poważny problem mojej dziewczyny...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

poważny problem mojej dziewczyny...

przez chudy001 16 sty 2011, 14:17
Drodzy forumowicze... czuje sie już bezsilny więc prosze was o porade...

Moja dziewczyna ma 19 lat i jest tegoroczną maturzystka, ma swietne wyniki w nauce, jest inteligentna, zdolna i ambitna.
Niestety cierpi na dwubiegunowość, nie musze chyba tej choroby tu nikomu opisywać. Ale jej problem tkwi głębiej...
Kiedyś prowadziła rozrywkowe życie, chłopaki, imprezy itp. lecz ostatnio postawiła na nauke i wykształcenie, ma bardzo trudny charakter, trudno narzucić jej czyjeś zdanie nawet gdy jest ono lepsze niż jej, boi sie jakichkolwiek zmian... od dłuzszego czasu coraz bardziej zamyka sie na ludzi, siedzi sama w domu placze i użala sie nad sobą... Jak to określiła "coś ją pali od środka, ale nie powtrafi stwierdzić co to, ani nie potrafi tego powstrzymać" traci radośc z życia, ma myśli samobójcze, nikt nie potrafi jej pomóc, nawet ja... Boi sie pojśc do psychologa, pomóżcie mi jakoś ją do tego nakłonić bo nie widze innej rady...


prosze nie usuwajcie tego tematu, jestem pierwszy raz na tym forum i mogłem coś źle zrobić, ale naprawde nie mam już sił sam tego wszystkiego ogarnąć;/;/
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
16 sty 2011, 14:03

Re: poważny problem mojej dziewczyny...

przez chudy001 16 sty 2011, 14:45
i tu jest problem, jest strasznie uparta i twierdzi że sama sobie poradzi ze swoimi problemami... więc ja jej mówie , stan z boku i popatrz sie na siebie, chcesz tak żyć?? nie! więc czas na zmiany, nie bój sie ich!
wtedy ona zmienia temat albo mówi że to nie pomoże...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
16 sty 2011, 14:03

Re: poważny problem mojej dziewczyny...

przez dogomaniaczka 16 sty 2011, 14:47
może niech na początek pójdzie do szkolnego pedagoga? tak żeby miała wsparcie i dotrwała do matury, bo szkoda jej ciężkiej pracy. Powiedz jej ile już osiągnęła, może to ją zmobilizuje, żeby się nie poddała, jakoś dotrwała do matury. A potem powinna pójść na terapię bo jej zachowanie nie wróży niczego dobrego.. Lepiej jak najszybciej zacząć się leczyć...Może to ona powinna tutaj zajrzeć? Jeśli boi się psychologa to tu może dostać zawsze od nas wsparcie, przekaż jej to, możemy jej opisać jak wyglądają wizyty, że nie ma się czego bać, a to pomaga :)
dogomaniaczka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: poważny problem mojej dziewczyny...

przez chudy001 16 sty 2011, 14:54
ona nie potrafi dzielić sie swoimi problemami nie zaglądnie tu..., poza tym odchudza sie, mało je i to jeszcze bardziej pogłębia jej depresje... naprawde pierwszy tydzien stycznia, był idealny, potrafiła cieszyć sie z życia a ja razem z nią... poźniej zaczał wydzwaniać do niej jej były który traktował ją bardzo przedmiotowo, ona posmutniała, zaczęło sie wszystko sypać... ehh...

jakby ona sie dowiedziała że ja szukam w taki sposób pomocy dla niej, to pewnie by mnie zabiła;/

a codo pedagoga to ona podważa jego komeptencje, ponieważ kilka razy z nim rozmawiała i nie dało to skutku..
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
16 sty 2011, 14:03

Re: poważny problem mojej dziewczyny...

przez dogomaniaczka 16 sty 2011, 15:00
chudy001, jakbyś mówił o mojej dawnej przyjaciółce. identycznie tak miała..ona nie wychylała nosa z domu. nie lubiła zmian, odchudzała się, najchętniej wracała po szkole i szła spać. też miała i ma bardzo trudny charakter. także jest w wieku 19 lat. dla pocieszenia Ci powiem, że teraz chyba wszystko jej minęło, cieszy się życiem i jest jej dobrze....może Twojej dziewczynie też to minie, może to tylko taki okres...jeśli nie to jednak będzie musiała poszukać tej pomocy :( innego wyjścia po prostu nie ma..nie ze wszystkim jesteśmy w stanie dać sobie radę sami. może spróbuj mimo wszystko ją gdzieś wyciągać, to bardzo ważne, może sprawiaj jej romantyczne niespodzianki, żeby czuła się kochana i wartościowa..
dogomaniaczka
Offline

Re: poważny problem mojej dziewczyny...

przez chudy001 16 sty 2011, 15:06
ona nie lubi niespodzianek, a prezenty wg niej zobowiązują...

wracając do Twojej przyjaciółki, miała ona rozrywkową przeszłość, czy była od zawsze spokojna??

moja dziewczyna była traktowana przedmiotowo przez facetów, duzo przez nich wycierpiała... kiedyś była nawet zgwałcona ;(

bardzo ciężki charakter ma i niezbyt ciekawą przeszłość, ale potrafi być szczęśliwa żyjąc ze mną, już nieraz to pokazywała;/
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
16 sty 2011, 14:03

Re: poważny problem mojej dziewczyny...

przez dogomaniaczka 16 sty 2011, 15:14
chudy001, chodzi o to żebyś zrobił coś co ona lubi, co jej sprawia przyjemność, a co to jest wiesz już tylko Ty :)

moja przyjaciółka była raczej zamknięta w sobie, aczkolwiek bardzo pewna siebie i rozmawiając z nią w życiu nie powiedziałbyś że ma ona tego rodzaju problemu bo jest kontaktową osobą i raczej rozrywkową, no ale jak mówię miała okres gdzie nie wychodziła z domu. wracała tylko po szkole i szła spać i z nikim się nie chciała spotykać.

no cóż, nikt ją na silę nie zmusi do tego, żeby chciała sobie pomóc...
dogomaniaczka
Offline

Re: poważny problem mojej dziewczyny...

przez Vi. 16 sty 2011, 15:26
Nie martw się, po pewnym okresie cierpienia trzeba wybrać między śmiercią a życiem.

Poza tym cierpi na dwubiegunowość, to się chyba dobrze leczy gdy się ma dobre leki i dobrego lekarza, wierzę że za jakiś czas jej przejdzie i będzie lepiej.
Jeśli nie, to próbuj ją namówić na wizytę u psychiatry mimo wszystko.
Vi.
Offline

Re: poważny problem mojej dziewczyny...

przez chudy001 16 sty 2011, 15:27
teraz gdy napisalem żebyśmy poszli do psychologa, bo sama nie potrafi sobie poradzić z tym problemem, to odpowiedziala zebym nie robił z niej wariatki...

eh;/;/ nie chce dać sobie pomóc...

i leków też nie chce brać, nie chodzi do lekarzy ztymi problemami;/
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
16 sty 2011, 14:03

Re: poważny problem mojej dziewczyny...

przez dogomaniaczka 16 sty 2011, 15:30
no cóż...ja się nie czuję wariatką..może uświadom jej że do psychologa nie chodzą sami wariaci, bo takie myślenie jest błędne i raniące.
pierwszy krok to uświadomić sobie, że ma się problem i potrzebuje pomocy. Twoja dziewczyna jeszcze do tego momentu nie doszła.
dogomaniaczka
Offline

Re: poważny problem mojej dziewczyny...

przez chudy001 16 sty 2011, 15:35
dalej mi napisała żebym zrozumiał że jest normalna..

to jej odpisałem że do psychologa chodzą ludzie z problemami z którymi nie potrafia sobie sami poradzić, a Ty jesteś jednym z tych ludzi...

ona wie że mam racje tylko jest taka uparta, że i tak postawi na swoim...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
16 sty 2011, 14:03

Re: poważny problem mojej dziewczyny...

przez dogomaniaczka 16 sty 2011, 16:12
chudy001, nikt za niej nie podejmie decyzji o pójściu do psychologa. do tego trzeba dojrzeć samemu...:( przyjdzie taki moment, że się zdecyduje, jeśli naprawdę będzie tego potrzebować..jedyne co możesz zrobić to być przy niej i ją wspierać :(
i robić z nią to na co rzeczywiście ma ochotę. nic na siłę.
dogomaniaczka
Offline

Re: poważny problem mojej dziewczyny...

przez chudy001 16 sty 2011, 18:09
jeszcze sie dziś pocięła na biodrach....

naprawde z nią ciężko a ona odmawia sobie pomocy...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
16 sty 2011, 14:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 18 gości

Przeskocz do