Bliskość fizyczna - mur nie do przebicia?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Bliskość fizyczna - mur nie do przebicia?

przez SweterWPaski 04 maja 2014, 13:53
Witam. :)

Jakiś czas temu poznałam faceta, który udowadnia mi z każdym spotkaniem, że jest osobą, z którą chciałabym spędzić resztę mojego życia.
Jest niesamowicie energiczny, otwarty do granic możliwości i doświadczony przez życie. Nie wiem dokładnie co się u niego działo, ale na pewno miało to związek z poważną depresją.

Ja - po dużych przejściach zdrowotnych na tle fizycznym i psychicznym mam ten problem, że nie do końca potrafię się przed nim otworzyć. Mogę z nim rozmawiać o wszystkim i rozmawiam. Ale jeśli chodzi o okazywanie sobie uczuć, bliskość fizyczną czy chociażby wyznanie sobie ich (nawet powiedzenia mu, że się stęskniłam) mam jakąś barierę.
On jest bardzo wyrozumiały, sam powiedział mi, że widać, że jestem zamknięta na innych, że nawet moje ciało komunikuje, że się boję. Bardzo chce mi pomóc i ja też chcę się otworzyć pod tym względem, ponieważ bardzo mnie to ogranicza i źle się z tym czuje. Nie zawsze zachowuje się jak chce i nie zawsze robię to co bym chciała.
Kiedy mnie przytula jestem sztywna jak kłoda. Próbował nawet zrelaksować mnie i pomóc poczuć się swobodnie przez taniec (to jego pasja i prowadzi terapię tańcem), ale ja dalej czułam się fatalnie. Mimo że na prawdę chciałam się otworzyć, chciałam spędzić miło czas, nie potrafię.

I mam pytanie do Was - Czy wiecie z czego to może wynikać i jak sobie z tym radzić?

Za tydzień idziemy razem na wesele i wiem, że zrobiłabym sobie i mu, najlepszy prezent gdybym poczuła się choć trochę swobodniej i nie czuła się źle podczas bliskości fizycznej. Wiem, że praca nad takimi rzeczami wymaga czasu, że są to małe kroczki, ale jestem na to gotowa, po prostu nie wiem jak zacząć działać.

Pozdrawiam,
P.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
15 lut 2014, 18:42

Bliskość fizyczna - mur nie do przebicia?

przez Jam Van Dahl 04 maja 2014, 14:27
Może przy pomocy terapeuty również? Bo sama możesz nie do końca sobie poradzić.
Jam Van Dahl
Offline

Bliskość fizyczna - mur nie do przebicia?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 04 maja 2014, 16:32
Ale co sprawilo ze masz taka blokade? Ktos Cie molestował, masz jakies przykre wspomnienia czy po prostu z nikim nie bylas i sie boisz,moze w domu rodzice z Toba o tym nie rozmawiali ?
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Bliskość fizyczna - mur nie do przebicia?

Avatar użytkownika
przez Atalanta 04 maja 2014, 19:02
SweterWPaski, przede wszystkim cierpliwości, na to po prostu potrzebujesz czasu, po prostu na tym etapie podświadomi gdzieś jeszcze do końca nie jesteś w stanie mu zaufać, jednak każda chwila , spotkanie z nim, jego bliskość jest okazją aby spróbować się przełamać, próbuj ile się tylko się da, przełamać swoje bariery, efekty może nie zauważysz szybko ale w perspektywie czasu; postaraj się z nim szczerze porozmawiać o swoich blokadach, emocjach uczuciach; taka rozmowa naprawdę pomaga; pomoże na pewno Twojemu partnerowi.
Trzymaj się, uwierz w siebie, a na pewno wszystko uda się pokonać :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
09 kwi 2011, 21:05

Bliskość fizyczna - mur nie do przebicia?

przez SweterWPaski 04 maja 2014, 19:54
Bardzo dziękuję za odpowiedzi. :)

Jam Van Dahl - Właśnie się umówiłam... Ale są kolejki, za miesiąc najwcześniej mi się uda gdzieś dostać. Jednak lepsze to niż nic.

Agusiaww - Nie, nie byłam molestowana. Gdyby tak było, to nie dziwiłabym się mojemu zachowaniu. W moim domu relacje między rodzicami są bardzo dobre, kochają się od lat. Zastanawiam się jednak czy nie wynika to z tego, że kiedyś byłam bardzo otyła, przez leki i chorobę, a w tym czasie wszyscy - młodzież, osoby dorosłe, rodzina (prócz mamy i taty), lekarze - wszyscy się ode mnie odwrócili. W ciągu paru lat doświadczyłam ogromnej krzywdy od innych. Każdy mnie ranił, nikt nie akceptował. Jednak minęły już 2 lata odkąd moje relacje z ludźmi są o niebo lepsze, ale poprawiły się ponieważ...schudłam.
A mój facet, jest właściwie jedynym człowiekiem przed którym czuje się w pełni sobą, który daje mi dużo energii i przy którym nie czuje żadnych zahamowań. Prócz tego fizycznego, ale chcieć chce jego bliskości, naprawdę tego pragnę, chciałabym się do niego przytulić normalnie, ale jakby... nie panuje nad tym. Mój organizm reaguje automatycznie, spinam się, jestem sztywna, zero emocji.


Atalanta - Dziękuję Ci za dobre słowa. :) Mam zamiar z nim o tym porozmawiać kiedy spotkamy się po raz kolejny.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
15 lut 2014, 18:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do