Nerwica natrectw nie czyni nas gorszymi....

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nerwica natrectw nie czyni nas gorszymi....

przez nieuzasadniony 10 gru 2006, 01:05
witam
chcialbym powiedziec ze dla mnie nerwica natrectw nei jest zadna choroba.wedlug mnie kazdy ma nerwice.moze inaczej-kazdy ma jakies zboczenie.i dlatego wogole ten temat mnie nigdy nie interesowal.zawszesie z tego nabijalem.np sam brzydze sie sliny-nie tylko innych ale i swojej.jesli jestem na miescie nie kupuje gazowanych napojow bo wiem ze nie wypije ich naraz bo sa gazowane a jesli bede pic z przerwami to wtedy na dnie bedzie slina...dlatego kupuje np wode pije ja naraz i od razu wyrzucam butelke.zawsze zmoimi znajomymi sie z teg osmiejemy.zawsze jesli ktos czestuje napojem to mowi ze ja musze byc pierwszy bo sie brzydze sliny:P albo wszyscy sie smieja ze moje kontakty z kobietami musza byc tragiczne-a jednak milosc wszsytko zmienia:P.ale mam tez inne natrectwa-liczenie czego sie da kiedy ide-drzew schodow okien-i zawsze musi wyjsc mi liczba parzysta,nigdy nie patrze w oczy,zawsze gdy z kims rozmawaim to jestem blisko drugiej osoby ale jesli ktos cos do mnie mowi to staram sie byc dlaej...no jest tego sporo:)
ale kazdy ma cos takiego,te weszystkie problemy z mysleniem co sie powiedzialo w towarzystwie,proby niestawania na linie miedzy plytkami...nigdy nie bylo to dla mnie uciazliwe.aczkolwiek rozumiem innych.mysle ze po prostu ja nigdy nie wstydzilem sie o tym mowic-potrafilem miec do siebie dystans i rzrozumialem ze jest to zupelnie normalna sprawa,no nawet nie zrozumialem bo nigdy nie musiale mtego rozumiec to bylo dla mnie oczywsite ze to normalna sprawa!:)ale zem sie rozpisal:)mam nadzieje ze tez sprobujecie spojrzec na to z innej strony:)
rzucam kosci na stol-ciagle-az wypadnie wymarzona konstelacja
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
25 lis 2006, 00:17
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez white_doll 10 gru 2006, 01:13
choroba zaczyna sie wtedy, gdy to utrudnia życie. tracisz na coś zbyt duzo energii/czasu, pieniędzy, tracisz ludzi, gdy wkręcasz sobie, ze jeśliczegoś tam nie zrobisz to stanie sie coś złego... to sa powody do zmartwień. jeśli takowych nie amsz to po prostu masz swoje jakeiś tam dziwactwa i no problem :P
sięgnąłem dna
zazdrościcie mi
wam nie dane
podróżować batyskafem


by bosski ziggy stardust
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
28 paź 2006, 19:51

przez nieuzasadniony 10 gru 2006, 12:44
zgadzam sie.tylko ze ja mi chodzilo bardziej o to ze wydaje mi sie ze czasem(a moze nawet czesto)czytajac wypowiedzi forumowiczow oni sami wkrecaja sie ze maja choroby.sami chca je miec.i to jest glupie.nie rozumiem po co:dla popisanai sie?dla bycia trendy?dla mnie tez to jest uciazliwe-przeciez brzydzenie sie czyjejs sliny przeszkadza na prawde w wielu i czasem innych i mnie to bardzo irytuje.tyle ze ja nabralem dystansu do tego.i to jest jak rodzaj leku.nie do konca chodzilo mi o to co napisalem ale ciezko mi wszystko ujac w slowa:)
rzucam kosci na stol-ciagle-az wypadnie wymarzona konstelacja
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
25 lis 2006, 00:17
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez white_doll 10 gru 2006, 14:14
mi samej nie pzreszkadza to, ze nie nie lubię być brudna, reakcje ludzi też pzrestały mnie zawstydzać. z zachowań nerwicowych irytują mnie: obgryzanie paznokci :x , kompulsywne objadanie sie :evil: i problemy zdrowotne taki jak zmiany ciśnienia, problemy z układem pokarmowym. cała reszta to pikuś bo nie wkrecam sobie, ze sie coś stanie złego, jak źle nadepnę na płytę chodnikową to tylko w głowie "k***" i ide dalej. co więcdej wiem, czemu chodzę w upzrorządkowany sposób-po prostu umysł potzrebuje harmonii :smile: i jak idę tak sobie to się wyciszam bo rytmiczny chód uspokaja umysł.
sięgnąłem dna
zazdrościcie mi
wam nie dane
podróżować batyskafem


by bosski ziggy stardust
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
28 paź 2006, 19:51

przez nieuzasadniony 10 gru 2006, 18:48
mysle ze objadanie sie jest bezposrednio zwiazane z ukladem pokarmowym i cisnieniem...z paznokciami poradzilem sobie ze zawsze jak je obgryzalem to staralem sie o tym myslec i swiadomie nie obgryzac,wiem ze czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego ale po pewnym czasei w koncu mi przeszlo...ale wiem ze sa srodki o nieprzyjemnym smaku ktorymi smaruje sie paznokcie i to pomaga podobno...a co do jedzenia to ja wlasnie dostawalem nerwicy jak co 5 minut musialem wchodzic do kuchni albo np jak bylem w takim stanie objedzenia-nie znosilem tego doprowadzalo mnie to do szalu a wtedy wystarczyla gorzka herbata a najlepiej melisa i po bolu.na wszystko jest rada i czasem wystarczy wlasna inwencja:)oczywiscie wiem ze sa tez przypadki na pewno baaardzo zle...ale wydaje mi sie ze zdecydowana wiekszosc osob na tym gronie wypowiadajacych sie jaka to ich nerwica jest straszna moglaby bez problemu sobie poradzic z tym problemem...sek w tym ze im sie nie chce:(
rzucam kosci na stol-ciagle-az wypadnie wymarzona konstelacja
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
25 lis 2006, 00:17
Lokalizacja
Warszawa

przez amellas 10 gru 2006, 23:17
Tacy sami...a jednak inni. Tysiące przypadków opartych na doświadczeniu.
Niechaj wesołe będą nie święta, a każdy dzień Waszego życia!! hohoho...

Nasze życie jest jak wieczne pytanie o sens istnienia. Czyż to nie brzmi ironicznie?...
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
03 paź 2006, 17:41
Lokalizacja
Suwałki

nieuzasadniony....

Avatar użytkownika
przez alusia 22 gru 2006, 08:23
Wiesz to co piszesz to jest dla mnie dziwne bo poprostu nie rozumiesz osób z nerwicą. Nerwica między innymi polega na tym że ludzie sobie coś wkręcają napewno nie do bycia jak to napisałeś "trendy"!!!! Chyba nie masz pojęcia co to nerwica i nigdy się z nią nie spotkałeś-czego nie życze. Nerwica to zaburzenia emocji, osobowości a zresztą poczytaj sobie coś na temat nerwicy natręct to może coś ci wyjaśni....... Pozdrawiam wszystkich trzymajcie się!!!
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

przez soja 23 gru 2006, 21:08
Alusia ma racje. Czegos takiego jak nn nie da sie sobie tak poprostu wkrecic. To niezalezne od nas. Chcialabym moc sobie wkrecic, ze nie jestem chora, ale to niestety niemozliwe.
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
19 sie 2006, 15:12

Avatar użytkownika
przez alusia 26 gru 2006, 11:16
Moim zdaniem tak właśnie jest że staramy sobie coś nie wkręcać ale to ponad nasze siły. Ja często porównuje moje objawy choroby do innych i to mnie najbardziej denerwuje to tylko takie moje głupie wyobrażenia. Staram się myśleć pozytywnie ale do końca się nie da. I niestety są ludzie którzy tego nierozumieją i mówią że nakręcamy się żeby być trendy -hehe. Wiesz moim zdaniem ten któoś wogóle nie wie co to nerwica a sam mówi że ma. Ludzie potrafią zadziwiać swoim zachowaniem i są wtedy wredni :evil: ale cóż tylko my nerwowcy jesteśmy w stanie siebie zrozumieć (razem z psychologiem, który może zdziałać bardzo dużo w naszych przypadkach-polecam) Pozdrawiam
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

przez wk 28 gru 2006, 21:18
Po przeczytaniu pierwszego posta w tym temacie znowu nabrałam poważnych wątpliwości co do tego czy mam NN (chociaż wiem, że Nieuzasadniony nie do końca miał rację). Bo ja w jakiś dziwny sposób czuję się z tego dumna (czy jakby to nazwać). Nie wiem dlaczego, bo przecież to nic dobrego i kiedy pojawia się jakiś objaw to już nie jest tak wesoło. Ale mimo wszystko - czuję się przez to jakaś wyróżniona, bardziej oryginalna. I dlatego nie wiem - może wszystko sobie wymyślam, żeby być tak to mówiliście - trendy, ciekawsza. Wiem, że to bez sensu.
I ja naprawdę już nie wiem czy mam (miałam?) NN czy nie. I co jest chorobą, a co mną.
wk
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
04 wrz 2006, 20:30

przez nieuzasadniony 03 sty 2007, 00:26
wiecie co-ja staralem sie aby moja wypowiedz byla mila-oczywiscie jest to oskaraznienie NIEKTORYCH osob ale jednak nie chce was zgnebic...tylko pomoc!a jesli ktos odpisuje ze jestem ignorantem nie piszac nawet per ty do mnie tylko pisze o mnie w osobie trzeciej mowiac ten ktos no to jest mi przykro i jestem zly.w szczegolnosci ze po czesci mam racje a ty alusiu nie masz do konca racji bo sama generalizujesz-a wszystkie przypadki nie sa takie same!!moze i ty jestes poszkodowana ale nie tylko ty masz nerwice a zapewne jest tyle jej odmian ilu ludzi na nia chorych!mozemy tylko ogolnie grupowac!moze nie przeczytalem wiele na temat nerwicy ale sowja wiedze jednak mam i czytam ksiazki i to forum i cos na ten temat wiem!!moj wpis byl jedynie moim "pomyslem" i jest mi przyjemnie jesli ktos go komentuje i pokazuje swoja opinie ale nie jesli ktos go kompletnie neguje ublizajac nadawcy!!!!!!!!!
rzucam kosci na stol-ciagle-az wypadnie wymarzona konstelacja
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
25 lis 2006, 00:17
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez alusia 07 sty 2007, 12:08
Wiesz wydaje mi się że całkowicie się nierozumiemy ale trudno, masz inne klimaty i ja nie mogę wypowiedzieć się na Twój temat a tym bardziej krytykować wypowiedzi forumowiczow ale i Ty nie powinieneś!!!!!!!! napisałeś że" oni sami wkrecaja sie ze maja choroby.sami chca je miec.i to jest glupie.nie rozumiem po co:dla popisanai sie?dla bycia trendy?" i to nie jest krytyka????????

[ Dodano: Nie Sty 07, 2007 11:08 am ]
Zresztą najlepiej nie sprzeczać się każdy w pewnym sensie ma racje choć nie do końca tylko napewno ludzie z nerwicą, nie robią czegoś dla popisania sie,wyróżnienia-to jast niezależne od nas i takie trudne do zwalczenia :(
3mam kciuki za każdego!!!!
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

przez nieuzasadniony 07 sty 2007, 14:20
takze zycze wszystkim powodzenia
rzucam kosci na stol-ciagle-az wypadnie wymarzona konstelacja
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
25 lis 2006, 00:17
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do