SamO"tność we dwoje

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

SamO"tność we dwoje

przez dyzio767 19 wrz 2012, 17:07
Masz rację zapewne. Dzis się wygadałem. Puścił jakby jakis zawór. Zbiore się - i spróbuje patrzeć na świat trochę inaczej i zacząć rozmawiać.







Nie wiem czy "pstryk" to jakies moje alibi- nie udało mi się tego zdemaskować i nie bardzo wiem co mógłbym tym tłumaczyć- przynajmniej na dziś dzień.

Pierwsze "pstryk" nastąpiło po 13 latach codziennego picia, więc nie trywializuję, tak po prostu wyszło w kontekście rozmowy.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
28 lut 2012, 18:39
Lokalizacja

SamO"tność we dwoje

Avatar użytkownika
przez Candy14 19 wrz 2012, 17:30
- używki polepszają samopoczucie i podnosza poczucie wartości z powodu życia z "panem idealnym" - czy ja tak myślę?

Nie do końca chyba rozumiem to pytanie, albo źle je interpretuje.


Dyziek no ja tak sobie mysle.. byc moze blednie to mnie naprostuj

Miales do niej kedys pretensje, ze chla, cpa a co za tym idzie wasze zycie bylo lekko rozwalone?
Bo wiesz..Ty to tak pstryk i juz jestes na prostej a ona nie

I jak funkcjonowalo w tym wszystkim wasze dziecko kiedy mieliscie ciagi?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

SamO"tność we dwoje

przez dyzio767 19 wrz 2012, 18:22
Pretensji podczas nie miałem. Przyszedł moment, opamietanie- wzięliśmy się w garść..yyy...pstryk- lepiej, gorzej, ale RAZEM z prostego powodu- chcielismy tego obydwoje.

Pilismy przed urodzeniem dziecka- przed związkiem.

Palilismy wieczorami jak szedł spać. Cocolino okazjonalnie - a okazji bylo sporo, ponieważ sa dziadkowie którzy chętnie sie opiekują.
Co dalej...opamietanie, porozumienie- ...yyy..pstryk- oboje.

Dwa lata temu doszedł alkohol- wtedy była pretensja. Ale tu coź źle zakończylismy. Nic się urwała- było troche łez, rozmów, wywalania żali, ale pozostalo napięcie. Ze strony zony żal za "postawienie pod ścianą" czyli podjęcie decyzji czy popijanie czy rozstanie- a u mnie brak wiary w przyszłość.

Całość jednak nie do końca działa. Od poczatku. Jednak na poczatku było wielkie lawstory. Wciąż kocham żone, jednak nie jestem slepy i widze jak się mota. Widze rozdrażnienie, staram się zrozumieć a jesli nawet mi się udaje...to co z tego..? Nie potrafię z tego nic wyciagnąć.

Nie odnajduje się w sutuacji i nie wiem jak do niej podejść. Przez lata byłem pełen wiary i wciaz próbowałem.. coraz rzadziej jednak.

Nie wiem na ile jestem obiektywny- nie wiem też gdzie i czy - moja wina. Przetrawiłem sporo. Sporo zrozumiałem...ale wraca " co z tego"?

Wiem o tym że rozmowa jest bardzo ważna. Wiem że przydałby nam się specjalista. Rozumiem co oznacza "postawa obronna"
.. Gdzieś po prostu sam się znów zagubiłem. Pisząc tu- cos sie uwalnia..hm..odsmradza wręcz- odpowiadacie- przypominam sobie - "dotykam" tego co wiem, może nie wiedziałem.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
28 lut 2012, 18:39
Lokalizacja

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

SamO"tność we dwoje

Avatar użytkownika
przez Candy14 19 wrz 2012, 18:45
Palilismy wieczorami jak szedł spać. Cocolino okazjonalnie - a okazji bylo sporo, ponieważ sa dziadkowie którzy chętnie sie opiekują.

Dziadkowie dobra rzecz. :) Ale to Wy jestescie rodzicami i musicie wziac pod uwage konsekwencje zycia dziecka wsrod osob uzalenionych. I jakos nie wierze, ze rano wstawaliscie jak skowronki i zajmowaliscie sie malym po wieczornym paleniu. No i nie wiem dlaczego doroslym sie wydaje, ze dziecko niczego nie kuma... dzieci sa swietnymi obserwatorami.

Cieszy mnie, ze zaczynasz przetrawiac i nie wykazujesz postawy " moja racja jest mojsza" tylko starasz sie spojrzec na problerm z roznych perspektyw :great:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

SamO"tność we dwoje

przez dyzio767 20 wrz 2012, 09:00
Candy14 napisał(a):
Palilismy wieczorami jak szedł spać. Cocolino okazjonalnie - a okazji bylo sporo, ponieważ sa dziadkowie którzy chętnie sie opiekują.

Dziadkowie dobra rzecz. :) Ale to Wy jestescie rodzicami i musicie wziac pod uwage konsekwencje zycia dziecka wsrod osob uzalenionych. I jakos nie wierze, ze rano wstawaliscie jak skowronki i zajmowaliscie sie malym po wieczornym paleniu. No i nie wiem dlaczego doroslym sie wydaje, ze dziecko niczego nie kuma... dzieci sa swietnymi obserwatorami.

Cieszy mnie, ze zaczynasz przetrawiac i nie wykazujesz postawy " moja racja jest mojsza" tylko starasz sie spojrzec na problerm z roznych perspektyw :great:



Hyhyhy
Ja wiem, że my jestesmy rodzicami:) Konsekwencje znam...i...rano wstawaliśmy jak skowronki- ale nie o to chodzi. To było złe i zostało przeze mnie przetrawione. Bylo mineło. I uwierz..że efedryna w dopalaczch po pierwszym razie powoduje wieksza pustkę dokołoa niz 13 lat picia i rok palenia marychy..
Skończone. I juz:)


Nie wiem o jakich dorosłych piszesz. Dzieci w swej prostocie i szczerości są IDEALNYMI obserwatorami. Widza świat takim jakim on jest, bez krzywego zwierciadła. Myślę, że dopiero ..yy..-wychowanie, narzucone normy zachowań i reguły życia w społeczeństwie zaczynają wypaczac stopniowo ten obraz. Efektem czego...sa wpierw odciski, potem łuski- stopniowo zaczyna robić sie skorupka. W koncu powstaje gruby pancerz, który nieprzyjemnie uwiera.

Oczywiście być tak wcale nie musi:)

Dziś jest rano. Zwierciadło wczoraj wpierw lekko pekło, potem się stłukło. Kupiłem sobie nowe lusterko i bacznie będę się w nim przeglądał:)
Juz wczoraj musiałem sobie strzelić kilka kuksańców za próby jego poplamienia:)

Rzeczywistość się nie zmieniła. Ala dziś znów mam wiarę i nadzieję, że jednak można wszystko.


hyhy
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
28 lut 2012, 18:39
Lokalizacja

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do