Nie potrafię się z nim rozstać....

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Nie potrafię się z nim rozstać....

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 04 gru 2014, 08:16
Od dwóch lat tkwie W Toksycznym Związku, Który Oparty Jest Głównie Na Strachu, Braku Szacunku I Chorobliwej Zazrosci. Czasami Czuję Się Jak Przysłowiowy śmieć... Staram Się, żeby Było Nam Dobrze, A W Zamian Za To Słyszę Tylko, że Jestem Beznadziejna, że Ciągle Kłamię, że Zdradzam.. Czuję, że Narzeczony Też Wolałby Się Rozstać, Ale Nie Potrafimy Od Siebie Odejść.
Kocham Go. Aż Do Bólu.
Pomóżcie, Proszę...
Walka z samym sobą jest najtrudniejsza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Nie potrafię się z nim rozstać....

Avatar użytkownika
przez bittersweet 04 gru 2014, 10:17
cheiloskopia, pogadaj z nim szczerze i powiedz ze rozstanie to najlepsza opcja. Bedzie to dla was b bolesne, ale po jakims czasie sie z tego otrzasniecie. Natomiast bycie w takim zwiazku to cierpienie bez końca, cos bolacy ząb z którym boisz sie isc do dentysty. Hodowanie takiego zeba i czekanie az bedzie coraz gorzej to najgorszy wybór.
W dodatku bedąc w toksycznym zwiazku odbierasz sobie szanse na spotkanie kogos innego, z kim mogłabys stworzyć udana relację.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Nie potrafię się z nim rozstać....

przez kostek 04 gru 2014, 12:24
Zauważam ogromne podobieństwo między Twoją sytuacją a moją - tylko ja jestem po tej drugiej stronie i jakiś rok wcześniej. Jeżeli Twój facet się rozsypał to jedyne co możesz zrobić to wspierać go. Przypomnij sobie czego oczekiwałaś od Niego, gdy sytuacja była odwrotna.

Jeżeli jesteś pewna, że nie ma już nadziei i nie ma o co walczyć to zakończ to jak najszybciej - zaoszczędzisz sobie i jemu cierpień.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
21 lis 2014, 20:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie potrafię się z nim rozstać....

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 04 gru 2014, 12:25
teoretycznie Wiem To, A W Praktyce...
Chciałbym, żeby Było Jak Dawniej; Chciałabym Czuć Się Kochana, Szanowana, Tylko że Powoli Tracę Nadzieje...
Na Chwilę Obecna Jesteśmy, że Tak Powiem, W Separacji; Tak Bardzo Tęsknię... Nie Mogę Sobie Znaleźć Miejsca, Nasiliły Się Moje Lęki. Znowu Zaczynają Mi Dokuczać Myśli Samobójcze.
Nie Wiem,.Jak Mam żyć Bez Niego...

-- 04 gru 2014, 11:44 --

kostek, Tylko Ze On Nie Chce Mojego Wsparcia. Chyba Juz W Ogole Mnie Nie Chce, Tylko Nie Potrafi Mnie Zostawic... Czasem Twierdzi Ze Mnie Bardzo Kocha, A Za Chwile, Ze Ma Mnie Dosc. Wyżywa Sie CiaglE Na Mnie. Nie Moge Powiedziec, Ze Czegos Nie Chcę Albo że Cos Mi Się Nie Podoba, Bo Od Razu Jest Awantura, Obraża Się I Mi Ubliża. Nie Wiem, Co Robic... Jestem Zalamana.
Walka z samym sobą jest najtrudniejsza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Nie potrafię się z nim rozstać....

Avatar użytkownika
przez Lethality 04 gru 2014, 12:50
cheiloskopia, Ile masz lat i dlaczego każdy wyraz piszesz z dużej litery?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
595
Dołączył(a)
14 mar 2014, 16:25
Lokalizacja
Gdynia

Nie potrafię się z nim rozstać....

przez kostek 04 gru 2014, 13:05
cheiloskopia napisał(a):kostek, Tylko Ze On Nie Chce Mojego Wsparcia. Chyba Juz W Ogole Mnie Nie Chce, Tylko Nie Potrafi Mnie Zostawic... Czasem Twierdzi Ze Mnie Bardzo Kocha, A Za Chwile, Ze Ma Mnie Dosc. Wyżywa Sie CiaglE Na Mnie. Nie Moge Powiedziec, Ze Czegos Nie Chcę Albo że Cos Mi Się Nie Podoba, Bo Od Razu Jest Awantura, Obraża Się I Mi Ubliża. Nie Wiem, Co Robic... Jestem Zalamana.


Dokładnie taka sama sytuacja jest u mnie. Kilka razy w tygodniu słysze, że ma mnie dość. Na pytanie co mogę zrobic, żeby Jej pomóc słyszę że mam iść się powiesić. Wyzwiska jakie wysłuchuje starczyłyby na ksiązkę... Jednak cały czas to znoszę choć czasami bardzo boli.
Kilkukrotnie już groziła, że się wyprowadzi jednak nadal tego nie nie zrobiła... chyba nie potrafi. Może za rok skończę jak Twój facet.

Nie wiem jakim jestes typem osoby - ja raczej kłutliwy nie jestem. Ostatnio wyszedłem bez słowa w czasie, gdy obrzucała mnie mięsem - efekt był dobry :)
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
21 lis 2014, 20:51

Nie potrafię się z nim rozstać....

Avatar użytkownika
przez Arhol 04 gru 2014, 13:07
Nie będzie jak dawniej,finito,im prędzej to zakończysz i się odetniesz tym lepiej,jak nidyrydy to won do specjalistów,domyślam się że musi jeszcze trochę wody w Wiśle upłynąć nim dojrzejesz do tej decyzji,ale niestety,innej drogi ni ma.
Trzymając w sobie coś popsutego i gnijącego,spowoduje tylko większe szkody,wadliwego elementu trzeba się pozbyć,odciąć go,nie trzymać ze złudną nadzieją że się "naprawi"
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32437
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Nie potrafię się z nim rozstać....

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 04 gru 2014, 13:18
KochajacyFacet, Mam 24 Lat. Duże Litery Robią Się Automatycznie, Niestety; Działam Na Starym Zlomowatym Telefonie - To I Tak Cud, że W Ogóle Da Się Na Nim Wejść Na Ten Portal :)

-- 04 gru 2014, 12:24 --

kostek, A Wierzysz Jeszcze, że Może Między Wami Być Dobrze?
Zdaje Sobie Sprawę, że Przyczynilam Się Do Obecnego Stanu Rzeczy, I To Mocno, Ale Staram Się; Skończyłam Terapię, Leczę Się, Staram Się Wyciszyć, Uspokoić, Być Lepsza Dziewczyna Dla Niego, A On Mi To Uniemożliwia... Ciągle Mnie Poniża I Odpycha, A Za Moment Znowu Bardzo Kocha. Jak Mam Dojsc Do Siebie, Skoro Ciągle Się Tak Dzieje?...

-- 04 gru 2014, 12:26 --

Arhol, Tego Właśnie Się Boję - że Nic Się Już Nie Da Zrobić I Stracę Kogoś, Kogo Tak Bardzo Kocham...
Walka z samym sobą jest najtrudniejsza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Nie potrafię się z nim rozstać....

Avatar użytkownika
przez bittersweet 04 gru 2014, 15:28
Tego Właśnie Się Boję - że Nic Się Już Nie Da Zrobić I Stracę Kogoś, Kogo Tak Bardzo Kocham...
na pewno kochasz kogoś kto Cie poniza, wyzywa ? czy raczej kochasz wspomnienie tego co było kiedys, na poczatku zwiazku ? wiele osób tkwi w patologii bo pamieta dawne, szczesliwe czasy, i wydaje im sie ze moga wrócić.. najczesciej rzeczywistosc jest calkiem inna niz przeszłosc. Proponuje bys wzieła karte i wypisała plusy i minusy zwiazku w czasie teraxniejszym - co jest obecnie... bedziesz maiał stan faktyczny.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Nie potrafię się z nim rozstać....

przez kostek 04 gru 2014, 15:39
cheiloskopia napisał(a):kostek, A Wierzysz Jeszcze, że Może Między Wami Być Dobrze?
Zdaje Sobie Sprawę, że Przyczynilam Się Do Obecnego Stanu Rzeczy, I To Mocno, Ale Staram Się; Skończyłam Terapię, Leczę Się, Staram Się Wyciszyć, Uspokoić, Być Lepsza Dziewczyna Dla Niego, A On Mi To Uniemożliwia... Ciągle Mnie Poniża I Odpycha, A Za Moment Znowu Bardzo Kocha. Jak Mam Dojsc Do Siebie, Skoro Ciągle Się Tak Dzieje?...


Wierzę. Jakbym nie wierzył od razu bym to zakończył, wylizał rany i żył dalej.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
21 lis 2014, 20:51

Nie potrafię się z nim rozstać....

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 04 gru 2014, 17:38
Widzisz, a ja już powoli przestaję wierzyć...
Męczą mnie okropne wyrzuty sumienia, że to ja zabiłam tę miłość... nie potrafię poradzić sobie z poczuciem winy.

On teraz powiedział, że chce ode mnie / od nas odpocząć. Czekam jak głupia, kiedy się odezwie... Strasznie tęsknię. Boję się. Nie mogę znaleźć sobie miejsca.

Nie mam pojęcia, co robić.
Walka z samym sobą jest najtrudniejsza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Nie potrafię się z nim rozstać....

Avatar użytkownika
przez Flora3 04 gru 2014, 18:56
Witaj. Tkwiłam długo w bardzo podobnym związku. W końcu się rozpadł, było mi bardzo ciężko, przez parę miesięcy totalny dołek, potem poczułam ulgę. Uważam że jedynym lekiem jest czas i samozaparcie by nie dzwonić, nie błagać o powrót, myśleć jak najmniej o tej osobie. Wiem jakie to trudne ale wierz mi że możliwe.
To nie jest żadna miłość tylko chore przywiązanie i czym prędzej się to wszystko skończy tym lepiej dla Ciebie.
"Ogólnie mówiąc - life is brutal
Poza tym wszystko doskonale... "

absenor
sertralina
xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1290
Dołączył(a)
21 wrz 2014, 16:20

Nie potrafię się z nim rozstać....

Avatar użytkownika
przez Arhol 04 gru 2014, 19:03
Nie mam pojęcia, co robić.

Wiać,gdzie pieprz (nie forumowy) rośnie,im dalej,tym lepiej i odcinać się od tej relacji jak najwięcej się da.
Resztę dopowiedziała Flora.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32437
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Nie potrafię się z nim rozstać....

Avatar użytkownika
przez Flora3 04 gru 2014, 19:08
jak Cię korci żeby pisać czy dzwonić to usuń numer, albo zmień swój ;)
"Ogólnie mówiąc - life is brutal
Poza tym wszystko doskonale... "

absenor
sertralina
xanax
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1290
Dołączył(a)
21 wrz 2014, 16:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do