CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 31 lip 2014, 21:53
_Jack_ napisał(a):Z chorobą da się normalnie funkcjonować, normalnie żyć. Niech mi jakiś doktorek jeszcze raz wyskoczy z takim tekstem to go zmasakruje.

Błagam cię-nie rób tego od razu, na gorąco. Pamiętaj o koledze , ktoremu strasznie zależy aby komuś spuścić wpierdol.
Poznęcamy się nad frajerkiem trochę :D
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 01 sie 2014, 02:11
Witam po dłuższej nieobecności. Mam nadzieję że czujecie się lepiej niż ja.

Udało mi się sprzedać pralkę za 120 zł. Klienci przyszli pod wieczór, miałem wrażenie że patrzą się na mnie jak na osobę chorą. Przemilczałem to wszystko modląc się w duchu aby załatwili co trzeba i spierdalali z tą pralką jak najdalej. Chciałem Ani zrobić przyjemność i kupiłem pizzę. Nie chciała mnie wpuścić, robiła mi wywody że sobie po południu poszedłem do domu i nie dawałem znaku życia. Dawać dawałem, pisałem że będę pod wieczór, ale jakoś to do niej nie docierało. Stałem tak wkurwiony z pudełkiem pizzy w ręku i jej słuchałem. W pewnym momencie nie wytrzymałem, wyjąłem pizzę i rozjebałem ją o cały korytarz, drzwi wejściowe do Ani mieszkania i przy okazji drzwi sąsiadów całe upierdolone w sosie i serze. Sufit /cenzura/ także, nie przejmowałem się niczym. Pierwszy raz od niepamiętnego czasu nocuję u siebie. W Całodobowym Tesco kupiłem pastę do zębów, szampon i mydło. Wszystko w wydaniu XXL dla biedaków, z maksymalną ilością chemii oraz syntetyków na granicy norm dopuszczonych do użytku na ciało. Będę się w nocy świecił.
Dobrze jest być u siebie w domu. Nikt nie pierdoli za uszami, mam święty spokój. Mogę robić co chcę. Przed spaniem napiszę jeszcze sms do Ani jak bardzo mam ją gdzieś i że dziękuję jej za spierdolony wieczór. Oglądnę jakiś film, wezmę ciepłą kąpiel i choć przez chwilę poczuję się jak sprzed choroby.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez devnull 01 sie 2014, 02:55
Ja bym chętnie otworzył nowy dział na tym forum pt. "psychoza depresyjna".
Bo to co często czuję wykracza poza wymiar standardowej depresji, doświadczenia bólu
są tak skrajne, że przybierają formę urojonych wyobrażeń o świecie, ludziach,
tworzenie pesymistycznych dogmatów, obsesyjne myślenie o krzywdach i
tworzenie katastroficznych filmów w głowie ...

Można powiedzieć że to efekty negatywne schizofrenii, tak jakby na jej granicy,
między silną depresją a psychozą.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
1226
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 00:52
Lokalizacja
centrum EU

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 01 sie 2014, 02:56
Błędy młodości :(
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1503
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez dariusz1990 01 sie 2014, 08:52
Witam u mnie czar prysł.Lęki wróciły.Samopoczucie opadło jak kłoda.W ogóle nie mam chęci do działania.Nie widzę wogóle perspektyw dla siebie.Wszystko jest czarne i bez sensu.Nie mam wogóle motywacji do niczego.Od kiedy przestałem pić wszystko mi jedno.Brakuje tego zapomnienia.Utraciłem wszystkie swoje dawne pasje.Liczyłem na ten Escitalopram że mi coś pomoże.Do tego jeszcze biorę to Trittico i Perazyne ale też nie widze żeby coś mi pomagały.Czarna czeluść mnie zaczyna pochłaniać z powrotem.Najchętniej naćpałbym się czymś i całe dnie spał.Nie wierze już w zmiany leków. Zazdroszcze ludziom pełnym Energii Pasji cieszących się z życia jak idę ulicą.Nie ogarniam już nic.Pozdrawiam was wszystkich.
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 01 sie 2014, 14:30
devnull napisał(a):Ja bym chętnie otworzył nowy dział na tym forum pt. "psychoza depresyjna".
Bo to co często czuję wykracza poza wymiar standardowej depresji, doświadczenia bólu
są tak skrajne, że przybierają formę urojonych wyobrażeń o świecie, ludziach,
tworzenie pesymistycznych dogmatów, obsesyjne myślenie o krzywdach i
tworzenie katastroficznych filmów w głowie ...

Można powiedzieć że to efekty negatywne schizofrenii, tak jakby na jej granicy,
między silną depresją a psychozą.


Bardzo dobrze rzecz całą ująłeś. Też mam podobne odczucia. Nie wiedziałem jak je zdefiniować. "Depresja psychotyczna" to bardzo dobre określenie. Najgorsze, że nijak nie da się oderwać od " urojonych wyobrażeń o świecie, ludziach,
tworzenie pesymistycznych dogmatów, obsesyjne myślenie o krzywdach i tworzenie katastroficznych filmów w głowie "
To strasznie męczące, dołujące, obłędne. Nie da się żyć w poczuciu osaczenia.
Kilkukrotnie już pisalem że moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak "czysta" Chad, depresja,schizofrenia. Choroby te wynikają z bardzo zbliżonych do siebie uszkodzeń lub nieprawidłowości w równowadze chemicznej w OUN i zapewne z tego powodu objawy często są zbliżone...
Ja na przyklad stale muszę się borykać z paranojami, poczuciem całkowitego osaczenia.

-- 01 sie 2014, 14:31 --

dariusz1990 napisał(a):Witam u mnie czar prysł.Lęki wróciły.Samopoczucie opadło jak kłoda.W ogóle nie mam chęci do działania.Nie widzę wogóle perspektyw dla siebie.Wszystko jest czarne i bez sensu.Nie mam wogóle motywacji do niczego.Od kiedy przestałem pić wszystko mi jedno.Brakuje tego zapomnienia.Utraciłem wszystkie swoje dawne pasje.Liczyłem na ten Escitalopram że mi coś pomoże.Do tego jeszcze biorę to Trittico i Perazyne ale też nie widze żeby coś mi pomagały.Czarna czeluść mnie zaczyna pochłaniać z powrotem.Najchętniej naćpałbym się czymś i całe dnie spał.Nie wierze już w zmiany leków. Zazdroszcze ludziom pełnym Energii Pasji cieszących się z życia jak idę ulicą.Nie ogarniam już nic.Pozdrawiam was wszystkich.



Ciekawi mnie jedno
Co było pierwsze? Alkoholizm czy choroba umyslowa?
Czy zacząłeś pić bo rozchorowałeś się psychicznie, czy rozchorowałeś się psychicznie z powodu picia?
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 01 sie 2014, 20:41
INTEL 1 napisał(a):
_Jack_ napisał(a):Z chorobą da się normalnie funkcjonować, normalnie żyć. Niech mi jakiś doktorek jeszcze raz wyskoczy z takim tekstem to go zmasakruje.

Błagam cię-nie rób tego od razu, na gorąco. Pamiętaj o koledze , ktoremu strasznie zależy aby komuś spuścić wpierdol.
Poznęcamy się nad frajerkiem trochę :D

Wywieziemy go do lasu i połamiemy mu kręgosłup.Wtedy zobaczy jak z chorobą da się żyć :D

-- 01 sie 2014, 20:46 --

/cenzura/ zawsze jak wypije za dużo kawy to czuje niepokój i nasilają się myśli samobójcze.Czasem się zastanawiam czy można wogóle pić kawę do leków. Też tak macie?Dziwny objaw.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Martin81 01 sie 2014, 21:08
Tez mam tak po kawie, i zawsze bylem ciekawy czy ktos jeszcze ma takie objawy po wypiciu kawy.Czasami nawet sie zastanawiam czy nie sa to objawy zaburzen obsesyjno kompulsyjnych
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 sty 2014, 19:59

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 01 sie 2014, 21:28
Chyba nie jestem jedyny, którego kwetiapina nawet w małej dawce ciągnie w dół :roll:
3-4 dni z rzędu brałem ją, żeby łatwiej zasnąć.
Problemem na drugi dzień jest wstawanie z łóżka, lekka zmułka rano, spadek ogólnej motywacji :x
Po przyjściu z pracy siadam na sofie i jak nieżywy zasypiam na 1-3 h. Nie dziw, że potem nie mogę zasnąć... :bezradny:
Lepiej się trochę pomęczyć i spać mniej, niż wciągać prochy na sen. Przynajmniej takie moje doświadczenia.

Odnośnie kawy, ja w ogóle nie piję, bo mi się po niej ręce trzęsą i chodzę jak nakręcony :pirate:

U mnie ogólnie w miarę ok. Szczególnie wieczorami. Chociaż czuję się chłodny i wyprany z emocji to taki stan w tej chwili mi odpowiada.
Od jutra wchodzę na 150 mg lamo i schodzę na 500 mg convulexu. Zobaczymy jak efekty.
Poza tym jeśli nic się nie zmieni, to przydało by mi się coś na gonitwę myśli. Czasami, szczególnie w okolicach godzin południowych, nieźle daje mi w kość.

pozdro i miłego weekendu
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez dariusz1990 03 sie 2014, 05:02
Witam u mnie ból istnienia przechodzi wszelkie granice.Nie potrafię z niczego odczuwać przyjemności.Wszystko jest mi obojętne.Nie potrafię się niczym cieszyć.Nie mam celi na przyszłość.Na prawdę nie potrafię się zmusić żeby się cieszyć.Kompletna anhedonia.Nie wierzę już w żadne leki.Jedynie benzo w bardzo małej dawce pozwala mi jakoś żyć.Pozdrawiam was wszystkich.
F31 ZABURZENIA DWUBIEGONOWE F41.2 MIESZANE ZABURZENIA LEKOWO DEPRESYJNE
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
17 paź 2011, 11:46

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 03 sie 2014, 11:52
Coraz trudniej jest mi oprzeć się realistycznym myślom samobójczym...
Wspaniale byłoby przenieść się w niebyt pozostawiając całe to gówno , ktore nie daje mi żyć i sprowadza do stanu obłąkanego , jakże zmęczonego już wariata.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 03 sie 2014, 15:11
Nic mi już nawet nie mówcie. Ciągnę to życie z dnia na dzień męcząc się nie wiadomo po co. Tylko weź się zabij i skocz z tego 6 piętra. Potem można przeżyć z połamanym kręgosłupem i wtedy to już totalna kaplica. Leki /cenzura/ dają, żeby to można było przynajmniej jakoś zaleczyć albo przejść w stan jakiejś remisji. Już nie mówię nawet o całkowitym wyleczeniu. Cukrzykom jakoś ta insulina pomaga. Mają ograniczenia ,ale przyjmują leki i normalnie funkcjonują. Tutaj możesz się nawet zesrać idąc na bosaka do Częstochowy a i tak to nic nie da. Na ocenienie skuteczności danego leku potrzeba rok czasu i tak Ci testują raz jeden lek, raz drugi gdzie tylko coraz bardziej się rozczarowujesz i tracisz nadzieje. Boli mnie trochę to ,że lumpy i narkomani mają większe pole manewru. Zawsze mają możliwość pokonania nałogu w który z własnej winy wpadli i powrotu na normalne tory życia a my niestety nie.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 03 sie 2014, 16:03
Jack Amen

Ja mam 100% skuteczny i bezbolesny ( mam nadzieję) sposób na skończenie ze sobą.
Tylko nie mogę napisać jaki, bo w razie czego mi to uniemożliwią
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 03 sie 2014, 16:30
_Jack_, kiedyś myślałem, że narkomani to ludzie, którzy dla dobrej fazy dają sobie "po kabelkach" lub coś wciągają, że robią to z wygody dla chwili rozkoszy i uniesienia. Obecnie, pewnie przez pryzmat choroby widzę to nieco inaczej. Dodałbym bowiem tutaj jeszcze jedną grupę osób a mianowicie tych, którzy po prostu cierpieli na podobne do naszego kur.estwo. Spróbowali narkotyków jako panaceum na ich stan, a że zadziałały to się "leczyli" dalej. Gdyby nie było leków to pewnie zostałbym narkomanem. Nigdy niczego nie brałem poza paleniem trawki i haszu, ale wiem, że gdyby nie było leków i benzosów to wziąłbym wszystko, aby uśmierzyć ten ból, napięcie, bezsenność, nerwicę i chore myśli. Narkomania to choroba, ale mało który zdrowy na nią zapada, podobnie jak alkoholizm. W większości to są środki na ugaszenie bólu. Obecnie szanuję zarówno jednych jak i drugich i nie będę nikogo krytykował nie znając "jego historii".

Właśnie wróciłem z Woodstocku. Browarki pomogły mi jakoś podtrzymywać nastrój. Naszło mnie też kilka ciekawych, zasłyszanych refleksji, że im człowiek starszy i dojrzalszy tym więcej ma w sobie ograniczeń, jest mniej ciekawy świata i wszystko neguje. Moje życie ostatnio ciągle było na "NIE". W przeciągu tych 2 dni w powietrzu dało się wyczuć wolność i autentyczną sympatię między ludźmi. Żałuję tylko, że teraz jestem skamieliną, która nie potrafi "przewodzić" miłości i pozytywnych uczuć. Obcy ludzie przybijali mi "piątki", witali się ze mną, mówili skąd są jak mają na imię, a ja zamiast jedności czułem izolację...Kiedyś na Woodstocku bawiłem się dużo lepiej. Na pewno choroba była słabsza, a we mnie było więcej życia
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do