Problem z przyjaciółką

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problem z przyjaciółką

Avatar użytkownika
przez CzlowiekWmasce 26 paź 2012, 00:12
Rok temu rozstałem się z partnerką i jakoś w szybkim czasie poznałem pewną Pannę. Traktowałem ją jako przyjaciółkę miała problemy emocjonalne, a może nadal ma... Była molestowana seksualnie w dzieciństwie przez swojego starszego kuzyna i chciała popełnić samobójstwo. Odciągnąłem ją od tych myśli i poradziłem jej, żeby udała się do psychologa. Zapisała się na terapię, a ja ją wspierałem przez okres ok. 5 miesięcy. Szczerze wspieraliśmy się wzajemnie ona mnie po rozstaniu z dziewczyną (depresja) miałem niezły mętlik w głowie przez to zżyliśmy się z sobą jako przyjaciele. Jak poukładaliśmy się, każde z nas poszło w swoją stronę ona znalazła sobie chłopaka, ja parę koleżanek do zatkania pustki. Utrzymywaliśmy kontakt telefoniczny. Po paru tygodniach rozstała się z chłopakiem okazał się alkoholikiem i narkomanem. Jakoś minęły dwa miesiące po rozstaniu, zaczęliśmy z sobą kręcić i umówiliśmy się na randkę. W tym rzecz, że akurat ja zjeżdżałem z zagranicy, a ona dostała ofertę pracy w Anglii, więc randkę przełożyliśmy na inny termin. Ustaliliśmy, że spotykamy się jak ona przyjedzie do Polski.
Mijają dwa miesiące z czasem zacząłem wątpić w naszą znajomość i zadałem jej pytanie kim dla niej jestem? Usłyszałem, że jestem bardzo ważną dla niej osobą. Nasza znajomość bardziej się zawężała, lecz zacząłem mieć problemy emocjonalne i wróciła do mnie depresja związana z poprzednią partnerką. Powiedziałem jej, że potrzebuję czasu udałem się do psychologa wyjaśnić parę swoich spraw. Usłyszałem, wtedy, że robi krok w tył i, że zaufała mi. Od tej pory nasz kontakt osłabił się i rozluźnił. Tak jest przez ok. 3 tygodnie.
Gdy zrobiłem z sobą porządek powiedziałem co myślę o naszej znajomości kim jest dla mnie i, że zależy mi na niej. Zadałem jej pytanie co myśli o naszej znajomości. Usłyszałem, że nie jest w stanie myśleć o tym, ponieważ ma problemy. Pomyślałem sobie okej nadwyrężyłem jej zaufanie, a więc poczekam minął tydzień i zacząłem się niecierpliwić. Ponowiłem pytanie i powiedziałem jej, że jeśli ma inne podejście do tej sprawy to powinniśmy zakończyć naszą znajomość. Cóż usłyszałem, że nie chce kończyć jej i, że chce budować znajomość małymi krokami. Co mnie dziwi, ponieważ jeszcze jakiś czas temu była zaangażowana w naszą znajomość.
Dziś dostałem od niej wiadomość "co myślisz o aborcji i młodszym partnerze". Powiedziałem, że według mnie aborcja może przejść gdy kobieta została zgwałcona, a jeśli dwoje ludzi kochało się i doszło do wpadki to ponoszą odpowiedzialność, a usuwając dziecko pokazują, że są nieodpowiedzialni i nie dojrzali. A o młodszym powiedziałem, że wiek nie ma znaczenia jeśli różnica jest znośna, a partnerzy chcą tego samego w życiu to nie ma przeszkody. Po czym usłyszałem, że ma podejrzenia, że została zgwałcona. Poszła na imprezę i film jej się urwał obudziła się dopiero w łóżku. Spóźnia się jej okres uważa, że może być w ciąży i podejrzewa ludzi z imprezy. Powiedziała mi, że nienawidzi swojego kuzyna jest to ta sama osoba z przeszłości nagle nienawiść do niej wróciła co mnie dziwi, ponieważ ok. 3 miesięcy mieszkali pod jednym dachem. (Również w przeciągu tych trzech tygodni zmieniła swoje plany życiowe.) Powiedziała mi, że popełni chyba samobójstwo jeśli okaże się, że jest w ciąży. Rozmawiała ze swoją kumpelą na ten temat, ponieważ ona miała pilnować ją i według jej koleżanki do niczego nie doszło po imprezie czy też podczas.
Powiedziałem jej, żeby zrobiła test ciążowy i poszła do psychologa porozmawiać na ten temat. Starałem się zachować w miarę obiektywnie, lecz ile przypadków, że dziewczyną na imprezach podawana jest pigułka gwałtu. Też nie wiem czy ona mnie nie kłamie czy czasami się z kimś nie sypnęła chociaż wątpię w to, ponieważ musi komuś cholernie mocno zaufać, aby kochać się z kimś. Myślę, że teraz nie jest ważna nasza znajomość osobista, lecz jej życie i stan emocjonalny. Chodzą mi po głowie różne rzeczy myślę, żeby kopnąć to wszystko i iść własną ścieżką, lecz nie umiem.
Również czuję bezsilność, ponieważ nie ma mnie z nią. Nie chciała mi powiedzieć dlaczego przyjeżdża do Polski na weekend nie wiem co myśleć czuję się oszukiwany, bezradny, strach przed tym, że mogę stracić bliską mi osobę, lecz staram się panować nad emocjami.
Mam ciało i głowę, a więc robię z tego pożytek.
http://incognitowita.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 12:53
Lokalizacja
Po za światem

Problem z przyjaciółką

Avatar użytkownika
przez Vian 26 paź 2012, 03:23
Napisałeś temat, nie zadałeś żadnych pytań, czego właściwie oczekujesz..?

Ogólnie mam wrażenie, że od osoby z potężnymi problemami emocjonalnymi wymagasz bardzo dużo racjonalnego myślenia, a takie osoby, choćby nie wiem jak inteligentne, mają skłonność do decyzji raczej impulsywnych i często nieracjonalnych. I musisz się z tym pogodzić, przynajmniej póki jej stan psychiczny się nie poprawi.

Myślę też, że... no kurczę, z tematu wynika, że nie jesteście ze sobą, że nie byliście nawet na jednej randce, a jedynie jakoś na odległość powiedzieliście sobie, że może by spróbować głębszej znajomości niż przyjacielska. Warto wobec tego żebyś pamiętał, że dziewczyna nie ma wobec Ciebie zobowiązań, bo momentami piszesz, jakby było inaczej.

Mam też wrażenie, że za bardzo stawiasz sprawę na ostrzu noża. Najpierw delikatnie chcecie czegoś spróbować, umówić się, spotkać, a potem, kiedy ona jest jeszcze za granicą, chcesz od niej deklaracji albo koniec znajomości. Jak dla mnie sporo za szybko i sporo za mocno.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Problem z przyjaciółką

Avatar użytkownika
przez CzlowiekWmasce 26 paź 2012, 08:36
Chce obiektywnego spojrzenia na sprawę.
Mam ciało i głowę, a więc robię z tego pożytek.
http://incognitowita.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 12:53
Lokalizacja
Po za światem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem z przyjaciółką

Avatar użytkownika
przez Vian 26 paź 2012, 08:49
Na tyle obiektywnie, na ile umiem, uważam, że związek mężczyzny z problemami z zaufaniem i kobiety po traumie seksualnej jest dość trudny i bez podejmowania prób związania się na odległość.

Na Waszym miejscu poczekałabym spokojnie, aż ona wróci i dopiero wtedy, wyżej wspomnianymi małymi kroczkami, obadałabym jeszcze raz sytuację, bo przez parę miesięcy wiele mogło się zmienić.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Problem z przyjaciółką

Avatar użytkownika
przez bittersweet 26 paź 2012, 22:23
CzlowiekWmasce, dla mnie historia tej Twojej panny sie nie klei. Jeśli ktoś by ja zgwałcił na imprezie bez zabezpieczenia to powinna od razu to zauważyć :arrow: trudno nie zauważyć, że sperma sie leje spomiędzy nóg. A jeśli ktoś ją wykorzystał i sie przy tym zabezpieczył, to skąd ten strach przed ciążą ? Ona coś wkręca Tobie albo sobie.
Zastanów sie nad sobą : dlaczego ciągnie Cie do kobiet z jakimiś dziwnymi jazdami, po traumach i z nałogami ? Odpuść sobie takie znajomości .......
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Problem z przyjaciółką

Avatar użytkownika
przez CzlowiekWmasce 27 paź 2012, 02:08
cudak napisał(a):CzlowiekWmasce, dla mnie historia tej Twojej panny sie nie klei. Jeśli ktoś by ja zgwałcił na imprezie bez zabezpieczenia to powinna od razu to zauważyć :arrow: trudno nie zauważyć, że sperma sie leje spomiędzy nóg. A jeśli ktoś ją wykorzystał i sie przy tym zabezpieczył, to skąd ten strach przed ciążą ? Ona coś wkręca Tobie albo sobie.
Zastanów sie nad sobą : dlaczego ciągnie Cie do kobiet z jakimiś dziwnymi jazdami, po traumach i z nałogami ? Odpuść sobie takie znajomości .......

Również zastanawiałem się nad tym, że jej ciało raczej powiedziało by jej, że została zgwałcona. Biorę pod uwagę to, że lęk z przeszłości mógł pojawić się u niej po tym jak obudziła się po imprezie. Dezorientacja mogła u niej wyłowić stare lęki, ale prawie miesiąc?
Właściwie ciągnęło mnie do niej, ponieważ ceniłem w niej szczerość. Była inną osobą przed terapią, a inna po niej. I właściwie spodobała mi się ta dziewczyna po terapii. Ogarnięta z celami, marzeniami i chęcią do życia. Myślę, że ten wyjazd na nią wpłynął siedziała i patrzała na swojego oprawcę mieszkała z nim. Koleś jest starym recydywistą. Z tego co mi opowiadała związek jej kuzyna z żoną to obraz dysfunkcyjnej rodziny. W tym rzecz, że przemyślałem to wszystko i przestałem patrzeć przez pryzmat bliższej znajomości zaczynam się wycofywać emocjonalnie.

Zastanawiałem się co mną kieruje i chyba znam odpowiedź związane jest to z schematami jakie wyniosłem z domu. Przeważnie wiązałem i kręciłem się w okół dziewczyn, które miały ciężkie dzieciństwo oraz one też do mnie lgnęły. Lecz teraz inaczej patrze na związek posługuję się głową i wiedzą jaką posiadam, a nie schematami i emocjami małego chłopczyka.

Teraz zastanawiam się jakich słów użyć, aby jej nie zranić, a za razem dać wsparcie, ponieważ nie wiem co się dzieje z nią oraz jej psychiką. Może po prostu zadam jej pytanie czego oczekuje od mojej osoby jeśli będzie chciała czegoś co przekroczy granicę zakończę znajomość, a jeśli będzie chciała czyste wsparcie to jej dam, za razem chce, aby była ze mną szczera to mnie dobija najbardziej. Czuję nieszczerość z jej strony.
Mam ciało i głowę, a więc robię z tego pożytek.
http://incognitowita.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 12:53
Lokalizacja
Po za światem

Problem z przyjaciółką

Avatar użytkownika
przez bittersweet 27 paź 2012, 15:07
Zastanawiałem się co mną kieruje i chyba znam odpowiedź związane jest to z schematami jakie wyniosłem z domu. Przeważnie wiązałem i kręciłem się w okół dziewczyn, które miały ciężkie dzieciństwo oraz one też do mnie lgnęły. Lecz teraz inaczej patrze na związek posługuję się głową i wiedzą jaką posiadam, a nie schematami i emocjami małego chłopczyka.
Brawo :uklon: to prawidłowa postawa :brawo: myśle, że osoby z traumami lgną do podobnych sobie, bo nawzajem dobrze sie rozumieją. Tylko ze owe traumy powodują zaburzenia i trudności z funkcjonowaniem, a jak sie dobiorą 2 osoby z tymi problemami to robi sie IMHO dopiero masakra. Dobrze być tego świadomym.
Teraz zastanawiam się jakich słów użyć, aby jej nie zranić, a za razem dać wsparcie, ponieważ nie wiem co się dzieje z nią oraz jej psychiką. Może po prostu zadam jej pytanie czego oczekuje od mojej osoby jeśli będzie chciała czegoś co przekroczy granicę zakończę znajomość, a jeśli będzie chciała czyste wsparcie to jej dam, za razem chce, aby była ze mną szczera to mnie dobija najbardziej. Czuję nieszczerość z jej strony.
Ja po prostu bym zakomunikowała jej swoje zdanie, nie czekała na jej odpowiedź, co ona oczekuje. Bo ona znowu zacznie motać coś, albo nie będzie sama wiedziała czego chce. A szczególnie jeśli jest nieszczera /tez tak myślę, jej historia sie kupy nie trzyma/ to nie warto czekać na jej słowa.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do