Co znaczy dojść do przyczyny lęku?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Co znaczy dojść do przyczyny lęku?

przez Noopii 30 wrz 2011, 12:25
Ona22 dasz radę,jest trudno,ale warto by pełniej żyć.
Noopii
Offline

Co znaczy dojść do przyczyny lęku?

przez ona_22 30 wrz 2011, 12:36
Ba! Na pewno warto... żeby żyć a nie egzystować :) Dzięki!
Człowiek jest zbyt skomplikowany, by opisać go słowami...
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
04 sie 2011, 22:50
Lokalizacja
Olsztyn

Co znaczy dojść do przyczyny lęku?

przez ciapek 30 wrz 2011, 13:24
Też mam coś takiego. Nienawidzę siebie, myślę o sobie źle i zwykle jak z czegoś się ucieszę to przychodzi zaraz myśl 'przecież ty jesteś nikim, masz się smucić' ;/
citalopram 20mg, mirtazapina 30mg
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
03 wrz 2011, 13:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co znaczy dojść do przyczyny lęku?

Avatar użytkownika
przez Spylacz 02 paź 2011, 00:04
Dołączę się do tej dyskusji, bo temat mnie bardzo interesuje.
Dojście do przyczyny lęku ( prawdziwej przyczyny) zajęło mi kilka lat. Powiem tylko, że przyczyna w moim przypadku wcale nie była ukryta. Ona dla mnie była aż nadto wyraźna ale ja sam przed sobą tę główną przyczynę ukrywałem i próbowałem zwalić winę na coś innego. Na terapiach grupowych czasem można ulec grupie i skupić się nie na własnej przyczynie ale na uznawaniu, że skoro u jednego czy drugiego członka grupy przyczyną było to, a to, więc u mnie też będzie to samo. Nic bardziej mylnego. Każdy z nas jest inny, każdy ma inną historie i inną przyczynę.
Owszem zasługi naszych rodziców są w naszych lękach ogromne. Często jednak to nie one są przyczyną główną. Nie zwalajmy na nich wszystkiego. Często czytam: "mam leki bo ojciec pił, albo bil", ok to może być przyczyną lęków czy innych zaburzeń nerwicowych. Może być, pewnie jest ale u niektórych tak jak na przykład u mnie nie była to jedyna przyczyna. Mój ojciec był alkoholikiem. Często mnie irytowało, że obiecywał mi coś po czym chlał tygodniami i zapominał o tym. Poza tym był fajnym, prostym człowiekiem, ogólnie lubianym w pracy i ja go kochałem. Zawodził często przez to swoje chlanie ale generalnie miałem nie najgorsze dzieciństwo. Jeśli fakt alkoholizmu ojca jest przyczyną moich lęków, to jest przyczyną drugorzędną, nie pierwszoplanową, bo tą sobie zrobiłem sam. Na pewno on nie był temu winien, choć pośrednio jego alkoholizm wpłynął na moje decyzje, ale były to decyzje moje, o które jego obwiniać nie mogę.
Wracając do pytania założyciela tematu "Co znaczy dojść do przyczyny lęku? To nic nie znaczy! Wielu z nas zna przyczynę swoich lęków i nadal lęki ma. Po co więc na terapiach grzebie się w przeszłości? Po co szuka się tej przyczyny? Czy samo jej znalezienie oznacza wyzdrowienie?
Otóż aby pozbyć się lęków, trzeba znać ich przyczynę i dlatego tej przyczyny szuka się na terapiach. Samo jednak znalezienie przyczyny niczego nie załatwia. Nie jestem psychologiem i nie znam odpowiednich terminów jakie powinienem użyć aby przedstawić swój punkt widzenia na tę sprawę. Chętnie dowiem się jak nazywa się ten proces dalszego postępowania z przyczyną, która już poznaliśmy. Noopi słusznie napisał, że rozprawia się z przyczynami swoich lęków. I w tym własnie sedno sprawy. Po poznaniu przyczyny musimy się z nią rozprawić. Co znaczy rozprawić? I tu własnie brakuje mi odpowiednich terminów psychologicznych, o których podanie proszę społeczność tego forum. Rozprawić, rozliczyć, to dwa słowa, które ja ciemniak mogę użyć w swoim wywodzie. Ponieważ jednak sa one mało precyzyjne spróbuję użyć przykładu aby opisać w jaki sposób można postąpić z poznaną przyczyną.
Załóżmy, że główną przyczyną lęków był fakt, że ojciec bił. Ok i co dalej? Co z tym fantem zrobić? Pójść i mu oddać? A co jeśli on nie żyje?
Co zrobić w takim przypadku? No akurat w tym przypadku to chyba mam receptę najlepszą z możliwych, która z całą pewnością może pomóc w wyleczeniu z lęków ale która nie będzie łatwa do wykonania. Otóż jedynym wyjściem w takiej sytuacji jest wybaczenie ojcu, za to że bił. Wybaczenie z całego serca i z miłością.
Własnie tak rozumiem rozprawienie/rozliczenie się z przyczyną. Wybaczając zdejmujemy z siebie ogromny ciężar. Tylko aby go zdjąć trzeba wykonać potężną pracę. Bo jak można wybaczyć coś takiego?
Pewnie można, nie moje to jednak zmartwienie a tych którzy mają właśnie taką przyczynę. Ja mam inną i też muszę się z nią rozprawić. Teraz sobie wyobraźcie, że to ja sam jestem winny swojej przyczyny i muszę sam ze sobą się rozliczyć. Niektórym być może pomoże wybaczenie ojcu, ja muszę skarcić i naprawić samego siebie. Jest mi cholernie trudno to zrobić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
09 wrz 2011, 15:26

Co znaczy dojść do przyczyny lęku?

przez ona_22 02 paź 2011, 00:10
Spylacz, ja też uważam ( podobnie też tłumaczyła mi terapeutka) , ze rozprawić się z przyczyną naszych dolegliwości to wybaczyć, pogodzić się z jakąś sytuacją, oswoić się z tym,zaakceptować, ze "to coś" miało miejsce. Przeszłości nie zmimy,ale możemy mieć wpływ na przyszłość.
Człowiek jest zbyt skomplikowany, by opisać go słowami...
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
04 sie 2011, 22:50
Lokalizacja
Olsztyn

Co znaczy dojść do przyczyny lęku?

przez Noopii 02 paź 2011, 04:39
Spylacz cześć rozprawić się z przyczynami swoich leków też chyba znaczy zrozumieć..np siebie swoje postępowanie dlaczego było akurat takie nie inne..w danej sytuacji nauczyć się właściwie reagować na nowo,jakby uczyć się na nowo żyć budować,tworzyć swoje wnętrze..przykład ojca także polega na zrozumieniu jego postępowania pił dlaczego?były przyczyny.Jeżeli uświadomimy sobie przyczynę takiego zachowania,a jest..wtedy inaczej patrzymy na to co się stało..(chociaż nie zmienia to faktów)zmienia nasze nastawienie do nich.Łatwiej jest wybaczyć samemu sobie i innym.
Noopii
Offline

Co znaczy dojść do przyczyny lęku?

Avatar użytkownika
przez tahela 02 paź 2011, 05:15
Spylacz, to nie do końca tak jest , bo ja chyba z nam przyczyne głowna i jest to moj ojciec, jak zrozumialm o co w tym chodziło bardziej, wcale nie jest mnie łatwiej a wybaczyć chyba wybaczyłam , nie zyje, ale jest mi ciezko i to nie zmienia tego ze sie boje często i czuję niepewnie, i n ie wiem czy to mozę sie we mnei zmienić tak na zawsze czasem jest lepiej czasem gorzej , ale ogólnie jest i tyle a wybaczyć chyba wybaczyłam co nie znaczy ze to nie boli
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Co znaczy dojść do przyczyny lęku?

przez Noopii 02 paź 2011, 05:33
Więc tahela nie rozprawiłaś się z tą przyczyną,chociaż wiesz jaka jest..rozprawić to znaczy jak pisałem zmienić stosunek do niej,a więc przestać cierpieć z tego powodu,a Ty cierpisz.

-- 02 paź 2011, 05:37 --

Rozprawić się z przeszłością to znaczy pozwolić jej odejść..Przestać nią żyć,nie pozwolić aby miała władze nad Tobą.
Noopii
Offline

Co znaczy dojść do przyczyny lęku?

Avatar użytkownika
przez tahela 02 paź 2011, 05:42
Noopii,
ale moze byc tak ,że jakby wszystko było w porządku to tęz bym miała to co mam nie wiadomo na pewno. moze ja mma po prostu taki charakter ze pewne rzeczy we mnie pozostaja na zawsze i tyle takie silne emocjonalnie i nie moge sie od nich uwolnic i wcale nie blakna z biegiem czasu , nie chodzi tylko o złerzeczy ja pamietam wiele rzeczy np. przedszkola i jak to wspominam to tak jakby to było wczoraj i wiem ,że zawsze tak bedzie juz , pewnego kolegę z którym sie przyjazniłam jak miałam 3 lata,śa rzeczy , które we mnie trwaja

-- 02 paź 2011, 04:44 --

Noopii, Przeszłośc nie odejdzie bo juz była wydarzyła sie , zaistniała, jest cześcia nas samych, ludzie bez pamięci traca własna tozsamośc, jedni pewne rzeczy przezywja bardziej inni mniej, ale przeszłośc jest nami
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Co znaczy dojść do przyczyny lęku?

przez Noopii 02 paź 2011, 05:50
Nie masz kotuś takiego charakteru:) pięlegnujesz urazy.. A wsomnienia z przeszłości każdy ma ważne aby te negatywne traumatyczne wyselekcjonować,aby przestały mieć władzę nad Twoim postrzeganiem świata siebie tu i teraz.
Noopii
Offline

Co znaczy dojść do przyczyny lęku?

Avatar użytkownika
przez tahela 02 paź 2011, 05:58
Noopii, Noopii
To nie tak ja to analizowałm jak to mniej więcej zrozumiałam to przestałm czuć preteńsje i nienawiśc do niego, ale ten ból pozostał, ten strach małego dziecka, który jest we mnie podskórnie cłay czas, strach dziecka.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Co znaczy dojść do przyczyny lęku?

Avatar użytkownika
przez Spylacz 02 paź 2011, 10:21
Tahela Po tym co widzę, Ty tylko poznałaś przyczynę. Nie rozprawiłaś się z nią jeszcze ostatecznie, skoro nadal boli. Masz mnóstwo pracy przed sobą. Bierz się do roboty. Nie myśl, że jestem lepszy, też zwlekam z załatwieniem najważniejszej sprawy. Może nie jestem jeszcze na to gotowy, może za bardzo się boję lub wstydzę, a może liczę na cud. Wiem jednak, że jeśli nie zabiorę się za tego swojego potworka, to lęki będą wracały. Staram się ale nie jest to łatwe i Tobie też łatwo nie będzie.
Oby nam się udało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
09 wrz 2011, 15:26

Co znaczy dojść do przyczyny lęku?

przez betty_boo 02 paź 2011, 10:22
chyba znaczy zrozumieć..np siebie swoje postępowanie dlaczego było akurat takie nie inne..w danej sytuacji nauczyć się właściwie reagować na nowo,jakby uczyć się na nowo żyć budować,tworzyć swoje wnętrze..


zgadzam się

oprocz tego terapia powinna pomoc ci: pogodzic sie ze swoim dziecinstwem, wybaczyc ojcu i sobie, nabrac dystansu, stworzyc samemu sobie POCZUCIE BEZPIECZENSTWA, przestać czuc się gorszym i pokrzywdzonym, stać się samemu dla siebie kochającym rodzicem i wyjść z roli pokrzywdzonego dziecka.

przestac tez obracac sie w starych schematach działania które teraz maja zły wpływ na Twoje życie
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Co znaczy dojść do przyczyny lęku?

Avatar użytkownika
przez Spylacz 03 lis 2011, 22:42
Polecam Wam książkę "Uratuj mnie" RACHEL REILAND - kobieta chora na pograniczne zaburzenie osobowości, chorobę teoretycznie nie wyleczalną opisuje w niej właśnie rozliczanie przeszłości, akceptowanie jej i wychodzenie z teoretycznie nie wyleczalnej choroby:)
Książka jest dla wszystkich i dla tych biedulek, które nie mogą sobie poradzić ze sobą i dla zwycięzców, którzy walczą do końca. Rachel doszła do przyczyn swojej choroby, rozprawiła się z nimi i wyzdrowiała na zawsze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
09 wrz 2011, 15:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do