Chciałbym aby to sie już skończyło albo ze mną skończyli

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Chciałbym aby to sie już skończyło albo ze mną skończyli

przez bobi 30 gru 2014, 00:34
Witam otóż postaram się opisać moją historie jak najdokładniej potrafie moze ktos pomoze stwierdzić co mi jest a więc zacznijmy :
jestem teraz w drugiej klasie technikum otoz przygodę z marihuaną zacząłem w 1 klasie czyli okolo rok temu otoz koledzy namowili mnie na tzw wiadro no wiec poszedlem zaciągnąłem sie było fajnie nawet bardzo lecz nie ciągneło mnie jakoś szczególnie do tego wszystko zaczelo sie doslownie teraz na poczatku 2 klasy kolega przyniósł zioło no więc wypaliliśmy tak raz drugi trzeci po czym przyniósł tzw *SAKE* nie wiedzialem co to jest myslalem ze to jakas odmiana tej rosliny zapalilismy bylo dobrze nie czulem sie idealnie jak po ziole lecz czulem sie podobnie dlatego tez nie podejrzewalem ze to moze byc dopalacz jak mi po dwoch dniach powiedziano lecz nic sobie z tego nie zrobilem chcialem szukac nowych wrazen oraz nowych stanow swiadomosci pojechalem z kolega do miasta gdzie legalnie w sklepie kupilismy dopalacz tzw czastke boga przed tym dniem myslalem ze wszystkie palenia dzialaja tak samo jak sie jednak okazalo to zadzialalo inaczej siedzielismy na budowie w niewykonczonym pokoju czulem sie jak w psyhiatryku i jakims filmie jednoczesnie wiedzialem ze to jak wszystko inne przejdzie mi po paru godzinach wiec nie chcialem juz palic i czekalem na ten moment no i po paru dniach znowu i znowu az stwierdzilismy ze dopalacze robia dziure w głowie tzn nie podobala nam sie faza po nich no to przerzucilismy sie na czyste ziolo palilismy przy kazdej okazji wiekszosc moich pieniedzy na to szla dokaldalismy do tego wodke wszystko bylo pieknie choc zdarzaly sie tez zle fazy rozkminy nie wiem jak to nazwac po prostu chcialem zeby mnie puscilo bo nie czulem sie dobrze i potem znow powtorka az do pewnego dnia kiedy wrocilem z treningu zmeczony nie i wpadlem na pomysl aby sie odstresowac ze zlape wiadro z kolegami tak tez sie stalo jakies 10 min gdy to wszytko wchodzilo bylo dobrze fajnie smiech i wgl nagle mi załącza sie ta zła faza mowie o tym kolegą na co oni mnie rozsmieszali i wgl mowili do mnie abym o tym nie myslal i aby mi to przeszlo gadalismy tak czulem ta złą faze ale nie zwracalem uwagi jak zawsze czuje ze mnie puszcza robi sie zimno to sie rozchodzimy wrocilem do domu cos jest nie tak znowu mi sie to wlacza do tego doszlo bardzo szybkie bicie serca myslalem ze wylonduje na pogotowiu czulem sie strasznie zle do jakiejs godziny 1 w nocy a polozylem sie o 22 od tej godziny czulem jak mi serce wali jak miewam zimne poty napady gorąca nie mogłem spać na zajutrz wstałem stwierdziłem ze nie chce już tego palić że dam sobie spokoj to bylo tak zle przezycie ze nie chce go drugi raz powtarzac no i się zaczynęło sedno historii caly dzien spędziłem spokojnie lecz momentami myslalem o tym co sie dzialo wczoraj no nic poszedlem do kolegi on zjarany no to siedzimy u niego w domu ogladamy film nagle czuje jak mi sie znow wkręca ta zła faza lecz zaraz ja nic nie paliłem i zaczynam sie bac czuje ze musze jechac do domu no wiec rozstaje sie z kolega wracam do domu nie wiem co mi sie dzieje nie jest bardzo zle ale dobrze wcale po prostu czuje ten poczatek fazy tej zlej po jakiejs godzinie mi to mija smieje sie pisze z ludzmi i wgl spokoj nastepnego dnia przy zwyklej czynnosci czuje jak mi kołacze serce czuje jego bol nie jest ogromny ale tez nie wiem co mi sie dzieje czemu mnie boli chcialem gdzies uciec lecz doszedlem do wniosku ze nawet jak wyjde na dwor to mnei znow bedzie bolec mialem tak przez jakis tydzien codziennie raz 2 razy dziennie czasmi 3 az zaczalem czytac o takich objawach no i niektorzy pisali ze moze to byc nerwica lekowa badz lek paniczny ogladalem filmiki no tak wszystko sie zgadza to sa moje objawy wiec stwierdzilem ze sam sobie to wkręcam i nie ma sie czym przejmować z kazdym kolejnym atakiem myslalem ze skoro poprzedniego dnia nie umarlem ani nie wyladowalem w szpitalu od tego to mi nic nie bedzie i dzis no i to pomagalo ataki ustępowały albo szybko je potrafiłem opanować udalo mi sie przez jeden caly dzien nie dostac zadnego lecz to bylo tylko raz teraz podczas takiego ataku nie wazne czy wypije wodke czy po prostu cos zjem gdy sie gorzej poczuje to automatycznie go dostaje i bol brzucha badz innej czesci ciala go wzmaga nie trwają długo około 30 min maks czasmi musze otworzyć okno wyjsc na dwor ( po kawie raz musialem biegac po dworzu bo mnie tak pobudzilo pol szklanki) lecz zazwyczaj z tym wygrywam i jest to coraz rzadsze ale jednak jest juz ponad miesiąc co z tym robic dalej wiem ze potrafie to zwalczyc bez lekow ani jakiś osrodkow zamknietych ale jak ?


Prosze o pomoc otóż nie zamierzam popełniać samobójstwa ani nic z tych rzeczy mam przekonanie ze to jest złe i nie pomoże mi bo wiem ze moge wygrac ze soba
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
30 gru 2014, 00:31

Chciałbym aby to sie już skończyło albo ze mną skończyli

przez on23 04 sty 2015, 18:22
No to chyba masz kolego nerwice lekowa powiazana z somatyczna najzdrowsze rozwiazanie to indywidualna terapia u psychologa ktora moze trwac 3 wizyty lub xxx potem psychiatra i jakies leki na lęki by je wyelminowac i przyzwyczaić sie do tego ze ich nie ma to takie moje zdanie,
i rada nie pal jezeli to ci uaktywnilo nerwice ktora i tak sie rozwijala duzo wczesniej niz myslisz... zycze powrotu do normalnosci umyslowej
Chciałem Ci powiedzieć tyle o tęsknocie o samotności o wspomnień potopie. O tym wszystkim czego mi brakuje i o pustce którą teraz czuje
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
18 maja 2011, 16:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie, lubuskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: agatriczeee i 15 gości

Przeskocz do