Czy coś mi jest?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czy coś mi jest?

przez Sir_LukaS 10 sty 2010, 14:45
Witam jestem nowy nie wiem czy to bedzie wątek na ten dział dlatego z gory przepraszam jesli nie trafilem w odpowiedni.

Od kilku lat zuwazyłem u siebie dziwne reakcje na stres. Czesto denerwuj sie [ czasem z błachego ale nie tylko ]powodu. Są to naprawde wszelakie sytuacje począwszy od malo istotnych spraw w domu az po zwiazek z dziewczyną. Gdy tylko sie zdnerwuje natychmiast mam uczucie klucia w sercu[ wiem pewnie ktos napisze ze to nerwobole itd] Po chwili bol lewej reki i bol pod pachą .Klne chodze rozdrazniony wyżywam sie na innych . Trwa to tak jak pisalem ładnych pare lat . Zastanawiam sie czy nie pojsc do lekarza po jakies proszki uspokajajace. Nigdy wczesniej ich nie brałem . Na codzien jestem naprawde spokojnym czlowiekiem ale gdy tylko złapie mnie stres i nerw mam ochote czyms rzucic coś rozwalic itd. Chodze po pokoju bije w sciane piesciami.

Dziwne i głupie zachowanie...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 sty 2010, 14:39

Re: Czy coś mi jest?

Avatar użytkownika
przez Majster 10 sty 2010, 14:51
Nerwica lękowa. Lepiej zorientuj sie jacy psychiatrzy przyjmuja na Twoim terenie, niedlugo poznasz ich blizej :P
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Czy coś mi jest?

przez Sir_LukaS 10 sty 2010, 14:56
Sluchaj stary nie mam pojecia kto tutaj przesiaduje . Czy sa tu ludzie po probie samobojsczej czy tacy co całymi dniami siedza w domu. Nie neguje ich w zaden sposob, nie wiem czy potrzebny mi psychiatara . Po prostu czesto i szybko sie denerwuje nawet niekoniecznie potrzebnie . Moja mama miała nerwice tego jestem pewny. Nie wiem czy to dziedziczne Denerwuje sie łątwo szybko i az mnie "nosi "
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 sty 2010, 14:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy coś mi jest?

przez Joaśka 10 sty 2010, 14:59
Z tego co piszesz to na pewno masz kłopoty z emocjami, ich kontrolowaniem, do psychiatry możesz się wybrać, ale bardziej proponowałabym Ci psychologa/psychoterapeutę.
Nie jestem lekarzem, ale nie wygląda to na nerwicę lękową. Te nerwobóle w momencie kiedy jesteś zły wynikają raczej z usilnej próby niedopuszczenia do wybuchu, wyrzycia się na innych, prawdopodobnie chcesz zdusić w sobie złość i stąd te objawy.
Idź do psychologa, pomoże Ci.
Ostatnio edytowano 10 sty 2010, 15:08 przez Joaśka, łącznie edytowano 1 raz
Joaśka
Offline

Re: Czy coś mi jest?

przez Sir_LukaS 10 sty 2010, 15:05
Własnie tez wydaje mi sie ze bardziej psycholog by tu pasował niz psychiatra. Tak to prawda mam problemy z kontrolowaniem emocji, to napewno Potrafie wybuchnac nagle ,wydrzec sie na dziewczyne czy domownikow . Potrafie z glupiej sytuacji cos wyolbrzymic co pozniej okazuje sie byc niepotrzebne . Dziwne tylko i boje sie ze jak powiem o tym dziewczynie to moze sie poczuc tak troche " nieswojo" Moze sie bac ze cos odwale, chociaz wie ze szybko sie denerwuje.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 sty 2010, 14:39

Re: Czy coś mi jest?

Avatar użytkownika
przez iryss 10 sty 2010, 15:08
Wybierz się do psychologa i nie boj się mówić o tym swojej dziewczynie jeśli jej na tobie zależy to ci pomoże i będzie cię wspierać. Rodzina napewno też cię nie zostawi. Trzymaj się:)
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Re: Czy coś mi jest?

przez Joaśka 10 sty 2010, 15:12
Właśnie, nie bój się o tym powiedzieć swoim bliskim, gdy będą znać Twój problem wtedy będą Cię lepiej rozumieć, i wspierać. Najważniejsze to zacząć coś z tym robić, bo agresja nie prowadzi do niczego dobrego... Psychoterapia jak najbardziej wskazana.
Joaśka
Offline

Re: Czy coś mi jest?

przez Sir_LukaS 10 sty 2010, 15:14
Druga strona tego jest taka ze byc moze jestem zbyt uczuciowy. Zdarzało mi sie plakac nie raz nie dwa i to nawet nie w ukryciu Ja sie łez nie wstydze mam 22 lata a wydaje mi sie ze jestem jakis troche niedojrzaly jesli chodzi o psychike. Najgorsze wlasnie jest to ze wydaje mi sie ze mam powod naprawde do zmartwien i te wszystkie bole i reakcje sie pojawiaja a pozniej okazuje sie ze wcale to było nie potrzebne
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 sty 2010, 14:39

Re: Czy coś mi jest?

przez Joaśka 10 sty 2010, 15:23
Tym bardziej powinieneś wybrać się do psychologa, ewidentnie problem (jeśli można to tak nazwać) tkwi w emocjach. Nie obawiaj się tam iść, często trafiają ludzie właśnie bardzo wrażliwi, którzy bardzo emocjonalnie podchodzą do wszystkich spraw, przeżywają wszystko...
Nie wiem jaką masz sytuację rodzinną, jak wyglądało Twoje dzieciństwo - na pewno psycholog/psychoterapeuta będzie drążyć ten temat, gdyż to właśnie najczęściej zdarzenia z dzieciństwa, sytuacja rodzinna w przeszłości mają wpływ na nasze obecne życie i relacje z najbliższymi.
Będzie dobrze, daj sobie szansę i wybierz się tam!
Joaśka
Offline

Re: Czy coś mi jest?

przez Sir_LukaS 10 sty 2010, 15:27
Bardzo bardzo, niewesoła sytuacja właśnie była.. Bez rodzicow sie wychowuje, to chyba wystarczy
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 sty 2010, 14:39

Re: Czy coś mi jest?

przez celineczka3 10 sty 2010, 15:27
Po pierwsze sie zastanow kiedy sie denerwujesz, w jakich sytuacjach i dlaczego, czyli co to powoduje. Mozesz tez poczytac rozne ksiazki na ten temat. Osobiscie fajna jest ksiazka Golemana Inteligencja Emocjonalna, zdecydowanie odradzam ksiazki w stylu: Zmień swoje życie w tydzień i spełnij wszystkie swoje marzenia. Nie ma to nic wspolnego z prawdziwa zmiana pewnych trudnych rzeczy, a jedynie ma napedzac popyt, a co za tym idzie kase. Jesli zas chodzi o psychiatre czy terapeute, to to jest juz ostatecznosc. Dopoki człowiek radzi sam powinno tak zostać.
celineczka3
Offline

Re: Czy coś mi jest?

przez Joaśka 10 sty 2010, 15:36
Sir_LukaS napisał(a):Bardzo bardzo, niewesoła sytuacja właśnie była.. Bez rodzicow sie wychowuje, to chyba wystarczy


Rozumiem... Ja wychowałam się bez ojca, mama ciężko pracowała, więc nigdy nie miała dla mnie czasu, wychowały mnie książki, misie... Ja też mam problem z emocjami, ich kontrolowaniem, wyrażaniem, przeżywam wszystko o wiele za silnie, przytłacza mnie natłok myśli i emocji, mam problemy z własnym "ja", postrzeganiem siebie i innych, ja agresję kierowałam z kolei na siebie (i niestety robię to dalej), teraz jestem na psychoterapii, prawie 4 miesiące, jest ciężko, ale uwierz mi, że warto, tylko tak można sobie naprawdę pomóc, terapeuta pomoże Ci to wszystko zrozumieć, "przepracować" zdarzenia z przeszłości, nauczy Cię z tym żyć.
Joaśka
Offline

Re: Czy coś mi jest?

przez Sir_LukaS 10 sty 2010, 15:38
Tak tylko teraz te spotkania z psychologiem sa warte zedu kilkuset zlotych pewnie a narazie nie stac mnie na takic wydatek nie wiem moze w przychodniach sa gabinety Nigdy nie bylem wiec nie wiem na jakiej zasadzie to działa
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 sty 2010, 14:39

Re: Czy coś mi jest?

przez Joaśka 10 sty 2010, 15:53
W takim razie znajdź Poradnię Zdrowia Psychicznego w swojej miejscowości lub w okolicy, tam można się zapisać bezpłatnie na NFZ do psychologa, ja kiedyś chodziłam, wcale nie czekałam długo.
Joaśka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do