Jak zapomnieć i żyć normalnie?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Jak zapomnieć i żyć normalnie?

przez Mister94 26 paź 2009, 20:28
Witam
Mój problem jest niestety nie dorozwiązania ponieważ NIGDY PRZENIGDY nie będę miał 100% gwarancji, że nikt nie popełnił przeze mnie samobójstwa, wiem, że będę musiał zyć z tą paskudną niepewnością do końca moich dni. W sumie nie przeraża mnie to aż tak bardzo, tylko szkoda mi swojego zdrowia boje sie, że od takiego zamartwiania się ucierpi. Dlatego chciałbym was poprosić o jakieś porady nt tego co zrobić zeby ten mój problem mi sie tak czesto nie przypominał ponieważ mój rekord nie myślenia o nim wynosił ok 1h więc nie rokuje to zbyt dobrze. Co wy robicie by nie myśleć o swoich problemach? Ja nawet jak gram w swoje ulubione gry, albo spotykam sie z kolegami to i tak po dłuższym/krótszym czasie przypomina mi sie ten moj problem ;/;/;/ Psychicznie czuje sie lepiej ale mimo wszystko troche sie boje. Kurde już wolałem życ w nieświadomości tego, że mogłem kogoś aż tak skrzywdzić ze popełnił samobójstwo. Ja jestem jak morderca spiepszone zycie i palenie sie w piekle przez wieczność z tym, ze morderca ma paskudne wyrzuty sumienia a ja paskudna niepewność ;/ Uważajcie ludzie zebyscie nie zjebali sobie zycia tak jak ja. Wy macie nerwice z której napewno kiedys wyjdziecie a dla mnie juz nie ma pomocy ;/
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 09:56

Re: Jak zapomnieć i żyć normalnie?

Avatar użytkownika
przez linka 26 paź 2009, 23:40
Mister94, leczysz się jakoś? psychoterapia, farmakologia?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Jak zapomnieć i żyć normalnie?

przez Mister94 27 paź 2009, 09:01
Nie, bo psycholog twierdzi, że nie jest mi to potrzebne. A ja sie czuje jakby lepiej, bo nie ma już tego napięcią, nie boli mnie w mostku, już nawet to analizowanie czy to możliwe/czy nie, że ktoś tam sie zabił mnie już aż tak nie nachodzi :mrgreen: Tylko cholerka sama obecność tego problemu mi sie przypomina :(
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 09:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jak zapomnieć i żyć normalnie?

Avatar użytkownika
przez linka 27 paź 2009, 09:24
Mister94, jeśli jeden psycholog tak twierdzi to idź do innego.......gdybyśmy mieli tu receptę co robić żeby odpędzić natrętne myśli, użytkownikó byłoby o połowę mniej, jeśłi nie leczenie farmakoloigczna, nie psychoterapia - to każdy musi sam znaleźć sposób na ten problem.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Jak zapomnieć i żyć normalnie?

przez polakita 27 paź 2009, 12:09
Mister94, gdy przeczytałam twojego posta, to pomyślałam że może rzuciłeś dziewczynę i ona sobie zrobiła krzywdę, albo źle potraktowałeś kogoś kto rzeczywiście popełnił samobójstwo... ale rozumiem że to w ogóle się nie zdarzyło... a twoje myśli są jakby obawami "na zapas". Chyba każdy z nas ma różne obawy, ale właśnie nerwica powoduje że one nie dają żyć. Jeżeli ta pani psycholog cię spławiła, to może faktycznie dobrze się udać do innej, bo z tego co się orientuję to leczenie nerwicy to psychoterapia, a psychoterapia jest procesem który trwa, to jest szereg spotkań.
polakita
Offline

Re: Jak zapomnieć i żyć normalnie?

przez Mister94 27 paź 2009, 14:51
polakita napisał(a):Mister94, gdy przeczytałam twojego posta, to pomyślałam że może rzuciłeś dziewczynę i ona sobie zrobiła krzywdę, albo źle potraktowałeś kogoś kto rzeczywiście popełnił samobójstwo... ale rozumiem że to w ogóle się nie zdarzyło... a twoje myśli są jakby obawami "na zapas". Chyba każdy z nas ma różne obawy, ale właśnie nerwica powoduje że one nie dają żyć. Jeżeli ta pani psycholog cię spławiła, to może faktycznie dobrze się udać do innej, bo z tego co się orientuję to leczenie nerwicy to psychoterapia, a psychoterapia jest procesem który trwa, to jest szereg spotkań.



No, bo wiesz ja mam taki nie miły charakter, że jestem kozak za klawiaturą obrażam ludzi bo wiem ze nic mi nie zrobia i po prostu boje sie ze ktos sobie cos przez to zrobił
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 09:56

Re: Jak zapomnieć i żyć normalnie?

przez polakita 27 paź 2009, 15:19
Na pewno może komuś być przykro (chociaż jest bardziej przykro jak obraża osoba znajoma) jeżeli takie obrażanie to jest twoje hobby że się w ten sposób wyładowujesz, to może znajdź sobie inne hobby, albo zacznij mówić ludziom otwarcie co o nich myślisz (bo w taki zakamuflowany sposób pewnie się nie boisz, a otwarcie powiedzieć koledze pewnie byś się bał?). Więc może słusznie dręczy cię poczucie winy skoro innych świadomie krzywdzisz, a sposobem na to nie jest leczenie u psychologa tylko zaprzestanie takiego krzywdzenia?

Po drugie, jeśli boisz się piekła, czy to znaczy że jesteś osobą wierzącą? W takim razie pójdź do spowiedzi, bo to może ci pomóc nie zapętlać się w tym co robisz.
polakita
Offline

Re: Jak zapomnieć i żyć normalnie?

przez Mister94 27 paź 2009, 15:40
polakita napisał(a):Na pewno może komuś być przykro (chociaż jest bardziej przykro jak obraża osoba znajoma) jeżeli takie obrażanie to jest twoje hobby że się w ten sposób wyładowujesz, to może znajdź sobie inne hobby, albo zacznij mówić ludziom otwarcie co o nich myślisz (bo w taki zakamuflowany sposób pewnie się nie boisz, a otwarcie powiedzieć koledze pewnie byś się bał?). Więc może słusznie dręczy cię poczucie winy skoro innych świadomie krzywdzisz, a sposobem na to nie jest leczenie u psychologa tylko zaprzestanie takiego krzywdzenia?

Po drugie, jeśli boisz się piekła, czy to znaczy że jesteś osobą wierzącą? W takim razie pójdź do spowiedzi, bo to może ci pomóc nie zapętlać się w tym co robisz.



Ale to nie jest tak, że specjalnie rejestruje sie na jakieś forum by obsmarowywać Bogu ducha winnych ludzi. Ja po prostu reaguje jak ktoś coś mi tam napisze, albo napisze coś na czym totalnie sie nie zna i mysli ze jest naj i na wszystkim sie zna tacy ludzi mnie wkurzaja i troche tam po nich pojezdze fakt może reaguje nie adekwatnie do sytuacji, ale staram sie nie prowokować. Nie jest tak ze przesladuje jakies tam osoby tylko po prostu dość nerwowo i może niezbyt miło reaguje. Zazwyczaj wynikała z tego kłótnia i dostawałem bana albo zawieszali mi konta. Napewno nie jest to moje hobby po prostu jak to dziaciaki. Już dawno zaprzestałem tego. Do spowiedzi planuje iść w piątek. A do psychologa poszedłem, bo u mnie ta niepewność urosła do takiego stopnia, że czasem sobie myśle ze jestem skazanym na piekło mordercom(ą?)
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 09:56

Re: Jak zapomnieć i żyć normalnie?

przez polakita 27 paź 2009, 16:00
Rozumiem. To dobrze że zaprzestałeś. Mnie też czasem denerwują ludzie którzy się mniej orientują w czymś tam no ale oni też mają prawo żyć, a co więcej, pytać również ;)

Myślę że jesteś na dobrej drodze żeby się uwolnić od tych natręctw, ktoś tu pisał na forum że natrętne myśli się czasem pojawiają w wieku dojrzewania a potem z czasem przechodzą, więc tego ci życzę :)
polakita
Offline

Re: Jak zapomnieć i żyć normalnie?

przez Mister94 27 paź 2009, 16:08
polakita napisał(a):Rozumiem. To dobrze że zaprzestałeś. Mnie też czasem denerwują ludzie którzy się mniej orientują w czymś tam no ale oni też mają prawo żyć, a co więcej, pytać również ;)

Myślę że jesteś na dobrej drodze żeby się uwolnić od tych natręctw, ktoś tu pisał na forum że natrętne myśli się czasem pojawiają w wieku dojrzewania a potem z czasem przechodzą, więc tego ci życzę :)


Nie dziekuje, bo jeszcze zapeszymy ;)
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 09:56

Re: Jak zapomnieć i żyć normalnie?

przez Piotr944 29 paź 2009, 22:16
Chciałbym żeby to minęło po okresie dojrzewania, mam 15 lat i walczę z tym na poważnie od 4 lat najmniejsze natręctwa to były juz w wieku 10 lat ale to chyba nawet nie było to czyli nerwica natręctw.
Piotr944
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do