Boję się że nigdy nie pokocham

Inne zaburzenia.

Boję się że nigdy nie pokocham

przez zeff 09 lut 2014, 23:53
Witam. Prawie dwa lata temu spotkałam mężczyznę, którego pokochałam. Niestety łączyła nas bardzo dziwna i toksyczna relacja. Byliśmy razem kilka miesięcy, później on mnie zostawił , ale ciągle ze sobą rozmawialiśmy. Czasem się spotykaliśmy , zachowywaliśmy się w tedy jak para, kochaliśmy się, a później on po prostu odchodził, jakby nic się nie stało. Pozwalałam mu robić ze sobą wszystko, bo go kochałam . Czasem gdy siedzieliśmy w towarzystwie, on traktował mnie jak powietrze, podrywał inne dziewczyny, nie szanował mnie, a później przepraszał. Wiedziałam że ta relacja mnie wyniszcza, ale byłam od tego uzależniona, nie mogłam się uwolnić, . On też mi na to nie pozwalał, chciałam na świecie tylko jego. Ostatnio spotkaliśmy się znowu , po długim czasie milczenia i było to samo. Po tych sytuacjach zawsze czuję się strasznie rozbita, zdarzają mi się myśli samobójcze, poczucie beznadziei i wydaje mi się że jestem najgorsza, brzydka, głupia. Stwierdziłam ze nie mogę więcej do tego dopuszczać , on obiecał że już nigdy się nie odezwie. Teraz nie dość że nie potrafię sobie wyobrazić tego, że nigdy więcej go nie zobaczę, nie dotknę, to jeszcze panicznie boję się że nigdy nikogo nie pokocham. Kiedy myślę chociażby o pocałunku z inną osobą, robi mi się niedobrze. Nie ma nikogo kim mogłabym się zainteresować, chcę tylko jego. I tak jest już prawie dwa lata.
A nawet jeśli kiedyś ktoś zdoła mnie do siebie przekonać , to boję się ponownego odrzucenia. Nie chcę już cierpieć, ale jeszcze bardziej boję się samotności. Brakuje mi czułości , drugiej osoby dla której warto żyć. Czasem wydaje mi się że ja nie mam już po co. Jedna osoba w przeciągu dwóch lat zniszczyła całą moją pewność siebie i poczucie własnej wartości. Czuję się jak śmieć. Nie chcę żeby tak było, ale myślę o nim ciągle, nie mogę spać , jeść , normalnie funkcjonować.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
09 lut 2014, 23:29

Boję się że nigdy nie pokocham

przez jolantka 10 lut 2014, 00:20
Ech, a może pogadałabyś z psychologiem? Bo to nie tylko zwykła kwestia zapomnienia i otrząśnięcia się po rozstaniu, a Twoje kompletnie zrujnowane poczucie własnej wartości. Czasami ktoś odchodzi i zaniża nam to samoocenę, ale 'czas leczy rany' i jest znowu dobrze i nie wyklucza to też zbudowania zdrowej relacji z kimś innym w przyszłości. A w Twoim przypadku, to niestety grubsza sprawa, może być Ci trudno w kolejnych związkach, jak i z samą sobą. Dlatego może terapia?
jolantka
Offline

Boję się że nigdy nie pokocham

Avatar użytkownika
przez cyklopka 10 lut 2014, 01:32
zeff napisał(a):Teraz nie dość że nie potrafię sobie wyobrazić tego, że nigdy więcej go nie zobaczę

Jak do ciebie w końcu dotrze, że to już na prawdę koniec, to będzie smutno, ale "serce" będzie mogło zacząć się goić. Po prostu brak kontaktu z tym człowiekiem będzie już dla ciebie szansą.

zeff napisał(a):nie dotknę, to jeszcze panicznie boję się że nigdy nikogo nie pokocham.

To jest kolejny etap. Ale on też minie.

Psychika potrafi się leczyć po bolesnym rozstaniu 1,5-2 lat, ale przyjdzie taki moment, że odpuścisz.

Nie mogę dać gwarancji, że u ciebie będzie tak samo, ale próbuję ci dać nadzieję, że bez względu na to co postanowisz (pogadać z nami, iść do lekarza czy zawalczyć o siebie sama) życie potrafi wrócić do normy nawet po czymś takim.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7970
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Boję się że nigdy nie pokocham

Avatar użytkownika
przez Woj.tek 10 lut 2014, 01:37
Vi vi napisał(a):
zeff napisał(a):Teraz nie dość że nie potrafię sobie wyobrazić tego, że nigdy więcej go nie zobaczę

Jak do ciebie w końcu dotrze, że to już na prawdę koniec, to będzie smutno, ale "serce" będzie mogło zacząć się goić. Po prostu brak kontaktu z tym człowiekiem będzie już dla ciebie szansą.


Święta racja. Na szczęście w sprawach miłosnych psychika potrafi wyjść z najciemniejszych czeluści naszego zawodu miłosnego. Czas jest dobrym lekiem i ma mało skutków ubocznych ;))
Żyję w półamoku
Nie wiem drżę przed jutrem, czy to te dłonie na dual shoku
Avatar użytkownika
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
23 cze 2011, 16:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do