niemożnośc zmiany, lęk przed zmianami.

Inne zaburzenia.

niemożnośc zmiany, lęk przed zmianami.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 11 lip 2012, 06:46
Wielu a może i większość ludzi nie lubi zmian ale u mnie to ma wyraźnie patologiczny charakter.
Wolę tkwić w beznadziejnej sytuacji niż coś w niej zmienić.

Nie pracuje już od ponad roku ale nie mam ochoty tego zmienić, mimo że powinienem. Wolę nie podejmować ryzyka chociaż ta sytuacja b. negatywnie wpływa na moją psychikę, samoocenę, status społeczny, ocenę ze strony innych. Bezpieczeństwo związane z brakiem zmian przedkładam nad własny rozwój czy nad normalne życie które powinien toczyć 30 paroletni zdrowy fizycznie człowiek.

Również we wcześniejszych etapach życia miałem podobnie.
Pracowałem za granicą ponad 4 lata w firmie którą każdy logicznie myślący człowiek powinien opuścić po paru tygodniach, miesiącach. Nie dość że ta praca w ogóle mnie nie interesowała, to jeszcze była słabo płatna a kierownictwo było chyba najgorsze w całej Anglii. Ale ja tkwiłem w tej firmie bo nie potrafiłem się przemóc, dokonać zmian a miałem później dostateczna ilość oszczędności żeby ta pracę rzucić i spokojnie poszukać nowej. Ale tego nie zrobiłem mimo że mnie żaden kontrakt umowa z ta praca nie łączyła w końcu mój stan psychiczny tak zaczął podupadać że pewnego dnia do tej pracy nie poszedłem i wróciłem do Polski prawie nikomu nic nie mówiąc.

Boję się podejmować wszelkiego ryzyka, boję się że se nie poradzę w jakiś nowych sytuacjach choć jak mnie sytuacja zmuszała to jakoś se potrafiłem poradzić. Teraz żyje sobie bezpiecznie na utrzymaniu rodziców i nie mam takiej motywacji. Wstydzę się tego ale wstyd jest mniejszy niż moje lenistwo i niechęć do zmiany.
Nie wiem co musiałoby się zdarzyć aby zachciało mi się chcieć zmiany.
W tej chwili jak nic nie robię nie odczuwam żadnych lęków ale jak coś mam zrobić odnośnie poważnego odpowiedzialnego życia od razu powracają.

Jestem ciekawy czy ktoś ma podobnie jak ja
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

niemożnośc zmiany, lęk przed zmianami.

przez Stark 11 lip 2012, 08:14
Miewam podobnie, może trochę w mniejszym stopniu,wolę żyć na dnie, niż coś zmieniać,boję się zmian.
Stark
Offline

niemożnośc zmiany, lęk przed zmianami.

Avatar użytkownika
przez Candy14 11 lip 2012, 11:03
JUz Ci mowilam , ze to wyuczona bezradnosc zyciowa. Tacy ludzie potrzebuja przewodnika, kogos kto ich popchnie do przodu, bedzie wymagac. Nie zmieniasz sie bo nie musisz
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

niemożnośc zmiany, lęk przed zmianami.

przez Stark 11 lip 2012, 12:15
Mnie nic prócz śmierci czy groźby bólu fizycznego prawie nie motywuje,nawet jeśli miałbym prowadzić życie kloszarda,postępowanie,myślenie,można by rzec że moje życie będzie wyglądać jak to które prowadzi carlos,z tym że mnie nikt nie będzie trzymał na utrzymaniu i w końcu wyjebią mnie z domu na zbity ryj
Stark
Offline

niemożnośc zmiany, lęk przed zmianami.

przez kafka 11 lip 2012, 12:45
A jak byście z kimś byli?
Bo ja myślę, ze jakbym nie miała faceta to już w ogóle bym wszystko olała.
A skoro mam kogoś komu na mnie zalezy, kto o mnie dba, to sama też się staram zwlec z tego łóżka i np posprzątać, żeby po całym dniu w pracy nie wracał do "chlewu", bo mi to naprawdę wszystko jedno czy jest porządek (dopóki ktoś nie ma do nas przyjść oczywiście, ale to ostatnio rzadkość). I wiem, że gdybym nie miała mojego partnera, to nie gotowałabym w ogóle. Dla samej siebie by mi się nie chcialo. A tak, to robię obiady.
Ogólnie też nie lubię zmian. Kończy nam sie umowa najmu, a mój facet zaczął się rozglądać po ogłoszeniach o wynajem mieszkania. Jak sobie pomyślę o kolejnej przeprowadzce to mnie ogarnia panika i wściekłość. Bo ja sobie nie żyję jak studentka, co to tylko kilka swoich ciuchów i szczoteczkę do zębów wzięła do akademika, a reszta u rodziców leży, tylko musiałam wszystko z domu zabrać w obawie przed zniszczeniem przez moją psychiczną matkę. Także mam dużo rzeczy, i w ciągu 2lat 5 przeprowadzek za sobą, więc naprawdę mi się to nie uśmiecha.
Ale gdyby sie okazało, że byłby niższy czynsz, a warunki podobne, to na pewno bym się zgodzila i podjęła ten trud.
kafka
Offline

niemożnośc zmiany, lęk przed zmianami.

przez Stark 11 lip 2012, 12:56
kafka, być może,ale jestem zbyt daremny by kogoś znaleźć,zaś zdanie najbliższych jest mi obojętne,a znajomych praktycznie nie mam "beton psychiczny".
Stark
Offline

niemożnośc zmiany, lęk przed zmianami.

przez Saanna 11 lip 2012, 13:00
ja lubilam zmiany, kontrolowane ;) tzn. nie lubilam jak cos szlo nei po mojej mysli, a sama dokonywalam zmian. aczkowliek jak mnie raz "wqylali" z roboty to jakos poszlo, niektore sytuacje, rbalo sie na klate i juz. ja sie teraz bardzo trudno zmieniam. jak bylam na terapii majac lat z 20 coś, to jakos zmiany latwiej akceptowalam. pamietam jak sama raz podjelam sie zmainy wyprowadzki z domu - samej i pamietam ten lęk, ktory wcale mnie nie rozwalal, ale przyjmowalam go takim jakim jest :). pomimo leku, robilam cos. a teraz kupa
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

niemożnośc zmiany, lęk przed zmianami.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 11 lip 2012, 13:03
Candy14 napisał(a):JUz Ci mowilam , ze to wyuczona bezradnosc zyciowa. Tacy ludzie potrzebuja przewodnika, kogos kto ich popchnie do przodu, bedzie wymagac. Nie zmieniasz sie bo nie musisz

tylko gdzie takiego przewodnika znaleźć, zresztą istnieje ryzyko że stałbym się jednostką całkowicie zależną od tego przewodnika bez własnego ja. Ja nie mam ukształtowanej osobowości ( nie licząc osobowości unikającej) zawsze tylko czekam jak ktoś mi powie co mam zrobić, nakieruje, zachęci inaczej to bym nic nie robił najchętniej. Nie potrafię wziąć odpowiedzialności za siebie co w moim wieku jest już karygodne.

Kafka poi co z nikim nie jestem nie wiem czy byłbym wstanie stworzyć głębszą, dłuższą relacje przy moim myśleniu. Zresztą kto by mnie chciał takie dziecko wyrośnięte do niańczenia.
Ja mimo że nie lubię zmian często zmieniałem miejsce zamieszkania mieszkałem np w 4 akademikach ale tylko dlatego że mnie sami uczelnia przemieszczała a ja nie potrafiłem się temu przeciwstawić a mogłem. Ogólnie to często zmieniałem mieszkania ale nie z mojej inicjatywy i często obracałem sie z nieciekawym towarzystwem zarówno w akademiku ( narkomani, śmierdzący)jak i Anglii ( kryminaliści, alkoholicy) ale nie potrafiłem się od nich wynieść szedłem tam gdzie los mnie podrzucił.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

niemożnośc zmiany, lęk przed zmianami.

przez kafka 11 lip 2012, 13:03
A tak w ogóle to mam rzekomo zaburzenia adaptacyjne i niby powinnam w ogóle chorobliwie na wszelkie zmiany reagowac, a to bzdura.
kafka
Offline

niemożnośc zmiany, lęk przed zmianami.

Avatar użytkownika
przez Candy14 11 lip 2012, 13:33
carlosbueno, mysle, ze gdyby rodzice powiedzieli Ci woz albo przewoz... wyprowadz sie na swoje albo dokladaj do kosztow utrzymania to okazaloby sie, ze i prace potrafisz znalezc i zyc samodzielnie. Ja tez bylam dupa wolowa do tego bardzo wycofana i niesmiala ale urodzilam dziecko, wyszlam za maz i nagle okazalo sie, ze musze byc dorosla i odpowiedzialna. Bolało ale nie bylo wyjscia wiec doroslam i wzielam odpowiedzialnisc za siebie, dziecko i rodzine. Mysle, ze gdyby nikt nic ode mnie nie wymaga; nadal bylabym niesmiala i wycofana
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

niemożnośc zmiany, lęk przed zmianami.

przez kafka 11 lip 2012, 13:41
carlosbueno,
Kafka poi co z nikim nie jestem nie wiem czy byłbym wstanie stworzyć głębszą, dłuższą relacje przy moim myśleniu. Zresztą kto by mnie chciał takie dziecko wyrośnięte do niańczenia.

jakim myśleniu? a co do dziecka, to różne są gusta:) Stark,
być może,ale jestem zbyt daremny by kogoś znaleźć

czasami nie trzeba szukać, samo przychodzi. Tylko trzeba wyjść do ludzi, spotkać się chociazby z tymi z forum.
kafka
Offline

niemożnośc zmiany, lęk przed zmianami.

przez Stark 11 lip 2012, 15:17
kafka, tylko,albo aż tyle, moje relacje,a raczej umiejętności relacji zamarły...
Stark
Offline

niemożnośc zmiany, lęk przed zmianami.

przez Lady Di 12 lip 2012, 20:18
carlosbueno wydaje mi się, że rozumiem twoją sytuację. mój lęk przed zmianami nasila się chyba z wiekiem.
rok temu udało mi się jakoś skończyć studia (choć odejście ze znanej mi szkoły i ludzi, wejście w nową grupę, wiele nowych rzeczy które mnie wtedy spotkało było dla mnie katorgą), później długie miesiące szukałam pracy, tzn "szukałam" bo tak na prawdę robiłam niewiele. jestem nieśmiałą osobą i mam niską samoocenę, do wszystkich ofert jakie przeglądam mam jakieś "ale"-tu mi brakuje kwalifikacji, tego nie umiem, w tym nie jestem dobra..a tak na prawdę tak bardzo boję się zmiany obecnego stanu. boję się, że sobie nie poradzę, że nie będę czegoś umiała i ktoś mi to wypomni, już na samą myśl że będę musiała przejść rozmowę kwalifikacyjną skręca mnie w żołądku i jestem zlana potem(kiedy muszę się wypowiedzieć mam pustkę w głowie, kiedy mówię to nie rozumiem swoich słów, uciekają mi słowa, czuję się taka nieelokwentna).
zapewne wiele moich problemów się na to składa, ale myśl o nieznanej przyszłości jest przerażająca, od razu zakładam że nie będę umiała sobie z tym poradzić

-- 12 lip 2012, 20:26 --

Candy14 napisał(a): mysle, ze gdyby rodzice powiedzieli Ci woz albo przewoz... wyprowadz sie na swoje albo dokladaj do kosztow utrzymania to okazaloby sie, ze i prace potrafisz znalezc i zyc samodzielnie. Ja tez bylam dupa wolowa do tego bardzo wycofana i niesmiala ale urodzilam dziecko, wyszlam za maz i nagle okazalo sie, ze musze byc dorosla i odpowiedzialna. Bolało ale nie bylo wyjscia wiec doroslam i wzielam odpowiedzialnisc za siebie, dziecko i rodzine. Mysle, ze gdyby nikt nic ode mnie nie wymaga; nadal bylabym niesmiala i wycofana


bardzo podoba mi się określenie "dupy wołowej", dokładnie tak się czuje :? mnie niestety wyjście za mąż nie pomogło tak jak tobie, czasem czuje się jeszcze gorzej bo przyzwyczaiłam się jeździć wszędzie z mężem, jest dla mnie dużym odciążeniem-bo kiedy musimy coś załatwić wysyłam jego albo jadę z nim. nawet dowodu w urzędzie nie potrafiłam sama wymienić (źle się odnajduje w nowych miejscach, nie potrafię zapytać się kogoś o pomoc jeśli nie wiem co i jak, wydaje mi się że powinnam wiedzieć-umieć-i wstyd mi zapytać)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
12 lip 2012, 17:42

niemożnośc zmiany, lęk przed zmianami.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 12 lip 2012, 21:01
bardzo podoba mi się określenie "dupy wołowej", dokładnie tak się czuje :? mnie niestety wyjście za mąż nie pomogło tak jak tobie,
mąż Candy też był dupą wołową i ona musiało wziąć wszystko na siebie by z głodu nie zdechli. ;)
tzn "szukałam" bo tak na prawdę robiłam niewiele. jestem nieśmiałą osobą i mam niską samoocenę, do wszystkich ofert jakie przeglądam mam jakieś "ale"-tu mi brakuje kwalifikacji, tego nie umiem, w tym nie jestem dobra..a tak na prawdę tak bardzo boję się zmiany obecnego stanu.

No to szukasz tak jak jak 99% ofert mi nie pasuje bo z reguły są za duże wymagania, również takie typu łatwość nawiązywania kontaktów, przebojowość, albo za daleko albo jeszcze coś nie tak. Tak naprawdę to mi na tej pracy nie zależy bo jestem leniem i boje się zmian, nowych sytuacji jakby mi ktoś załatwił pracę zmusił do chodznia do niej to pewnie bym to robił ale szukać, chodzić na rozmowy itd. to nie che mi się a sam myśl o rozmowie kwalifikacyjnej napawa mnie to lękiem.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do