benzodiazepiny- cudowny lek na nerwicę?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

benzodiazepiny- cudowny lek na nerwicę?

przez koszatniczka 30 sie 2010, 20:30
chciałam zapytać o Wasze zdanie na temat doraźnego zażywania benzodiazepin w sytuacjach lękowych; wiem ze tego typu leki działają objawowo- nie usuwają przyczyn tylko objawy, nie są odpowiednie do stosowania długofalowego... ale moze to jedyna droga żeby pokonac lęk np. lęk wysokości, lęk przed wyjazdami a potem próbowac tych czynności bez leków, lub zmniejszając ich dawkę... problem w tym że w moim życiu mialąm okazje doświadczyć lęków z którymi musiaąłm się skonfrontować np. lęk przed zasypianiem, przed oddychaniem- (lęki z którymi trzeba sieszybko skonfronotwać, natychmiast wiec szybko przeszło, przestałam sietego bać tak szybko jak to się pojawiło); ale sa też lęki jak np. lęk przed wyjazdami z ktorymi się nie konfrontowałam przez długie lata bo nie było takiej koniecznosci, omijałam sytuacje lękowe a wiadomo że im dłuzej czegoś się boimy tym bardziej zaczyna pracować nasza wyobraźnia, moja już za te kilka dobrych lat zdążyła sie mocno napracować ;) dlatego chcę gdzies wyjechać, daleko ale boję sie już na samą myśle ze mam opuścić dom na kilka dni i być z dala od niego; dlatego chcę się ratowac benzo, oczywiście tylko na czas wyjazdów....
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
12 sie 2009, 13:17

Re: benzodiazepiny- cudowny lek na nerwicę?

Avatar użytkownika
przez linka 30 sie 2010, 20:37
koszatniczka, ja wychodzę z założenia, ze po to zostały "wynalezione" żeby pomagać, odpowiednio dobrane, w odpowiedniej dawce, brane w odpowiednim czasie - mają leczyć.
To nie jest najgorsze zło tego świata....bo czasem dla organizmu ( nie mówiąc już o psychice) jest gorszy strach i lęk niż wzięcie tabletki.
Benzodiazepiny pomagają przy atakach, nagłych sytuacjach stresowych, ale także gdy zaczyna się brać inne leki długofalowo i efekty uboczne są nieprzyjemne - są przecież środki o powolnym uwalnianiu SR i służą do dłuższego brania (kilka tygodni). Oczywiście przy tym powinno się dobrać leki (natydepresyjen) które na dłuższą metę ale powoli wyeliminują te objawy które doraźnie mają tłumić benzo.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do