problem czy złudzenie.?

Inne zaburzenia.

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 04 lut 2010, 23:40
hmm.. noo.. wiecie.. mi smakuje szynka z czekoladą i ogórkiem, więc i klej nie jest taki obrzydliwy..
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez tup_tup 05 lut 2010, 00:52
nieidealna napisał(a):hmm.. noo.. wiecie.. mi smakuje szynka z czekoladą i ogórkiem, więc i klej nie jest taki obrzydliwy..

Jakby tak to wszystko zjeść osobno, a nawet łącznie, qrcze to lepsze niż klej, przynajmniej zjadliwe :)

PS. ogórek kiszony czy zielony?
My one regret in life is that I am not someone else.

Everything is simpler than you think and at the same time more complex than you imagine...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
06 lis 2009, 20:11
Lokalizacja
zielone płuca Polski :)

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 05 lut 2010, 01:24
jaki dasz. może być też konserwowy.
kleeej jest dobry. ale moja wazelina do ust jest smaczniejsza.
ale to chyba jedne ze smaczniejszych[ z waszego punktu widzenia] nietypowych rzeczy.

[Dodane po edycji:]

i pomyśleć, że wierzyłam, iż nie dożyje 18lat..

[Dodane po edycji:]

czuję się olana.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 15 lut 2010, 23:46
źle.
coraz gorzej.

[Dodane po edycji:]

może faktycznie to wszystko nie-ma sensu. tylko korzyści jest w nie-życiu. nie tylko dla mnie.. tak wiele sprawa by to rozwiązało..
ta niewiedza... rozrywająca niewiedza. te uczucia bez nazw. te realne i nie-realne. prawdziwe i nie-prawdziwe.
wstydzę się samej siebie.. tego kim jestem, jak wyglądam.. te dręczące myśli... to zdenerwowanie z nie-wiadomych przyczyn. ta złość.
a teraz..
teraz hmm... coś dziwnego.. coś nie-szczęśliwego. może przyszedł czas.?
może to znak, że już pora.?
ile można nie-być sobą.?
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 27 lut 2010, 01:50
pytanie mam.. takie w ogóle poza tematem... czy onanizm może być wynikiem molestowania.?
nie chodzi mi o takie zwyczajne "robienie sobie dobrze"...
tylko o to, że człowiek to robi, w pewnym sensie, wbrew sobie..
umysł mówi "Nie!" a ciało i tak to robi.. potem zostaje tylko złe samopoczucie... czasem nie tylko psychiczne..
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: problem czy złudzenie.?

przez Joaśka 27 lut 2010, 15:35
nieidealna napisał(a):pytanie mam.. takie w ogóle poza tematem... czy onanizm może być wynikiem molestowania.?
nie chodzi mi o takie zwyczajne "robienie sobie dobrze"...
tylko o to, że człowiek to robi, w pewnym sensie, wbrew sobie..
umysł mówi "Nie!" a ciało i tak to robi.. potem zostaje tylko złe samopoczucie... czasem nie tylko psychiczne..


Wiem o co chodzi Nieidealna. TAK, może być, masturbacja jak to piszesz w pewnym sensie wbrew sobie jest dość często wynikiem molestowania, ale nie tylko, także zaniedbania, doznanych krzywd psychicznych i przekraczania naszych granic (fizycznych i psychicznych) przez bliskich, ciągłego napięcia, nieradzenia sobie z emocjami, różnych problemów, jest to tzw. masturbacja instrumentalna. To sygnał, że mamy jakiś poważny głęboki problem, z którym nie potrafimy sobie poradzić.
Joaśka
Offline

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 27 lut 2010, 17:47
ehh.. najgorsze jest, że nie można tego zwalczyć.. jak już raz się zacznie, to nie można z tym skończyć...
z czasem zaczyna się odczuwać fizyczne skutki..


hmm. a nawiązując do tematu... hmm.. skąd może się brać orgazm, w sytuacjach, kiedy człowiek ani się nie onanizuje, ani nie widzi niczego związanego z seksem, a w jego myślach w tym momencie nie ma żadnych erotycznych myśli.?
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: problem czy złudzenie.?

przez Joaśka 27 lut 2010, 22:15
Nieidealna, trudne pytania zadajesz :P
Dokładnie, to jak.. hmm.. nałóg. Choć wcale nie chce się tego robić to jednak czuje się jakby jakiś przymus. Trochę wstyd o tym mówić, ale przeżywałam to w dzieciństwie i okresie nastoletnim. :oops: I też odczuwałam fizyczne tego bardzo nieprzyjemne skutki, jeszcze jako dziecko, echhh trudne wspomnienia, które staram się wymazać. :roll:
Jeśli chodzi o drugie Twoje pytanie to może mieć to związek z bardzo często odczuwanym napięciem z różnych powodów i orgazm może być właśnie reakcją na nie... Orgazmy że tak powiem "bez powodu" bywają często wynikiem zbyt wczesnego pobudzenia seksualnego, molestowania, nadużyć seksualnych, agresji i przemocy w rodzinie, ogólnie rzecz biorąc trudnego dzieciństwa.
Joaśka
Offline

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 27 lut 2010, 23:03
przepraszam..
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: problem czy złudzenie.?

przez Joaśka 27 lut 2010, 23:14
Nie masz za co przepraszać, uczę się teraz dzięki terapii mówić o tych wspomnieniach, bo staranie się zapomnieć za wszelką cenę nic dobrego na dłuższą metę nie przynosi, trzeba się z tym skonfrontować...
Joaśka
Offline

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 28 lut 2010, 00:09
ale mimo wszystko przepraszam.. że akurat tu i o tym napisałam..

eh. fakt. zaczynam się męczyć z tym wszystkim.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: problem czy złudzenie.?

przez Joaśka 28 lut 2010, 10:33
nieidealna napisał(a):eh. fakt. zaczynam się męczyć z tym wszystkim.


Najwyższy czas, żebyś zaczęła coś w związku z tym robić...
Joaśka
Offline

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 19 mar 2010, 16:30
hmm.. trochę mnie tu nie było..

eh.. ostatnio dużo myślę ii.. jakoś tak stwierdziłam, że może przesadzam.. że może nic mi nie jest.. jakoś tak przestałam czuć.. czy możliwe, że mając dość nie-normalne życie można być zupełnie normalnym.?
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Re: problem czy złudzenie.?

Avatar użytkownika
przez nieidealna 21 mar 2010, 21:09
:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :? :? :? :? :? :? :? :? :? :? :? :? :( :( :( :( :( :( :( :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :x :x :x :x :x :x :x :x :x :x :x :x :x :x :x :x :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!:
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do