Głeboka depresja 6 miesiac

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Głeboka depresja 6 miesiac

przez MAVE666 14 mar 2010, 21:52
Tak jak w temacie cierpie na depresje juz 6 miesiac,dokladniej to od konca wrzesnia 2009.Za miesiac koncze 18 lat.Zaczeło sie od tego że w sierpniu zaczelem miec problemy ze spaniem oraz dowiedzialem sie ze mam nowotwor miedzy koscia ogonowa a kregoslupem,nie bardzo sie tym przejelem.Nastepnie pod koniec wrzesnia rzucila mnie osoba ktora kocham ponad wszystko.Jestem z nia w jednej klasie.Meczylem sie itd widzac ja ze nie moge z nia normalnie porozmawiac. Przestalem chodzic do szkoly bo nie moglem zniesc tego bolu po stracie.Poszedlem to lekarza rodzinnego ten mi przepisal leki przeciw depresyjne oraz psychotropowe.Na poczatku bylo dobrze lecz szybko sie uzaleznialem i zaczelo mi odbijac i pograzac swoj stan zdrowia,schudlem 20kg z 96kg do 76kg w ciagu 1.5 miesiaca,praktycznie nic nie jadlem i nie spalem,w dodatku mialem wachanie nastroju ktore zwalaczalem psychotropami ktore powinienem jesc max 1 tabletke przed snem a zdazalo sie ze nawet po 3 dziennie.Raz bylo dobrze raz zle,ciagle zmiany lekow mnie wykanczaly Cloranxen->rudotel->clonazepan.Az w grudniu nie wytrzymalem bo w szkole plakalem slyszalem glosy itd i zostalem na weekend w internacie i wzielem 5 tabletek clonazepanu i wymieszalem z feta(bardzo nie rozsadne i glupie) normalnie czasami wciagalem biala dla poprawy humoru i tak wtedy tez mialo byc lecz przedawkowalem i trafilem do szpitala z podcietymi zylami najpierw na toksykologie a potem do kliniki psychiatrii.Siedzialem tam miesiac i jedyne co mi pomoglo to to ze mam dobrze dobrane leki i nie swiruje mi tak bania.Dowidzialem sie ze mam uszkodzny centralny uklad nerwowy,depresje gleboka czy jakos tak,bezsennosc,nerwice serca oraz uszkodzona prawa komore miesnia sercowego(czy jakos tak).Dzien w dzien mysle o tyym by ten koszmar sie skonczyl.Mysli samobojcze jako tako wracaja ale nie moge tego zrobic bo mnie cos trzyma zawsze.Moglbym wskoczyc pod samochod, pociag badz co innego ale nie chce aby osoba ktora w pewnym stopniu sie do tego przyczynila nie obwiniala sie.Psychiatra wie o tym i nalegal na powrot do szpitala ale udalo mi sie wynegocjowac ze jesli sie pogorszy stan to wroce tam.Nie wiem co ze soba zrobic i czy mozna mi pomoc jeszcze.
przepraszam za pisownie ale jade w autobusie i trzesie xd
z gory dziekuje
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 mar 2010, 21:10

Re: Głeboka depresja 6 miesiac

Avatar użytkownika
przez Pasman 14 mar 2010, 22:19
Mysle ze psychiatra ci dobrze radzi. A starasz sie o rente?
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Re: Głeboka depresja 6 miesiac

przez luciana 07 kwi 2010, 19:37
Spoko szybciej byś z tego wyszedł nie mieszając prochów i psychotropów.Wogóle koszmar co ty robisz za śmietnik ze swojego muzgu robisz. Dramat jak ty sie w tej depresji prowadzisz.
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
19 paź 2009, 10:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot], MSNbot Media i 16 gości

Przeskocz do