BARDZO nieszczęśliwa miłość

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

BARDZO nieszczęśliwa miłość

przez toku 18 wrz 2011, 17:02
Witam!

Mam 17 lat i na dobrą sprawę nigdy nie miałem dziewczyny, z czego bardzo cierpię gdyż jest to, to czego potrzebuję naprawdę od bardzo dawna - bliskiej osoby.
Problemem nie jest ani wygląd - słyszę, że jestem wręcz przystojny, ani nieśmiałość - uchodzę za kogoś kto ma zero problemów z komunikacją, zero stresu, zero barier.
Na pewno też nie poczucie humoru, gdyż na to nie narzekam, gdy żartuję dużo osób się z tego śmieje, w każdym bądź razie problem nie leży w żadnym z tych miejsc.
A więc taka silna potrzeba by mieć kogoś bliższego zaczęła się juz w gimnazjum - wtedy nie miałem kolegów, jedynie jednego bardzo bliskiego przyjaciela. Było to ze względu na straszne kompleksy - wtedy byłem wzrostu powiedzmy 9 latka mając 14 lat. Było to straszne przeżycie, wiemy jakie są dzieci w tym wieku. Na szczęście miałem refundowany hormon wzrostu i teraz jest już wszystko ok, jestem przeciętnego wzrostu ok. 178cm i nie mogę narzekać na to, lecz kompleksy pozostały. A to że młodo wyglądam, a to brak zarostu ciągle coś potrafię znaleźć. Choć nie jestem z tych którzy nie wierzą w siebie, myślę, że oceniam to racjonalnie. Często byłem zauroczony w dziewczynach u których nie miałem szans, lub po prostu słabo je znałem, i to nie jest tak, że nikt do mnie nie pisał - były takie dziewczyny, i nie były wcale złe. Ja po prostu myślałem ciągle o tej jednej mimo, że wcale nic nas nie łączyło nie potrafiłem związać się z kimś innym. Lecz w te wakacje gdy pojechałem na obóz, było dwóch starych znajomych których, z którymi się urwał kontakt od ostatnich wakacji. A więc była tam dziewczyna rok młodsza(16l) i kolega o rok starszy(18l). Na obozie tego tak nie czułem, lecz po powrocie do domu czułem coś silniejszego niż zwykłe zauroczenie. Ja byłem wstanie zabić się dla tej dziewczyny. Spotykaliśmy się na różnych imprezach, sam organizowałem specjalnie wyjazdy pod domki tylko po to by móc z nią chwilę być. Lecz była ona z tych dziewczyn "znanych", a ja byłem raczej przeciętnie znany i nie miałem super-powodzenia. Czułem, że może być ciężko, że nie mam szans, poza tym bałem się jej cokolwiek powiedzieć z dwóch powodów 1)bałem się odrzucenia, wyśmiania. Choć wiem, że ona by mnie nie wyśmiala napewno, ale bałem się tego naprawdę a po drugie nie chciałem tracić z nią przez to kontaktu, tak przynajmniej mogłem być przy niej jako kolega. Ostatnie 2 tyg, często z nią wychodziłem, a to przyjechała na moje osiedle bo musiała coś wziąć od kolegi a nie wiedziała gdzie to jest i ją zaprowadzałem czy też spotykaliśmy się ja ona i jej koleżanka. Byłem w stanie odwołać moje spotkania ze znajomymi by spotkać się z nią na 15min... Lecz wczoraj gdy nie wylogowała się na fejsie na moim telefonie czytalem jej wiadomości z koleżankami, była to dla mnie szansa by się dowiedzieć czy mam u niej szanse, czy coś o mnie pisała. Okazało się, że jest zakochana właśnie w tym koledze osiemnastoletnim na którym byliśmy na obozie. Z nim też mam bardzo dobry kontakt, zawsze razem chodziliśmy na obozie, jak i po powrocie razem chodzilismy na treningi itp. Był to dla mnie szok, serce mi waliło strasznie. Ale wiem o tym ze ona też mu sie podobała. Więc powiedziałem mu o tym dzisiaj na turnieju, okazało się że to prawda jedno kocha drugie lecz bało się powiedzieć. Postanowiłem ich swatać, choć tym samym oddalałem ją od siebie. Napisałem jej o tym, że ten Osiemnastolatek, też się w niej podkochuje. Gdy to pisałem łzy kapały mi na klawiaturę, nigdy tego nie czułem a gdy widziałem jak się cieszyła uśmiechałem się płacząc. Teraz nie mam pojęcia co mam robić, nie potrafię znaleźć sobie nikogo innego, gdy to piszę ciągle mam szkliste oczy. może poplątałem, po poprostu nei byłem w stanie pisać tego mając "trzeźwy rozum" a pisałem to pod wpływem impulsy. Jeśli ktoś odpisze i da jakąś poradę będę strasznie wdzięczny.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
18 wrz 2011, 16:43

BARDZO nieszczęśliwa miłość

Avatar użytkownika
przez linka 18 wrz 2011, 17:46
Chłopaku .... albo przestań się w tym babrać wbijając sobie sam szpilę w serce albo zacznij o nią walczyć ....................
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

BARDZO nieszczęśliwa miłość

przez toku 18 wrz 2011, 17:57
Nie mogę, nie powiem jej prawdy bo chcę dla niej jak najlepiej - wiem jaka ona jest, będzie się tylko martwiła o mnie a ja chce żeby była szczęśliwa.
Ale nie mogę tak po prostu przestać jej widywać, gdy nie jestem z nią z nikim mi się nie chce rozmawiać, na lekcjach to wręcz śpię i nawet tracę na stosunkach ze znajomymi.
Nie wiem czy powiedzieć to temu koledze w którym ona się zakochała tylko, czy nie...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
18 wrz 2011, 16:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

BARDZO nieszczęśliwa miłość

przez Nortt 18 wrz 2011, 17:58
Daj sobie spokój... życie to nieromantyczna Ballada, przestań babrać się w gównie, woli na razie jego i koniec dysputy. Pewnie i tak się troszkę popieprzą i skończą max po roku :P Wtedy ty wejdziesz i też będziesz miał swoje parę miesięcy :twisted:
Przestań się z nią widywać, w takim stanie ''Zostańmy przyjaciółmi'' jest żałosne.
Nortt
Offline

BARDZO nieszczęśliwa miłość

przez toku 18 wrz 2011, 18:05
Już to próbowałem, gdy sobie zdałem, że mogę nie mieć u niej szans, ale jeśli ona o coś poprosi nie będę potrafił odmówić. Wiem, że muszę znaleźć kogoś innego by o niej zapomnieć, ale to jest niemożliwe. Po prostu czuję, że wpadam w depresję do tego jej przyjaciółka widzę, że czuje coś do mnie lecz ja nie potrafi nic z tym zrobić, mimo że jest ładna i bardzo fajna, to wmówiłem sobie, że tamta jest ideałem - choć pewnie tak nie jest...
Poza tym dziękuję, za odpowiedzi
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
18 wrz 2011, 16:43

BARDZO nieszczęśliwa miłość

Avatar użytkownika
przez linka 18 wrz 2011, 18:05
Bzdura ... znam wiele par które powiązały się w tym wieku i są ze sobą już po 10 lat, śluby biorą więc nie zakładałabym, że się skończy.
No ale generalnie zgadzam się, taplasz się w szambie na własne życzenie, zerwij z nią kontakt, z nim też, znajdź sobie hobby, poodnawiaj stare znajomości, bo sam sobie robisz kuku..... albo jak pisałam, skończ z tym swataniem bo tylko po dupie dostaniesz i walcz o dziewczynę.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

BARDZO nieszczęśliwa miłość

przez toku 18 wrz 2011, 18:07
Hobby mam, jest to tenis i właśnie poznaliśmy się wszyscy na tenisie i jest to ciężkie do zerwania, chodzę z tym kolegom do jednego liceum, razem bierzemy wszyscy udziały w tych samych turniejach, widujemy się na treningach. Co do bycia kolegą to wiem, że jest to błędny krąg. Gdy nie jestem z nią nie chce mi się nic, gdy jestem z nią czuję się o niebo lepiej nawet jeśli nie może być moja... Do tego najgorsze jest to, że nikomu się nie wyżalę, mam opinie raczej jakiegoś "chu*a" który nie jest taki jaki jestem naprawdę, nie mam z kim o tym pogadać. Z kolegami mogę iść się napić ale nie czuję, żebym mógł z nimi tak rozmawiać poważnie...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
18 wrz 2011, 16:43

BARDZO nieszczęśliwa miłość

przez Nortt 18 wrz 2011, 18:12
linka napisał(a):Bzdura ... znam wiele par które powiązały się w tym wieku i są ze sobą już po 10 lat, śluby biorą więc nie zakładałabym, że się skończy.
No ale generalnie zgadzam się, taplasz się w szambie na własne życzenie, zerwij z nią kontakt, z nim też, znajdź sobie hobby, poodnawiaj stare znajomości, bo sam sobie robisz kuku..... albo jak pisałam, skończ z tym swataniem bo tylko po dupie dostaniesz i walcz o dziewczynę.....

Linka
Pewnie jest to jedna para, oczywiście zdarzają się sporadyczne przypadki:> tzw ''odchyły'' od bydlęcej ludzkiej normy.

Koniec Dygresji, wracamy do tematu.

Ach bidaku, będziesz jej marionetką, już widzę jak będziesz reagował na jej opowieści i przygodach łóżkowych :D. albo o tym jak będzie opowiadała o tym jaki jej ten chłopak jest zajebisty i jak są szczęśliwi. I będzie do ciebie dzwonić, bo na przykład jej miły będzie w pracy^^ Będziesz zawsze na drugim planie, taki zapełniacz czasu

O widzisz, masz koleżankę pod ręką, jeśli twoje podejrzenia są słuszne<ww co wątpię> i jest atrakcyjna <tym bardziej wątpię> To szybko możesz zapomnieć. Głowa do góry, świat zdobywaj a nie w mule się babraj.
Nortt
Offline

BARDZO nieszczęśliwa miłość

Avatar użytkownika
przez linka 18 wrz 2011, 18:17
Ach bidaku, będziesz jej marionetką, już widzę jak będziesz reagował na jej opowieści i przygodach łóżkowych . albo o tym jak będzie opowiadała o tym jaki jej ten chłopak jest zajebisty i jak są szczęśliwi. I będzie do ciebie dzwonić, bo na przykład jej miły będzie w pracy^^ Będziesz zawsze na drugim planie, taki zapełniacz czasu

Znam takie przypadki .....racja racja....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

BARDZO nieszczęśliwa miłość

Avatar użytkownika
przez Artemizja 18 wrz 2011, 18:22
toku, Zgadzam się z postami wyżej.Nie powinieneś się sam zadręczać i robić z siebie Zbawiciela.Wybacz mocne słowa,ale jeśli się od tego nie odetniesz bądź nie zdecydujesz się o nią walczyć-będziesz cierpieć jak potępieniec.Podjęcie decyzji i działania nie jest sprawą prostą,ale w końcu trzeba to zrobić,bo w takim stanie,w jakim jesteś w tej chwili, tylko się pogrążasz.Masz jeszcze całe życie przed sobą.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

BARDZO nieszczęśliwa miłość

przez toku 18 wrz 2011, 18:28
Ale w jaki sposób mógłbym o nią walczyć? Z tego co wiem ona mnie naprawdę lubi ale jako kolegę. A po prostu wiem, że sam sobie wszystko skomplikowałem ale jak widziałem jak się męczy, kochając tego chłopaka, ciężko mi było zostawić to tak, mimo, że tego nie chciałem...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
18 wrz 2011, 16:43

BARDZO nieszczęśliwa miłość

przez Nortt 18 wrz 2011, 18:31
Możesz wykałaczką, albo martwym gołębiem pomachać... daj spokój z tą walką, jeszcze się w życiu nawalczysz; Pamiętaj żaden dobry taktyk na potyczki nie rzuca całych sił, lepiej je zaoszczędzić.
Ostatnio edytowano 18 wrz 2011, 18:44 przez Nortt, łącznie edytowano 1 raz
Nortt
Offline

BARDZO nieszczęśliwa miłość

Avatar użytkownika
przez Artemizja 18 wrz 2011, 18:39
toku, jak walczyć o dziewczynę, to my Ci raczej nie powiemy,bo to Ty ją znasz...osobiście jednak uważam,że najlepiej by dla Ciebie było,żebyś mimo wszystko spróbował się od niej odciąć.Im wcześniej,tym lepiej.To jest trudne,ale nie niemożliwe...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

BARDZO nieszczęśliwa miłość

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 18 wrz 2011, 20:22
Hola hola,a co to od kiedy kobieta sama nie może powalczyć o faceta?.......
No dobra nie przeczytałem całego tematu teraz nadrabiam;)

-- N wrz 18, 2011 8:42 pm --

Mam 17 lat i na dobrą sprawę nigdy nie miałem dziewczyny, z czego bardzo cierpię gdyż jest to, to czego potrzebuję naprawdę od bardzo dawna - bliskiej osoby.

Jak ja miałem 17 lat to nie myślałem o dziewczynach..........tylko o nauce i szkole,i o tym jak coś naprawić tak,żeby nie było potem zepsute.... :mrgreen: nvrmd
Problemem nie jest ani wygląd - słyszę, że jestem wręcz przystojny, ani nieśmiałość - uchodzę za kogoś kto ma zero problemów z komunikacją, zero stresu, zero barier.
Na pewno też nie poczucie humoru, gdyż na to nie narzekam, gdy żartuję dużo osób się z tego śmieje, w każdym bądź razie problem nie leży w żadnym z tych miejsc.

I Ty jeszcze marudzisz?:( ,nie jeden chciałby mieć choć jedną z tych cech!. :roll: :-|
brak zarostu ciągle coś potrafię znaleźć

Mam 24 lata,a zarost sie pojawił z rok temu więc wiem o czym piszesz.

wyjazdy pod domki

Co to są wyjazdy pod domki?<to już taka prywata moja>
Co do 16stek są oki,potwierdzam :mrgreen:
uśmiechałem się płacząc.

Znam to uczucie :(
Co do tego 18 latka to cóż - widocznie już wcześniej musiała na Niego lecieć...Tak to już jest,że kobiety wolą starszych od siebie o więcej niż rok.Tak przynajmniej wygląda większośc związków :twisted:

-- N wrz 18, 2011 8:52 pm --

jak walczyć o dziewczynę, to my Ci raczej nie powiemy,bo to Ty ją znas

No to napiszcie ogólnie jak trzeba o Was walczyć...chociaż ja to uważam za głupotę,"walkę" o kogoś...Nawet jak sam się zabujałem to nawet przez chwile nie pomyślałem,żeby walczyć o tą osobę...bo to głupie.

-- N wrz 18, 2011 8:53 pm --

martwym gołębiem pomachać

Nortt :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do