może depresja to nic innego jak nieumiejętność zmotywowania?

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

może depresja to nic innego jak nieumiejętność zmotywowania?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 19 lut 2012, 22:44
Wielu ludzi kojarzy nerwicę z nerwowym cholerycznym usposobieniem z silnym okazywaniem emocji. Po mnie nie widać zbytnio abym się czymś denerwował, przejmował wielu zwłaszcza tych co mnie mniej znają uważa wręcz przeciwnie że niczym się nie przejmuje, jestem wyluzowany.
Gadki typu co się tak przejmujesz nic nie dają choć osoby które to mówią nie mają złych intencji chcą pomóc ale nie mają dość empatii aby wczuć się w sytuacje osób nadwrażliwych czy z nerwicą.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17042
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

może depresja to nic innego jak nieumiejętność zmotywowania?

Avatar użytkownika
przez Enoona 20 lut 2012, 00:11
może macie rację, że nie jesteśmy do końca leniami, ja się bardzo przejmuję tym, jak nie mogę się zmotywować, przez całą sesje jest mi niedobrze, przewraca mi się w żołądku i nierzadko mam biegunki... do tego cała się drapie, wychodzą mi czerwone plamy, obgryzam paznokcie i skórki, aż do krwi i bólu... w sumie to nie tylko podczas sesji...

Ale powiem Wam, żeby nie rezygnować z ludzi... jednak istnieją na tym świecie wspaniali ludzie, właśnie wracam ze spaceru z przyjacielem, który pomimo tej ochydnej pogody przeszedł ze mną pół miasta i cierpliwie słuchał, choć nie miałam za przyjaznych tematów do rozmowy...
Ciśnie mi się na myśl cytat:
"Z czasem zrozumiesz, że w miłości nie ma ryzyka. Od tysięcy lat ludzie szukają się i odnajdują" i nie mówie tu koniecznie o damsko męskiej miłości, tylko o takim zrozumieniu i wsparciu :) które życzę każdemu z Was!

(i piszę to ja... osoba, która do tej pory nie zrobiła dziś nic, tylko przeryczała cały dzień, a teraz jest mi dobrze... wmiare.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
11 sty 2012, 01:30

może depresja to nic innego jak nieumiejętność zmotywowania?

Avatar użytkownika
przez Iqwet 20 lut 2012, 21:22
ja również wczorajszy dzień przepłakałam aż do bólu oczu;/ myślałam że mi soczewki wypłyną.. a dziś? Mimo szczerych chęci i woli walki nie mam się czym chwalić.. przegrałam walkę ze smokiem i chowam sie do bezpiecznej mysiej dziury.. może to i lepiej nie chcę ryzykować powrotu do tabletek.. i tak wytrzymałam 2 miesiące ponad normę..
Tylko spokój nas uratuje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
19 lut 2012, 11:14
Lokalizacja
mazowieckie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do