Moje pozytywne cechy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Dana 09 sty 2006, 14:29
A ja wychowywałam się w świetnej kochającej się rodzinie, mialam zawsze rewelacyjny kontakt z rodzicami i są moimi najwiekszymi autorytetami. Problem moj zaczal się, gdy ta moja kochana rodzinka zaczela sie rozpadac, bylam wtedy na studia i zglosilam sie do internisty , z bolami brzucha i zawrotami glowy,. boze ile to lat temu,a internista nawet nie pomyslal, ze to moze byc nerwica........ehhh. Cos we mnie pęklo. W innych moze by sie nic nie zalamalo. Myslę, że to moja wrazliwosc, ot co. Nie widze w swojej rodzinie ani otoczeniu zadnych czynnikow , ktore mogly to wywolac.

Ale przeciez teorii jest mnostwo. Jedne kladą nacisk na czynniki zewnetrzne - srodowiskowe, inne na wewnetrzne - konctrukcji psychicznej, inne lacza to.
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

Avatar użytkownika
przez cicha woda 09 sty 2006, 16:04
Czy zauważyliście że odkąd zachorowaliśmy na nerwicę chcemy być perfekcyjni we wszystkim co robimy i często załamuje nas drobna i mało znacząca porażka? Jest to spowodowane obniżonym poczuciem własnej wartości które jest cechą wielu nerwicowców.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez Olka 09 sty 2006, 16:35
cicha woda napisał(a):Czy zauważyliście że odkąd zachorowaliśmy na nerwicę chcemy być perfekcyjni we wszystkim co robimy i często załamuje nas drobna i mało znacząca porażka? .

Tak oczywiście jest to jedna z najbardziej charakterystycznych cech u neurotyków- perfekcjonizm!!!! Trzeba obnizyc sobie poprzeczke i miec troche wiecej wyrozumiałości dla samego siebie!
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kasiek 09 sty 2006, 18:27
mikolaj,ja tez jestem raczej nie wysoka i bardzo przez to cierpie.Ale nie jestem taka odwazna jak Ty,bo nie umie sobie znalezc partera.pozdrawia,kasiek
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

przez Dana 09 sty 2006, 18:36
Cicha Wodo, oczywiście. To ci ągłe dażenie do perfekcji, obwinianie się za wszystko. ........ Czasem wiecie , idelanie postawić szklankę, idelanie otworzyć drzwi - znacie to? Toż to paranoja.. Gdy patrzę wokoło to widzę o ile spraw lepiej robię od innych, ale i tak czuje się gorsza i inna,. ale przde wszytskim chodzi o zaprzestanie porównywania się z innymi. Walcze z tym, przecież każdy ma prawo robić wszystko i żyć sobie jak chce./ A ja tylko patrzę, czy lepiej czy gorzej robię.../
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 09 sty 2006, 19:24
U mnie wyglądało to troche inaczej. Perfekcjonistą, byłem jeszcze przed chorobą. Wszystko musiało byc zrobione idealnie, ja musiałem być idealny....hehe. Od kiedy choruje, nie zauważyłem wzrostu tego mojego idealizmu, wręcz przeciwnie, poprzeczke popuszczam.....
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez kasiek 09 sty 2006, 19:30
Dark Angel,jak tam Twoja pokrywa śnieżna-stopniała dzisiaj?Pozdrowionka kasiek :wink:
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

przez kate80 09 sty 2006, 19:40
Jak będziemy tak pisały do tego " naszego" aniołka to napewno stopnieje! :D
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
03 sty 2006, 18:56
Lokalizacja
jaworzno

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 09 sty 2006, 19:45
niestety w nocy były przymrozki :( . Ale postępy widac......
Pozdrawiam!!!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 09 sty 2006, 21:08
melisska, więc zanurzmy sie w tym przyjemnym stanie razem........ :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez mikolaj 09 sty 2006, 21:50
kasiek napisał(a):mikolaj,ja tez jestem raczej nie wysoka i bardzo przez to cierpie.Ale nie jestem taka odwazna jak Ty,bo nie umie sobie znalezc partera.pozdrawia,kasiek


hehe co ja mam Ci napisac ze bedzie dobrze i ciagle gdzies jest ten ksiaze i czeka na Ciebie a tak serio nie trac nadzieji <buzka>
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
09 sty 2006, 13:56

Avatar użytkownika
przez bibi 09 sty 2006, 23:40
DarkAngel napisał(a):U mnie wyglądało to troche inaczej. Perfekcjonistą, byłem jeszcze przed chorobą. Wszystko musiało byc zrobione idealnie, ja musiałem być idealny....hehe. Od kiedy choruje, nie zauważyłem wzrostu tego mojego idealizmu, wręcz przeciwnie, poprzeczke popuszczam.....


ja nie byłam perfekcjonistka , ale wiem że tego wymagali od nas rodzice....poprostu zwykłego porzadku. ja nie umiałam go utrzymac. jak zaczełam cpac to moje fazy polegały na sprzataniu! potrafiłam segregować koraliki wedłóg wzoru, koloru i wielkości ( a robiłam na zamówienia bransoletki , wiec tych koralików miałam masę!!) ale jak przestałam cpac to przestałam tez automatrycznie utrzymywac porządek. jedynie orientuję się gdzie co jest w moim domu
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez kasiek 10 sty 2006, 00:12
czasami niestety tracę nadzieje,wtedy idę do psychologa!Czy My przez całe nasze ŻYCIE będziemy chodzili do psychologa?
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

przez snaefridur 10 sty 2006, 18:54
Ostatnio przyjaciółka powiedziała mi,ze mój wyraz twarzy ,a konkretnie to,że się nie uśmiecham irytuje ludzi i stwarza dystans .Super,ale to chyba bezwiednie raczej...chyba nie można non stop kontrolować wyrazu twarzy,mylę się? :shock: Irytuje mnie,że ludzie oczekują,by wszyscy wokół się szczerzyli,żeby oni sami mogli poczuć się lepiej.
A wracając do tematu...lubię w sobie:moje poczucie humoru;to,że potrafię być dobrą przyjaciółką i umiem się poświęcać;bystrość;upór
Nie lubię mojego zbytniego skoncentrowania na własnej osobie.Zbytnio lubię być adorowana, wkurza mnie moje lenistwo,to ,ze nie wybaczam i nie zapominam no i za dużo siedzę w necie...
snaefridur
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do