Fritzl a wychowanie

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Fritzl a wychowanie

przez juz 29 sty 2011, 18:34
Wszyscy pewnie kojażą tego pana i zamieszanie z nim zwiazane. Niedawno pojawił sie wywiad z nim. Mowi w nim że jego czyny wynikały z miłosci do corki. Ze go nie sluchała i on chciał ja złamac. Jak widac nie cofnął sie przed niczym, zeby sprawowac nad nia kontrole. Oczywiscie to jest przykład zupelnie skrajny. Jednak interesuje mnie to podejscie.
Jest ono przeciez bardzo powszechne. Może sie bije krzyczy i prubuje innych metod, ale cel wydaje sie podobny. Trzeba dziecko złamać i sprawować nad nim kontrole.
Jest to wychowanie w zasadzie zupelnie bez wychowania. Nie ma zasad i silnych pozytywnych emocjonalnych wiezi. Trzeba byc posłusznym i robic to co ktoś każe, tak jak kaze i wtedy kiedy kaze. Przerazające jest podejscie. Wszystko jest robione "w dobrej wierze". Rodzic zupelnie nie potrafi spojrzec na siebie krytycznie. Wina jest po stronie dziecka ktore sie buntuje. a zachowanie rodzica to usprawiedliwiona reakcja na "zło" dziecka. Tacy ludzie maja jakiś skrzywiony swiat. Dla nich sprawowanie władzy i kontroli jest czyms jak oddcyhanie. W takiej rodzinie wszystko jest zalezne od tego dominującego rodzica. W zasadzie on może wszystko i sytuacja wygląda tak, że za wszystko to trzeba mu dziekować. Bo przeciez jestes bezwolna własnością, z ktora mozna zrobic wszystko. To jest zupelnie oczywisty atrybut i bunt jest traktowany jak najwieksze przestempstwo. Niby dostajesz za cos itd... ale na poziomie emocjonalnym jest to pruba złamania. Jesli dziecko jest malo temperamentne i w miare spokojne to nie musi sie dziac nic złego. Jesli jednak nie chce, lub nie potrafi sie podporzadkować zaczyna sie walka. Co o tym sadzicie? Jak dochodzi do tak przedziwnego skrzywienia? Ten pan uważa że robił wszystko z miłości a wszyscy go kochają. Marzy o powrocie do zony... ci wszyscy ludzie z nim zyjący tez przeciez tworzyli ten absurdalny emocjonalny swiat rodzinny pozwalajacy mu tak myslec.
Jak sie mozna od tego uwolnić? Przeciez wszystko co sie ma zawdziecza sie temu rodzicowi. JEst sie od niego zaleznym i trzeba sie podporzadkować. Jedynym rozwiazaniem jest chyba zabujstwo, lub złamanie tego rodzica.
juz
Offline
Posty
325
Dołączył(a)
02 cze 2010, 00:22

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do