sprawy damsko - męskie..

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez Sorrow 03 lut 2011, 22:21
linka napisał(a):Sorrow, nie, to było bzdurne bo nikt nigdzie nie sugerował ze 12 latki powinny się gzić z kim popadnie a później rodzić na potęgę....przeszedłeś w skrajność której zapewne żadne uczestnik tej dyskusji nawet nie miał na myśli gdy stawiał argumenty, a już zapewne nie ja.

Dlatego, że żaden uczestnik tej dyskusji najwyraźniej przemyślał tych argumentów i nieszczęsnych (acz logicznych) konsekwencji z nich wynikających :] .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez linka 03 lut 2011, 22:24
Nie bo, po raz kolejny, dyskutujemy tu o osobach dorosłych między innymi o sobie i wybacz ale nie przychodzi mi na myśl w momencie jak myślę o swoim związku - wykorzystywanie seksualne dzieci czy pedofilia......skoro z tym ci się kojarzy "sprawa damsko-męska" to przykro mi :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez marcja 03 lut 2011, 22:26
Sorrow, zyje na swiecie czlowiek (a moze kilku), ktory ponoc nie potrzebuje do zycia jedzenia, a "odzywia sie" energia sloneczna. Zakladajac, ze jest to prawda, na pewno ten czlowiek, dyskutujac z innymi na forum nie powie: "Potrzeba jedzenia u czlowieka nie istnieje, jedzenie jest obrzydliwe. Mozna z powodzeniem zyc bez", poniewaz wie, ze ludzie potrzebuja jedzenia. Analogia czytelna.

A racjonalizacja byla potrzebnym dodatkiem. Nie mam obecnie stalego partnera, co jest faktem (a wiec masturbuje sie), moglabym miec natomiast partnerow jednorazowych do seksu, ale nie chce byc dziwka, wiec sie masturbuje. Uwazam, ze to lepsze od puszczania sie (racjonalizacja). Ponadto zapewne nie kazdy obcy facet chcialby uprawiac ze mna jednorazowy seks wtedy kiedy ja tego chce, po co tyle zachodu z umawianiem sie z kims, jak mozna samemu (racjonalizacja numer 2)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez Sorrow 03 lut 2011, 22:46
linka napisał(a):Nie bo, po raz kolejny, dyskutujemy tu o osobach dorosłych między innymi o sobie i wybacz ale nie przychodzi mi na myśl w momencie jak myślę o swoim związku - wykorzystywanie seksualne dzieci czy pedofilia......skoro z tym ci się kojarzy "sprawa damsko-męska" to przykro mi :-|

To duży skok logiki. Logiczne by było, że żeby nie podpaść pod racjonalizatorstwo i zaburzenia osobowości musiałbym uprawiać seks jak tylko pojawiła się zdolność podniecania się i pociąg płciowy czyli chyba gdzieś koło 8mego/9tego roku życia.

linka napisał(a):Nikt nie redukuje masturbacji do czegoś nienormalnego - ale przychodzi czas gdy człowiek dojrzewa psychicznie ( zwykle później niż fizycznie) i onanizm przestaje wystarczać a dąży się do odbywania stosunków w celach zaspokojenia potrzeb seksualnych i taki jest główny do tego środek i cel........

Zwykle ludzie odbywają pierwszy stosunek zanim dojrzeją psychicznie (tzn. przed 28mym rokiem życia) a masturbacja przestaje wystarczać dopiero po odbyciu pierwszego stosunku. Tak naprawdę to z wiekiem zmniejsza się ciekawość i człowiek staje się bardziej samowystarczalny.

linka napisał(a):człowiek który masturbację traktuje jako główny środek rozładowania napięcia, z własnej woli a do tego brzydzi się stosunkiem seksualnym - ma poważne zaburzenie. To nie jest stan normalny.

Nie ma stanu normalnego. Historycznie rzecz biorąc, normą było życie w jednokulturowym społeczeństwie (albo przynajmniej podzielonym na podobne do siebie kultury) wyznającym podobne zasady i posiadającym zwyczaje chroniące rodzine i ułatwiające młodym ludziom zawieranie związków. Ten świat już nie istnieje.

marcja napisał(a):Sorrow, zyje na swiecie czlowiek (a moze kilku), ktory ponoc nie potrzebuje do zycia jedzenia, a "odzywia sie" energia sloneczna. Zakladajac, ze jest to prawda, na pewno ten czlowiek, dyskutujac z innymi na forum nie powie: "Potrzeba jedzenia u czlowieka nie istnieje, jedzenie jest obrzydliwe. Mozna z powodzeniem zyc bez", poniewaz wie, ze ludzie potrzebuja jedzenia. Analogia czytelna.

Analogia bezsensowna. Człowiek nie może się odżywiać energią słoneczną. Nie ma mechanizmu pozawalającego na coś takiego. Jeśliby istniał, to by nie był człowiekiem ponieważ budowa jego organizmu byłaby całkowicie obca.

marcja napisał(a):A racjonalizacja byla potrzebnym dodatkiem. Nie mam obecnie stalego partnera, co jest faktem (a wiec masturbuje sie), moglabym miec natomiast partnerow jednorazowych do seksu, ale nie chce byc dziwka, wiec sie masturbuje. Uwazam, ze to lepsze od puszczania sie (racjonalizacja). Ponadto zapewne nie kazdy obcy facet chcialby uprawiac ze mna jednorazowy seks wtedy kiedy ja tego chce, po co tyle zachodu z umawianiem sie z kims, jak mozna samemu (racjonalizacja numer 2)

Kłuciłbym się, że w tym wypadku chęć (nie potrzeba) seksu z (jakąkolwiek) inną osobą jest sprzeczna z jakąś potrzebą emocjonalną, więc ten seks zwyczajnie nie zachodzi. To nie jest racjonalizacja. Zresztą zdobycie jednorazowego partnera do seksu wymagałoby więcej wysiłku i podjęcia większego ryzyka niż masturbacja (czyli masturbacja jest opcją łatwiejszą i bezpieczniejszą) więc mówienie o tym, że tą masturbację trzeba było zracjonalizować jest trochę bezsensowne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez marcja 03 lut 2011, 22:59
Widzisz, ale ten facet twierdzi, ze moze zyc bez jedzenia i byc zdrowy fizycznie! Ty twierdzisz, ze bez dotyku mozesz byc zdrowy psychicznie. I jedno i drugie jest niemozliwe biorac pod uwage to, co sadzi na ten temat nauka (medycyna w pierwszym i psychologia w drugim przypadku) Nie jest tez mozliwe, zeby normalny czlowiek (norme okresla wiekszosc, czy tego chcesz, czy nie) brzydzil sie dotykiem ludzkiej skory, szczegolnie bliskiej osoby i nie czul potrzeby czulosci i dotyku. To, co napisales wczesniej, wlasnie o brzydzeniu sie dotykiem, brzmi wrecz "nieludzko" i uwazam, ze masz jakies zaburzenia na tym tle. Poniewaz jednak nawet psycholog, czy psychiatra nie dyskutuje zbytnio z osoba chora, ale nie zdajaca sobie z tego sprawy, poniewaz nie mialoby to sensu, ja rowniez koncze z Toba dyskusje na ten temat. Nie rozumiem zupelnie Twojego uporu w udowadnianiu, ze trawa nie jest zielona, ale coz... kazdy miewa gorsze dni ;)

marcja napisał(a): Zresztą zdobycie jednorazowego partnera do seksu wymagałoby więcej wysiłku i podjęcia większego ryzyka niż masturbacja (czyli masturbacja jest opcją łatwiejszą i bezpieczniejszą) więc mówienie o tym, że tą masturbację trzeba było zracjonalizować jest trochę bezsensowne.


A jak tak wlasnie racjonalizuje. Tobie moze sie wydawac to bezsensowne a mi nie.
Ostatnio edytowano 03 lut 2011, 23:02 przez marcja, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez linka 03 lut 2011, 23:00
Sorrow, dobrze, zrozumieliśmy analogię - jak widać twoja jest jedyna i niepodważalna, Ty nie potrzebujesz, Ty nie musisz, Ciebie brzydzi - więc jest to stan naturalny i jak najbardziej normalny. Tak naprawdę dziwni jesteśmy my, dotykający się, kochający się i czerpiący z tego radość ;)

Współczuję ci z całego serca.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez Sorrow 03 lut 2011, 23:06
marcja napisał(a):Widzisz, ale ten facet twierdzi, ze moze zyc bez jedzienia i byc zdrowy fizycznie!

Kłamie. Tak naprawdę je i robi kasę na sensacji.

marcja napisał(a):(norme okresla wiekszosc, czy tego chcesz, czy nie)

Więc jest to pojęcie bezwartościowe i pozbawione treści.

marcja napisał(a):Nie jest tez mozliwe, zeby normalny czlowiek (norme okresla wiekszosc, czy tego chcesz, czy nie) brzydzil sie dotykiem ludzkiej skory, szczegolnie bliskiej osoby i nie czul potrzeby czulosci i dotyku.

Czułość nie jest równoznaczna z dotykiem. Tak czy siak, co jest takiego fajnego w ludzkiej skórze? I kościach, jeśli o tym mówimy? I ludzkim mięsie? Czy gustujesz też w wydzielinach?

linka napisał(a):Sorrow, dobrze, zrozumieliśmy analogię - jak widać twoja jest jedyna i niepodważalna, Ty nie potrzebujesz, Ty nie musisz, Ciebie brzydzi - więc jest to stan naturalny i jak najbardziej normalny.

Nie miałem na myśli tego, że mnie to brzydzi w sensie absolutnym. Ludzkie ciało nie jest jednak najdoskonalszą rzeczą którą można dotknąć (aktualnie jedną z mniej doskonałych) i ma aspekty które są raczej niewygodne - tzn. tą gumowatość, często temperaturę, tudzież kościstość. Są materiały o wiele przyjemniejsze w dotyku.

linka napisał(a):Tak naprawdę dziwni jesteśmy my, dotykający się, kochający się i czerpiący z tego radość ;)

Współczuję ci z całego serca.

Czemu? Przecież to nie jest tak, że jest to jedyne źródło radości na świecie.
Ostatnio edytowano 03 lut 2011, 23:18 przez Sorrow, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez linka 03 lut 2011, 23:11
Sorrow napisał(a):
marcja napisał(a):Widzisz, ale ten facet twierdzi, ze moze zyc bez jedzienia i byc zdrowy fizycznie!

Kłamie. Tak naprawdę je i robi kasę na sensacji.

Ty akurat to wiesz? To tak samo jak Ty, kłamiez, uwielbiasz dotyk, piszesz że nie żeby zrobić halo na forum. Może być tak?
Sorrow napisał(a):
marcja napisał(a):(norme okresla wiekszosc, czy tego chcesz, czy nie)

Więc jest to pojęcie bezwartościowe i pozbawione treści.

Jak każde na świecie ..... niestety czas się z tym pogodzić.
Sorrow napisał(a):
marcja napisał(a):Nie jest tez mozliwe, zeby normalny czlowiek (norme okresla wiekszosc, czy tego chcesz, czy nie) brzydzil sie dotykiem ludzkiej skory, szczegolnie bliskiej osoby i nie czul potrzeby czulosci i dotyku.

Czułość nie jest równoznaczna z dotykiem. Tak czy siak, co jest takiego fajnego w ludzkiej skórze? I kościach, jeśli o tym mówimy? I ludzkim mięsie? Czy gustujesz też w wydzielinach?

:shock: człowieku ...co Ty opowiadasz....jakie mięso? Jaka wydzielina? Z kim Ty miałeś do czynienia?
Ktoś cię chyba brzydko dotykał albo coś.....
Czułość w większości pochodzi z dotyku.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez marcja 03 lut 2011, 23:27
Sorrow napisał(a):Tak czy siak, co jest takiego fajnego w ludzkiej skórze? I kościach, jeśli o tym mówimy? I ludzkim mięsie? Czy gustujesz też w wydzielinach?


Uwielbiam wydzieliny!!! :lol: Trzymam kazda w odzielnym sloiku i z przyjemnoscia na nie patrze :mrgreen: ;)
Przeciez chcialbys, zeby wiekszosc nie okreslala norm...Wiec w takiej rzeczywistosci spotkalbys wlasnie ludzi trzymajacych wydzieliny w sloikach, ludzi, ktorym wydaje sie, ze sa Gargamelem, smokiem, rybka zwana Wanda, corka Chopina, Hitlerem. Wszystkich spotykalbys w drodze do pracy, na Uczelni albo na plazy, moze nawet ktos przyniosl by Ci wydzieliny do ogladania, abys cieszyl sie razem z nim. Istna sielanka :mrgreen: Zlikwidowac wiezienia i psychiatryki, a juz szczegolnie oddzialy "za zamknietymi drzwiami"! :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez Sorrow 03 lut 2011, 23:36
linka napisał(a):
Sorrow napisał(a):
marcja napisał(a):Widzisz, ale ten facet twierdzi, ze moze zyc bez jedzienia i byc zdrowy fizycznie!

Kłamie. Tak naprawdę je i robi kasę na sensacji.

Ty akurat to wiesz? To tak samo jak Ty, kłamiez, uwielbiasz dotyk, piszesz że nie żeby zrobić halo na forum. Może być tak?

A może to dlatego, że Ty i marcja jesteście kobietami? Podobno kobiety mają obsesję na tym punkcie. Z tego co czytałem, to wynika to z innych hormonów i obcej budowy mózgu.

linka napisał(a):
Sorrow napisał(a):
marcja napisał(a):Nie jest tez mozliwe, zeby normalny czlowiek (norme okresla wiekszosc, czy tego chcesz, czy nie) brzydzil sie dotykiem ludzkiej skory, szczegolnie bliskiej osoby i nie czul potrzeby czulosci i dotyku.

Czułość nie jest równoznaczna z dotykiem. Tak czy siak, co jest takiego fajnego w ludzkiej skórze? I kościach, jeśli o tym mówimy? I ludzkim mięsie? Czy gustujesz też w wydzielinach?

:shock: człowieku ...co Ty opowiadasz....jakie mięso? Jaka wydzielina? Z kim Ty miałeś do czynienia?

Mięso, to to coś takiego co jest pod skórą. Pozwala poruszać rękami, nogami, itd.
Wygląda fajnie ale w dotyku jest raczej średnie. Tzn. schabowy jest fajny, ale schabowy zwykle się nie rusza i jest upieczony. Raczej bym nie chciał jeść surowego schabowego.

Wydzielina - pot, łój, itd.

linka napisał(a):Ktoś cię chyba brzydko dotykał albo coś.....

To nie to mięso. Zresztą w polskim się chyba tak na to nie mówi.

linka napisał(a):Czułość w większości pochodzi z dotyku.....

Czułość pochodzi z uczuć. I słów.

marcja napisał(a):
Sorrow napisał(a):Tak czy siak, co jest takiego fajnego w ludzkiej skórze? I kościach, jeśli o tym mówimy? I ludzkim mięsie? Czy gustujesz też w wydzielinach?


Uwielbiam wydzieliny!!! :lol: Trzymam kazda w odzielnym sloiku i z przyjemnoscia na nie patrze :mrgreen: ;)
Przeciez chcialbys, zeby wiekszosc nie okreslala norm...Wiec w takiej rzeczywistosci spotkalbys wlasnie ludzi trzymajacych wydzieliny w sloikach, ludzi, ktorym wydaje sie, ze sa Gargamelem, smokiem, rybka zwana Wanda, corka Chopina, Hitlerem. Wszystkich spotykalbys w drodze do pracy, na Uczelni albo na plazy, moze nawet ktos przyniosl by Ci wydzieliny do ogladania, abys cieszyl sie razem z nim. Istna sielanka :mrgreen: Zlikwidowac wiezienia i psychiatryki, a juz szczegolnie oddzialy "za zamknietymi drzwiami"! :mrgreen:

Większość nazistowskich zbrodniarzy była całkowicie normalnymi ludźmi. Wliczając w to zdrowie psychiczne. Dlatego normalność jest pojęciem bezwartościowym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez linka 04 lut 2011, 00:06
To wychodzi od kobiet?? :lol:
Tak bo to my kobiety mamy w nawyku klepać panów po pupach :lol:
Dziwnym trafem ja znam takich facetów co to łapska im się kleją a mój własny nie umie się czasem odczepić :twisted:


Nie wiem, za bardzo o co ci chodzi, ale szczerze współczuję ci....i zakładam, że z takim podejściem nie chcesz mieć żadnej dziewczyny, narzeczonej, żony, towarzyszki życia - bo wątpię czy ktoś zdrowy w tej sferze wytrzyma, rozumiem też że dzieci też nie zamierzasz posiadać?

Czułość pochodzi z uczuć i słów....ze słów? Nigdy nie byłeś w związku co widać jasno na dłoni...słowa są ważne, ale nimi najłatwiej oszukać, słowa nie są tak ważne bo oszukać ucho da się szybko i łatwo,...słowa nie oddają uczuć...wyrażają je właśnie, gesty, dotyk, pocałunek, przytulenie.........słowa nie poparte dotykiem, pocałunkiem.....są martwe....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

sprawy damsko - męskie..

przez paradoksy 04 lut 2011, 00:20
uuuuuu... ktoś tu ma ładnie zaburzone postrzeganie świata, związków oraz ludzkiego ciała... które Ty, Sorrow, również posiadasz...
paradoksy
Offline

sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez Sorrow 04 lut 2011, 01:03
linka napisał(a):To wychodzi od kobiet?? :lol:
Tak bo to my kobiety mamy w nawyku klepać panów po pupach :lol:

Co to ma do czułości?

linka napisał(a):Nie wiem, za bardzo o co ci chodzi, ale szczerze współczuję ci....i zakładam, że z takim podejściem nie chcesz mieć żadnej dziewczyny, narzeczonej, żony, towarzyszki życia - bo wątpię czy ktoś zdrowy w tej sferze wytrzyma,

Czemu? Przecież pewnie można się do ludzkiej fizjonomii przyzwyczaić. Co nie zmienia faktu, że brak takich rzeczy nie powoduje jakiejś niezwykłej desperacji jaką tu się sugeruje. Po prostu człowiek się odzwyczaja i nastawia się na wyrażanie uczuć na inne sposoby, tak, że potem wydaje się to wszystko dziwne i trochę niewygodne (te wszystkie łokcie, kolana, temperatura ciała, itd.) i tyle.

linka napisał(a):Czułość pochodzi z uczuć i słów....ze słów? Nigdy nie byłeś w związku co widać jasno na dłoni...słowa są ważne, ale nimi najłatwiej oszukać, słowa nie są tak ważne bo oszukać ucho da się szybko i łatwo,...słowa nie oddają

Fajne te związki jak ludzie się oszukują. Tak czy siak to mi brzmi jak jakiś uraz, który nie pozwala czerpać poczucia czułości ze słów. Co mi przypomina o pewnym powiedzeniu:
Przyganiał kocioł garnkowi?
Tyle, że nie, bo Ja nadal jestem zdolny czerpać poczucie czułości z dotyku (choć jest on dość nie wygodny) i ze słów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

sprawy damsko - męskie..

Avatar użytkownika
przez linka 04 lut 2011, 01:36
Sorrow, napisałam dokładnie, że słowami łatwo oszukać a te nie poparte dotykiem i kontaktem to za mało żeby utrzymać związek. Wiesz wybacz ale "przyganiał kocioł garnkowi" jest to raczej nieodpowiednie. Bo ja pisze to co piszę z perspektywy 9 letniego związku :roll: nie masz doświadczenia żadnego? Ani dobrego ani złego? Dowiesz się, że skłamać jest łatwiej....a już trudniej oszukać dotykiem, przytuleniem, pocałunkiem czy seksem - po tym od razu czuć co łączy dwie osoby.

No i wybacz ale dla dziecka czy normalnej w tej sferze kobiety to, że z łaski swojej "przyzwyczaisz" się do dotyku....czy ...nie wiem....kontaktu fizycznego to za mało. Nie będziesz umiał wypełnić pustki którą brak takiego kontaktu wytwarza.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do