Czego mi brakuje?

Inne zaburzenia.

Re: Czego mi brakuje?

przez Zenonek 31 sie 2010, 09:54
Krwiopij,

No w depresji endogennej czy nienerwicowej rzeczywiscie nastroj polepsza sie z uplywem dnia.

Natomiast w nerwico-depresjach (szeroko ujmujac temat - w tym takze w nastrojach depresyjnych o etiologii psychogennej ) najlepszy nastroj jest rano, wlasnie wtedy jesli dobrze czlowiek spi, bo nastepuje tzw. reset umyslu w czasie wypoczynku nocnego.

A wraz z uplywem dnia nastepuje pogorszenie nastroju, poniewaz rzeczy, ktora bola, natretne mysli, obowiazki, stresy dnia codziennego itp itd daja o sobie coraz bardziej znac. Tym samym umysl niejako "wymieka" pod wplywem stresow i negatywnych mysli...rzeczy, sprawy, zdarzenia , ktore bola, konflikty emocjonalne biora gore nad nocnym wyczyszczeniem glowki.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Czego mi brakuje?

przez brokenwing 31 sie 2010, 10:02
Migdały,wanilia,czekolada,ciepłe mleko . I to wcale nie żart
brokenwing
Offline

Re: Czego mi brakuje?

przez Zenonek 31 sie 2010, 10:02
Krwiopij,

Jezeli da sie wytrzymac bez antydepresantow to dobrym sposobem jest zajecie dajace przyjemnosc oraz bardzo aborbujace uwage : hobby, ogladanie filmow, spacery, jazda na rowerze, wyjscie do lasu, kino, kawiarnie, czytanie ksiazek i komiksow itp itd.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czego mi brakuje?

przez brokenwing 31 sie 2010, 10:28
Krwiopij, Nie mowie o obżeraniu się czekoladą .Tylko zjedzeniu kostki co jakiś czas 1,5h.
Skoro to taki ból ,to łatwo nie będzie,może joga albo muzyka relaksacyjna coś da.
Jesteś bez leków rozumiem? Kiedy dojrzejesz do leczenia klasycznego?

Albo wszystkie powyższe rady po trochu ,istotne jest ,żebyś zorganizowała sobie czas ,jak najmniej wolnego -żeby mniej myśleć o problemach.
brokenwing
Offline

Re: Czego mi brakuje?

przez brokenwing 31 sie 2010, 10:36
Krwiopij, ja dorastam ,myślę ze w tym może w przyszłym tygodniu się wybiorę.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pieprz_metystynowy

niestety w Polsce zakazany ,można preparaty zawierające kupic w necie .ale nie licz na cud . to niezwykły środek -kava-kava . robi z nami niesamowite rzeczy.
brokenwing
Offline

Re: Czego mi brakuje?

przez basia03 31 sie 2010, 10:38
brokenwing, mi , mi , mi zorganizuj czas, bo mam to samo ,wieczory są nie do wytrzymania , nawet poduszka tego już nie wytrzymuje, znaczy się wymięka
basia03
Offline

Re: Czego mi brakuje?

przez brokenwing 31 sie 2010, 10:50
Kava kava ,uratowała mi kiedyś życie :D to fajny preparat

basia03,
O to chodzi ,że trzeba podjąć wysiłek i samemu zorganizować :P

Moze załóż temat ,jak zorganizować sobie czas i czekaj na porady .
brokenwing
Offline

Re: Czego mi brakuje?

przez basia03 31 sie 2010, 11:07
brokenwing, ale chodzi o to ,że mi się nie chce.Wszystko jest bez sensu,nie sprzątam , nie gotuję w tv debilne powtarzające się filmy,książkę czytam i nie wiem co czytam , na dodatek samochód szlagło i nawet dupska do lasu nie ma czym zawieźć,moż e tam znalazłby się jakiś/aś elf , poczarował i ...odczarował , echh...
basia03
Offline

Re: Czego mi brakuje?

przez brokenwing 31 sie 2010, 11:17
basia03,

ha ha elfy albo zły wilk ?
Właśnie o to chodzi ,żeby codziennie wieczorem planować sobie .Jakieś rzeczy na dzień jutrzejszy .I zmuszać się do wykonywania planu.
Najpierw jakieś dwie ,trzy dziennie . Po paru dniach dokładasz coś więcej . Tylko tak przełamać możną marazm i zniechęcenie .Samodyscyplina ,wymuszaniem na sobie samodyscypliny.
Sorki za mały offtop

Ale ja bym do lasu na grzyby poszedł ojejeczku
brokenwing
Offline

Re: Czego mi brakuje?

przez paradoksy 31 sie 2010, 11:25
brokenwing, a mi się wydaje, że z tą samodyscypliną jest tak nie do końca. Jeśli z góry coś sobie zaplanuje, a następnie tego nie wykona - będzie czuć się zrezygnowana, będzie mieć świadomość, że zawiodła i się zniechęci. Samodyscyplina to ciężki temat przy depresji, czy innych zaburzeniach.

Jeśli wieczorami czujesz się wypruta (miewam podobnie) - coś niezobowiązującego, lekkiego, przyjemnego - np. film, książka, puzzle, słuchanie muzyki leżąc na łóżku, albo możesz wpaść na czata i pogadać. Co wolisz.

Mam podobny problem, tyle że jeśli mam parę słabszych dni pod rząd to od rana czuję się nijako, żeby wieczorem osiągnąć apogeum nijakości - wiem, że nic nie zrobię, więc za nic się nie biorę. Czasami zaś mam takie fazy, że o 21 zaczynam sprzątać jak jakaś nafurana.
paradoksy
Offline

Re: Czego mi brakuje?

przez brokenwing 31 sie 2010, 11:31
paradoksy, Tak masz racje ,właśnie dlatego ja planuje jakieś drobiazgi. Najlepiej prace fizyczna . Bo do umysłowej nie jestem zdolny. I tez dlatego kilka drobiazgów ,żeby się przemóc / zmusić i zrobić ,wtedy trochę się samopoczucie poprawia.
Krwiopij, Obcowanie z naturą tez pomaga ,pod warunkiem ,że nie masz lękow przed wyjściem z domu.
brokenwing
Offline

Re: Czego mi brakuje?

przez Zenonek 31 sie 2010, 11:59
Krwiopij,

d2 i to co Ci napisalem w pw :), nic lepszego nie znajdziesz
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: Czego mi brakuje?

przez brokenwing 31 sie 2010, 12:00
Krwiopij,
Obawiam się ,że taki lek nie istnieje ,no może miłość ,ciepło takie tam . Przykro mi to pisać ,niestety takie jest moje zdanie .
brokenwing
Offline

Re: Czego mi brakuje?

przez paradoksy 31 sie 2010, 12:04
Krwiopij, okład z młodej piersi. :smile:
paradoksy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do