Chodzę sztywno jak robot...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Chodzę sztywno jak robot...

przez steve_11 29 lip 2010, 18:44
Witam!
Od kilku lat mam bardzo męczący mnie problem. Mianowicie mam na myśli styl mojego poruszania się. Gdziekolwiek jestem, czy w szkole, czy w kościele, czy u znajomego, chodzę dziwnie. Niestety, zauważyli to wszyscy z mojego otoczenia (nawet moi rodzice, których również to bardzo śmieszy). Najgorzej jest w szkole. Idąc przez szkolny korytarz mam wrażenie, że wszyscy mnie obserwują (i tak jest w istocie). Wiele osób daje mi znać o tym, że chodzę dziwnie. Często słyszę teksty w stylu "nie garb się tak, idź normalnie!", "chodziłbyś normalnie jak człowiek, a nie sztywno jak robot!", itd. Niestety, tego typu uwagi jeszcze bardziej mnie spinają i dobijają. W szkole jest nie do wytrzymania. Serce zawsze wali mi jak młotem na samą myśl, że muszę do niej iść i spotkać ludzi, którzy śmieją się ze mnie. Poza tym jestem osobą wrażliwą i nawet najdrobniejsza uwaga na mój temat nie daje mi spokoju przez długi czas. Niestety, nie potrafię się wyluzować nawet gdy jestem wśród bliskich bo wiem, że oni także zwracają uwagę na moje chodzenie. Bardzo proszę o pomoc i skuteczne rady ludzi, którzy przeszli przez to piekło. :(

Pozdrawiam!
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 maja 2010, 15:11

Re: Chodzę sztywno jak robot...

przez psychopatka 29 lip 2010, 21:42
HEJ! rozumiem Cię, bo tez miałam problemy z chodzeniem. Teraz myślę że napięcie emocjonalne powoduje npięcie mięśni, dlatego jesteś sztywny, zwłąszcza, gdy ktoś na Ciebie patrzy. Mi minęły te dolegliwości po lekach. Radze Ci zastanowić się jakie masz inne problemy typu nerwica, depresja, idź z tym do psychiatry, po lekach powinno Ci ulżyć.. pozdrawiam.
psychopatka
Offline

Re: Chodzę sztywno jak robot...

przez steve_11 30 lip 2010, 14:51
psychopatka napisał(a):Mi minęły te dolegliwości po lekach. Radze Ci zastanowić się jakie masz inne problemy typu nerwica, depresja, idź z tym do psychiatry, po lekach powinno Ci ulżyć...

A jakie leki stosowałaś? Mogłabyś podać ich nazwy?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 maja 2010, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Chodzę sztywno jak robot...

przez Roberrrto 30 lip 2010, 15:00
Ja mam podobny problem już od wielu lat. Każde wyjście z domu zamienia się w lekki koszmar. Jestem tak sztywny, że każda nierówność terenu, każdy wyższy krawężnik zamienia się w przeszkodę nie do pokonania. To się jeszcze nasila w godzinach popołudniowych, kiedy na ulicy jest więcej ludzi. Ktoś na mnie spojrzy, ja sztywnieję jeszcze bardziej, przechodzę obok np przystanku pełnego ludzi sztywnieję totalnie. I im bardziej skupiam się na tym, żeby iść normalnie, tym bardziej sztywnieję.. Błędne koło, jak napisał przedmówca. Zauważyłem też, że jak mam dobry nastrój, jestem wyluzowany, to idę normalnie, i nawet jak ktoś się na mnie patrzy, to mam to gdzieś. Rewelacyjnie mi się chodzi w nocy. Zero spięcia, pełen luz. No i u mnie tego nie widać podobno. Nie umiem Ci nic poradzić. Kiedyś to był dla mnie ogromny problem, wręcz nie wychodziłem z domu. Jakoś sobie z tym poradziłem, muszę, to wychodzę, czasem nawet jak nie muszę. Czasem bluzgam pod nosem, bo to jednak mocno upierdliwe, a najczęściej staram się o tym nie myśleć. Poza tym trwa to już tyle lat, dochodzę do wniosku, że trzeba się przyzwyczaić, bo im bardziej z tym walczę, tym jest gorzej. Czy leki mogą pomóc? Może. Ja na taki lek jak dotąd nie trafiłem...
Roberrrto
Offline

Re: Chodzę sztywno jak robot...

przez psychopatka 30 lip 2010, 15:41
przeciwlękowy buspiron (spamilan) i przeciwdepresyjne SSRI. Lekarz sam bedzie wiedział co Ci przepisać,
psychopatka
Offline

Re: Chodzę sztywno jak robot...

przez steve_11 31 lip 2010, 09:16
psychopatka napisał(a):przeciwlękowy buspiron (spamilan) i przeciwdepresyjne SSRI. Lekarz sam bedzie wiedział co Ci przepisać,

A te leki można otrzymać tylko na receptę?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 maja 2010, 15:11

Re: Chodzę sztywno jak robot...

przez psychopatka 31 lip 2010, 09:59
tak oczywiście
psychopatka
Offline

Re: Chodzę sztywno jak robot...

przez steve_11 31 lip 2010, 16:35
Dzięki bardzo za pomoc ;)
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 maja 2010, 15:11

Re: Chodzę sztywno jak robot...

przez SamO 31 lip 2010, 17:48
Witajcie,

Mam pytanie: co jest powodem tej sztywnosci w chodzeniu? Rozumiem, ze jakies wewnetrzne napiecie..?

Moj znajomy tak chodzil swego czasu. W jego przypadku to bylo chyba spowodowane lekami/leczeniem, do konca nie wiem bo nigdy go o to nie pytalem..
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
11 maja 2010, 23:40

Re: Chodzę sztywno jak robot...

Avatar użytkownika
przez Paranoja 31 lip 2010, 18:57
tak, dokładnie, to napięcie, które skumulowane w nas siedzi, im bardziej chcemy być rozluźnieni, tym bardziej się spinamy. też czasem tak mam. Ale ja się leczę
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Chodzę sztywno jak robot...

przez steve_11 03 sie 2010, 09:23
Niestety, ja jestem jeszcze niepełnoletni, a moim rodzicom nic o mojej chorobie nie mówiłem, bo nie chce ich denerwować. Jeszcze by pomyśleli, że mają syna psychopatę. No i co tu zrobić. :(
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 maja 2010, 15:11

Re: Chodzę sztywno jak robot...

przez SamO 03 sie 2010, 15:01
steve_11 napisał(a):Niestety, ja jestem jeszcze niepełnoletni, a moim rodzicom nic o mojej chorobie nie mówiłem, bo nie chce ich denerwować. Jeszcze by pomyśleli, że mają syna psychopatę. No i co tu zrobić. :(

Od razu psychopate.. Dlaczego uwazasz, ze moga tak pomyslec?
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
11 maja 2010, 23:40

Re: Chodzę sztywno jak robot...

przez psychopatka 03 sie 2010, 18:53
nie przejmuj sie steve_11 ! dobry psychopata nie jest zły :D zapewniam Cię że sie przyzwyczaisz ;P
psychopatka
Offline

Re: Chodzę sztywno jak robot...

przez steve_11 03 sie 2010, 23:54
Ale ja nie chce się przyzwyczajać. Chcę chodzić normalnie tak jak kiedyś i nie skupiać się na swoim chodzie :( .

[Dodane po edycji:]

SamO napisał(a):Od razu psychopate.. Dlaczego uwazasz, ze moga tak pomyslec?

Ok, może trochę przesadziłem ale sam rozumiesz, że taka wiadomość mogłaby ich trochę zaniepokoić.

[Dodane po edycji:]

I jeszcze jedno, czy leczenie, o którym niektórzy powyżej pisali daje jakieś efekty? i jak to leczenie wygląda?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
26 maja 2010, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do