wieku chorujemy. Obecnie mam 20 lat. Mam podobne objawy do Ciebie. Mam podejrzenie niedoczynności tarczycy choć hormony mam w normie tylko TSH jest w górnej granicy. Musisz pójść do psychiatry bo to Ci samo nie przejdzie. Dasz radę zobaczysz. Skąd jesteś? bo ja z okolic Krakowa.:)
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
21 lip 2014, 20:35

Nowa...nie wiedzaca..

Avatar użytkownika
przez sailorka 30 lip 2014, 12:02
Idź do psychiatry, ale jak będzie rozmawiał z Tobą krócej niż 20 minut, to znajdź innego.
Cześć, jestem czubkiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10529
Dołączył(a)
27 sty 2014, 00:41

Nowa...nie wiedzaca..

Avatar użytkownika
przez lovely 30 lip 2014, 12:26
serio takie rzeczy się zdarzają przy pierwszej wizycie!? wow
gg 45603073
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
17 gru 2012, 18:07

Nowa...nie wiedzaca..

przez Asperka 30 lip 2014, 14:16
Jestem z Warszawy.
Bede sie musiala zastanowic nad ta psychoterapia bo tak naprawde moje probkemy zaczely sie juz w liceum wiec dobre pare lat temu. Poczatkowo sama je uspilam na ok 2 lata myslac ze zwalczylqm. Potem zdalam sobie sprawe ze to bylo naiwne myslenie.

Moj problem polega w tym z tym pwychiatra ze aktualnie bywalam u wielu lekarzy i czuje sie jak jakas hipohondryczka. Nie lubie sie uzewnetrzniac bo zawsze mam uczucie ze ludzie mysla ze przesadzam ze co ich to obchodzi. No i nie mam zaufania do lekarzy. Endokrynologa od tarczycy bede zmienia juz 4 raz -.-

Dzieki kochani za wsparcie!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
30 lip 2014, 00:29

Nowa...nie wiedzaca..

Avatar użytkownika
przez lovely 30 lip 2014, 14:27
Ale właśnie na pomaganiu w takich problemach polega praca psychiatry :) Co oni by zrobili bez nas? :D:D
I akurat u psychiatry można sobie spokojnie poprzesadzać do woli - bo to nic innego jak pokazanie własnych objawów. Nawet jeśli trochę sobie hipochondryzujesz - to przecie właśnie psychiatryczna działka :)
W sumie to chyba jedyny rodzaj lekarza u którego bywałam - do którego lubię sobie pójść.
gg 45603073
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
17 gru 2012, 18:07

Nowa...nie wiedzaca..

przez Laura1234 30 lip 2014, 14:43
Asperka a ty poziom TSH miałaś bardzo wysoki bo ja mam 4,04 a norma jest do 4,20 niby mieszczę się w normie ale lekarz już mi coś gadał że mogę mieć subkliniczną niedoczynność. Jak myślisz mogę mieć niedoczynność tarczycy? do endokrynologa mma dopiero na listopad. Nie jesteś hipochondryczką. Patrząc na to obiektywnie to wcale śmiać mi się z tego nie chciało, psychiatra tez się nie będzie śmiał. Lovely wiesz ja byłam u psychiatry i moja wizyta trwała 5 minut takie rzeczy to częstość z tego co widziałam. Nie każdy umie być otwarty i dużo osobie gadać. Jak masz tak lovely to Ci bardzo zazdrosczę:)
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
21 lip 2014, 20:35

Nowa...nie wiedzaca..

przez Asperka 30 lip 2014, 19:06
Laura mozesz miec niedoczynnosc. U zdrowej mlodej osobt tsh powinno byc e granicach 1/2 do 2.5.

-- 30 lip 2014, 19:07 --

A wiecie gdzie w Warszawie znajde w miare dobrego i bezplatnego psychiatre?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
30 lip 2014, 00:29

Nowa...nie wiedzaca..

Avatar użytkownika
przez lovely 31 lip 2014, 08:34
Laura1234, ja też nie lubię dużo o sobie gadać więc się nie zagłębiałam w jakieś psychologie tylko prosto o objawach i tym jak się czuję. Z przyjemnością pójścia do psychiatry chodzi mi o to, że dla mnie to była straszna ulga: bo w końcu ktoś potraktował serio to co się ze mną dzieje - jak coś czym trzeba się zająć a nie jak jakiś kaprys, przesadzanie, użalanie się nad sobą czy dziwność (jak wszyscy inni ludzie).
gg 45603073
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
17 gru 2012, 18:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do