Jak reagują Wasi bliscy słysząc, że byliscie ofiarą przemocy

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Jak reagują Wasi bliscy słysząc, że byliscie ofiarą przemocy

Avatar użytkownika
przez Dusiorek 18 mar 2014, 18:24
Zauważyłam, że na przemoc fizyczną istnieje bardzo duża doza tolerancji. Natomiast gdy tylko pojawia się hasło przemocy seksualnej wszyscy zamierają i wstrzymują oddechy.

Kiedy powiedziałam mojemu chłopakowi, że byłam bita w domu. On tylko się roześmiał, bo nie dostawałam kablem jak przecież "wszyscy" w owych czasach, również on. Moja ciocia była zaskoczona, że ja też obrywałam, ale machnęła ręką, bo mniej niż ona.

O tym, że byłam gwałcona niewiele osób z mojego otoczenia wie, bo jednak ciężko to mówić i patrzeć komuś w oczy. Mojego chłopaka poznałam przez forum, więc wiedział o molestowaniu, nie wiedział do końca. Wymsknęło mi się po pijaku, kiedy bezwładną rozbierał do spania. W taki o to cudowny sposób wymamrotałam mu prawdę. Kiedy zrozumiał położył się i zastygł w bezruchu gapiąc się w przestrzeń. Następnego dnia zrobił cyrk, że w takim razie go oszukałam, zniknął na parogodzinny bieg, był wściekły, nie do końca wiem, czy na mnie, czy na to co mi się przytrafiło.

Miałam ochotę nim potrząsnąć to w końcu mnie krzywdzili czy jego? Jednak kiedy się uspokoił przeprosił mnie, choć nie do końca wiedział jak się dalej zachować. Czasami pojawia się wątek, że chciałby znać moją przeszłość, ale on boi się pytać, a ja... no jakoś nie umiem walnąć "no cześć, jak tak w pracy? potem jak chcesz możemy pogadać o gwałtach" ^^' A jakoś nie pojawiają się tematy nawiązujące i tak jakoś dziwnie to wyszło.

A Wasi bliscy, jak reagują?
"Każdy mężczyzna ma wady. Wybór mężczyzny więc, to wybór wad, z którymi jesteśmy w stanie żyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
239
Dołączył(a)
26 lut 2014, 00:44

Jak reagują Wasi bliscy słysząc, że byliscie ofiarą przemocy

przez Maggda92 18 mar 2014, 18:53
...........
Maggda92
Offline

Jak reagują Wasi bliscy słysząc, że byliscie ofiarą przemocy

Avatar użytkownika
przez Dusiorek 18 mar 2014, 19:06
Anel, niezbyt wiem, jak mam rozumieć tą szeroką wypowiedź :D
"Każdy mężczyzna ma wady. Wybór mężczyzny więc, to wybór wad, z którymi jesteśmy w stanie żyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
239
Dołączył(a)
26 lut 2014, 00:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak reagują Wasi bliscy słysząc, że byliscie ofiarą przemocy

Avatar użytkownika
przez bittersweet 18 mar 2014, 19:08
Ja nie mówię, bo po co ? co to zmieni ? jeśli komus na mnie zalezy, tylko go to obiąży niepotrzebnie, jeśli nie zalezy, to nie będe sie wywnetrzniać. Zreszta z domu wyniosłam nastawienie, ze nalezy sobie samemu radzić, że skarża sie tylko ludzie słabi, nieporadni, żałośni i to oni padają ofiarą przemocy... to mnie blokuje i nie potrafie tego przeskoczyć :-|
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Jak reagują Wasi bliscy słysząc, że byliscie ofiarą przemocy

Avatar użytkownika
przez Dusiorek 18 mar 2014, 19:19
bittersweet jak widzisz rzeczywiście bliscy szczególnie tą przemoc seksualną przyjmują ciężko. Mój facet długo dochodził do siebie, jakby naprawdę sam musiał poradzić sobie z traumą mojej traumy. Jednak, naprawdę myślisz że bliscy Ciebie zrozumieją? będą bliżej Ciebie, jak odgrodzisz ich tajemnicą? W ten sposób tworzysz tylko dystans między Wami i myślę, że dla tych, którym zależy jest on wyczuwalny i mają swoje podejrzenia ;)
"Każdy mężczyzna ma wady. Wybór mężczyzny więc, to wybór wad, z którymi jesteśmy w stanie żyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
239
Dołączył(a)
26 lut 2014, 00:44

Jak reagują Wasi bliscy słysząc, że byliscie ofiarą przemocy

Avatar użytkownika
przez bittersweet 18 mar 2014, 19:43
Dusiorek, a czemu uważasz, że moi bliscy chcą się na tyle do mnie zbliżyć, żeby mnie zrozumieć ? moi rodzice na pewno nie :bezradny: na braku dystansu imo tez im nie zależy, dopóki zachowają sferę własnego komfortu.
Co do mojego faceta, nie chcę go denerwować niepotrzebnie i obciążać... dla mnie to sprawa najwyzej na terapie, zreszta tak skutecznie wyparta, ze na ostatnim miejscu wśród moich problemów.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Jak reagują Wasi bliscy słysząc, że byliscie ofiarą przemocy

Avatar użytkownika
przez Dusiorek 18 mar 2014, 20:07
że moi bliscy chcą się na tyle do mnie zbliżyć, żeby mnie zrozumieć
Bo definicja BLISKI zakłada, że ktoś zbliża się bardzo bardzo ;). Ja sama rodzinie nie mówiłam, ale z Twoim facetem wiążesz przyszłość. Mój czuł się oszukany kiedy się dowiedział. Ja chcę wiedzieć o nim jak najwięcej on o mnie. Po to jesteście ze sobą aby siebie rozumieć i wspierać. Podejrzewam,że u Ciebie jest podobnie.

A wyparte rzeczy tak mocno oddziaływają na nasze życie nawet jak nie zdajemy sobie z tego sprawy, że jednak warto się nimi zająć. Bez terapii ani rusz, no ale to Twoje życie ;)
"Każdy mężczyzna ma wady. Wybór mężczyzny więc, to wybór wad, z którymi jesteśmy w stanie żyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
239
Dołączył(a)
26 lut 2014, 00:44

Jak reagują Wasi bliscy słysząc, że byliscie ofiarą przemocy

przez Lonely94 18 mar 2014, 20:27
Ja raz powiedziałem o swoim wypadku rodzicom.. i siostrze. Na początku może i mi uwierzyli, ale z czasem przestali wierzyć w to co im opowiedziałem... A to bardzo boli, do teraz.. do końca życia będzie boleć :(. Uważam, że rozmawianie o tych przykrych sytuacjach jest zbędne. Nikt nie jest w stanie tego zrozumieć..
Lonely94
Offline

Jak reagują Wasi bliscy słysząc, że byliscie ofiarą przemocy

Avatar użytkownika
przez bittersweet 18 mar 2014, 23:26
Mój czuł się oszukany kiedy się dowiedział.
a na czym polegało to "oszustwo" wg niego ?
Ja chcę wiedzieć o nim jak najwięcej on o mnie. Po to jesteście ze sobą aby siebie rozumieć i wspierać.
teoria sobie, życie sobie, a my sobie... bliscy to nie świrołapy, nie sa przygotowani, żeby przyjąć drastyczne fakty i sobie z nimi poradzic + stosownie pomóc ofiarze przemocy. Najcześciej ich to przerasta.
Nie uważam też, że w zwiazku trzeba wiedziec wszystko o sobie, bo to zabija wszelka romantyczność :arrow: jak mawiał mój kolega "po 15 latach małżeństwa seks z żona to juz kazirodztwo" ;) tym grozi nadmiar zażyłości i traktowanie partnera jak swojego bliźniaka syjamskiego, przed którym się nie ma tajemnic.
BTW, z ciekawosci zapytałam swojego chopa czy chciałby wiedziec o mnie wszystko i zdecydowanie zaprzeczył... nie wiem, czy to był komplement pod moim adresem, czy wręcz przeciwnie :mrgreen:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Jak reagują Wasi bliscy słysząc, że byliscie ofiarą przemocy

przez Maggda92 18 mar 2014, 23:42
Dusiorek napisał(a):Anel, niezbyt wiem, jak mam rozumieć tą szeroką wypowiedź :D

Napisałam ale doszłam do wniosku,że chyba jeszcze nie jestem gotowa tego wszystkiego opisać, przepraszam :oops:
Maggda92
Offline

Jak reagują Wasi bliscy słysząc, że byliscie ofiarą przemocy

Avatar użytkownika
przez Dusiorek 18 mar 2014, 23:50
a na czym polegało to "oszustwo" wg niego ?
Bo nie wiedział przez co przeszłam. Większość bliskich woli najgorsza prawdę wziąć na klatę byleby móc okazać nam wsparcie i odpowiednio o nas zadbać. Gorzej chyba nie wiedzieć co się dzieje.

bliscy to nie świrołapy, nie sa przygotowani, żeby przyjąć drastyczne fakty i sobie z nimi poradzic
Jak nie próbowałaś to skąd wiesz że sobie nie poradzą? ;)

Nie uważam też, że w zwiazku trzeba wiedziec wszystko o sobie, bo to zabija wszelka romantyczność :arrow: jak mawiał mój kolega "po 15 latach małżeństwa seks z żona to juz kazirodztwo" ;) tym grozi nadmiar zażyłości i traktowanie partnera jak swojego bliźniaka syjamskiego, przed którym się nie ma tajemnic.
Jest różnica pomiędzy WSZYSTKO wszystko z każdą pierdołą włącznie, a między zatajaniem tak ważnych faktów. Spytaj swojego faceta czy w takim razie jeśliby przydarzyło Ci się coś drastycznego, co mogłoby być trudne dla niego to chciałby wiedzieć czy nie. Jak już dajesz mu wybór to realny.

Mój jak już sobie poradził z tą informację wolałby wiedzieć więcej, aby mnie lepiej zrozumieć. Aby zrozumieć to co mnie ukształtowało, czy zdaje sobie sprawę jak ważne było to zdarzenie dla mnie, więc ważne jest również dla niego.

Ja raz powiedziałem o swoim wypadku rodzicom.. i siostrze. Na początku może i mi uwierzyli, ale z czasem przestali wierzyć w to co im opowiedziałem... A to bardzo boli, do teraz.. do końca życia będzie boleć :(. Uważam, że rozmawianie o tych przykrych sytuacjach jest zbędne. Nikt nie jest w stanie tego zrozumieć..

Nikt nie zrozumie tragedii, ale bliscy są po to by nas wspierać.

Gdyby zgwałcono moją przyjaciółkę chciałabym wiedzieć, by być przy niej. By mogła to wyrzucić z siebie i szybciej się z tym uporać. Dlaczego miałaby się męczyć i jeszcze zastanawiać się nad moja reakcją, skoro po to jestem! Wy nie chcielibyście by ktoś Wam powiedział w takiej sytuacji?
"Każdy mężczyzna ma wady. Wybór mężczyzny więc, to wybór wad, z którymi jesteśmy w stanie żyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
239
Dołączył(a)
26 lut 2014, 00:44

Jak reagują Wasi bliscy słysząc, że byliscie ofiarą przemocy

przez Maggda92 18 mar 2014, 23:56
Gdyby zgwałcono moją przyjaciółkę chciałabym wiedzieć, by być przy niej. By mogła to wyrzucić z siebie i szybciej się z tym uporać. Dlaczego miałaby się męczyć i jeszcze zastanawiać się nad moja reakcją, skoro po to jestem! Wy nie chcielibyście by ktoś Wam powiedział w takiej sytuacji?

chciałabym, bo chciałabym wesprzeć taką bliską osobę...ale nie miałabym jej za złe gdyby powiedziała po długim czasie
CHOCIAŻ kiedyś o czymś traumatycznym dowiedziałam się od bliskiej osoby i nie wiem ale na tamtą chwilę wolałam żyć w nieświadomości, dopiero po czasie to przegryzłam.

Ok. napiszę jak to było u mnie ale jeszcze pominę szczególne fragmenty bo nie jestem gotowa wszystkiego pisać. Przeszłam trudną sytuację w życiu o której powiedziałam mamie i chłopakowi, po czasie, nie od razu, dopiero jak poczułam się bezpieczna. Mama uwierzyła, pocieszała wykazała się dużym zrozumieniem, chłopak był chyba w dużym szoku, nie skomentował tego chyba w żaden sposób albo nie pamiętam pod wpływem stresu, ale wiedział i patrzył na mnie inaczej, nie gorzej,ale tak trochę jak z jajkiem czasem się obchodził
Ostatnio edytowano 19 mar 2014, 00:05 przez Maggda92, łącznie edytowano 1 raz
Maggda92
Offline

Jak reagują Wasi bliscy słysząc, że byliscie ofiarą przemocy

przez Lonely94 19 mar 2014, 00:02
Dusiorek, po co są bliscy ?, po to by wspierać ?. Szkoda, że moi mnie nie wspierali..

Odnośnie wsparcia osoby po gwałcie..
Oczywiście, chciałbym, wsparłbym jak bym tylko mógł.
Lonely94
Offline

Jak reagują Wasi bliscy słysząc, że byliscie ofiarą przemocy

Avatar użytkownika
przez Dusiorek 19 mar 2014, 00:15
Ja rozumiem, że nie wszyscy "bliscy" są tacy prawdziwi i zdają egzamin... Np. moja bliska rodzina niestety bardzo mnie rozczarowała ogólnie, więc mówiąc bliscy mam na myśli ludzi którym ufam i którym jestem w stanie się powierzyć.

Skoro Wy chcielibyście wiedzieć, po długim czasie, krótkim, nieważne. Chcielibyście mieć możliwość dania wsparcia wierzę że jednak warto jest ogólnie mówić również jak coś dzieje się nam. Po to mamy siebie nawzajem :)

Dzieki temu, że mój facet wiedział, nie spieszyliśmy się z kontaktami seksualnymi. Oswajał mnie z dotykiem, dawał dużo czułości. Nie żałuję
"Każdy mężczyzna ma wady. Wybór mężczyzny więc, to wybór wad, z którymi jesteśmy w stanie żyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
239
Dołączył(a)
26 lut 2014, 00:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do