Problem w Domu

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problem w Domu

przez JakTuWytrzymac 30 lis 2013, 18:39
Witam. Nie jestem kolejną osobom która chce stracić życie czy takie tam. Ja po prostu chce żyć normalnie i to samo chce dla mojej mamy.

Echh Chciałbym was zapytać jak to zakończyć? Pomoc dla mnie mamy itd..

Zaczynając od początku.

Opiszę siebie na początku. Mieszkam z Mamą,babcią i bratem 9 lat starszym. Jestem osobą która praktycznie nie lubiła się nigdy uczyć sprawiałem problemy próbowałem papierosów w gim. piłem itd. Pod koniec 3 gimnazjum zmądrzałem. Zacząłem trenować i trenuje do tej pory (Sztuki walki), zacząłem się uczyć polubiłem naukę, nie palę jedynie co to wypije sobie raz na jakiś czas ale to na prawdę rzadko. Aktualnie jestem dumą mamy która jej została.

Opisując sytuacje od mojego dzieciństwa i nawet przed tym. Mój ojciec to alkoholik podobno próbował bić mojego ŚP dziadka. wyzywał babcie z dziadkiem itd. Chciał bić mojego brata wyzywał go. Moja mama to podkreślam Bardzo wytrzymała Kobieta dla której dzieci są najważniejsze. Kiedy tata codziennie przychodził pijany jak to pamiętam z dzieciństwa. Przynosił jakieś pieniądze do domu i gdyby nie zatracił się w alkoholu nie pisałbym tego bo on w swojej pracy po tak wielkim stażu zarabiał by wiele ale wyszło jak wyszło. Po długim czasie kiedy tata przychodził pijany mama wywaliła go z domu na szczęście. Od razu na marginesie powiem że moja kochana Mamusia że tak powiem pieszczotliwie ; p urodziła 3 synów w tym ja, mój brat alkoholik i niestety jeden mój brat umarł jak miał 13 miesięcy było to zanim ja się urodziłem, wcześniej jeszcze brat mój starszy miał transplantacje(nie jestem pewny nazwy ;p) serca. Moja mama przeżyła wielki szok ale daje sobie rade dalej ; ) Zarabia na dom i tak dalej :). Z czasem mój brat zaczął trenować, skończył liceum wtedy porzucił sport i dostał bardzo dobrą pracę. Lecz zaczął iść w ślady ojca. Od 3 lat co weekend chodzi nietrzeźwy do tego jeszcze dochodzą podejrzewam narkotyki a raczej na pewno. Denerwuje mnie i mame, babcia go broni całym sercem?!!?!?!?!?!?.. Przychodzi o 3 w sobote budzi każdego o 5 rano bo chodzi nie wie co ze sobą zrobić pali w moim pokoju nawet jeżeli prosze żeby wyszedł.
od sz
Puszcza muzykę głośno, rozwalił już parę rzeczy, wyzywa mamę itd ale moja mama równie dobrze wrzuca mu ja sam nie dałem rady już kiedyś i znokautowałem go. Lecz on nie przestaje.. On jest dzieckiem ulicy nawet przyjaciele odeszli od niego.. Pije sam siedzi ogląda jakieś filmiki je fastfoody w takim trybie życia serce mu nie wytrzyma długo na dodatek ze miał tą transplantacje. Przed chwilą fotel rozwalił z boku i to właśnie mnie złamało żeby napisać tutaj... Moja mama daje niby rade sobie z nim ale TO TAKIE STRESUJĄCE ŻYCIE Z NIM JEST ŻE TO SIĘ WYTRZYMAĆ NIE DA.

Swoją drogą uczy mnie to dyscypliny nie wiem podejścia do życia. Czasami jak się wkurzę idę ćwiczyć i znikam na parę h. Kiedyś jakieś 3 miesiące temu tak mnie wkurzył że poszedłem biegać byłem tak nabuzowany złością że przebiegłem 8km na sprincie prawie że.... Mnie to nie rusza jak on mnie wyzywa bo czemu miałyby ruszać mnie słowa śmiecia który nie ma za grosz wstydu.. Jak widzę mamę która się załamuję to mi się płakać chce i wtedy właśnie się wkurzam.. Po technikum jadę do Norwegi zarabiać do kuzyna i obiecałem że minimum po 2tyś zł będę mamie wysyłał.. Nawet kiedyś kiedy jeszcze miał kolegów to dostała mama list anonimowy gdzie jego znajomi anonimowo poprosili moją mamę żeby spróbowała ogarnąć mojego brata zapisać go do AA albo do psychologa pójść czy coś.. Próbowała ale nie wyszło.. Swoją drogą mam coś śmiesznego ale równie dobrze tragicznego. Mój ojciec zaszywał się 10x..

JAK TO ZAKOŃCZYĆ ?!!? Mama nie ma psychiki żeby wywalić mojego brata a po 2 babcia by nie pozwoliła... To jest chore co on robi żebym miał napisać wszystko co się dzieje od urodzenia to ja właściwie książkę będę mógł napisać.. (może i dobry pomysł napisać ją kiedyś ; ) ) Przepraszam z góry za masę błędów i tak dalej ale nie chce mi się nawet sprawdzać wszystkiego bo ten idiota działa mi na nerwy...

Jak się od niego uwolnić? Jak mamie pomóc najlepiej jak zmienić tego idiote albo jak się go pozbyć?!!?!?!
Ostatnio edytowano 01 gru 2013, 02:53 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono z działu Kroki do wolności
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
30 lis 2013, 18:15

Problem w Domu

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 gru 2013, 03:01
JakTuWytrzymac, Witam serdecznie na forum :D
Nie będę obwijała w bawełnę, napiszę wprost... Twój brat z pewnością ma syndrom DDA, nie mówiąc już o reszcie Całej Twojej Rodziny. Lata mieszkaliście i żyliście z ojcem alkoholikiem więc mama, i Twoje rodzeństwo...chcąc, nie chcąc byliście/jesteście współuzależnieni.
Tak jak mama nie radziła sobie z pijącym mężem, tak sobie nie radzi z pijącym synem. Mama powinna pójść na terapię współuzależnień, może... pod wpływem terapii otworzą jej się oczy i podejmie kroki odnośnie brata. Brata nie zmusicie do tego, żeby podjął leczenie, sam musiałby odczuć jej potrzebę.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do