Skocz do zawartości
Nerwica.com

Boję się


Alexandra

Rekomendowane odpowiedzi

Do tej pory byłam na forum z nerwica natręctw. Ale to łączy mi się z depresją. Chodzi o to,że ostatnio ciągle chce mi się płakać. Mam rózne straszne myśli : najgorsza -rak! że zachoruje ja lub moja Mama. Nie Tata, nie Wujek- lecz ja lub moja Mama. Nie zniosłabym tego. Mama jest moja najbliższą osobą i przyjaciółką. Nikogo tak nie kocham. Czasem mam wrazenie, że nasza więź jest zbyt bliska, zbyt wielka, ze kochamy sie zbyt mocno. NAchodza mnie mysli ze mogłabym np Ja stracic to mysle, że sama bym się zabiła. Poza tym ciagle sie boje, ze nie znajde dobrego, kochanego mężczyzny. Ze mi cos nie wyjdzie, że małzenstwo mi sie posypie itd. od pól roku nie biore Fluoksetyny, bede wiec musiała do niej wrócic....bo po tym leku czułam sie jak nowo narodzona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chcesz uciekać w leki całe życie? To nie rozwiąże Twoich problemów ani lęków. One i tak powrócą prędzej czy później mimo brania leków. Nie mogę dać Ci cudownego sposobu jak walczyć z Twoimi lękami - ja boję się tego samego: że zachoruję, że umrę lub że spotka to najbliższą mi osobę, że nic dobrego nie spotka mnie w życiu itd. Pozwolę sobie jedynie przytoczyć fragment pewnej sympatycznej piosenki grupy Sumptuastic która jakoś przyszła mi na myśl:

 

Nie mogę już się chować, swe życie strącać w cień

muszę w końcu wykasować z pamięci bagaż ten

ten pomnik martwych wspomnień, co wciąż przygniata mnie

wykrzyknąć wreszcie słowa, jak piękne życie jest

Czy proszę o zbyt wiele, tak mało z życia chcę

Przecież dla mnie w końcu też musi słońce świecić gdzieś

Błękitem Twego nieba zakryć szarość twarzy mej

Promiennym tak uśmiechem obudzić we mnie dzień

Na życie receptę niech wypisze mi świat

Nie chcę stać tutaj niczym bukiet róż w cieniu krat

Co słyszysz gdy wołam, chcę zobaczyć Twą twarz

Czy ten krzyk jest zbyt cichy co zrobiłam nie tak

Podaj rękę gdy błądzę nie stój tylko jak cień

Życia w sen nie zamieniaj, tylko puentę w nim zmień

Nie chcę zostać przykładem tego jak bywa źle

Nie chcę nigdy już więcej topić szczęścia we śnie.

I nigdy już więcej, nie wyleje gorzkich łez

Co stało się z szczęściem, gdzieś odeszło nie wiem gdzie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×