nikotyna na dopaminę?

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

nikotyna na dopaminę?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 22 gru 2012, 15:50
mvp95 , słyszałem taka teorie na temat schizofrenii ,że ta dopamina u chorych jest nierówno(żle) rozłozona w móżgu , oraz jej stosunek do innych neuroprzekażników jest wybitnie "nienormalny".
Tak więc to nie jest tak bajecznie proste ,że sobie nikotyna podwyższysz i będziesz zdrów.
Apropo drugiego pytania:jest wiele takich leków, ja sie "lubuję" w Metylofenidacie. Mi chyba takie " wydanie " dopaminy najbardziej służy ;)
Wesołych Świąt.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9013
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

nikotyna na dopaminę?

przez mvp95 22 gru 2012, 15:54
a Twój lekarz bez problemu Ci go wypisuje? przecież to jest lek na adhd nie na depresje. jak się po nim czujesz?

wesołych
mvp95
Offline

nikotyna na dopaminę?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 22 gru 2012, 17:18
Bez problemu , ale jest na różową receptę ...i jeszcze koszta prywatnej wizyty.
Czuję się po tym leku świetnie spokojnie , bez pospiechu , bardziej panuję nad impulsywnymi , wybuchowymi reakcjami. Nie jest to lek -ma się rozumieć- na depresje ,ale jak ktoś jest depresyjny i emocjonalnie wyskoczny to ów lek bardzo dobrze komponuje się z SSRI.
Niqitinu ( guma dozucia ,nikotyna ) też kiedyś próbowałem , ale to był totalny niewypał.Szkoda nawet gadac , czkawki tylko dostałem i w przeciagu 5 minut wypiłem 1,5 litra wody tak mnie suszyło.Ale popróbuj ,doswiadczenia są bezcenne , te własne ma się rozumieć ;)
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9013
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nikotyna na dopaminę?

Avatar użytkownika
przez Ricah 15 mar 2015, 12:14
Z checia przyjme zlota lopate za odkopanie tematu, ale to chyba najbardziej odpowiedni watek do zadania takiego pytania, a nie ma sensu zakladac nowego.

Jak bylo powiedziane, nikotyna podnosi dopamine, zwlaszcza w ukladzie nagrody. Stad moje pytanie, czy nie jest to rownoznaczne z downregulacja rec. dopaminowych? Nie mam na mysli aktualnie palenia papierosow, a bardziej niskie dawki podane jako plaster[np. 1/8 czyli np. 2-3mg] uwalniane stopniowo przez caly dzien - aczkolwiek brane pod uwage w dluzszym okresie czasu?
Moklobemid 300mg
Klonazepam 2mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
979
Dołączył(a)
01 gru 2014, 19:25
Lokalizacja
Zabrze

nikotyna na dopaminę?

przez miko84 15 mar 2015, 12:38
Ale nikotyna działa na dopaminę w sposób pośredni, nie agonizuje bezpośrednio receptorów dopaminowych.
miko84
Offline

nikotyna na dopaminę?

przez Kot_ 15 mar 2015, 13:46
Na mnie papaieros działa czasami lękotwórczo, potrafi też stymulować pozytywnie. Dziś nie paliłem jeszcze, a już sama myśl o zapaleniu w tej chwili, spowodowała że serce mi przyspieszyło i poczułem taką adrenalinke. Zazwyczaj rano po pierwszym papierosie czuję wyraźne pobudzenie, które czasem jest przyjemne a czasem nie, czasem nasila lęk. Wszystko zależy od okolicznosci i samsamopoczucia.
Kot_
Offline

nikotyna na dopaminę?

przez miko84 15 mar 2015, 14:07
Ja nigdy nie paliłem, umrę i się nie dowiem jak to smakuje ale mi nie żal :)
miko84
Offline

nikotyna na dopaminę?

Avatar użytkownika
przez groza 17 mar 2015, 19:26
Ricah napisał(a):Z checia przyjme zlota lopate za odkopanie tematu, ale to chyba najbardziej odpowiedni watek do zadania takiego pytania, a nie ma sensu zakladac nowego.

Jak bylo powiedziane, nikotyna podnosi dopamine, zwlaszcza w ukladzie nagrody. Stad moje pytanie, czy nie jest to rownoznaczne z downregulacja rec. dopaminowych? Nie mam na mysli aktualnie palenia papierosow, a bardziej niskie dawki podane jako plaster[np. 1/8 czyli np. 2-3mg] uwalniane stopniowo przez caly dzien - aczkolwiek brane pod uwage w dluzszym okresie czasu?

Matko przenajświętsza, czy ty myślisz, że wśród tych, co mają depresję, to nie ma palaczy - że tak liczysz na zbawienne skutki nikotyny na dopaminę?
Przy takim kombinowaniu sposobów na uzdrowienie, to mi się od razu przypomina Steve Jobs - mianowicie on sobie przeszedł na "zdrowotną" dietę z soków owocowych - długotrwałe spożywanie ich tak mu rozregulowało organizm, że go sobie zrujnował, a następnie przedwcześnie zmarł.

Ja sobie też żarłam kilka lat leki działające na serotoninę - też jakiś tam układ nagrody - tymczasem poskutkowało to zobojętnieniem na wszystko. Tak samo ma się sprawa z dopaminą wg mnie: podniesiesz - i nic ci to nie da, bo organizm się uodporni na dopaminę i w końcu i tak wyjdzie ci to na nic. Leczenie narkotykami to podobna rzecz: wzrasta tolerancja i z układu nagrody nici, za to zostaje syf, kiła i mogiła :D


A na temat: możesz poszukać na angielskojęzycznych stronach (bo zapewne byli już tacy, co kombinowali jak ty). Jak i tam nic nie będzie - to zostanie ci eksperymentowanie na sobie, jeśli uprzesz się na nikotynę, która działa na dopaminę zapewne śladowo. Paliłam 15 lat i jestem pewna, że nikotyna to żaden cudotwórczy lek, jeśli chodzi o depresję czy nerwicę, czy co ty tam masz. Nie widzę, aby palacze odróżniali się od reszty społeczeństwa jeśli chodzi o podatność na depresje i nerwice. Czyli nikotyna ma śladowe bądź zerowe działanie uleczające: niby teoretycznie powinna działać, ale w praktyce tak nie wychodzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 lis 2007, 21:07

nikotyna na dopaminę?

Avatar użytkownika
przez Ricah 17 mar 2015, 21:44
groza napisał(a):Matko przenajświętsza, czy ty myślisz, że wśród tych, co mają depresję, to nie ma palaczy - że tak liczysz na zbawienne skutki nikotyny na dopaminę?

Moglabys chociaz przeczytac moj post, zanim sie do niego odniesiesz. Wyraznie zaznaczylem, ze nie chodzi o palenie papierosow, ani nigdzie nie napisalem, ze mam zamiar to robic. Rownie dobrze moglem chciec wiedziec to czysto naukowo[przyznaje sie bez bicia, ze nie tylko].
I bardzo waznym slowem jest tutaj "zbawienne". Czym innym jest liczenie na cuda, czym innym suplementacja.

groza napisał(a):Ja sobie też żarłam kilka lat leki działające na serotoninę - też jakiś tam układ nagrody - tymczasem poskutkowało to zobojętnieniem na wszystko. Tak samo ma się sprawa z dopaminą wg mnie: podniesiesz - i nic ci to nie da, bo organizm się uodporni na dopaminę i w końcu i tak wyjdzie ci to na nic. Leczenie narkotykami to podobna rzecz: wzrasta tolerancja i z układu nagrody nici, za to zostaje syf, kiła i mogiła :D

Jak uwazasz serotonine za uklad nagrody, to nie ma sensu dyskutowac z Toba dalej.
Moklobemid 300mg
Klonazepam 2mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
979
Dołączył(a)
01 gru 2014, 19:25
Lokalizacja
Zabrze

nikotyna na dopaminę?

przez miko84 18 mar 2015, 09:38
No właśnie, serotonina układ nagrody co najwyżej może stępić. SSRI np. zmniejszają ostrzał neuronów dopaminowych w polu brzusznym nakrywki (VTA), które projektuje do jądra półleżącego i kory przedczołowej. Zmniejszenie ostrzału neuronów skutkuje zmniejszeniem uwalniania dopaminy na aksonach.

Wg. mnie nikotyna może mieć i pewnie ma u wielu działanie przeciwdepresyjne. Są badania i artykuły na temat wpływu receptorów nikotynowych na depresję. Tylko, że mnie się wydaje, że działanie przeciwdepresyjne nikotyny nie pochodzi z agonizmu rec. nikotynowych, tzn. nie bezpośrednio. Pochodzi ono z downregulacji tych receptorów (spowodowanej ciągłym agonizmem) - to działanie pojawia się przy długotrwałym braniu. Wystarczy też popatrzeć na to co przechodzą ludzie którzy odstawiają papierosy - wtedy często właśnie pojawia się depresja. Tak samo antagoniści receptorów nikotynowych wykazują działanie przeciwdepresyjne (np. mekamylamina). Wśród obecnie dostępnych leków przeciwdepresyjnych bupropion i fluoksetyna antagonizują receptory nikotynowe.

Uważam, że gdyby nagle na świecie zniknęły wszystkie fajki to mielibyśmy 200% wzrost zachorowalności na depresję i lęk.
miko84
Offline

nikotyna na dopaminę?

Avatar użytkownika
przez groza 20 mar 2015, 18:08
Miko, ty jesteś zafiksowany na punkcie dopaminy (bo uważasz, że tobie to potrzebne jest najbardziej), więc ci się wydaje, ze dopamina to lek na wszystko. I że jak by ludzie rzucili - to na pewno by był wzrost zachorowań na depresję Jest to twoje gdybanie, niczym nie poparte - piszę ci wprost, ale nie dlatego, żeby z tobą wdawać się w kłótnię, tylko ja to piszę z własnej i praktyki i obserwacji. Marnie to musi chronić przed depresją, skoro palaczy depresja nie omija, nie jest też u nich słabsza niż u innych. Ja paliłam 15 lat i miałam i depresję i nerwicę.

Ricah, ja nie wnikam czy to naukowo jest układ nagrody czy nie. Mówię potocznie: serotonina to też jest coś, co niby daje człowiekowi przykemność, a jednak przy stałym zwiększonym stężeniu zapewniam cię, że to nie działa jak coś dajego przyemność :D Akurat niepotrzebnie ten temat poruszyłam, bo to i tak nie było to, o czym chciałam pisać. Poleciałam za daleko we wnioskach (ja po paru latach brania ssri jestem do tego zniechęcona).



Można to porównać do research drugs: są to wymyślane stale nowe chemiczne narkotyki. Wypuszczają na rynek co chwilę coś nowego - i to w teorii chemicznej powinno działać. Ale w praktyce część z nich nie działa.
Tak samo jest i tutaj. Piszę ci, że wg mnie jest to ślepa uliczka i nie trzeba długiego myślenia, by zrozumieć, co stoi za moim przekonaniem: palacze (czyt.: dostarczający sobie stale nikotynę) to nie jest taka grupa, co jest wyjęta spod prawa jesli chodzi o depresję.

I ja nie piszę, że chcesz palić, tylko rzecz prostą: palacze sobie stale dostarczają nikotynę. A po swych znajomych palaczach i po sobie, to nie widzę, aby była jakakolwiek korelacja między paleniem (czyt: dostarczaniem sobie nikotyny), a depresją.

Jeśli masz taką potrzebę, by eksperymentować, to oto praktyczne porady:
-poszukaj na anglojęzyczych stronach, bo prawdopodobnie byli tacy już jak ty, przekonani o zbawiennym wpływie dopaminy. Polecam anglojęzyczne, bo w tym języku mówi od groma osób - a co za tym idzie i o wiele więcej znajdziesz wypowiedzi, niż po polsku
- ewentualnie zostaje ci eksperymentować na sobie i pierwszy zdać relację

jeśli zapytasz byle którego palacza o wpływ palenia (czyt.: dostarczania sobie nikotyny) na depresję, to oni ci powiedzą to samo co ja: nie ma to wpływu. Przyszedłeś się niby pytac praktyków (bo tak twoje pytanie jest napisane, jakbyś pytał się osób, co wiedzą o czym piszą), a jednak nie dowierzasz, jak ci palacz pisze. No to nie wiem, chcesz odpowiedzi teoretycznych? No w teorii to wszystko jest możliwe - możesz sam sprawdzić, jeśli uważasz, że to jakaś droga. Wg mnie nie, ale może jest jednak inaczej - choć dla mnie to by było zjawisko już, jak mam szczerze gadać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 lis 2007, 21:07

nikotyna na dopaminę?

przez slow_down 20 mar 2015, 18:23
Ja lubię palić, ale niestety to dla mnie zbyt drogi sport. Zawsze na przerwach między wykładami na uczelni papieros pozwalał mi się uspokoić, a dzięki temu spokojowi poprawiła się koncentracja. Przy generalnym sprzątaniu znalazłem e-papierosa i zapas olejków i tym się raczę. Lepsze to niż nic. Rano zawsze musiałem zapalić, żeby się obudzić psychicznie, ale na to na szczęście e-szlug pomaga. No i po jedzeniu chce mi się palić jak cholera. No ale trudno, niepalenie wyjdzie mi na zdrowie :P
slow_down
Offline

nikotyna na dopaminę?

przez miko84 20 mar 2015, 19:50
Groza tak, uważam, że u podłoża mojej depresji leży słaba transmisja dopaminergiczna. Leki serotoninowe brałem wielokrotnie, długo i w wysokich dawkach ale anie grama nie działały. Ja nie twierdzę, że braki dopaminy odpowiadają za wszystkie depresje, tylko, że dopamina jest bardzo ważna. Nie neguję też roli serotoniny w depresji mimo, że leki serotoninowe u mnie nie działają. Piszę o sobie i obserwacjach pod kątem mojej reakcji na leki. Uważam, że są różne typy depresji i każdy reaguje na inne leki.

Działanie przeciwdepresyjne nikotyny jest potwierdzone w wielu badaniach i studiach, podobnie jak przeciwdepresyjne działanie antagonistów receptorów nikotynowych, a odstawienie nikotyny wiąże się z nasileniem lub pojawieniem się depresji. Jak siądę na pc to podam linki do badań, jeśli ktoś ma chęć do zgłębienia tematu.

No sorry, ale właśnie to, że paliłaś i miałaś depresję niczego nie potwiedza ani nie neguje. Po prostu taki traf, poza tym, to, że ma działanie przeciwdepresyjne nie znaczy, że wyleczy czy nawet złagodzi każdą depresję. Każdy organizm reaguje indywidualnie. Żeby było jasne - nie polecam nikotyny jako leczenia depresji. Poza tym jak sprawdziłaś, że depresja nie jest mniejsza u ludzi palących? Wywiad wśród znajomych? Rozumiem, że duża ta grupa badanych...

A że zapytam, po co paliłaś, co Ci dawała nikotyna?

Ps. Równanie nikotyna=dopamina nie jest w pełni uzasadnione, a już na pewni nie jest twierdzenie, że skoro nikotyna nie działa na depresję to dopamina nie odpowiada za depresję..
Ostatnio edytowano 20 mar 2015, 19:56 przez miko84, łącznie edytowano 1 raz
miko84
Offline

nikotyna na dopaminę?

przez Zbychu 1977 20 mar 2015, 19:55
Zbychu 1977
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do