nie mogę z tego wyjść, pomocy

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

nie mogę z tego wyjść, pomocy

przez jenny 15 sie 2010, 15:30
Dziewczyny,

odchudzam się kilkanaście dni (ćwiczę w miarę możliwości spaceruję itd.), jem zdrowo, nie jem słodyczy, czuję się wspaniale. Po kilkunastu dniach nagle przychodzi zły nastrój (często podczas ćwiczeń), i mam wrażenie że to wszystko bezsensu i rzucam się na jedzenie. (ostatnio np. zjadłam naraz całą tabliczkę czekolady i wafelka plus kanapki). Po czym przez kolejny następny tydzień się objadam, tyję, czuję się coraz gorzej, nie chcę wyjść z domu, po prostu tragedia. Szwędam się po domu. Nie mam na nic ochoty, nie chce mi się żyć. Cierpią na tym moje kontakty z ludźmi, które przez moje unikanie ludzi teraz są minimalne. Czy któraś z was ma podobny problem? Bo mi już coraz ciężej sjest się pozbierać za każdym razem i zacząć od nowa... :(

[Dodane po edycji:]

zapomniałam napisać, że chętnie porozmawiam z kimś kto ma podobną sytuację, bo naprawdę nie mam nikogo z kim mogłabym szczerze o tym pogadać i kto by mnie zrozumiał.
3730879 lub proszę o wiadomość prywatną tutaj
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
15 sie 2010, 15:24

Re: nie mogę z tego wyjść, pomocy

Avatar użytkownika
przez Ewelina 23 17 sie 2010, 15:21
Jenny,

wysłałam Ci maila z tymi zaleceniami;) mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie.

Buziaki! Pa!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
10 sie 2010, 23:03

Re: nie mogę z tego wyjść, pomocy

przez Pannaniczyja 17 sie 2010, 16:31
Nie uzależniaj swojego poczucia wlasnej wartosci od tego ile zjadlas co zjadlas czy cwiczylas ,czy schudłas itd.Czy dieta na pewno jest Ci potrzebna? 5kg wiecej czy mniej jestes tą samą osobą nic sie nie zmienia w gruncie rzeczy.... masz nadwage czy odchudzasz sie tak po prostu?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 sie 2010, 17:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nie mogę z tego wyjść, pomocy

Avatar użytkownika
przez Ewelina 23 17 sie 2010, 17:06
Święta racja. Jeśli nie zabrnęłaś za daleko, możesz jeszcze z tego wyjść... Później będzie coraz ciężej, aż w końcu stracisz kontrolę całkowicie ... tak jak ja;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
10 sie 2010, 23:03

Re: nie mogę z tego wyjść, pomocy

przez hubbik 21 sie 2010, 10:10
Z tego co piszesz Twoje objawy przypominają BINGE EATING DISORDER czyli napadowe objadanie się. Piszę przypominają, bo nie da się postawić diagnozy bez wizyty u psychiatry czy psychologa i wykluczenia ewentualnych somatycznych przyczyn objawów. Zakłada się że są dwa podstawowe rodzaje "napadów" objadania się: "z głowy" i "na mamuta". Z głowy to napady które powstają na skutek stresu związanego np. ze szkołą, partnerem, pracą. Napad powoduje redukcja stresu (tzw. zajadanie problemu), niestety jednocześnie pogarsza się nastrój w związku z tym że nie spełniło się swoich założeń związanych z prowadzoną dietą. Napady "na mamuta" to efekt złego stylu jedzenia, bardzo często wprowadzane diety są w rzeczywistości głodówkami ze wzmożoną aktywnością fizyczną. Organizm po prostu broni się przed wycieczeniem. W terapii Behawioralno- Poznawczej kładzie się nacisk na opanowanie napadów poprzez wprowadzenie zdrowego stylu odżywiania oraz naukę i pracę nad metodami radzenia sobie ze stresem. Główna jednak praca polega na zmianie przekonań danej osoby która najczęściej uzależnia swoją samoocenę jedynie od wagi czy wyglądu. Polecam konsultację u psychoterapeuty Poznawczo Behawioralnego.
Ośrodek Terapii Poznawczo Behawioralnej Poznań www.otpb.pl
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
02 sie 2010, 14:22

Re: nie mogę z tego wyjść, pomocy

Avatar użytkownika
przez Ewelina 23 04 wrz 2010, 21:54
hubbik, dzieki!;) ...to nie ja załozyłam temat, ale tez walczę z ED. I sobie mogę nawet przypisać dwa rozróznione przez Ciebie rodzaje "napadów" - tyle, ze ja później wszystko zwracam;/

Wezmę pod uwage terapię behawioralno - poznawczą.

Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
10 sie 2010, 23:03

Re: nie mogę z tego wyjść, pomocy

przez pasazer02 11 gru 2010, 01:33
Przełamanie się aby tu napisać jest trudne.
Uważam nawet za bezsensowne. Ale nikomu nie moge o tym powiedzieć. A anonimowość pozwala na jakieś otwarcie się.
Boję się jutra. Boję się, że znów pochłone tyle ile nie jazdłam przez ponad ostatni tydzień. Nienawidze tych napadów, bo chociaż początkowo czuję ulgę, to potem jednak nazywam siebie tylko "śmieciem". Bo właściwie przez ostatni tydzień żyłam o herbacie i zupe z torebki. A wydaje mi się, że to jednak i tak za dużo. Choć miewam przebłyski-gdy widze, że inni jakoś inaczej zyją.
Ale ja przy każdy wchłanianiu jakiegoś jedzenia, czuję że cała rosnę.
I boje się swoich reakcji po napadzie, bo ten stan jest straszny i myśli bywają róźne.
Dobrze tak czasem anonimowo coś napisać. Nawet dla samej siebie.
pasazer02
Offline

Re: nie mogę z tego wyjść, pomocy

Avatar użytkownika
przez majster69xxx 10 sty 2011, 21:19
Poczytaj kilka porad i historii z linka w stopce. Może akurat okażą się pomocne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
13 gru 2010, 23:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do