MOJA PIERWSZA WIZYTA U PSYCHIATRY- PROSZĘ O WSPARCIE

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

MOJA PIERWSZA WIZYTA U PSYCHIATRY- PROSZĘ O WSPARCIE

przez goszka53 03 kwi 2013, 23:17
Witam, bo dwoch latach mordęgi postawilam pierwsze kroki i jutro ide do psychiatry.. czy ktos moze mi powiedziec jak wyglada taka pierwsza wizyta? czy cokolwiek daje w sensie takim, ze moze bedzie mi ciut lzej bo tej wizycie? czego się spodziewać?
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
21 lis 2012, 19:38

MOJA PIERWSZA WIZYTA U PSYCHIATRY- PROSZĘ O WSPARCIE

przez oohwowlovely 03 kwi 2013, 23:22
spodziewaj sie pytan o twoje rodzine, o natretne mysli. mi tam jakos specjalnie nie ulzylo po wizycie u psychiatry, jak bylam u psychologa, to dopiero zabaczylam poprawe :)
oohwowlovely
Offline

MOJA PIERWSZA WIZYTA U PSYCHIATRY- PROSZĘ O WSPARCIE

przez goszka53 03 kwi 2013, 23:44
oj to dluga droga przedemna, co najwazniejsze ze zaczęta... a jak idzie twoja terapia? jakie masz objawy??
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
21 lis 2012, 19:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

MOJA PIERWSZA WIZYTA U PSYCHIATRY- PROSZĘ O WSPARCIE

przez oohwowlovely 03 kwi 2013, 23:51
mam mysli,ze jestem morderca, pedofilka itp . Moja terapia sie dopiero zaczela, wiec narazie nie moge nic powiedziec , ale troszke mi ulzylo :)
oohwowlovely
Offline

MOJA PIERWSZA WIZYTA U PSYCHIATRY- PROSZĘ O WSPARCIE

Avatar użytkownika
przez Sisley 04 kwi 2013, 22:25
oohwowlovely napisał(a):spodziewaj sie pytan o twoje rodzine, o natretne mysli. mi tam jakos specjalnie nie ulzylo po wizycie u psychiatry, jak bylam u psychologa, to dopiero zabaczylam poprawe :)


Dokladnie, bedzie bardzo dokladny wywiad o rodzine, dziecinstwo, mysli, zachowania, uczucia, jakies urazy glowy, doslownie wszystko. Ja rowniez po wizycie nie poczulam ulgi- wrecz przeciwnie poczulam sie oblakana i stlamszona. A pogadanki z psychologiem przed wizyta u psychiatry byly fajne, czulam po nich ulge i takie jasniejsze spojrzenie na pewne drobnostki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
02 kwi 2013, 21:28
Lokalizacja
Warszawa

MOJA PIERWSZA WIZYTA U PSYCHIATRY- PROSZĘ O WSPARCIE

przez vifi 04 kwi 2013, 22:34
Mi na ogół jest lżej. "Gorsze" bywają wizyty u terapeuty, kiedy jakaś prawda o nas psuje nam humor przez cały dzień.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

MOJA PIERWSZA WIZYTA U PSYCHIATRY- PROSZĘ O WSPARCIE

przez goszka53 05 kwi 2013, 08:15
ja wyszlam zabeczana wczoraj ..... ale nie mam wyjscia musze walczyc, dziwne dla mnie bylo to , ze gdy wymienilam moje typowe natrectwa, pani doktor stwierdzila agorafobie (!) i "worek schorzeń" ktory musimy oproznic (to mi sie akurat podobalo, dala mi nadzieje)
jestem przerazona , mam wrazenie ze moze wsadza mnie do szpitala po doglebnym rozpoznaniu, nie wiem kompletnie co myslec, mam male dziecko, mieszkam z tesciami i dzis mam wziac venlectine i lerivon...... co ciekawe po dojechaniu do domu czulam sie jak najgorszy czub ( przepraszam wszystkich) najgorszy jest ten strach ze trafi sie na oddzial zamkniety.... no ale z drugiej strony jestem dumna ze zaczelam walkę z tym cholerstwem......
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
21 lis 2012, 19:38

MOJA PIERWSZA WIZYTA U PSYCHIATRY- PROSZĘ O WSPARCIE

przez oohwowlovely 05 kwi 2013, 17:01
ja bym z wielka checia poszla na oddzial zamkiety, jesli mialoby mi to pomoc, ale nie ma szans. rodzice by sie w zyciu nie zgodzili, wiecie jak ludzie lubia gadac.
oohwowlovely
Offline

MOJA PIERWSZA WIZYTA U PSYCHIATRY- PROSZĘ O WSPARCIE

przez kubisch 05 kwi 2013, 18:43
goszka53 napisał(a):ja wyszlam zabeczana wczoraj ..... ale nie mam wyjscia musze walczyc, dziwne dla mnie bylo to , ze gdy wymienilam moje typowe natrectwa, pani doktor stwierdzila agorafobie (!) i "worek schorzeń" ktory musimy oproznic (to mi sie akurat podobalo, dala mi nadzieje)
jestem przerazona , mam wrazenie ze moze wsadza mnie do szpitala po doglebnym rozpoznaniu, nie wiem kompletnie co myslec, mam male dziecko, mieszkam z tesciami i dzis mam wziac venlectine i lerivon...... co ciekawe po dojechaniu do domu czulam sie jak najgorszy czub ( przepraszam wszystkich) najgorszy jest ten strach ze trafi sie na oddzial zamkniety.... no ale z drugiej strony jestem dumna ze zaczelam walkę z tym cholerstwem......



Brawo za podjęcie walki , jak to mówią "lepiej późno niż wcale" . Powinnaś się ucieszyć, bo uczyniłaś pierwszy krok , teraz dobranie leków i może terapia.
Tak co do szpitala, to są tam różne oddziały i jeśli nawet byłoby tak że trafiłabyś na oddział to nie na pół roku a na okres krótkoterminowy. Poza tym znam takich ludzi, którzy tak fatalnie się czują, że sami zgłaszają się do szpitala i błagają aby przyjąć ich na oddział ...
:D
pozdr

-- 05 kwi 2013, 17:44 --

oohwowlovely napisał(a):ja bym z wielka checia poszla na oddzial zamkiety, jesli mialoby mi to pomoc, ale nie ma szans. rodzice by sie w zyciu nie zgodzili, wiecie jak ludzie lubia gadac.


Hej, jeśli lekarz czy lekarze uznają, że jest taka potrzeba to powinni Cie przyjąć .
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
21 gru 2012, 20:53
Lokalizacja
Gdańsk

MOJA PIERWSZA WIZYTA U PSYCHIATRY- PROSZĘ O WSPARCIE

przez goszka53 05 kwi 2013, 22:12
jestem bardzo podbudowana, tylko pierwsza dawka lerivonu zwalila mnie z nog.... co gorsza musialam udawac ze wszystko jest mega (tesciowie) ale w koncu poleglam pod pretekstem zaziebienia ... spalam jak dziecko jakis czas... pierwsze dni na lekach sa podobno trudne.. i wiecie , mam juz swoj przepis na sukces-
psychoterapia, leki, duzo pozytywnych mysli,zacięcia w walce z chorobą, i zaprzestanie mielenia w kolko problemow i innych tematow... i jestem pewna- bedzie z tego sukces!! i Wam tego życzę!!
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
21 lis 2012, 19:38

MOJA PIERWSZA WIZYTA U PSYCHIATRY- PROSZĘ O WSPARCIE

przez kubisch 05 kwi 2013, 22:37
goszka53 napisał(a):jestem bardzo podbudowana, tylko pierwsza dawka lerivonu zwalila mnie z nog.... . i wiecie , mam juz swoj przepis na sukces-
psychoterapia, leki, duzo pozytywnych mysli,zacięcia w walce z chorobą, i zaprzestanie mielenia w kolko problemow i innych tematow... i jestem pewna- bedzie z tego sukces!! i Wam tego życzę!!


Ja Tobie przede wszystkim tego życzę :D :D :D :D
Tak na marginesie miałem kiedyś "romans" z lerivonem i faktycznie pierwsza dawka zwala z nóg potem jest lepiej, niestety na mnie nie działal dobrze i musiałem zmienić , ale każdy organizm jest inny
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
21 gru 2012, 20:53
Lokalizacja
Gdańsk

MOJA PIERWSZA WIZYTA U PSYCHIATRY- PROSZĘ O WSPARCIE

przez goszka53 06 kwi 2013, 09:30
jeszcze mam dolączyc venlectine, niestety musze czekac bo jest zamowiony....
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
21 lis 2012, 19:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do