Życie wyobraźnią. Jak wrócić na ziemię?

Inne zaburzenia.

Życie wyobraźnią. Jak wrócić na ziemię?

Avatar użytkownika
przez nana0011 20 paź 2014, 19:16
beladin - nie ukrywam, że to co napisałeś/aś jest dla mnie bardzo pocieszające i chciałabym, żebyś miał rację.
Dziękuję Wam za to, że mogłam poczuć się wysłuchaną w tym dziwnym temacie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
17 paź 2014, 22:20

Życie wyobraźnią. Jak wrócić na ziemię?

Avatar użytkownika
przez lony 02 lis 2014, 23:03
Przeglądam sobie tutaj trochę wątki, i normalnie nie wierzę, ale mam dokładnie tak samo jak Ty nana0011. Ale ja ogólnie jestem bardzo wycofana, mam fobię społeczną itp. I myślę, że u mnie częściowo wzięło się to z braku satysfakcji z własnego życia, z relacji międzyludzkich. W moich wyobrażeniach zawsze jestem szczęśliwa, zajebista, wszyscy mnie lubią. Czasem podczas pracy jednym uchem przysłuchuję się rozmowom, a sama w swoich myślach toczę z jakąś osobą bardzo burzliwą dyskusję albo prowadzę monolog, a ktoś z wielką uwagą mnie słucha. W realu takie rzeczy mi nie wychodzą. I czasem trwa to godzinami. Już nie wspomnę o czasie przed snem albo kiedy przemieszczam się gdzieś ze słuchawkami w uszach. Tworzę po prostu zupełnie inne życie, w którym jestem z kimś w związku, mam przyjaciół, jakieś pasje. Cholernie mnie to męczy, bo wolałabym żyć prawdziwym życiem i żeby ono było dla mnie satysfakcjonujące niż tymi wyobrażeniami.
Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
23 maja 2011, 14:10

Życie wyobraźnią. Jak wrócić na ziemię?

Avatar użytkownika
przez nana0011 04 lis 2014, 22:27
lony - dziękuję za Twoją odpowiedź :)
Dla mnie te wyobrażenia to chyba swojego rodzaju nałóg. Nie zawsze myślę, jak mogłoby być fajnie - często wyobrażam sobie chwile, których nie chciałabym doczekać. Każdy impuls może rozpocząć mój "trans". Bardzo mnie to irytuje, bo często właśnie przez to mam problem, żeby się skupić. Zauważam to u siebie coraz częściej. Nawet zwykłe sprawy zaczynają sprawiać mi trudność (np. proste dodawanie w pamięci). Czasem czuje jakbym tak naprawdę w głowie miała pustkę. Te obrazy, które przewijają się przed moimi oczami tak często są bez najmniejszego sensu, nic do mojego życia nie wprowadzają. Rozumiem, że niektóre żeby ludzie sobie wyobrażają, jakieś ważniejsze wydarzenia, coś na co czekają, co jest niepewne. To jest normalne.
Ale ja przestaję czuć się jak normalna osoba. Boję się, że oszaleję, że nie będę potrafiła myśleć racjonalnie.
A im dłużej o tym myślę, tym bardziej czuję się chora. Dużo czasu poświęcam na myślenie, że może nie jestem normalna. Wpędzam siebie w ślepy zaułek.
Chyba wolałabym być nienormalna i o tym nie wiedzieć :/
Strasznie mnie to już męczy.
Niby chciałabym się dowiedzieć, jak mogłabym z tym walczyć, a z drugiej strony wolałabym już przestać o tym myśleć..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
17 paź 2014, 22:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do