mój wielki lęk ostatnich miesięcy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

mój wielki lęk ostatnich miesięcy

przez NieznanySprawca 08 lis 2013, 23:07
nazywam się niewarto, aż tak? silna hipochondria...

Z jednej strony to świetnie, że życie już nie jest Ci obojętne, ale jak się teraz w takim stanie nim cieszyć, echh.
Stres to jeden z czynników powodujących złą reprodukcje komórek, to fakt. Jeśli dbasz o siebie, szanse na to, że zachorujesz są minimalne, o ile Cie to pocieszy. ; ) Musi się na ogól złożyć na to więcej czynników.
Ostatnio edytowano 08 lis 2013, 23:08 przez NieznanySprawca, łącznie edytowano 1 raz
NieznanySprawca
Offline

mój wielki lęk ostatnich miesięcy

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 08 lis 2013, 23:07
magnolia84, no ja wiem, skąd się u mnie wziął, po prostu zbyt dużo ludzi wokół mnie walczy właśnie z rakiem... A ja chyba podświadomie zaczęłam ostatnio jeszcze szybciej żyć, żeby zdążyć w życiu zrobić to wszystko, co bym chciała...
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

mój wielki lęk ostatnich miesięcy

przez TEUFEL 08 lis 2013, 23:08
nazywam się niewarto, Ile masz lat moge zapytać? ;)
TEUFEL
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

mój wielki lęk ostatnich miesięcy

przez Variable 08 lis 2013, 23:09
nazywam się niewarto, ja mysle, ze nie ma sie co nakrecac za bardzo. WIadomo, ze wiele ludzi choruje na raka i rozne inne choroby, ale to nie znaczy, ze my tez zachorujemy.
Variable
Offline

mój wielki lęk ostatnich miesięcy

Avatar użytkownika
przez monk.2000 08 lis 2013, 23:09
Może warto jakieś filozofa przypomnieć sobie. Jakiegoś co potrafił bez lęku odejść z tego świata, bo zdobył należny poziom "cnotliwości' charakteru.

Ja ten temat staram się przerabiać czasem. Przejdę się na cmentarz, poczytam jakąś ezoteryczną treść ujmującą to w jakąś całość. Kiedyś jak mnie to męczyło bardziej, to czytałem Życie po Życiu, dość znana książka. Po lekturze traktuję to jako coś ciekawego.

Dla mnie największą barierą są wizje popularyzowane przez ludzi religii. Sąd ostateczny, jakieś krainy gdzie człowiek jest trapiony bólem, czy zostaje uwięziony jako duch na tym świecie, ewentualnie reinkarnacja jako kontener na banany. Jak dla mnie tu jest pies pogrzebany.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

mój wielki lęk ostatnich miesięcy

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 08 lis 2013, 23:10
NieznanySprawca, a ja nie wiem, czy dbam o siebie. Żyję bardzo szybko, w ciągłym stresie.
Ale ja sobie nie wkręcam żadnych chorób, wiem, że nie mam teraz raka, nie mam żadnej hipochondrii, boję się po prostu, że może mnie to w niedalekiej przyszłości spotkać.

-- 08 lis 2013, 23:10 --

light, 30

-- 08 lis 2013, 23:13 --

ja się nie nakręcam, ja się po prostu boję, że nie zdążę w życiu zrobić wszystkiego, co sobie zaplanowałam.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

mój wielki lęk ostatnich miesięcy

przez NieznanySprawca 08 lis 2013, 23:13
boję się po prostu, że może mnie to w niedalekiej przyszłości spotkać

No, to jest właśnie hipochondryczny wkręt, typowy dla nerwicowców. Uwierz mi. Przeciętni ludzie nie zaprzątają sobie tym głowy, tylko żyją w teraźniejszości, bo co ma być, to będzie. ;) A przecież wiemy, że 99% tych wszystkich naszych katastroficznych scenariuszy, które budujemy sobie w głowach i tak się nigdy nie sprawdza. ;)
Trzymaj się!
NieznanySprawca
Offline

mój wielki lęk ostatnich miesięcy

przez Anna Maria 08 lis 2013, 23:13
NieznanySprawca, zapomniałam dodać, że palę tzn. popalam od 8. roku życia. Obecnie po 2,5 paczki/dziennie.

Miałam kiedyś ciekawą sytuację w życiu. To był okres kiedy miałam myśli samobójcze, raz słabsze raz mocniejsze,ale były. Zasłabłam na wycieczce. Okazało się że spadł mi cukier. Po powrocie do domu udałam się do lekarza. Lekarka powiedziała mi że skoro się nie odchudzałam to muszę mieć guza trzustki i zleciła badania. W domu poszukałam informacji. Przy tymże raku żyje się do 6 miesięcy. Czekałam na wyniki a raczej na wyrok. Niewyobrażalnie zachciało mi się żyć. Byłam z tym wszystkim sama bo nikogo nie chciałam martwić. To był tydzień katuszy, smutku i pragnienia oraz docenienia życia. Oczywiście okazało się że jestem zdrowa a cukier spadł bo miałam wtedy nieświadomie początek jadłowstrętu i przy zmożonym wysiłku naturalnie doszło do niedocukrzenia. Dało mi to dużo do myślenia. Choć po tym zdarzeniu miałam jeszcze jedną próbę s , ale to było chwilowe. Doceniłam życie i traktuję jako dar a mysli s jako objaw choroby.
Ostatnio edytowano 08 lis 2013, 23:21 przez Anna Maria, łącznie edytowano 1 raz
Anna Maria
Offline

mój wielki lęk ostatnich miesięcy

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 08 lis 2013, 23:15
NieznanySprawca, ale ja nie mam nerwicy podobno, przynajmniej nikt jej u mnie nie stwierdził.
A czy to jest normalne, że nakładam na siebie coraz więcej obowiązków, żeby zdążyć wszystko zrobić w życiu?

-- 08 lis 2013, 23:17 --

kasiątko, ja chyba też właśnie doceniłam życie, bo widzę, że inni go tracą.
Też miałam myśli samobójcze, raz nawet poprosiłam moją mamę, żeby mnie zabiła. Ale teraz mam wielką ochotę żyć, depresja minęła chyba.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

mój wielki lęk ostatnich miesięcy

Avatar użytkownika
przez monk.2000 08 lis 2013, 23:21
nazywam się niewarto, dla innych ludzi tak. Posuwasz tę machinę do przodu, podczas gdy inni się dobrze bawią.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

mój wielki lęk ostatnich miesięcy

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 08 lis 2013, 23:29
monk.2000, co dla innych ludzi tak? Nie zrozumiałam, do czego się odnosisz?
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

mój wielki lęk ostatnich miesięcy

Avatar użytkownika
przez monk.2000 08 lis 2013, 23:36
W sensie, że każdy obywatel powinien trudnić się myśleniem, natomiast ty ich wyręczasz.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

mój wielki lęk ostatnich miesięcy

przez NieznanySprawca 09 lis 2013, 00:03
nazywam się niewarto,Tym lepiej. ;) Wiesz, "nerwica" to w sumie tylko słowo, dość przestarzałe zresztą. Chodzi mi ogólnie o dużą emocjonalność, wrażliwość, silne stany jakiegoś napięcia, lęku. A taki lęk przed chorobą świetnie się w tę "ramkę" (raczej będącą skrótem myślowym, niż jakąś jednostką chorobową) wpisuje.
A czy to jest normalne, że nakładam na siebie coraz więcej obowiązków, żeby zdążyć wszystko zrobić w życiu?

Specyficzne, ale konstruktywne. ;) W ten sposób możesz poniekąd twórczo wykorzystać swój lęk, zamiast, jak to ludzie mają w zwyczaju w takich sytuacjach pogrążać się w bezradności. :mrgreen: Głod życia to wspaniała cecha, tylko szkoda ją psuć ciągłymi obawami, które zapewne i tak się nie urzeczywistnią.
NieznanySprawca
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do