Potrzebuje rady

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Potrzebuje rady

przez Nuve 27 kwi 2013, 20:35
potrzebuje rady, poniewaz mam aktualnie skomplikowana sytuacje w rodzinie.. generalnie od paru lat leczylem sie z nerwicy lekowej (w glownej mierze, byla jeszcze depresja) psychiatra, psychoterapia, leki (afobam, cloranxen i elicea). chodzilem do p. i na terapie lecz moi rodzice postanowili mi zawiesic doplyw gotowki na to poniewaz NIBY nic sie nie poprawialo (z jakis 20 atakow tygodniowo zszedlem do 4-5), nie chcialem z nimi rozmawiac (nie jestem rozmowna osoba, skrajny typ samotnika) i ponoc psychiatra nastawiala mnie przeciwko nim(cholerna bzdura). byli zli bo zrezygnowalem z matur (nie zdalbym ich i klasy) a tak przynajmniej mam szkole z glowy i te srednie wyksztalcenie. od 3 miesiecy jestem bez terapi i lekow. byl spokoj lecz teraz mam NAWROT tego (podejrzewam ze przez leki i stres zwiazny z pisaniem matury za rok). Co robic ? z rodzicami na ten temat bedzie klopot gadac. nie mam zaufania ze nie zerwa znowu mi terapi w polowie, ze nie beda sie znowu wtracac i mi szkodzic - to nie byly latwe momenty gdy psychiatre i psychologa nazywali niszczycielami bo nie chcialem z nimi gadac (RODZICE = PHI ZENADA. dla nich stany gdy jako male dziecko mowie ze mam guza mozgu i zaraz umre sa normalne). jestem w kropce, boje sie ze wkoncu znowu bede kompletnie nie zdatny do normalnego zycia i nie napisze tych matur (chcialem isc na medycyne, probne matur z bio chemu dobrze rokowaly ale............)

znowu mysle o guzie mozgu, o wykonaniu prywatnie rezonansu glowy i raku pluc...............

moi rodzicie nie potrafia wbic sobie do glowy ze te zaburzenia to cholerny problem, "rak psychiczny". dla nich to wymowka aby nie isc do szkoly/caly dzien przelezec. nie wiem co robic. mam metlik w glowie. czy byl ktos w podobnej sytuacji, wie co robic ? :(

EDIT :
AHA I BEST : raz powiedzialem ze moj ojciec to kurewski dyktatorek (chcialem by zdjal mi blokade na internet nocna poniewaz w razie atakow lubie wejsc na to fourm i z kims porozmawiac - uspokoja mnie to, nie chce brac zawsze afobamu- ale ODMOWIL JAKO ZE W NOCY SIE SPI [GOWNO ZE NIE MOGE] I NIE. tak skrajne debilna odp mnie sprowkowala do takiej wypowiedzi) to w ramach kary POSTANOWIL ZAWIESIC MI TERAPIE I LEKI :D ZDROWIE KOSZTEM "MANIER"

-- 27 kwi 2013, 20:45 --

W formie dopelnienia chcialem jeszcze napisac ze rodzice moje naturalnce cechy zawsze odbierali jako negatywne/zle wychowanie czyli :

niesmialosc (nie mowie dziendobry innym i rzadko sie witam z innymi, po prostu boje sie zwracac uwage na siebie nawet na moment)
wulgarnosc (przeklinam nie zeby obrazac tylko wyrazam moje cholernie silne i wachajace sie emocje)
nie zwracam uwagi na slowa lecz na przeslanie (zwiazane z wulgaryzmami poniekad)
gwaltownosc
nie lubie (WKURWIA MNIE TO) gdy np. ojciec mi daje pieniadze na leki, czekam pare dni na ich dostarczenie. ten mysli ze ukradlem kase i mowi pokaz leki. pokazuje a ten na moich oczach sprawdza zawartosc czy nie podmienione, czy leki sa na miejscu itp. taka agresje to w mnie wzbudza ze to glowa mala...
Offline
Posty
213
Dołączył(a)
03 paź 2012, 22:39
Lokalizacja
Warszawa

Potrzebuje rady

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 kwi 2013, 00:42
Nuve, Witaj.

Wasze relacje, Twoje z rodzicami nie należą do przykładnych.
Przyczyny tych relacji docieka się na psychoterapii.
Jesteś pełnoletni więc możesz zadecydować o tym, że chcesz się leczyć, tylko, że z drugiej strony jesteś na ich utrzymaniu i musisz godzić się na ich warunki. Ja to rozumiem.
Możesz chodzić na terapię w ramach NFZ, jeśli Ci to pomaga.
Ciężko cokolwiek doradzić.
Gdybyś odciął się od władczych rodziców, byłoby Ci lżej, np. poszukał pracy, utrzymywał się sam. Przez rok czasu mógłbyś przygotowywać się do matury i wtedy zdać na medycynę.
Może rodzice wtedy zrozumieliby, że na prawdę potrzebowałeś tej terapii.
Takie lęki, jakie Ty masz, to nie biorą się znikąd. Na pewno rodzice gdzieś po drodze popełnili nieświadomie wiele błędów wychowawczych i to teraz rzutuje na Twoje funkcjonowanie, wybory i życie.

Może spróbuj na spokojnie porozmawiać z rodzicami, że podjęli niewłaściwą decyzję o końcu terapii. Terapeuta moim zdaniem mógł z nimi porozmawiać na ten temat.
A może jest tak, że nie otrzymujesz wsparcia od rodziców i szukasz go u terapeuty?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do