Inicjacja z prostytutką

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Inicjacja z prostytutką

przez jasio25 20 lip 2009, 09:49
Tak, przecietny facet używa ręki. Z tym, że uprawia także normalny seks...
Twoim zdaniem ręka jest w stanie zastąpić kobiete ?
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
18 mar 2009, 14:43

Re: Inicjacja z prostytutką

przez Lili-ana 20 lip 2009, 09:52
pewnie że nie ale pisałeś tu o rozładowaniu napięcia, do którego kobieta niekoniecznie jest potrzebna...
Rób jak uważasz, może to jest jakiś sposób, może Ci to pomoże. Powodzenia
Lili-ana
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

przez qwas 20 lip 2009, 10:11
"ale według mnie znalezienie przyjaciół w wieku 28 lat nie jest łatwo jak całe życie żyło się samotnie"
Stary. Nie szukaj wymówek. Nikt nie napisał, że to łatwe. Prawie każdy napisał, że prostytutka to zły wybór i że powinieneś w inny sposób sobie radzić. Bo generalnia prostytutka niczego nie zmieni i być może pogłębi problem.



"qwas, naprawdę wolał byś umrzeć jako 70 letni prawiczek?"
Wolałbym się wyleczyć z depresji i wszelkich dolegliwości i znaleźć sobie partnera. A to że ludzie cierpiący na depresję twierdzą, że nie ma dla nich ratunku - jest najzupełniej niemiarodajne. Twierdzą, że leki im nie pomagają, ale brali je 2 tygodnie góra miesiąc. Twierdzą że psychoterapia nie pomogła, ale nie starali się tylko wymagali pomocy doraźnej. Twierdzą, że zdrowe odżywianie z pewnością im nie pomoże, ale jednocześnie narzekają, że są brzydcy/grubi i ich nikt z tego powodu nie chce. Jest tak, czy nie?

"(której właściwie nigdy nie miałem)"
Jeśli nigdy nie miałeś rodziny, to być może potrzebujesz psychicznego naprostowania na kilka spraw.

"Dochodzi jeszcze sam pociąg fizyczny, napięcie seksualne, z którym też sobie ciężko jest poradzić."
Rozumiem. Ale seks z prostytutką niczego nie załatwia. Bo nawet jeśli sobie ulżymy, to pojawi się pokusa kolejnych razów. A co potem? Potem osoba chora na depresję traci CAŁĄ kasę, bo to przecież JEDYNA droga była, czyż nie?

"W końcu jestem całkiem zdrowym facetem"
Ach ta niepewność. Słowo całkiem wskazuje, na to, że jesteś góra średniego zdrowia.

"Kontakt z prostytutką może przynajmniej na chwile rozładować to napięcie."
Napięcie ma to do siebie, że kumuluje się ponownie. Chcesz powiedzieć, że dobrym sposobem jest chadzanie na dziw ki jak tylko Ci się zechce?

"Twoim zdaniem ręka jest w stanie zastąpić kobiete ?"
Tak. Na pewno jeśli mamy prostytutkę do wyboru, to owszem. Przynajmniej jest pewność, że ręka była chwilę wcześniej umyta.




"Kieruje wami desperacja, a nie chęć rozładowania napięcia. Róbcie co chcecie, wasza decyzja..."
A jeżeli są zdesperowani, a tak wynika i mają do tego trochę oleju w łowie to powinni cos zrobić z własnym życiem. Ale cóż... Depresja trudną jest. Ale dziw ka na pewno nie jest lekarstwem na żadne zaburzenie.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 lip 2009, 06:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Inicjacja z prostytutką

przez jasio25 20 lip 2009, 10:16
Raczej jest konieczna. Rozładowanie napięcia wydaje mi się, że dużą role ma satysfakcja z zaspokojenia. A co daje ręka ? Gdyby tak nie było, każdy by uprawiał seks zawsze tak samo i w tej samej pozycji. Nie wymyślano by różnych sposobów na jego urozmaicenie.

A skoro uważacie to za zły sposób, to jaki może być inny sposób na poznanie partnerki ?
Przecież sam po dyskotekach nie będę chodził, a nie mam znajomych przez których bym mógł kogoś poznać. Z tego co zauważyłem to większość osób znajduje sobie kogoś właśnie przez znajomych.
Portale randkowe jak widać nie są skuteczną metodą dla ludzi nie atrakcyjnych.
Szczerze to nie widze żadnych możliwości. Jak macie jakieś sensowne propozycje to moge wypróbować, wkońcu i tak nic nie trace.
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
18 mar 2009, 14:43

Re: Inicjacja z prostytutką

przez Lili-ana 20 lip 2009, 10:24
może jakiś czat? sporo lat temu poznałam w ten sposób kilku facetów

[Dodane po edycji:]

a męża poznałam w kafejce internetowej, w której pracował :smile: a ja tam chodziłam właśnie w głownej mierze na czatowanie :lol:
Lili-ana
Offline

Re: Inicjacja z prostytutką

przez qwas 20 lip 2009, 10:30
"Raczej jest konieczna. Rozładowanie napięcia wydaje mi się, że dużą role ma satysfakcja z zaspokojenia."
Satysfakcja z ejakulacji w dziw kę? Nie żartujmy sobie.

"Gdyby tak nie było, każdy by uprawiał seks zawsze tak samo i w tej samej pozycji. Nie wymyślano by różnych sposobów na jego urozmaicenie."
Co innego urozmaicać seks darmowy, czy to z miłości czy z pożądania, a co innego iść i za niego płacić.

"A skoro uważacie to za zły sposób, to jaki może być inny sposób na poznanie partnerki ?"
Odważniej do życia należy podchodzić. Mieć twarde zdanie w każdej kwestii. Nie być "memłem" - kimś kto jest bardziej dla dziewczyn psiapsiółką niż facetem. Być pewnym siebie. To wystarczy.

"Przecież sam po dyskotekach nie będę chodził, a nie mam znajomych przez których bym mógł kogoś poznać."
Jest masa okazji by poznać kobiety. Trzeba tylko dać szczęściu szansę i wyjść z domu. Nawet na głupi spacer, już nie mówiąc o kółkach zainteresowań (np. fotograficznego), czy wernisaże. Jest tak wiele możliwości dawania sobie szansy, że trzeba być ślepym by ich nie widzieć.

"Z tego co zauważyłem to większość osób znajduje sobie kogoś właśnie przez znajomych."
Nie musisz należeć do tej "większości".

"Portale randkowe jak widać nie są skuteczną metodą dla ludzi nie atrakcyjnych. "
Szczerze to dla żadnych ludzi.

"Szczerze to nie widze żadnych możliwości. Jak macie jakieś sensowne propozycje to moge wypróbować, wkońcu i tak nic nie trace."
Ja widzę wiele możliwości. Tylko i tak znajdziesz wymówkę, by tego nie zrobić.

[Dodane po edycji:]

"a męża poznałam w kafejce internetowej, w której pracował :smile: a ja tam chodziłam właśnie w głownej mierze na czatowanie :lol:"
Przykład na to, że samo wychodzenie z domu i robienie czegoklwiek może pomóc.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 lip 2009, 06:34

Re: Inicjacja z prostytutką

przez jasio25 20 lip 2009, 10:38
Jest masa okazji, ale nie przytoczyłeś żadnych konkretnych przykładów.
Na kursy potrzebny jest jeszcze czas. To nie jest wymówka, bo wolne ew. mam tylko weekendy.
Na spacery wychodze często, niejako z przymusu z psem.
Staram się wychodzić gdzieś sam, ale tam gdzie nie będę się nudził w samotności. Np. koncert, muzeum, nawet sam pojechałem poskakać na spadochronie do innego miasta. Nie boje się wychodzić, ale jak mam w peryspektywie siedzieć samotnie np. w pubie pare godzin i liczyć na to, że może z kimś uda mi się pogadać to troche mija się z celem...
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
18 mar 2009, 14:43

Re: Inicjacja z prostytutką

przez qwas 20 lip 2009, 10:51
"Jest masa okazji, ale nie przytoczyłeś żadnych konkretnych przykładów."
Nie masz 5 lat, żebym miał Ci pokazywać co masz robić.

Idę na kurs fotografii, tak? Na pewno znajdzie się tam płeć ta sama i przeciwna. Idealny grunt do zapoznania.

Wernisaże sztuki - z własnego doświadczenia wiem, że panuje tam atmosfera sprzyjająca rozmowom.

itd.

Słuchaj. To nie chodzi o konkrety. To chodzi o dawanie sobie szansy na ew. kontakt. Jezeli siedzisz w domu, to nie masz szans. Jak wychodzisz to prowokujesz do ew. spotkań, które potrafią zbliżyć. Liliana poznała swego chłopa w kawiarence, a gdyby siedziała w domu, to by nie poznała.

"Np. koncert, muzeum, nawet sam pojechałem poskakać na spadochronie do innego miasta."
Jeśli skaczesz ze spadochronem, to co druga Cię będzie chciała. Daj im możliwość.

"Nie boje się wychodzić, ale jak mam w peryspektywie siedzieć samotnie np. w pubie pare godzin i liczyć na to, że może z kimś uda mi się pogadać to troche mija się z celem..."
Generalnie nie powinieneś siedzieć w domu. Nawet jeżeli będziesz wychodził sam to prędzej czy później wyskoczy taka a nie inna sytuacja, która Cię zwiąże z jakąś dziewczyną/kobietą.


Ja ciągle widzę wymówki. Jeżeli jakaś część Ciebie z forum jest obecna też w rzeczywistości to ja się nie dziwię, że masz z tym kłopot. Radzę Ci się wziąć za siebie. Przełamać strach, odważyć się i ruszyć do boju. Nie masz kłopotów jak ma tracącysensżycia, więc tym bardziej nie widzę NAJMNIEJSZYCH przeszkód.

Nie pomogą Wam żadne rady, żadne przekonania, bo Wy sami nie chcecie sobie pomóc. Czegokolwiek Wam się nie powie, to Wy i tak macie wymówkę, Wy i tak nastawicie się do tego negatywnie. Mam nawet Wam do przekazania pewną ciekawostkę medyczną na temat nerwic, leków, depresji, ale co z tego jakbyście i tak ją zleli? Mogę Wam rzucać na prawo i lewo tytułami lekkich poradników, jak i poważniejszych publikacji, ale czy zajrzycie chociaż do jednej z tych książek? Nie! Więc o czym tu mówimy...
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 lip 2009, 06:34

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez hanca84 20 lip 2009, 12:36
Naprawde szukacie najrózniejszych wymówek!

Tutaj wielu osobom z nerwicą czy depresją nie chce się wychodzić z domu. Ale TRZEBA. Nie tylko po to, zeby kogoś poznać, ale żeby zająć czymś myśli i wolny czas, żeby się zmęczyć.

Skoro jesteście facetami, to dlaczego nie uprawiacie jakiś sportów? Proponowałam siłownię, basen, jakis sport zespołowy. Na pewno jest coś co lubiliście w liceum np. A na siłownie moze zacząć chodzic każdy. Po miesiacu czy dwóch będziecie się już czuć stałymi bywalcami siłowni i będziecie mogli pomóc jakiejś dziewczynie (do mnie zawsze podlatuje 3 gości jak sobie z czymś nie radzę, w różnym wieku, mimo że mam mp3 na uszach i minę nie za ciekawą - zawsze mam smutną minę). Jaka jest w tym wypadku wymówka? Uwierzycie albo nie, ale ja właśnie na siłowni poznałam fajnego kolegę, którego siostra cierpi na poważną depresję, wiele mi pomaga, rozumie mnie itp.

Poza tym - wydaje wam się, że tylko wy jesteście nieśmiali, tylko wy się stresujecie. To brednie. Nawet ludzie atrakcyjni, ustatkowani życiowo, mający szeroki krąg znajomych, stresują się w czasie takich spotkań, w czasie miłosnych chwil także. I naprawdę czasem łatwiej powiedzieć "stresuję się", "jestem trochę zdenerwowany" niż zgrywać twardziela.

Nie wiem tak naprawdę jakie macie negatywne doświadczenia z kobietami, ale nie wierzę, ze dla wszystkich liczy się tylko pewność siebie albo wygląd zewnętrzny. Dla mnie akurat nie ma to znaczenia, wolę faceta wrażliwego i stresującego się niż ważniaka przy którym się nie odezwę. Tak samo jak wolę faceta, który ma tylko ładne oczy, a przeciętną twarz, albo pięknie zbudowane ciało (siłownia) i zgrabnego penisa, niż super atrakcyjnego faceta, przy którym będę się czuła jak szara myszka. No ale cóż może dlatego jestem sama :evil:
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Re: Inicjacja z prostytutką

przez jasio25 20 lip 2009, 12:43
Ja robie wszystko, żeby nie siedzieć w domu. Jak mam tylko okazje gdzieś wyjść, zawsze z niej skorzystam.
Na siłownie chodzę od 5 miesięcy. Przyznam się, że sie od niej bardzo uzależniłem i już nie wyobrażam sobie bez niej życia.
I jak już wcześniej pisałem, nie jestem aż tak nieśmiały w kontaktach z innymi...
Wygląd zewnętrzny się liczy, bo jaka kobieta by chciała być z kimś, kto nie pociąga jej fizycznie ?
A tak się skłąda, że twarz akurat mam troche "nie wyjściową".
Ostatnio edytowano 20 lip 2009, 12:54 przez jasio25, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
18 mar 2009, 14:43

Re: Inicjacja z prostytutką

przez qwas 20 lip 2009, 12:53
Głupiś. Kobiety facet musi pociągać, ale niekoniecznie fizycznością, czego jestem idealnym przykładem.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 lip 2009, 06:34

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez neurotico 20 lip 2009, 12:56
jasio25 napisał(a): Jak macie jakieś sensowne propozycje to moge wypróbować, wkońcu i tak nic nie trace.


Ja ponownie polecam dac spontaniczne i wesole ogloszenie matrymonialno-towarzyskie w tej gazetce ogolnopolskiej:

http://www.kontakt-st.pl/ogazeciematr.html

...w koncu w ten sposob poznalem 8lat temu calkiem przypadkiem moja zone za co dziekuje redakcji :mrgreen: :mrgreen:
...i dzieki temu mam 3 piekne coreczki :D :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
07 mar 2008, 16:18
Lokalizacja
Germany

Re: Inicjacja z prostytutką

przez qwas 20 lip 2009, 13:07
Kolejny dowód na to, że dobrze jest robić cokolwiek, bo nigdy nie wiemy jak dojdzie do spotkania. Czasem w zupełnie absurdalnych okolicznościach.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 lip 2009, 06:34

Re: Inicjacja z prostytutką

Avatar użytkownika
przez hanca84 20 lip 2009, 13:10
Kobiety pociaga osobowość a nie wygląd fizyczny.

Albo bardziej po waszemu pociąga je też wiele kwestii zewnątrznych, ale niekoniecznie ciało/twarz. Zwracają uwagę na to czy facet jest zadbany - ubiór - czysty, schludny, dopasowany kolorystycznie i stylowo, buty, wygląd - włosy - umyte, obcięte, twarz - ogolona czy nie, zarost - zadbany, dłonie, paznokcie - czyste, obcięte - oczywiscie obcięte paznokcie nie dłonie, zęby - zdrowe, zapach - pot czy jakiś ciekawy zapach, no i zachowanie - szarmanckość, savoir vivre, spokój, łagodny uśmiech. Potem charakter, umiejętność słuchania, brak zarozumiałości itp.

Reszta czyli twarz, oczy, ciało (i tak początkowo zakryte) odgrywa w tym wszystkim dużo mniejszą rolę. Znam wielu facetów np. bardzo niskich, czy bardzo szczupłych, czy z wystajacymi brzuszkami (mimo młodego wieku), którzy są ładnie ubrani, pachnący, zadbani i przez to mega atrakcyjni.
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do