Co robić?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Co robić?

przez buszujacywtrawie 04 paź 2013, 16:48
zabraniają mi jechać do mojej lekarki, a stan się pogarsza bardzo się o siebie boję, co mam zrobić?
Zabrania mi moja rodzina, jestem bezrobotnym 30-latkiem rencistą, mam chad.

-- 04 paź 2013, 16:50 --

buszujacywtrawie napisał(a):zabraniają mi jechać do mojej lekarki, a stan się pogarsza bardzo się o siebie boję, co mam zrobić?
Zabrania mi moja rodzina, jestem bezrobotnym 30-latkiem rencistą, mam chad.

Powiedzieli m i w domu że mogę jechać dopiero jak mi sie leki skończą czyli za jakiś miesiąc, oni twierdzą że moje stany depresyjne i lękowe to fanaberie
Posty
388
Dołączył(a)
07 maja 2013, 21:45

Co robić?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 04 paź 2013, 16:51
jedź na upór i tyle :o
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Co robić?

przez mikra78 04 paź 2013, 16:59
Dlaczego Ci zabrania tego kontaktu- mają jakieś argumenty poza " nie, bo nie"? Stan pogarsza Ci się pomimo leków (o ile takowe przyjmujesz) ? Pogorszenie od dziś czy od dłuższego czasu?
mikra78
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co robić?

przez buszujacywtrawie 04 paź 2013, 17:01
mikra78 napisał(a):Dlaczego Ci zabrania tego kontaktu- mają jakieś argumenty poza " nie, bo nie"? Stan pogarsza Ci się pomimo leków (o ile takowe przyjmujesz) ? Pogorszenie od dziś czy od dłuższego czasu?


Pogorszenie od dłuższego czasu oni nie są w stanie sobie uświadomić, że jak się bierze leki to nie ma prawa się pogorszyć chyba pojadę wbrew wszystkiemu

-- 04 paź 2013, 17:03 --

zaczynam żałować i często im to w chwilach takich mówię, ż e szkoda, że rok temu nie trafiłem zyletką w tętnicę, life is brutal, dzis im tego jednak nie powiedziałem
Posty
388
Dołączył(a)
07 maja 2013, 21:45

Co robić?

przez mikra78 04 paź 2013, 17:04
Jeśli leki nie działają, a powinny działać to zgadzam się z poprzednikiem.
wykończony napisał(a):jedź na upór i tyle :o
mikra78
Offline

Co robić?

przez buszujacywtrawie 04 paź 2013, 17:06
buszujacywtrawie napisał(a):
mikra78 napisał(a):Dlaczego Ci zabrania tego kontaktu- mają jakieś argumenty poza " nie, bo nie"? Stan pogarsza Ci się pomimo leków (o ile takowe przyjmujesz) ? Pogorszenie od dziś czy od dłuższego czasu?


Pogorszenie od dłuższego czasu oni nie są w stanie sobie uświadomić, że jak się bierze leki to nie ma prawa się pogorszyć chyba pojadę wbrew wszystkiemu

-- 04 paź 2013, 17:03 --

zaczynam żałować i często im to w chwilach takich mówię, ż e szkoda, że rok temu nie trafiłem zyletką w tętnicę, life is brutal, dzis im tego jednak nie powiedziałem



To oni płacą za moje leki, ja się podejmuje różnych rzeczy, by dorobić sobie do renty na razie jestem na nich skazany od początku choroby w 1994 roku tak z nimi jest
Posty
388
Dołączył(a)
07 maja 2013, 21:45

Co robić?

przez mikra78 04 paź 2013, 17:10
Twoi bliscy bagatelizują objawy, które dla Ciebie są uporczywe i alarmujące, więc zignoruj ich ignorancję i jedź po pomoc do swojej lekarki.
A swoją drogą, jak technicznie miałaby wyglądać ta podróż? Daleko masz do placówki, w której przyjmuje Twoja lekarka? Masz kontakt do niej, możesz do niej w tej chwili zadzwonić?
mikra78
Offline

Co robić?

przez buszujacywtrawie 04 paź 2013, 17:13
Leczę się regularnie od pazdziernika zeszlego roku, na poczatku bylem w takim stanie ze matka musiala ze mna wchodzic do gasbinetu, ale jak nastapila remisja to nadal wchodzila przez co nie mohglem lekarce wszystkiego powiedziec, teraz mam jezdzic juz sam

-- 04 paź 2013, 17:14 --

mikra78 napisał(a):Twoi bliscy bagatelizują objawy, które dla Ciebie są uporczywe i alarmujące, więc zignoruj ich ignorancję i jedź po pomoc do swojej lekarki.
A swoją drogą, jak technicznie miałaby wyglądać ta podróż? Daleko masz do placówki, w której przyjmuje Twoja lekarka? Masz kontakt do niej, możesz do niej w tej chwili zadzwonić?


Mam do niej 15 km, ale wizytówkę do niej trzyma w swojej torebce matka
Posty
388
Dołączył(a)
07 maja 2013, 21:45

Co robić?

przez mikra78 04 paź 2013, 17:17
Może jesteś ekonomicznie od nich zależny, ale nie oznacza to, że nie należy Ci się pomoc medyczna, szczególnie w sytuacjach, w których czujesz się skajnie źle.
mikra78
Offline

Co robić?

przez buszujacywtrawie 04 paź 2013, 17:26
mikra78 napisał(a):Może jesteś ekonomicznie od nich zależny, ale nie oznacza to, że nie należy Ci się pomoc medyczna, szczególnie w sytuacjach, w których czujesz się skajnie źle.

Oni są innego zdania
Posty
388
Dołączył(a)
07 maja 2013, 21:45

Co robić?

przez mikra78 04 paź 2013, 17:28
Po pierwsze: możesz zdobyć tę wizytówkę i masz skąd zadzwonić do tej lekarki? Po drugie: jest tak źle, że chcesz udać się w tę podróż już dziś?
Po trzecie: postaraj się o samodzielny kontakt z lekarką, szczególnie jeśli obecnośc matki ogranicza twoją szczerość w sprawozdaniu lekarce swojego samopoczucia ( nie ma chyba osoby, dla której obecność rodzicielki byłąby w tej sytuacji komfortowa i nieograniczająca) ;)

-- 04 paź 2013, 17:31 --

buszujacywtrawie napisał(a):
mikra78 napisał(a):Może jesteś ekonomicznie od nich zależny, ale nie oznacza to, że nie należy Ci się pomoc medyczna, szczególnie w sytuacjach, w których czujesz się skajnie źle.

Oni są innego zdania

Nie mają racji. Czujesz się źle, więc jest źle i masz prawo do pomocy medycznej.

-- 04 paź 2013, 17:33 --

A poza ekonomicznym ograniczeniem swobód, jesteś fizycznie i prawnie ubezwłasnowolniony?

-- 04 paź 2013, 17:36 --

Jeśli nie, to nie widzę powodów, dla których nie miałbyś skontaktować się z lekarką. Leki nie działają i masz prawo do skuteczniejszych medykamentów, a Twoi " opiekunowie" mają obowiązek pomóc Ci i mają obowiązek zaakceptować decyzję lekarki.
Ostatnio edytowano 04 paź 2013, 17:37 przez mikra78, łącznie edytowano 1 raz
mikra78
Offline

Co robić?

przez buszujacywtrawie 04 paź 2013, 17:37
mikra78 napisał(a):Po pierwsze: możesz zdobyć tę wizytówkę i masz skąd zadzwonić do tej lekarki? Po drugie: jest tak źle, że chcesz udać się w tę podróż już dziś?
Po trzecie: postaraj się o samodzielny kontakt z lekarką, szczególnie jeśli obecnośc matki ogranicza twoją szczerość w sprawozdaniu lekarce swojego samopoczucia ( nie ma chyba osoby, dla której obecność rodzicielki byłąby w tej sytuacji komfortowa i nieograniczająca) ;)

-- 04 paź 2013, 17:31 --

buszujacywtrawie napisał(a):
mikra78 napisał(a):Może jesteś ekonomicznie od nich zależny, ale nie oznacza to, że nie należy Ci się pomoc medyczna, szczególnie w sytuacjach, w których czujesz się skajnie źle.

Oni są innego zdania

Nie mają racji. Czujesz się źle, więc jest źle i masz prawo do pomocy medycznej.

-- 04 paź 2013, 17:33 --

fizycznie i prawnie nie jestem ubezwłasnowolniony, a moje i ich zycie to jeden wielki teatr najbliżej moja lekarka przyjmuje już jutro ale i tak nie wiem czy mnie by puścili bo w sobotę mam obowiązek sprzątania "naszego" mieszkania. Mam mozliwość zdobycia wizytówki tylke że moja lekarka odbiera telefony od pacjentów codziennie od 7 do 8 rano

A poza ekonomicznym ograniczeniem swobód, jesteś fizycznie i prawnie ubezwłasnowolniony?
Posty
388
Dołączył(a)
07 maja 2013, 21:45

Co robić?

przez mikra78 04 paź 2013, 17:44
Zdobądź wizytówkę, wstań rano, zadzwoń do lekarki, skonsultuj z nią swoje samopoczucie i wspólnie z nią podejmij decyzję co dalej robić.
Wiesz, obowiązek sprzątania to słaby argument, gdy sypie się Tobie psyche, więc zadzwoń rano do tej pani doktor, bo materia poczeka ;)
mikra78
Offline

Co robić?

przez buszujacywtrawie 04 paź 2013, 17:50
Naprawdę juz nie wiem co mam robić w tej chwili juz planują jak mnie przekupić, żebym nie myslał o jutrzejszym wyjeździe

-- 04 paź 2013, 17:51 --

mikra78 napisał(a):Zdobądź wizytówkę, wstań rano, zadzwoń do lekarki, skonsultuj z nią swoje samopoczucie i wspólnie z nią podejmij decyzję co dalej robić.
Wiesz, obowiązek sprzątania to słaby argument, gdy sypie się Tobie psyche, więc zadzwoń rano do tej pani doktor, bo materia poczeka ;)


mikra78, dobra, tak zrobię
Posty
388
Dołączył(a)
07 maja 2013, 21:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do