Samotność, brak ani jednego znajomego

Inne zaburzenia.

Samotność, brak ani jednego znajomego

Avatar użytkownika
przez Annie_Wilkes 29 maja 2014, 09:35
Zostałam sama "na lodzie". Nie mam ani jednego kolegi/koleżanki. Nie umiem utrzymać i nawiązać żadnej znajomości . W moim wieku rodzice mocno mnie kontrolują i trzymają pod kloszem. Nie umiem mienić swojego życia,bo to nie stanie się z adotknięciem czarodziejskiej różdżki, trzeba mieć wskazówki, wiedzieć od czego zacząć, a ja tkwię w błędnym kole po uszy i nie umiem się wygrzebać :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 paź 2013, 14:47
Lokalizacja
In Your Mind

Samotność, brak ani jednego znajomego

przez pająk 29 maja 2014, 11:41
Od kogo miałyby te wskazówki pochodzić, od kogo ich się spodziewasz? Kto miałby Ci udzielić rady od czego zacząć. Moja rada - psychoterapeuta. Koleżanka/kolega takiej mocy nie ma.
pająk
Offline

Samotność, brak ani jednego znajomego

Avatar użytkownika
przez tęczowa 29 maja 2014, 12:16
Nie wiem w jakim jesteś wieku ale domyślam się, że jesteś bardzo młoda a więc nie wszystko jeszcze stracone.

Annie_Wilkes napisał(a): Nie umiem utrzymać i nawiązać żadnej znajomości .

Jeżeli jest skutek to musiała być i przyczyna. Zgadzam się z tarantulą, powinnaś spróbować poszukać pomocy specjalisty, zwłaszcza teraz kiedy jesteś jeszcze młoda. Znam osobiście mężczyznę tuż po 40-tce, który mógłby się podpisać pod Twoim postem. On nie leczył się, nie szukał pomocy psychologa i dalej jest w zasadzie w tym samym miejscu. Tak więc działaj i bądź dobrej myśli, trzymam kciuki.
"Im dłużej czekasz na przyszłość tym będzie ona krótsza"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
31 sie 2009, 14:16
Lokalizacja
śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność, brak ani jednego znajomego

przez kaffe_och_blod 29 maja 2014, 12:57
Nie umiem utrzymać i nawiązać żadnej znajomości .

Odpowiedz sobie ..czemu?
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 maja 2014, 18:22

Samotność, brak ani jednego znajomego

Avatar użytkownika
przez Annie_Wilkes 29 maja 2014, 19:39
kaffe_och_blod

Odpowiedz sobie ..czemu?



Niestety nie znam przyczyny, najbardziej stawiam na nadopiekuńczość i despotyczność moich rodziców, którzy mnie nienaturalnie kontrolują, bo zapominają ile mam lat, moja terapeutka , mówi, że jeste PIERWSZĄ osobą w swoim 15-letnim doświadczeniu, która nigdy nie miała faceta, ani żadnych znajomych, nigdy nie była na imprezie, nie wie w wieku prawie 25 lat co to życie towarzyskie, a przy tym jest osobą, która usilnie pragnie przygody i nie umie się nudzić i żyć samotnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 paź 2013, 14:47
Lokalizacja
In Your Mind

Samotność, brak ani jednego znajomego

Avatar użytkownika
przez Łapa 29 maja 2014, 19:46
Pamiętam jak wyrwałem się z psychuszki po miesięcznym pobycie, wtedy też tak zabawnie i drastycznie liczba znajomych mi się jakoś skurczyła. Ale Twój problem jest nieco inny z tego co czytam, tj. brak jakichkolwiek znajomych ze względu na nadopiekuńczość rodziców.
Problemów masz kilka. Wyjść masz kilka.
Pierwsze pytanie na które radzę Ci odpowiedzieć to: W jak dużym mieście mieszkam? Jeśli jest to Warszawa, Kraków, Gdańsk itd. to nie ma zasadniczo problemu, maaasa ludzi, masa okazji do poznania ich. Im mniejsza miejscowość tym większa szansa na nawiązanie silnej relacji (nieco dyskusyjna teza), ale mniejszy wybór osób z którymi można się zaprzyjaźnić.
Drugą kwestią jaką należy podjąć są nadopiekuńczy rodzice. Ich myślenia raczej nie zmienisz, tj. zmienić możesz próbować, ale to marnowanie, moim zdaniem, sił i środków.
Co najlepiej usamodzielnia od rodziców? Pieniądze. Jak zdobyć pieniądze? Łapiąc jakieś prace dodatkowe, sprzedając na allegro, chałturząc i partacząc. (w pozytywnym znaczeniu tego słowa). Zbierasz jakąś, dość sporą kwotę i wyrywasz się od rodziców. Proste i skuteczne.
Trzecią kwestią, moim zdaniem warto nią się zająć na końcu to brak znajomych. Jak zyskać znajomych? Poszerzać zainteresowania. As simple as that.
:roll:
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Samotność, brak ani jednego znajomego

Avatar użytkownika
przez Annie_Wilkes 29 maja 2014, 20:29
Łapa,

zauważ to się tylko tak łatwo mówi, ale jeśli ktoś nie potrafi się odnaleźć nawet na uczelni, i jego zachowanie ZNACZNIE ! odbiega od zachowania innych osób (np płakanie, rzucanie się, jak coś się nie uda) to wiadomo, że ludzie z takimi osobami nie chcą się zadawać. Problem jest taki---nadopiekuńczość doprowadziła do tego, że potrafię tupać i walić głową o podłogę na uczelni jak coś każą samodzielnie poszukać czy opracować. Wykładowcy już przywykli,bo mam zaświadczenie o jakiejś formie autyzmu. Tylko , że ja nie sądzę, abym tę formę autyzmu posiadała, bardziej skłaniam się ku nadopiekuńczym rodzicom.

Nie umiem, zwyczajnie nie umiem zmienić sytuacji życiowej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 paź 2013, 14:47
Lokalizacja
In Your Mind

Samotność, brak ani jednego znajomego

Avatar użytkownika
przez Łapa 29 maja 2014, 20:33
Annie_Wilkes, nie neguje tego, że łatwo się mówi i doradza, a trudno się robi.
Tylko, że warto pamiętać o tym, że to słowa tworzą świat i to jak ten świat widzimy. Już w Biblii stoi napisane, że "Na początku było Słowo i Bogiem było Słowo i Słowo pochodziło od Boga." czy jakoś tak. Jak to się ma do naszej małej konwersacji? Prawdopodobnie nijak.
Spróbujmy z innej strony - jak się widzisz przez najbliższe 5, 10 lat? Gdzie się widzisz?
Albo: Rodzice (czego Ci oczywiście nie życzę) giną w wypadku. Co się dzieje z Twoim życiem?
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Samotność, brak ani jednego znajomego

Avatar użytkownika
przez Annie_Wilkes 29 maja 2014, 20:38
Łapa

najprawdopodobniej bym rozpaczliwie szukała domu opieki, bo praca/wysiłek/obowiązek wywołuje u mnie wszechogarniającą rozpacz. Nie jestem w ogóle przyzwyczajona do jakiegokolwiek wysiłku,bo rodzice NIC,ABSOLUTNIE NIC nie kazali mi nigdy robić, wręcz przeciwnie nie chcieli,abym się przemęczała... Ciężko
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 paź 2013, 14:47
Lokalizacja
In Your Mind

Samotność, brak ani jednego znajomego

Avatar użytkownika
przez Łapa 29 maja 2014, 20:44
Annie_Wilkes, tak się składa, że jestem właścicielem domów opieki i jedno co wiem na pewno, to to, że bardzo rzadko się zdarza by osoba przebywała tam za darmo.
Zdaje sobie sprawę, że po ćwierćwieczu nie posiadania żadnych obowiązków, nie pracowania BARDZO ciężko się przestawić i współczuje Ci.
Jednakże pragnę Cię przekonać, że zmiana jest możliwa, za mnie do 19-20 roku życia też rodzice wszystko załatwiali, żyłem pod kloszem, głównie imprezowałem. Oczywiście zdarzało się, że pracowałem, ale były to prace załatwiane przez rodziców. Mimo wszystko wyszedłem z tego i gorąco wierzę, że też Ci się uda. :smile:
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Samotność, brak ani jednego znajomego

Avatar użytkownika
przez Annie_Wilkes 29 maja 2014, 20:47
Łapa,

zacznijmy od tego, że mam reakcje nieadekwatne do wieku. Imprezowałeś....NIGDY nie byłam na imprezie, nigdy nie spotkałam się z nikim.
A jak mam coś zrobić ciężkiego to wpadam w szał,rzucam się ,tupię, awanturuję i nie umiem tego zmienić. Mam rentę na formę autyzmu, więc nie tak za darmo..jeśli chodzi o dom opieki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 paź 2013, 14:47
Lokalizacja
In Your Mind

Samotność, brak ani jednego znajomego

Avatar użytkownika
przez Łapa 29 maja 2014, 20:51
Annie_Wilkes, to przyznam Ci się, że jestem rozdarty. Nie wiem czy Twój brak samodzielności wynika z autyzmu, czy przez rodziców czy i to i to. Jakkolwiek by było (o ile to nie stricte choroba) to dopóki sama nie będziesz pragnęła zmiany to ta zmiana nie nastąpi.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Samotność, brak ani jednego znajomego

Avatar użytkownika
przez Annie_Wilkes 29 maja 2014, 20:53
Łapa,

oprócz autyzmu mam zdiagnozowaną osobowość bierno-agresywną a tam właśnie ponoć to standard niechęć do robienia czegokolwiek...może to też jest przyczyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 paź 2013, 14:47
Lokalizacja
In Your Mind

Samotność, brak ani jednego znajomego

Avatar użytkownika
przez Łapa 29 maja 2014, 20:58
Annie_Wilkes, moja znajomość psychologii to tyle ile wyniosłem z terapii, więc niewiele. Ja już nic więcej nie jestem Ci w stanie pomóc, podałem kilka luźnych myśli, może warto posłuchać się innych osób piszących, które radzą się udać do specjalisty?
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do