zdrada

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

zdrada

przez piotrekd04 12 lis 2011, 12:03
no ale już zaczynacie szukać problemów, których ja w tym opisie nie widzę...
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
02 wrz 2011, 23:10

zdrada

przez Stylow 12 lis 2011, 12:03
paradoksy, eno, nie podrzucaj wszystkich pod jedną kreske. A ja bym chciała do psychologa, a odobno niepełnoletni mają isc z rodzicami. A matce nie powiem. Albo mnie wyśmieje albo do kościola zaprowadzi na egzorcyzmy, i co?
Stylow
Offline

zdrada

przez Ołóweks 12 lis 2011, 12:04
piotrekd04, nie mogę się z Tobą zgodzić. To, że zdradził, to fakt - popełnił błąd. Ale nie tylko on w tym momencie powinien coś robić. Związek nie rządzi się tymi prawami, że jedna osoba robi jedno, a druga robi drugie. Z taką postawą jaką radzisz daleko się nie zajedzie.

To nie Twój problem paradoksy. Ale oczywiście kulturalnie komuś dowalić jest fajnie, prawda?
Ołóweks
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

zdrada

przez paradoksy 12 lis 2011, 12:05
Mirabeleee, chodzi o to, że forum ma charakter informacyjny a nie bezpłatnych porad psychologiczny.

zdrada i problemy z zaufaniem po fakcie to nie jest problem psychologiczny, tylko normalna reakcja na wydarzenie :roll:
paradoksy
Offline

zdrada

przez Ołóweks 12 lis 2011, 12:07
A czy stoi coś na przeszkodzie, by o tym ktoś z nią pogadał?

Na poprzednim forum, na jakim byłem, rozmowa o problemach była na porządku dziennym i wielu ludziom to pomagało. Ale jeśli to forum ma "charakter informacyjny" to równie dobrze wystarczy tu jedna jedyna osoba, która te informacje przekaże, a reszta użytkowników jest tu wówczas zbędna.
Ostatnio edytowano 12 lis 2011, 12:09 przez Ołóweks, łącznie edytowano 1 raz
Ołóweks
Offline

zdrada

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 12 lis 2011, 12:07
Basiu, ale może ona nie oczekuje porad psychologicznych tylko zwyczajnej ludzkiej rozmowy :) z innymi ludźmi, możenie ma znajomych w realu z którymi mogłaby porozmawiać i uzyskać wsparcie, to forum służy też do takich celów przecież:)

i dajcie już spokój bo kobieta więcej tu nie zajrzy,a wsparcie jej się pewnie przyda :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

zdrada

przez piotrekd04 12 lis 2011, 12:08
Ołóweks napisał(a):piotrekd04, nie mogę się z Tobą zgodzić. To, że zdradził, to fakt - popełnił błąd. Ale nie tylko on w tym momencie powinien coś robić. Związek nie rządzi się tymi prawami, że jedna osoba robi jedno, a druga robi drugie. Z taką postawą jaką radzisz daleko się nie zajedzie.

To nie Twój problem paradoksy. Ale oczywiście kulturalnie komuś dowalić jest fajnie, prawda?


jestem w udanym związku od 5 lat więc wiem co mówię, a twierdzenie, że osoba zdradzona jest odpowiedzialna za odzyskanie zaufania do partnera jest po prostu obrzydliwe.... ten kto zaufanie zniszczył musi je odzyskać.... w przeciwnym wypadku doprowadzisz do tego, że kobieta będzie się obwiniać, że nie potrafi zaufać mężowi, który ją zdradził... toż to kuriozum jakieś ;/
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
02 wrz 2011, 23:10

zdrada

przez paradoksy 12 lis 2011, 12:10
Ołóweks, może wyjdź na zewnątrz i ochłoń :roll:


pisałam że nie ma złotej rady, ani złotego środka. skoro rozmowy nie pomagają to chyba warto porozmawiać na tle terapeuty (terapia dla par), bądź omówić swój problem z terapeutą indywidualnie.
paradoksy
Offline

zdrada

przez Ołóweks 12 lis 2011, 12:13
piotrekd04 napisał(a):jestem w udanym związku od 5 lat więc wiem co mówię, a twierdzenie, że osoba zdradzona jest odpowiedzialna za odzyskanie zaufania do partnera jest po prostu obrzydliwe.... ten kto zaufanie zniszczył musi je odzyskać.... w przeciwnym wypadku doprowadzisz do tego, że kobieta będzie się obwiniać, że nie potrafi zaufać mężowi, który ją zdradził... toż to kuriozum jakieś ;/


Nie powiedziałem tego. Powiedziałem tyle, że związek to swego rodzaju kooperacja. Możesz sobie być w udanym związku i dziesięć razy dłużej, ale jest udany tylko dlatego, że jednak Ciebie partnerka nie zdradziła, albo nie rozbiła szklanki, na co Ty wówczas odpowiedziałbyś zgodnie z Twoim nastawieniem "sama to sobie sprzątaj".
Jeśli on zdradził, odpowiedzialność jest po jego stronie. Ale nakłanianie do konformizmu w tej sytuacji jest z kolei w moich oczach obrzydliwe i mnie krew zalewa jak widzę pragnienie zemsty w związku i nakłanianie do podżegania problemu.


Pisałaś to, ale stosując pewne negatywne metody przekazu.
Ołóweks
Offline

zdrada

przez Stylow 12 lis 2011, 12:14
paradoksy, jesteś strasznie jednokierunkowa..
Stylow
Offline

zdrada

przez paradoksy 12 lis 2011, 12:18
Mirabeleee napisał(a):paradoksy, jesteś strasznie jednokierunkowa..

to znaczy?
masz jakąś radę dla autorki tematu?
paradoksy
Offline

zdrada

przez piotrekd04 12 lis 2011, 12:18
Ołóweks napisał(a):
piotrekd04 napisał(a):jestem w udanym związku od 5 lat więc wiem co mówię, a twierdzenie, że osoba zdradzona jest odpowiedzialna za odzyskanie zaufania do partnera jest po prostu obrzydliwe.... ten kto zaufanie zniszczył musi je odzyskać.... w przeciwnym wypadku doprowadzisz do tego, że kobieta będzie się obwiniać, że nie potrafi zaufać mężowi, który ją zdradził... toż to kuriozum jakieś ;/


Nie powiedziałem tego. Powiedziałem tyle, że związek to swego rodzaju kooperacja. Możesz sobie być w udanym związku i dziesięć razy dłużej, ale jest udany tylko dlatego, że jednak Ciebie partnerka nie zdradziła, albo nie rozbiła szklanki, na co Ty wówczas odpowiedziałbyś zgodnie z Twoim nastawieniem "sama to sobie sprzątaj".
Jeśli on zdradził, odpowiedzialność jest po jego stronie. Ale nakłanianie do konformizmu w tej sytuacji jest z kolei w moich oczach obrzydliwe i mnie krew zalewa jak widzę pragnienie zemsty w związku i nakłanianie do podżegania problemu.


Pisałaś to, ale stosując pewne negatywne metody przekazu.


co ma cholera rozbita szklanka do zdrady? Ty może czytaj swoje posty po dwa razy zanim je wrzucisz? jakie podżeganie, jaki konformizm i jaka zemsta? kobieta ma prawo wyrazić swoje uczucia po zdradzie inaczej ich tłumienie ją zniszczy psychicznie bo te emocje wrócą tylko już nie jako emocje a jako lęki, depresje itp. więc nie sugeruj, że kobieta jest tu w jakikolwiek sposób współodpowiedzialna, bo ma prawo nie ufać po tym mężowi, podobnie jak mąż powinien się o odzyskanie tego zaufania starać a nie odwrotnie, cholera to jest takie proste....
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
02 wrz 2011, 23:10

zdrada

przez Stylow 12 lis 2011, 12:19
Nie mam rady, złotej paradoksy, chodzi o to, że wszystko chcesz potraktować jasno, az ZA jasno.
Przez to bulwersuje Cię fakt, że nie ma złotych rad, nie mam racji?
Stylow
Offline

zdrada

przez paradoksy 12 lis 2011, 12:21
nie powiedziałabym, że zdradzona jest winna zdrady, tylko ze czegoś osobie zdradzającej w związku brakowało. mimo to, uważam że normalna osoba i partner, któremu zależy na partnerce nie idzie od razu do łóżka z inną, tylko najpierw przedstawia swój punkt widzenia, to co mu nie pasuje, czego mu brakuje. rozmawia o tym co chciałby zmienić, a nie idzie się po prostu pieprzyć. bo z jakiegoś powodu idzie, prawda?

-- 12 lis 2011, 12:23 --

Mirabeleee, nie masz racji. irytują mnie pytania retoryczne zadane pod kątem oczekiwania odpowiedzi.
paradoksy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do