Mam takie pytanko

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mam takie pytanko

Avatar użytkownika
przez MOCca 13 wrz 2010, 18:32
Zenonek napisał(a):MOCca,
Co do zwiazku mam podobny stosunek jak Robert - NIE toleruje qurestwa i zdrad, bo jak jestem w zwiazku to jestem lojalny.


Dlatego to się nazywa związkiem. ;)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Mam takie pytanko

przez nnn 13 wrz 2010, 18:58
"Od czasu badań Lidza (1949) wiele prac poświęcono badaniom rodzin chorych na schizofrenię. Popularne stało się pojęcie  schizofrenogennej matki, która przez swą tajoną wrogość do dziecka, brak właściwych macierzyńskich uczuć, maskowanych niejednokrotnie przesadną troskliwością i tendencją do dominacji, sprawia, iż dziecko odcina się od związków uczuciowych z otoczeniem lub kształtuje je w sposób ambiwalentny."

"We współczesnej psychopatologii schizofrenii wiele uwagi poświęca się wczesnemu dzieciństwu, szukając w tym okresie zawiązków przyszłej choroby. Pustka uczuciowa, jaka wokół dziecka tworzy się na skutek patologicznej atmosfery uczuciowej rodziny (dziecko niechciane, matka pokrywająca swój brak uczuć macierzyńskich przesadną troskliwością, tendencją do dominowania, lub objawiająca go swoją niepewnością, obojętnością lub wręcz wrogością; ojciec wrogi, despotyczny lub jak w wypadku małżeństwa odwróconego słaby, uległy, spełniający rolę matki; oderwanie dziecka w pierwszym roku życia na kilka miesięcy spod opieki matki itd.) uniemożliwia wytworzenie się ostatecznie silnego stereotypu uczuciowego. Dziecko takie wyrasta na człowieka uczuciowo niepewnego, który w nowych sytuacjach nie ma wzoru, na jakim mógłby się oprzeć; decyzja uczuciowa przychodzi u niego z opóźnieniem po krótszych lub dłuższych oscylacjach.


[Dodane po edycji:]

jest jeszcze coś takiego jak osobowość symbiotyczna...

[Dodane po edycji:]

"...Dziecko, przyzwyczajone zawsze do znajdowania się
na pierwszym planie, czuje się pokrzywdzone, gdy nie znajdzie się w
uprzywilejowanej pozycji, mimo że już dawno przestało być dzieckiem. W ten
sposób człowiek ciągnie za sobą bagaż przeszłości w swoich reakcjach
uczuciowych, które wskutek tego, że są tym bagażem obciążane, mogą
wydawać się niewspółmierne do aktualnej sytuacji.
nnn
Offline

Re: Mam takie pytanko

przez Roberrrto 13 wrz 2010, 23:15
nnn napisał(a):Czy jesteście wrażliwi na odrzucenie przez kogoś ?

Ja jestem nadwrażliwy na odrzucenie. I to na każde możliwe odrzucenie. Każde odrzucenie to dla mnie koniec świata i powód do rozpaczy.
Roberrrto
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mam takie pytanko

przez nnn 14 wrz 2010, 07:25
.
nnn
Offline

Re: Mam takie pytanko

przez nnn 16 wrz 2010, 08:34
"Zasadniczym warunkiem wejścia w wymianę informacyjną z otoczeniem jest przyjęcie postawy
"do", nie można bowiem wymieniać informacji z czymś, od czego chce się uciec lub co chce się zniszczyć.
Opieka macierzyńska, która otacza młode istoty, ułatwia im przyjęcie takiej postawy, środowisko dzięki tej opiece staje się przychylne i przyciągające, nie zagraża ono niebezpieczeństwami, nie trzeba się go bać i przed nim uciekać. Obserwując niemowlęta, można zauważyć znaczne różnice w poziomie ich postawy "do" otoczenia. Jedne wyciągają rączki do otoczenia, uśmiechają się, inne są zalęknione, często płaczą, widać, że już w tym wieku otaczający świat jest dla nich przykry.
Nie potrafimy na razie odpowiedzieć, co wpływa na to, że u jednych ludzi już od wczesnego okresu
rozwoju przeważa postawa "do", a u innych "od" otoczenia.
U zwierząt, jak się zdaje, też można od
wczesnego okresu rozwojowego obserwować różnice w poziomie postawy "do", nie są one jednak tak wyraźne jak u człowieka, na ogół przeważa u nich postawa "do". We współczesnej psychiatrii dominuje pogląd, że przyszli schizofrenicy są delikatniejsi i drażliwsi, wskutek czego czynniki patologiczne tkwiące w środowisku rodzinnym łatwiej wywołują u nich wycofywanie się z kontaktów z otoczeniem. Nie wiadomo jednak, na czym ma polegać ta genetycznie uwarunkowana większa drażliwość przyszłych chorych na schizofrenię."
nnn
Offline

Re: Mam takie pytanko

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 16 wrz 2010, 12:11
Roberrrto napisał(a):
nnn napisał(a):Czy jesteście wrażliwi na odrzucenie przez kogoś ?

Ja jestem nadwrażliwy na odrzucenie. I to na każde możliwe odrzucenie. Każde odrzucenie to dla mnie koniec świata i powód do rozpaczy.


Amen
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7306
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do