Obrzydzenie do seksu i do związków...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Obrzydzenie do seksu i do związków...

Avatar użytkownika
przez bakus 13 cze 2008, 20:08
Pisałem jakiś rok temu tutaj moją całą historię. Teraz zdałem sobię sprawe czemu jestem sam.
Przez 8 pierd***nych lat matka mi rzucała tekstami:
"Idz do ojca i jego kur**y"
"Idz do niej ona zrobi Ci dobrze jak ojcu"
"Idz do niej ona jest lepsza odemnie"
"Idz sie kurw***ć razem z ojcem"
"Maciuś, a wiesz, że ona robi dobrze tatusiowi?"
"Ojciec znowu sie poszedł kur**ć z jakąś dziw***ą"

i tysiące innych tekstów przez 8 JEBA**CH LAT!! :(

albo jak nasz kot miał cieczke i to zaczeła wyzywać od dzi**ek kota... :/


Teraz mam wrażenie, że jak ktoś uprawia seks to sie kur***i za przeproszeniem :(
Ze jak sie jest w związku z kobietą\facetem to sie postrzega ich tak samo jak moja matka postrzegała ojca(skurwysyna itp...) I jak ja będe uprawiał seks albo będe zkimś w związku to będe sie czuł tak samo :(

Proszę pomóżcie mi zmienić myślenie, bo zawsze będe sam :(
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

Re: Obrzydzenie do seksu i do związków...

Avatar użytkownika
przez bakus 13 cze 2008, 22:23
my-li-samobojcze-t10940-96.html
a to link do mojego pierwszego posta tutaj...
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

Re: Obrzydzenie do seksu i do związków...

Avatar użytkownika
przez pyzia1 13 cze 2008, 22:54
Ciężki temat...nie bardzo wiem jak Ci pomóc ale wydaje mi się, że to dobrze, że dostrzegłeś problem i jego przyczynę. Na pewno nie było Ci łatwo żyć słysząc codziennie takie teksty od mamy. A może terapia by Ci pomogła?
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Obrzydzenie do seksu i do związków...

Avatar użytkownika
przez bakus 13 cze 2008, 23:01
na DDA ide w niedalekiej przyszłości. A jak do tego to jaką terapie polecasz?
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

Re: Obrzydzenie do seksu i do związków...

Avatar użytkownika
przez pyzia1 13 cze 2008, 23:15
niestety,nie bardzo się na tym znam, ja chodziłam na behawioralno-poznawczą, a teraz chodzę na jakąś inną (nie pamiętam nazwy). Może na DDA Ci pomogą poradzić sobie z różnymi problemami,tylko musisz się otworzyć, nie jest to łatwe ale bez tego ani rusz. Powodzenia.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: Obrzydzenie do seksu i do związków...

przez cadarxx 13 cze 2008, 23:30
To bądź sam. Po co być z kobietą, jak się na ich widok czuje obrzydzenie albo im się nie ufa? Bo tak powiedzieli inni? Bo tak wypada? Ja mam to samo, zostałem zrobiony w konia przez pewną dziewczynę i tylko potwierdziły się moje obawy, że w dzisiejszych czasach zdrady nie da się uniknąć(w moim przypadku było trochę inaczej, nie zostałem zdradzony, ale oszukany, ona bawiła się mną, moimi uczuciami). Wśród moich kolegów każdy choć raz miał przyprawione rogi, bądź przeżył coś podobnego co ja.
Skoro wszystkich moich kumpli spotkały takie nieprzyjemne historie i mnie też to mam pewność, że związek nie ma sensu. Teraz do kobiet nie czuję nawet podniecenia(bo jak czuć podniecenie, jak się ich brzydzi?), więc nie są mi one potrzebne.
O zdradę bardzo łatwo. Do mnie już się niejedna będąca w stałym związku kobieta przystawiała, szczególnie będąc pod wpływem alkoholu. Alkohol często pozbawia ludzi hamulców. Na szczęście żadnego związku nie rozbiłem, bo należałem raczej do nieśmiałych ludzi, tak więc tego typu okazji wykorzystać nie umiałem.
Oczywiście w drugą stronę to działa tak samo, a może nawet jeszcze bardziej. Żeby facet zdradził, to naprawdę wiele nie potrzeba.

Podsumowując, babom mówię stanowczo NIE. Co mi z tego, że przez kilka tygodni będzie cudownie, jak potem wiele miesięcy cierpienia?
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Obrzydzenie do seksu i do związków...

Avatar użytkownika
przez bakus 13 cze 2008, 23:36
cadarxx napisał(a):To bądź sam. Po co być z kobietą, jak się na ich widok czuje obrzydzenie albo im się nie ufa? Bo tak powiedzieli inni? Bo tak wypada? Ja mam to samo, zostałem zrobiony w konia przez pewną dziewczynę i tylko potwierdziły się moje obawy, że w dzisiejszych czasach zdrady nie da się uniknąć(w moim przypadku było trochę inaczej, nie zostałem zdradzony, ale oszukany, ona bawiła się mną, moimi uczuciami). Wśród moich kolegów każdy choć raz miał przyprawione rogi, bądź przeżył coś podobnego co ja.
Skoro wszystkich moich kumpli spotkały takie nieprzyjemne historie i mnie też to mam pewność, że związek nie ma sensu. Teraz do kobiet nie czuję nawet podniecenia(bo jak czuć podniecenie, jak się ich brzydzi?), więc nie są mi one potrzebne.
O zdradę bardzo łatwo. Do mnie już się niejedna będąca w stałym związku kobieta przystawiała, szczególnie będąc pod wpływem alkoholu. Alkohol często pozbawia ludzi hamulców. Na szczęście żadnego związku nie rozbiłem, bo należałem raczej do nieśmiałych ludzi, tak więc tego typu okazji wykorzystać nie umiałem.
Oczywiście w drugą stronę to działa tak samo, a może nawet jeszcze bardziej. Żeby facet zdradził, to naprawdę wiele nie potrzeba.

Podsumowując, babom mówię stanowczo NIE. Co mi z tego, że przez kilka tygodni będzie cudownie, jak potem wiele miesięcy cierpienia?


Ty chyba nie wiesz co gadasz... Byc, sam... umrzeć jako prawiczek? Po 1 nie chce być sam i rady typu "bądz sam" sobie odpuść!! A po 2 nasza sytuacja jest zupełnie inna i mamy innego typu obrzydzenie.
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

Re: Obrzydzenie do seksu i do związków...

przez natasz 13 cze 2008, 23:49
witam! jestem tu pierwszy raz...mam podobna sytuacje z tym ze moj ojciec wyzywal mnie od "kur**,dzi***,suk,zdzir "itp ale on mial mnie za swoja kurw* gwalcil mnie od 8 roku zycia do niedawna...albo katowal moja mame kazal na to patrzec i mowil ze to dla przykladu zebym wiedziala co ze mna sie stanie i ze to normalne jest w kazdej rodzinie...mam obrzydzenie do facetow,do sexu,slubu itpboje sie jego ale nie o mnie mialam pisac chcialam tylko zebys wiedzial ze wiem co czujesz i radzic bys szukal pomocy u psychologa ja niestety nie moge on mi na to nie pozwoli to jest jakis koszmar ale Tobie zycze powodzenia
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 cze 2008, 22:37

Re: Obrzydzenie do seksu i do związków...

przez cadarxx 14 cze 2008, 00:03
bakus napisał(a):Ty chyba nie wiesz co gadasz... Byc, sam... umrzeć jako prawiczek?


Skoro ja od jakiegoś czasu nie mam najmniejszej ochoty na związek, nie czuję chęci seksu z kobietami, to mam się zmuszać? Seks czy związek to ma być przyjemność, a nie przymus. Skoro nie smakuje mi np. chleb, to po co mam go jeść? Tylko dlatego, że inni go jedzą? Widać, że dla Ciebie opinia innych ludzi jest ważniejsza, niż Twoje życie. Boisz się, że ktoś się dowie o tym,że jesteś prawiczkiem.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Obrzydzenie do seksu i do związków...

Avatar użytkownika
przez bakus 14 cze 2008, 00:08
A /cenzura/ mnie obchodzi opinia innych już od dawna. Czuje potrzebe bycia z kobietą bo to jest w mojej naturze i sam dal siebie chce seksu zasmakować a nie bo inni to robia.(choć czuje presje)
Przykro mi, że tak myślisz ale nie narzucaj mi swojego podejścia bo tym mnie tylko wkurwiasz i wkurwiłes cholernie. Koniec kropka.
Jak tak Ci sie nie święci bycie z kobietą to idz na księdza.
Ja znam wiele cudownych dziewczyn które nawet chcą czekać do ślubu z seksem. Dużo z nich też mnie podrywa ale ja sie boje zaangażować, przez własną matke.
Nie pisz więcej w tym temacie, bo mi tylko pogorszyłeś nastrój.
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

Re: Obrzydzenie do seksu i do związków...

przez cadarxx 14 cze 2008, 00:20
Jak można czuć potrzebę seksu i związku, a zarazem obrzydzenie do nich ;) ? No dobra, nie będę już tego drążyć, zresztą co to za problem znaleźć sobie dziewczynę? Jak jako tako wyglądasz i masz choć trochę śmiałości, to masz spory wybór.
A po co mam iść na księdza? Twoim zdaniem księdzem zostaje ten, kto nie chce mieć kobiety? Ja zawsze myślałem, że chodzi tu bardziej o ogromną wiarę w Boga i chęć służenia mu... Po co mam być księdzem, jak moja wiara jest niewielka? Ja po prostu chciałbym normalnie żyć z tym wyjątkiem, że samotnie. Chciałbym mieć własne mieszkanie, sam się utrzymywać, realizować swoje marzenia, a kobieta absolutnie mi do tego nie jest potrzebna, a księdzem to już na pewno nie chciałbym być ;) . Samotnych ludzi jest mnóstwo, a jakoś na księdza nie idą.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Obrzydzenie do seksu i do związków...

przez cadarxx 14 cze 2008, 00:23
Tak wogóle to myślę, że się nie dogadamy, mamy zupełnie inne poglądy. Podejrzewam, że jesteś dość młodym człowiekiem, pewnie 20 lat nie przekraczasz, więc jeszcze wiele razy zmienisz swoje poglądy.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Obrzydzenie do seksu i do związków...

Avatar użytkownika
przez bakus 14 cze 2008, 00:24
To jest tak, że matka "nauczyła" mnei, że seks to zło, związek to zło. I wiem, że nie powinienem tak myśleć, ale tak podświadomie czuje. Ale naturalnie czuje też potrzebe bycia z kobietą, tylko, że jak z nią bede to będe miał wrażenie ze robie coś złego i jak bede sie kochał to będe sie czul ze rowniez robie cos zlego. Nie umiem tego wyjasnic dokladnie ;/ ale tak to mw brzmi.
P.S Idz na kurs Alpha pełno pięknych i wiernych kobiet czeka.
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

Re: Obrzydzenie do seksu i do związków...

przez cadarxx 14 cze 2008, 00:34
bakus napisał(a):pełno pięknych i wiernych kobiet czeka.


Pewnie tak, ale jest też bardzo dużo zasadzek. Jest zbyt duże prawdopodobieństwo, że ponownie trafię na nieodpowiednią, a wtedy znowu wiele miesięcy cierpienia, koszmarów itd. Ja już sporo przeżyłem, miałem w życiu więcej emocji niż większość innych ludzi, więc mnie już tyle wystarczy, teraz chcę raczej spokojnego życia w samotności. Nie mam dziewczyny i nie chcę mieć, mam kolegów, ale ich też nie chcę mieć, dlatego staram się ich unikać.

Skoro nie chcesz abym tu pisał to ok, już spadam.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do