Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
basiula1982

zdrada

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich serdecznie :) nazywam sie Baska.Moim problemem jest zazdrosc odkad dowiedzialam sie ze moj maz mnie zdradzil nie potrafie sobie z tym poradzic nie spie po nocach ciagle placze.Bardzo kocham mojego meza On i nasza corka sa miloscia mojego zycia ale teraz nie potrafie sie pozbierac nie potrafie z tym zyc nie umiem zaufac mojemu mezowi mimo tego ze bardzo mi na nim zalezy.prosze o jakas rade co mam zrobic zeby moc normalnie zaczac zyc zeby nie zwariować bo jak narazie jest bardzo zle choc moj maz sie bardzo stara i widze ze zaluje bardzo tego co zrobil ja nie potrafie przestac o tym myslec...Co mam dalej robic prosze o pomoc.z gory dziekuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wołasz o pomoc, tylko pukasz nie do tych drzwi.

Wielu ludzi ma większe problemy, nie mówię, że zdrada jest czymś błahym, broń Boże!

Nikt Ci nie odpisał, bo nikt nie powie Ci nic pocieszającego. Masz problem z psychiką, czy się załamałaś? Jeśli się załamałaś - czas leczy rany.

Jeśli masz fobie społeczną wywołaną brakiem ufności do ludzi. To mamy problem. Jeśli nie, sory. Nie te drzwi..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mirabeleee, Chyba nie masz do końca racji. Myślę ,że to jest problem , który jak najbardziej "pasuje" na to forum.

 

basiula1982, Niestety nie ma takiej rady :( Wg mnie powinniście się wybrać na terapię małżeńską i tam się z tym problemem uporać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

wiola173, no toż właśnie, jedyna rada. są terapie malżeńskie. ale sądze, że tu jednak chodzi o lęk, najbardziej. z lękiem to tutaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak najbardziej chodzi o lęk i o brak zaufania ktory mnie przeraza wiem ze niszcze teraz wszystko co jest dobrego w naszym zwiazku ale nie umiem o niczym innym myslec caly czas mam w glowie to wszystko...tak sobie mysle moze ja mam juz depresje???????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Wołasz o pomoc, tylko pukasz nie do tych drzwi.

Wielu ludzi ma większe problemy, nie mówię, że zdrada jest czymś błahym, broń Boże!

 

Ocenianie rangi czyjegoś problemu to rzecz, która ani Ciebie ani mnie nie powinna zajmować. Problem jest problemem. To, jak człowiek przeżywa daną sprawę, to kwestia indywidualna.

 

Nikt Ci nie odpisał, bo nikt nie powie Ci nic pocieszającego. Masz problem z psychiką, czy się załamałaś? Jeśli się załamałaś - czas leczy rany.

Jeśli masz fobie społeczną wywołaną brakiem ufności do ludzi. To mamy problem. Jeśli nie, sory. Nie te drzwi..

 

"Czas leczy rany". To, że jakieś powiedzonko funkcjonuje w polskim języku nie oznacza, że stosując tę mądrość ludową faktycznie przekazujesz coś mądrego i prawdziwego. Zazwyczaj jest to tylko mit, którym się ludzie kierują, bo im się nagle przypomniał, a potem mają przerąbane. Kiedyś się załamałem i czas nie uleczył ran, tylko otworzył drzwi kolejnym sprawom.

 

Jest tu gdzieś zakaz wstępu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ołóweks, niet. Mam w sobie za dużo emocji, pisząc coś na "hura" łatwo się rani. Przepraszam, źle to rozegrałam. Jak zwykle z resztą..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie wiem, co mógłbym doradzić, bo nigdy z czymś takim nie miałem wspólnego. Możesz mi powiedzieć, kiedy się o tym dowiedziałaś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ale jakiej Ty pomocy oczekujesz? nie jesteśmy psychiatrami, psychologami ani terapeutami. nie ma złotej rady, ani złotego środka.

 

dlaczego wszyscy szukają tu jakiegoś vademecum na udane życie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Bo chcą o tym porozmawiać. Do psychologa czy psychiatry nie chcą iść, nie wiedzą co robić. Więc powiedz mi, gdzie mają się z tym udać? Do sąsiada, który wszystko rozpowie po okolicy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

myślę, że trochę przesadzacie, zaraz wyjdzie, że kobieta ma fobie społeczną, agorafobie, albo jakiś zespół Otella... to normalne po zdradzie.... kochana masz prawo do tych wszystkich uczuć, masz prawo być wściekła, masz prawo mu nie ufać itd. to po jego stronie stoi obowiązek odzyskania statusu quo w waszym związku, a jeśli oboje sobie nie radzicie no to terapia małżeńska... pamiętaj tylko, że masz prawo do tych wszystkich uczuć i nie bój się ich, nie tłum ich w sobie dla jakiegoś "wyższego dobra" a z drugiej strony spróbuj to jakoś odreagować... spotkaj się ze znajomymi, może jakiś wypad z przyjaciółkami na kilka dni, żebyś mogła nabrać do tego dystansu nie byłby głupim pomysłem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

piotrekd04, nie przypisaliśmy jej fobii..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ołóweks, a to mój problem, bo....?

gdzie mają iść? sąsiad nie pomaga, koleżanka nie pomaga to chyba wyjście jest jasne?

psychiatra, psycholog

ale nikt tu nikogo zmuszał nie będzie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no ale już zaczynacie szukać problemów, których ja w tym opisie nie widzę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

paradoksy, eno, nie podrzucaj wszystkich pod jedną kreske. A ja bym chciała do psychologa, a odobno niepełnoletni mają isc z rodzicami. A matce nie powiem. Albo mnie wyśmieje albo do kościola zaprowadzi na egzorcyzmy, i co?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

piotrekd04, nie mogę się z Tobą zgodzić. To, że zdradził, to fakt - popełnił błąd. Ale nie tylko on w tym momencie powinien coś robić. Związek nie rządzi się tymi prawami, że jedna osoba robi jedno, a druga robi drugie. Z taką postawą jaką radzisz daleko się nie zajedzie.

 

To nie Twój problem paradoksy. Ale oczywiście kulturalnie komuś dowalić jest fajnie, prawda?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mirabeleee, chodzi o to, że forum ma charakter informacyjny a nie bezpłatnych porad psychologiczny.

 

zdrada i problemy z zaufaniem po fakcie to nie jest problem psychologiczny, tylko normalna reakcja na wydarzenie :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A czy stoi coś na przeszkodzie, by o tym ktoś z nią pogadał?

 

Na poprzednim forum, na jakim byłem, rozmowa o problemach była na porządku dziennym i wielu ludziom to pomagało. Ale jeśli to forum ma "charakter informacyjny" to równie dobrze wystarczy tu jedna jedyna osoba, która te informacje przekaże, a reszta użytkowników jest tu wówczas zbędna.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Basiu, ale może ona nie oczekuje porad psychologicznych tylko zwyczajnej ludzkiej rozmowy :) z innymi ludźmi, możenie ma znajomych w realu z którymi mogłaby porozmawiać i uzyskać wsparcie, to forum służy też do takich celów przecież:)

 

i dajcie już spokój bo kobieta więcej tu nie zajrzy,a wsparcie jej się pewnie przyda :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
piotrekd04, nie mogę się z Tobą zgodzić. To, że zdradził, to fakt - popełnił błąd. Ale nie tylko on w tym momencie powinien coś robić. Związek nie rządzi się tymi prawami, że jedna osoba robi jedno, a druga robi drugie. Z taką postawą jaką radzisz daleko się nie zajedzie.

 

To nie Twój problem paradoksy. Ale oczywiście kulturalnie komuś dowalić jest fajnie, prawda?

 

jestem w udanym związku od 5 lat więc wiem co mówię, a twierdzenie, że osoba zdradzona jest odpowiedzialna za odzyskanie zaufania do partnera jest po prostu obrzydliwe.... ten kto zaufanie zniszczył musi je odzyskać.... w przeciwnym wypadku doprowadzisz do tego, że kobieta będzie się obwiniać, że nie potrafi zaufać mężowi, który ją zdradził... toż to kuriozum jakieś ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ołóweks, może wyjdź na zewnątrz i ochłoń :roll:

 

 

pisałam że nie ma złotej rady, ani złotego środka. skoro rozmowy nie pomagają to chyba warto porozmawiać na tle terapeuty (terapia dla par), bądź omówić swój problem z terapeutą indywidualnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

jestem w udanym związku od 5 lat więc wiem co mówię, a twierdzenie, że osoba zdradzona jest odpowiedzialna za odzyskanie zaufania do partnera jest po prostu obrzydliwe.... ten kto zaufanie zniszczył musi je odzyskać.... w przeciwnym wypadku doprowadzisz do tego, że kobieta będzie się obwiniać, że nie potrafi zaufać mężowi, który ją zdradził... toż to kuriozum jakieś ;/

 

Nie powiedziałem tego. Powiedziałem tyle, że związek to swego rodzaju kooperacja. Możesz sobie być w udanym związku i dziesięć razy dłużej, ale jest udany tylko dlatego, że jednak Ciebie partnerka nie zdradziła, albo nie rozbiła szklanki, na co Ty wówczas odpowiedziałbyś zgodnie z Twoim nastawieniem "sama to sobie sprzątaj".

Jeśli on zdradził, odpowiedzialność jest po jego stronie. Ale nakłanianie do konformizmu w tej sytuacji jest z kolei w moich oczach obrzydliwe i mnie krew zalewa jak widzę pragnienie zemsty w związku i nakłanianie do podżegania problemu.

 

 

Pisałaś to, ale stosując pewne negatywne metody przekazu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

paradoksy, jesteś strasznie jednokierunkowa..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
paradoksy, jesteś strasznie jednokierunkowa..

to znaczy?

masz jakąś radę dla autorki tematu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×