dziwne wahania nastroju/ choroba afektywna dwubiegunowa?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

dziwne wahania nastroju/ choroba afektywna dwubiegunowa?

przez maggie78 06 mar 2009, 01:52
Czesc wszystkim, od roku lecze sie na depresje/zaburzenia lekowe, na poczatku bylo trudno ale fluoksetyna (seronil) pomogla mi dosc szybko i po pol roku poczulam sie w miare zdrowa. Moj problem polega na tym ze odkad 'wyleczylam' depresje nadal zdarzaja mi sie takie momenty kiedy czuje ze to wraca. Trudno to opisac, sa to nieraz spadki nastroju w ciagu kilku, kilkunastu dni, trwajace tez kilka dni, maksymalnie 2 tygodnie i pozniej znowu wraca wszystko do normy. Od czerwca tamtego roku do dzisiaj mialam jak na razie 2 takie kilkunastodniowe 'upadki'. Dodam ze pozostala czesc czasu kiedy jestem 'normalna' nie przypomina co prawda stanu maniakalnego ale martwi mnie ta sytuacja poniewaz przez np 3 miesiace potrafie sie smiac, byc w dobrym nastroju, imprezowac ze znajomymi, miec duzo energii, a pozniej przychodzi ten stan smutku po to aby minac za pare dni i znowu przywrocic 'normalnosc'. Moze to po prostu lagodniejsza forma psychozy maniakalno-depresyjnej? Nadal lykam Seronil, co prawda male dawki ale moze powinnam brac jakis stabilizator nastroju? Mowilam lekarzowi, on twierdzi ze takie gorsze dni moga sie jeszcze zdarzac gdyz nadal sie lecze, mimo ze czuje sie juz prawie w 100% dobrze. Zauwazylam tez ze te napady smutku nie zawsze przychodza tak samoistnie, tzn cos je wywoluje - np dowiedzialam sie o ciezkiej chorobie kolezanki i to spowodowalo spadek nastroju -zanim zachorowalam na depresje takie informacje mnie zasmucaly, ale zwykle wracalo to do normy po kilku godzinach. Moze po prostu stalam sie zbyt podatna na dolki psychiczne? czytalam tez o tzw depresji nawracajacej... czeste lecz krotkie stany depresji, nawet kilka razy do roku. Juz nie wiem co myslec. Kilka dni temu bylam smutna, dzis jest 'normalnie'. Co o tym sadzicie?
pozdrawiam
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
19 mar 2008, 19:00

Re: dziwne wahania nastroju/ choroba afektywna dwubiegunowa?

Avatar użytkownika
przez Kleopatra 06 mar 2009, 14:36
Witaj. Ja po fluoksetynie, co prawda w dużej dawce (3 tabletki dziennie) potrafiłam w ciągu kilku minut przechodzić od euforii, śmiechu, nadpobudliwości ruchowej do apatii, płaczu i stanów depresyjnych. A teraz, kiedy nie biorę już Bioxetinu (obecnie Efectin) też mam wahania, tylko lekkie.
W Twoim wypadku może pomógłby Ci stabilizator nastroju, np. Depakine. Ale lekarz zna się lepiej ode mnie. Napisz proszę, czy te wahania są duże i ile fluoksetyny bierzesz obecnie. Myślę, że jeśli ten smutem jest czymś spowodowany, to nie masz się czym martwić - po prostu jesteś bardziej wrażliwa na smutne wiadomości. Gorzej byłoby, gdybyś nie potrafiła wskazać przyczyny Twoich zmian nastroju. Pozdrawiam.
Strzeż mnie jak źrenicy oka, Ukryj mnie w cieniu swych skrzydeł
Psalm 17,8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
201
Dołączył(a)
21 lip 2008, 13:19
Lokalizacja
Śląsk

Re: dziwne wahania nastroju/ choroba afektywna dwubiegunowa?

przez maggie78 07 mar 2009, 00:37
Hej,
Najwieksza dawka fluoksetyny jaka zazywalam w krytycznym okresie (przez okolo 5 miesiecy) bylo 40mg czyli 2 tabletki, poprawa przychodzila stopniowo, bez wahan nastroju. Te wahania zaczely sie dopiero jak juz zaczynalam z powrotem dochodzic do siebie. Na poczatku tego roku zmniejszylam dawke do 1 tabletki dziennie, 20 mg i w sumie duzej roznicy nie poczulam, tzn nie mialam zadnych efektow odstawiania ani zmniejszenia dawki. Wydaje mi sie ze te hustawki nastroju sa niezalezne od dawki leku lecz od tego ile nad tym wszystkim mysle i jak bardzo sie przejmuje (nerwice mam nadal niestety :-) . A odkad poczulam sie lepiej mam potworne obawy przed nawrotem depresji, czesto mam zle sny ze znowu jest nawrot choroby, zdarza sie ze kazdy slabszy dzien powoduje u mnie panike ze to wszystko wraca i bede musiala od nowa przez to przechodzic. A nerwy pogarszaja z kolei ten stan i kolo sie zamyka! To jest jedna z przyczyn spadku nastroju jaka udalo mi sie wyodrebnic, generalnie kazdy maly smutek odczuwam teraz 10-krotnie mocniej niz przed choroba. Wiec na to wyglada ze te spadki humoru nie sa tak zupelnie bez przyczyny. A z kolei radosc i energie odczuwam jak mam lepszy dzien i mysle sobie ze dam rade, ze moze to juz nie wroci nigdy, po prostu udaje mi sie czasem spojrzec na to optymistycznie, ide wtedy na zakupy, impreze itd. Skala wahan nastroju nie jest tez duza, i nie przypomina skrajnej psychozy, ale jednak te wahania sa odczuwalne, wiec moze jest to ta druga, slabsza odmiana choroby - hipomania a przemian z depresja. A tak w ogole to jestem straszna hipochondryczka wiec sama czasem juz nie wiem czy nie szukam problemow na sile :)
pozdrawiam
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
19 mar 2008, 19:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: dziwne wahania nastroju/ choroba afektywna dwubiegunowa?

Avatar użytkownika
przez Kleopatra 07 mar 2009, 12:10
Rozumiem :) Myślenie o chorobie i strach przed nią mogą powodować spadek nastroju, to normalne. Uda Ci się, nam wszystkim się uda :)
Strzeż mnie jak źrenicy oka, Ukryj mnie w cieniu swych skrzydeł
Psalm 17,8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
201
Dołączył(a)
21 lip 2008, 13:19
Lokalizacja
Śląsk

dziwne wahania nastroju/ choroba afektywna dwubiegunowa?

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 27 cze 2011, 23:09
może ja nie do końca w tym temacie..tzn. druga część mi nie pasuję. ale proszę o pomoc. nie wiem co się ze mną dzieje od jakiegoś czasu....przechodziłam przez różne doły...ale to co jest ostatnio mnie wykańcza...potrafię w ciągu jednego dnia przejść z agresji do histerii po euforię....i to tak ciągle, najpierw jest agresja, mówienie czegoś czego nie chcę mówić, potrzeba przeklinania, co niestety robię, nawet mam ochotę czymś rzucić, ale z tym to już się powstrzymuję, mówię rzeczt których nie chce mówić do tż, odczuwam w środku taką złość jak nigdy, później jest histeria, myśli samobójcze, poddawanie się, wyk, duszenie się od płaczu...a potem jakoś przechodzi i znowu jest nadzieja nowe plany i wychodzenie z dołka...i tak ciągle...czasami w ciągu jednego dnia, czasami w przeciągu kilku...mam dość..to mnie wykańcza...zastanawiam się czy to nie może być przyczyna jakiś problemów ze zdrowiem fizycznym....bo czemu tak nagle takie coś do mnie dolazło??
nie chce być złym człowiekiem, nie chcę...nie chcę żyć od agresji po histerię to mnie wykańcza, jakbym sama nie wiedziała czego chcę, przeraża mnie to wszystko, pomocy, co się ze mną dzieje, czy ja jestem złym człowiekiem teraz? :why:

-- 27 cze 2011, 23:12 --

boję się że ja już wariuję i tracę umysł albo co... :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do