Wizyta u psychologa / psychiatry

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez namiestnik 05 sie 2009, 16:00
No to faktycznie - psychiatrów masz fatalnych tam u siebie.

Ale z psychologiem zazwyczaj jest lepiej - bo mu nie wolno umówić 20 osób na jedno przedpołudnie. Zazwyczaj masz wyznaczony czas od jakiejś do jakiejś godziny. Oczywiście jak nie znajdziesz porozumienia to warto iść do innego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

przez Anuśka 05 sie 2009, 17:02
Mam nadzieję, że będzie lepiej, ale jak już tak troszkę poczytałam, to wiem, że psycholodzy też są podobni.
Kwestia szukania metodą prób i błędów
Starszy 2004
Młodsza 2009
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:29

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

przez Lili-ana 05 sie 2009, 23:43
zena napisał(a):Ja już mam tak, że jeśli już mam takie momenty, gdy akurat czuję się lepiej to zawsze jestem przekonana, ze nie ma co po psychologach chodzić, jakoś to będzie, poradzę sobie sama, że nie ma się co wygłupiać, co jest raczej nieprawdopodobne, bo czas mija i mija a mi pomimo filozofowania na życiowe tematy dniami i nocami wcale się nie poprawia. Rzecz też w tym, że poszłam do lekarza w sprawach jak najbardziej cielesnych i dowiedziałam się z początkowych wyników, że mam problemy z hormonami, tzn. prawdopodobnie nadczynność lub niedoczynność tarczycy, trudno określić, może PCS, jeszcze nie wiadomo i wiążę swoje problemy właśnie z tym, więc tylko czekam jak zacznę się leczyć i może to też zniknie. Chociaż powątpiewam. Nie wiem co miałabym powiedzieć psychologowi, skoro nie mam konkretnego problemu, nie wiem czy iść, chociaż niejednokrotnie postanawiałam, że tak, że się zapiszę i pójdę. I tak to, o...

Mam identycznie... :roll:
Lili-ana
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: 1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez omletosh 06 sie 2009, 17:51
Ja mam 17 lat i mam to od paru miesięcy. Jeszcze to są natręctwa powiązane z fobią eklezjogenną. Przepisała mi lekarka leki przeciwlękowe: Cloraxen,
od natręctw i usypiający Imovane.
Te leki mało są skuteczne jak dla mnie, cały czas borykam się z tą popier... chorobą... :-(
Śmierć wszystkim lękom
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
17 cze 2009, 10:31
Lokalizacja
Braniewo

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez donikad 27 sie 2009, 11:02
Od pewnego czasu zastanawiam się, czy nie pójść do psychologa. Chociaż 'leczyłem' się już wcześniej u psychiatry, bywałem na terapii u psychologa, nawet na terapii grupowej, to mam jakąś blokadę, która sprawia, że odkładam to i pewnie w ogóle nie pójdę.
Najbardziej powstrzymuje mnie przekonanie, że w tym momencie jest ze mną lepiej, niż było od wielu lat, a może od zawsze. Od czasu gdy 'odstawiłem' narkotyki, opanowałem się 'trochę' z piciem i 'przeszła' mi depresja (wszystko w cudzysłowiu, bo mimo, że jest nieporównywalnie lepiej, niż kiedyś, to żaden z tych problemów nie zniknął), czuję się dużo lepiej, ale wiem, że ten stan nie będzie już się polepszać. Polepszał się do pewnego momentu. Potem zaczęło mi się znowu pogarszać. Zacząłem znowu brać (mniej, chociaż stopniowo coraz więcej), wpadać w ciągi alkoholowe, no i automatycznie gorzej się czuć psychicznie. Raz jest lepiej, raz gorzej, ale oscyluje to w znośnych granicach. Mam nadzieję, że poza te granice już nie wyjdzie. Trochę odbiegłem od tematu.
Gdy zadajesz się z diabłem - nie zmieniasz go. To on zmienia Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
26 sie 2009, 18:34
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

przez Anuśka 27 sie 2009, 21:03
PARANOJA :!: :!: :!:
Jakiś czas temu dzwoniłam, żeby się zarejestrować do psychologa. Niestety, w związku z wakacjami wszyscy lekarze w przychodni mieli wolne. No i dzisiaj dzwonię. I co?
Nie można się zarejestrować do psychologa!!!
Jest on dostępny tylko dla pacjentów przychodni (byłam już tam kiedyś), po zaleceniu i skierowaniu od psychiatry :!: :!: :!:
Czyli jeszcze raz gehenna w gabinecie psychiatry. Pewnie będzie wciskał leki.
A ja nie chcę znowu być przytłumiona i ociężała.
Starszy 2004
Młodsza 2009
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:29

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez bliksa 07 wrz 2009, 11:41
mam skierowanie do psychologa i zastanawiam sie czy isc :roll: leki od psychiatry działają bez zarzutu, więc narazie sie wstrzymuję, chociaż perspektywa łykania tabsów do konca zycia przeraża mnie :roll:
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: 1 wizyta u psychiatry....

przez verdemia 16 wrz 2009, 21:01
A ja jutro idę na czwartą "pierwszą" wizyte u psychiatry i zastanawiam się co zrobić żeby nie zapaść sie ze wstydu pod ziemię, że znów zaczynam od początku i jestem tak potwornie słaba, że nie potrafię wyjść z tego bagna. Sama nei wiem co mam mu jutro powiedzieć.
verdemia
Offline

Re: 1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez linka 17 wrz 2009, 10:51
verdemia, ale jaki wstyd?? Jak po raz 5 jednego roku chorujesz na grypę - to też ci wstyd?? Powinnaś być z siebie dumna, ze po raz kolejny podejmujesz walkę z tym gów**m, bo masa osób już dałaby za wygraną.
Nie smuć się tylko zdrowiej :D
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: 1 wizyta u psychiatry....

przez polakita 21 wrz 2009, 00:08
Ja jestem zadowolona z pierwszej wizyty (i z innych psychiatrów też). Pani mnie szybko zdiagnozowała, była miła i sympatyczna. Przychodnia prywatna. Mam jakieś zaufanie do psychiatrów, że są rzetelni i rzeczowi. (chociaż nie żrę pastylek co chcieli mi dawać)

Ale nie lubię psychologów. Mam wrażenie że są przekonani o swojej wyższości i żę wiedzą lepiej. Mam wrażęnie że robią taką pozę jacy to oni są mądrzy i świadomi, blee...
polakita
Offline

Re: 1 wizyta u psychiatry....

przez Lili-ana 21 wrz 2009, 13:29
Ja chodzę państwowo, to mój pierwszy w życiu lekarz psychiatra i jestem zadowolona, babeczka jest niewiele starsza ode mnie, fajnie mi się z nią rozmawia :smile: Również jak poszłam na pierwszą wizytę to sie rozryczałam jak zadała mi pytanie "co mnie tu sprowadza" ale szybko opanowałam łzy, opowiedziałam trochę o sobie i dostałam receptę na leki oraz skierowanie na psychoterapię - krótko na nią chodzę więc nie mogę stwierdzić czy mi pomaga ale z ostatniej wizyty wyszłam zadowolona
Lili-ana
Offline

Re: 1 wizyta u psychiatry....

przez agucha 22 wrz 2009, 18:27
Witam. Ja mam tak ze przewaznie gdy mysle o moim chlopaku to za chwiel pojawia mi sie inny chodz nie zawsze gdy mysle o swoim chlopaku.. przy tym czuje taki strach, wali mi serce itp pozniej dostaje ataku placzu. Mam tak juz od ponad 2 miesiecy bylam u psychiatry powiedziala ze to nie choroba psychiczna i wysalala mnie do psychologa. Dala jakies tabletki i teraz jak mam te mysli ktore ciagle powracaja to juz nie przezywam takiego wewnetrzengo strachu. Czy to wogole moze byc nerwica natretnych mysli?! Dodam ze bardzo Kocham chlopaka a ten ktory mi "siedzi" w glowie to ledwo co znajomy i 2 lata temu zdradzilam z nim swoego chlopaka.. czego BARDZO zalowalam i mialam okropne wyrzuty sumienia. Moj chlopak wie o wszytskim. Co o tym myslicie ? Przez te mysli nie potrafie nowmalnie funkcjonowac..((
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Re: 1 wizyta u psychiatry....

przez Lili-ana 22 wrz 2009, 19:35
agucha, masz duże wyrzuty sumienia, zadręczasz się tą myślą że zdradziłaś. Wizyta u psychoterapeuty powinna Ci pomóc oraz szczere rozmowy z Twoim chłopakiem, o Twoich odczuciach odnośnie tego co się wtedy wydarzyło.
Lili-ana
Offline

Re: 1 wizyta u psychiatry....

przez agucha 22 wrz 2009, 19:51
tylko ze ja nie mysle o tym ze zdradzilam tylko pojawie sie w myslach ten chlopak badz cos z nim zwiazanego.. i wtedy czuje lek.. te mysli ciagle powracaja.. nigdy tak nie mialam!! mysle o tym prawie ciagle.. co nie robie to, to powraca ;( to jest dziwne.. i te objawy przy tym.. Czasem nawet mysle ze moze dlatego ze mam takie dziwne mysli.. nie kocham swojego chlopaka. Te mysli sa natretne! I modle sie zeby bylo tak jak zawsze!!!!
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
30 sie 2009, 09:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do