Suchar na dzisiaj :)

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez korres1 04 kwi 2007, 22:02
Hmmm, chyba nieżle Ci któraś dopiekła. Lepiej się nie zastanawiaj z kim się wiązałeś. Z myślenia o związkach nie wynikają dobre rzeczy :shock:
Ale miało o kawałach być.
- Co robią bracia kaczynscy na korcie tenisowym?
- graja w siatkowke!
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez Zorki 04 kwi 2007, 22:38
korres1 napisał(a):Hmmm, chyba nieżle Ci któraś dopiekła.

Nadinterpretujesz. Jak to baba ;)



Wysoko w górach, hen wysoko w lodowej grocie siedzą dwa straszliwe Yeti.
Mniejszy straszliwy Yeti w pewnej chwili pyta większego:
- Tato, a powiedz mi, dlaczego nie jemy tych zamarzniętych ludziów z cmentarza ?
- Bo widzisz, synku - odpowiada większy straszliwy Yeti - ludzie z gruntu są źli.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez ashley 05 kwi 2007, 23:08
hehe :D wniosek jest jeden: jesteśmy źli :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Zorki 06 kwi 2007, 03:16
ashley napisał(a):hehe :D wniosek jest jeden: jesteśmy źli :D

Tak.
A gdzie dowcip?


Mąż do żony:
- Już od 17 lat, co bym nie powiedział, to zawsze musisz mnie poprawiać!
- Od 18 lat...


Maksyma fotografującego niedźwiedzie: "Nie musisz być szybszy od niedźwiedzia, wystarczy, ze będziesz szybszy od swojego asystenta".
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez ewelin 11 kwi 2007, 04:40
rozmowa z moim mężem:
dałam się przekonać na wypad w sobote i oczywiście zaczełam ustalać każdy punkt programu, łącznie z tym co będę pić:
-kurde, nie wiem czy to ma sens co ja tam będe robić,nawet piwa nie mogę wypić
- to kupie ci redbulla- nie zniechęcony małżonek
-przecież wiesz,że nie mogę
-to może soczek z magnezem? :)
Nie traktuj życia zbyt serio i tak żyw z niego nie wyjdziesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
12 lip 2006, 23:09
Lokalizacja
3miasto

Avatar użytkownika
przez korres1 11 kwi 2007, 21:04
Zorki napisał(a):
korres1 napisał(a):Hmmm, chyba nieżle Ci któraś dopiekła.

Nadinterpretujesz. Jak to baba ;)


A Ty, jak to facet, nie masz poczucia humoru na temat własnego rodzaju (męskiego) :roll:
Kolega mówi : ja ważę 70 kg. A że jest chudy, to śmiejemy się, że pewnie w butach. A on: - Nie, zupełnie rozebrany....
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez Zorki 11 kwi 2007, 23:12
korres1 napisał(a):A Ty, jak to facet, nie masz poczucia humoru na temat własnego rodzaju (męskiego) :roll:

Dokładnie! Dlatego czepiam się cudzych dowcipów.


Salcia przychodzi do rabina, bo chce się rozwieźć.
- Jakiż to powód, moja Salcie? - pyta Rebe.
- Mój mąż ma brzydkie nazwisko.
- A jak się nazywa?
- Lampe!
Salcie dostała rozwód. Po kilku tygodniach przychodzi do Rebe w sprawie ślubu. Rebe wziął księgę by zanotować datę i pyta Salcie o nazwisko narzeczonego.
- Lampe!
- Salcie - mówi Rebe, - ja tu czegoś nie rozumiem. Dopiero co rozwiodłaś się z Lampe z powodu brzydkiego nazwiska a teraz wychodzisz z powrotem za Lampe?
- Bo tamto było Lampe wiszące, a to jest Lampe stojące.


Kłótnia dwóch Żydów. Nie mogą dojść do porozumienia a chcą wyjaśnić problem. Idą więc do rabina.
Jeden: Rabi, to ja mam rację.
Rabin: Tak, masz rację.
Drugi: Rabi, to ja mam rację.
Rabi: Tak, Ty masz rację.
Trzeci Żyd się temu przysłuchuje i mówi:
- Przecież to niemożliwe, żeby oni obaj mieli rację.
Rabi: I Ty też masz rację.


Goldman siedzi w parku i czyta "Der Sturmer". Podchodzi do niego zbulwersowany Epstein:
- Goldman, jak ci nie wstyd czytać takie antysemickie czasopismo?!
A Goldman na to:
- Ależ, Epstein, gdy ja otwieram naszą żydowską gazetę to tam tylko: pogromy, pobicia Żydów, spalone synagogi. A otwieram takiego Sturmera, a tu: Żydzi opanowali handel, Żydzi wyciągają ręce po banki, Żydzi rządzą światem. Jak to się przyjemnie czyta!
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 kwi 2007, 14:15
fragmenty rozmów IRC (bash.org.pl):

<Cyb> Słuchaj, jaka historia
<Alq> dajesz
<Cyb> Koleżance mojej kuzynki
<Cyb> coś sie złego działo w pochwie i okolicach, jakieś swędzenie i te sprawy
<Cyb> To poszła do lekarza
<Cyb> i lekarz tam wykrył jakiegoś grzyba
<Cyb> i nie wiedział, jak go leczyc, bo on wystepuje tylko u trupów
<Alq> ano, trupów sie nie leczy :P
<Cyb> ale zczaj to
<Cyb> jej facet pracuje w kostnicy...

<654xxxx> dzieki pawel ze dales mi namiary na ta Mariolke. Calkiem fajna dupa, daje się pukac nawet w kakao, ale nie chce ssac :/ to jest jej wada
<654xxxx> strasznie Cie chwalila, ze niezly ogier jestes :P mowila, ze dwa dni temu ostro szaleliscie u niej
<654xxxx> a tak ogolnie, to co slychac?
<pawel> Hej. Tu Aga – pewnie mnie nie znasz… Jestem z Pawłem od prawie roku. Nie ma go teraz, ale bądź pewien – przekaże mu, że pisałeś.

<Tom> Ej, wytłumacz mi o co biega. Dzwoni moja dziewczyna i składa mi życzenia. Powaliło ją czy jak? Urodziny mam w październiku a imieniny w grudniu. Dzisiaj jest jakieś święto?
<GK> 23.06 - Dzień Ojca :D
<Tom>...
<Tom>o ja /cenzura/...
<Gk> Wszystkiego najlepszego stary! :))

<tomasz> ta magda to /cenzura/ jednak jest
<magda> co???
<tomasz> fuck zle okno

<absinth> omg
<absinth> moj stary przeszedl cale call of duty
<misiek> co w tym zlego lub dziwnego?
<absinth> ta, ale on w przedostaniej misji sie mnieu pyta czy mozna colta na inna bron zmienic

<kasia> czesc, kasia jestem, poklikamy?
<alex> mało chętnie
<kasia> a dlaczego?
<alex> właśnie sie dowiedziałem że wyrzucili mnie ze studiów, pokłóciłem się z dziewczyną którą kocham i rozbiłem nasz związek z którym wiązałem duże nadzieje na przyszłośc i ogólnie świat mi się wali na głowę.
<kasia> aha :)
<kasia> masz może zdjęcie?

<4805207> jestes?
<InOsAK> tak
<4805207> czesc mam prosbe
<4805207> potrzebuje serial do mks2006
<4805207> masz moze???
<InOsAK> a czemu sie pytasz?
<4805207> bo myslałem ze moze mi udostepnisz
<InOsAK> dobra poszukam
<InOsAK> 5P13R-D4L4J-1KUP5-30RY6-1N4Ł4
<4805207> niedziala

<markit> wczoraj wyszedłem na stare miasto, a tam pelno dresow pod mariackim
<Morfi> to nie sa dresy !!
<markit> ?
<Morfi> to nowohutcy mieszkańcy w strojach ludowych

<kreks> ale jestem brzydki
<wojt> a ja jestem za gruby :(
<noisy> nobody is perfect...
<nobody> thx :)

<matejko> stoje sobie w korku przed warszawą tak 30 minut, wkurzony bo sie spiesze, a tu mnie Tomasz Kamel z plakatu pociesza 'Jedziesz szybciej niż myślisz'

(celtique) czach: W ogóle, to dzisiaj widziałem _NIESAMOWITĄ_ akcję, jak szedłem z psem.
(celtique) Po prostu obraz tego, co dzieje się w moim mieście.
(celtique) Otóż spokojnie sobie idę, pies coś węszy na drugim końcu smyszy
(celtique) I widzę, idzie sobie taki zestrachany koleś.
(celtique) Nagle podchodzid o niego 4 dresów 2x2, i do niego:
(celtique) - Wpiedol, /cenzura/?
(celtique) - Ee..
(celtique) - Wyskakuj z komóry i z kasy.
(celtique) - Ale.
(celtique) - Jakie ale? Wpizdę chcesz?
(celtique) Koleś wyjmuje telefon
(celtique) hahaha
(celtique) a boss szajki
(celtique) - Prima aprillis!
(celtique) I poszli.
(celtique) Normalnie padłem.
Ostatnio edytowano 15 kwi 2007, 14:38 przez IceMan, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Nevada 15 kwi 2007, 14:27
hahaha, ja nie mogę, jak tylko mam doła, zaraz zaczynam czytać te kawały :) i zaraz lepiej się czuję :)
nie pomagam na pw.
nie pomagam w ogóle.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
02 paź 2006, 00:57
Lokalizacja
Horyzont Zdarzeń

Avatar użytkownika
przez korres1 15 kwi 2007, 18:54
buhahaha! To z kostnicą kiedyś się tu pojawiło, ale i tak powaiło mnie po raz 2. Chyba nauczę się IRC-ować, bo chyba omija mnie w życiu coś ważnego:)
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 kwi 2007, 18:59
Wystarczy wpaść na bash.org.pl :P i boki zrywać :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Zorki 15 kwi 2007, 23:02
Piotrek napisał(a):Wystarczy wpaść na bash.org.pl :P i boki zrywać :lol:

Bash jest bardzo rozluźniający. Dla tych, którzy nie próbują dodawać cytatów :]



Spotyka się dwóch psychologów. Jeden mówi:
- U ciebie wszystko w porządku, a co u mnie?

Stoi dwóch psychologów na przystanku.
- O mój tramwaj jedzie.
- Chcesz o tym porozmawiać?

Psycholog spotyka sąsiada na klatce schodowej.
- Dzień dobry - mówi sąsiad
"Co on chciał przez to powiedzieć" - myśli psycholog

Ilu (freudowskich, klasycznych) psychoanalityków trzeba, żeby wkręcić żarówkę?
Dwóch. Jeden wkręca, a drugi trzyma mu penisa... Nie! Matkę!... Tfu, drabinę
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

przez Nevada 19 kwi 2007, 15:36
Do bacy przyszedł dziennikarz i mówi:
-Baco, chcę napisać reportaż, opowiedz mi jakąś historię.
Na to baca:
-Dobra panocku, no to słuchaj- wypasalim my kozy. Patrzymy, jednej brakuje. No to Zebraliśmy chlopaczków i hajda w las. Znaleźliźmy zgubę, i żeby miała nauczkę i się więcej nie zgubiła, to myśmy ją po koleji wychędożyli.
Zniesmaczony reporter mówi:
-Wiesz baco, opowiedz mi coś innego....
Baca:
-No jak kcesz, wypasalim my owce. Patrzymy, jedna się zgubiła, no to zwołaliśmy chłopaków, i hajda w las na poszukiwania. Jak ją znaleźliśmy, to żeby miała nauczkę i więcej się nie gubiła to myśmy ją po koleji wychędożyli.
Reporter już bardzo zniesmaczony zaproponował:
-Baco, wiesz, a może opowiesz mi jakąś straszną historię?
Na to Baca:
-Pewnego dnia zgubiem się w leseie....
nie pomagam na pw.
nie pomagam w ogóle.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
02 paź 2006, 00:57
Lokalizacja
Horyzont Zdarzeń

Avatar użytkownika
przez Zorki 26 kwi 2007, 20:46


Kocham humor żydowski!


Kiedy Hitler doszedł do władzy, postanowił zapoznac się z mądrością zawartą w Talmudzie. Wezwał więc jednego z najwybitniejszych rabinów-talmudystów i rzekł do niego:
-Słuchaj, Żydzie, masz mi wytłumaczyć, co to jest Talmud i na czym polega jego mądrość.
-Szanowny panie Hitler-odpowiedział rabin-chcę pana ostrzec, że to jest bardzo trudne i skomplikowane.
-Jestem Fuhrerem wielkiego narodu-wrzasnał Hitler-i nie ma dla mnie rzeczy trudnych!
-Spróbuję zatem to panu wytłumaczyć na przykładzie. Niech pan sobie wyobrazi, panie Hitler, że jest wieś. W tej wsi stoją murowane jednopiętrowe domu o płaskch dachach. Urządzone są tak, że można przechodzić z jednego dachu na drugi. Którejś nocy, przy pełni księżyca, po tych dachach przechadzało się dwóch Żydów. Jeden z nich, człowke bardoz ciekawski, zajrzał do komina i tak się przechylił, że wpadł do środka. DRugi chciał mu pośpieszyć z pomocą i wpał za nim. Kiedy obaj Żydzi wyszli z komina, jeden z nich był biały a drugi czarny. Jak pan myśli panie HItler, który z nich poszeł się umyć?
-Jak to który? Jasne, że czarny.
-Nie, panie Hitler - żaden z nich nie poszedł się umyć. Ten biały widział, że jest biały, więc nie poszedł się umyć. Ten czarny widział, że tamten jest biały, i tez nie poszedł się umyć.
- Aaaa-stwierdził z zadowoleniem Fuhrer- teraz juz rozumiem.
- Chwileczke-rzekl rabin, to dopiero poczatek. -No wiec jest wies, sa murowane jednopietrowe domy o plaskich dachach, jest noc, pelnia ksiezyca i dwoch Żydow, ktorzy spaceruja po dachach. JEden z nich zajrzal do komina i wpadl, drugi chcial mu pospieszyc z pomoca i tez wpadl. Jeden wyszedl bialy, drugi wyszedl czarny. Ktory z nich poszedl sie umyc?
-Przeciez zaden-odrzekl Hitler.
-NIe, panie Hitler. Obaj. Ten czarny widzial, ze jest czarny, wiec poszedl sie umyc. Ale ten bialy widzac, ze tamten jst czarny, myslal, ze tez jest czarny i tez poszedl sie umyc. Ale to jeszcze nie wszystko, panie Hitler. Znow jest wies, murowane jednopietrowe domu o plaskich dachach, po ktorych mozna spacerowac. Jest noc, pelnia ksiezyca i dwoch Żydow spaceruje po tych dachach. Jedne wpadl do komina, drugi chcial mu pomoc i tez wpadl. Ktory poszedl sie umyc?
-Obaj?-zapytal Hitler
-Nie! Umyc sie poszedl ten bialy, bo widzialze tamten jest czarny, wiec myslal ze tez jest czarny. ALe to nie koniec, paie Hitler. Jest wieś, sa murowane pietrowe domy i plaskie dachy i znow w nocy przechadza sie po nich dwoch Żydow i znow wpadaja obaj do komina. Jeden wyszedl czarny drugi bialy, ktory poszedl sie umyc?
-Niech cie diabli porwa, nie wiem-ze zloscia rzucil Hitler.
-Ten czarny, panie Hitler, bo wiedzial, ze jest czarny. Mowilem panu przeciez, ze to jest bardzo skomplikowane i bardzo trudne. Ale na tym nie koniec, bo po pierwsze, gdzie pan widzial murowana wies, ktora ma jednopietrowe murowane domy i plaskie dachy? Ale dajmy na to, ze taka wies jest. TO po drugie, czy Zydzi nie maja nic lepszego do roboty niz przechadzac sie w nocy przy pelni ksiezyca, na wsi i to w dodatku po dachach? Ale dajmy na to, ze to sie zdarzylo. To, po trzecie, czy pan sadzi, ze jak jeden Zyd wpadl do komina, to drugi nie mialnic innego tylko lazic tam za nim? Ale dajmy na to, ze taks ie stalo, to po czwarte, panie Hitler, zeby dwoch ludzi wpadlo do komina i jeden wyszedl bialy, a drugi czarny? Widzi pan, mowilem od poczatku, ze to sa trudne i skomplikowane sprawy.
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do