Pójście do szpitala psychiatrycznego

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Pójście do szpitala psychiatrycznego

przez Matt FX 18 kwi 2010, 14:25
Witam!

Mam pytanie odnośnie szpitala psychiatrycznego ponieważ nie daję sobie rady już z moją nerwicą i chciałbym odwiedzić tą placówkę w celu uzyskania pomocy :( Ja już szczerze nie daję sobie rady, non-stop natrętne myślenie na różne rzeczy (wyrzuty sumienia że zaniedbywałem dziewczynę, z drugiej strony lęk przed tym że wyskoczę przez okno albo sobie coś zrobię) przeszkadza mi w czymkolwiek. Cały czas życie w napięciu. Kładę się: LĘK, budzę się: LĘK. Biorę leki (effectine er 75) już miesiąc, wcześniej brałem inne ale nie pomagały. Na nerwice leczę się od 9 lutego. Chodzę również na psychoterapię od miesiąca.

Drodzy Forumowicze czy któryś z was leczył się na nerwice w szpitalu? Czy waszym zdaniem leczenie nerwicy w szpitalu to dobry pomysł? Może odczekać jeszcze trochę. Oczywiście po wyjściu ze szpitala kontynuowałbym leczenie poprzez psychoterapię. Z chęcią wysłucham waszych opinii na ten temat. Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi :smile:
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Re: Pójście do szpitala psychiatrycznego

Avatar użytkownika
przez linka 18 kwi 2010, 14:36
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Pójście do szpitala psychiatrycznego

przez magdalenabmw 18 kwi 2010, 14:51
Leki bierzesz za krótko, żeby móc stwierdzić czy pomagają, na terapię też chodzisz od bardzo niedawna. Musisz poczekać na efekty, na pewno niedługo przyjdą. Po co od razu chcesz iść do szpitala? Nie wydaje mi się, żeby to było konieczne w Twoim wypadku bo leczysz się od bardzo niedawna i jeszcze nie ma efektów. Poczekaj jeszcze kilka miesięcy, do szpitala zdążysz jeszcze iść.
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pójście do szpitala psychiatrycznego

przez Matt FX 18 kwi 2010, 15:36
Linka, magdalenabmw

Dziękuje Wam bardzo za odpowiedzi! Chodzi o to że jestem na skraju wyczerpania tym wszystkim, ciężko mi się za cokolwiek zabrać, skupić się np na obejrzeniu jakiegoś filmu czy coś nie myśląc o tym w jakim stanie się znajduje i jak bardzo jestem ograniczony przez to. Najchętniej bym leżał tylko i spał, albo gapił się w ścianę. Codzienne czynności sprawiają mi trudności, np dziś jak ugotowanie sobie obiadu czy zmycie naczyń. Owszem ostatnie dni nie były takie złe, ale tylko dlatego że miałem w te dni terapię i miałem jakiś cel (tu na terapię, tu do sklepu itd). Po wczorajszej wizycie zacząłem mieć wyrzuty sumienia odnośnie pewnych spraw a co do wyrzutów pojawiły się mało komfortowe myśli odnośnie mojej egzystencji (bezużyteczność) stąd te myśli o szpitalu... :( A chcę być zdrów i szczęśliwy tylko nie wiem już co mam robić (taka wegetacja jakby), ze studiów mam zwolnienie i mam zajęcia dokładnie za miesiąc, mam nadzieję że do tego czasu mi się poprawi bo ja już powoli nie widzę wyjścia z sytuacji i to mnie martwi...
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Re: Pójście do szpitala psychiatrycznego

przez magdalenabmw 18 kwi 2010, 15:43
Matt- terapia właśnie po to jest, aby robić Ci wyrzuty i skłaniać Cię do myślenia. Naprawdę zbyt krótko na nią chodzisz aby mogła dać jakieś mocne efekty. To wymaga czasu. Tak samo leki, bierzesz je dopiero miesiąc, to mało. One potrzebują czasu aby się rozbujać i niedługo powinny zacząć, daj im czas. Jesteś na bardzo dobrej drodze do wyleczenia bo masz nerwicę od niedawna i leczysz się najlepiej jak tylko można- psychoterapią i farmakoterapią. Jeśli masz teraz tylko ochotę leżeć to rób to. Nic na siłę. Poczekaj aż leki zaczną działać.

A naprawdę do szpitala zawsze zdążysz iść, poza tym do szpitala kieruje psychiatra, a Ciebie raczej nikt tam nie wyśle bo masz bardzo dobre leczenie.
Musisz jeszcze trochę wytrzymać, po co chcesz się od razu pchać do szpitala? Tam nic nowego nie wymyślą- dadzą Ci leki i terapię. To samo co masz teraz. Myślisz że oni tam dają magiczną kapsułkę i jest zajebiście? Nie, nie... Masz bardzo dobre leczenie, zaufaj mu i czekaj na efekty, zaraz one będą. I nastaw się pozytywnie :!:
magdalenabmw
Offline

Re: Pójście do szpitala psychiatrycznego

przez Matt FX 18 kwi 2010, 16:01
Magdalenabmw

Dziękuję za słowa otuchy, naprawdę uważam że wszelkie fora na te tematy to super sprawa ponieważ można się poradzić ludzi którzy zmagają się z podobnymi problemami. Co do moich przypadłości: to fakt, jestem strasznie niecierpliwy i nie potrafię sobie dać czasu w tych kwestiach, nawet kiedy czuję się dobrze (a bywały takie dni, czy chwile) myślę że to złuda i że zaraz zacznie coś się ze mną dziać (lęk przed lękiem, lęk przed myśleniem o pewnych sprawach) zamiast myśleć że ten stan w którym obecnie się znajduje to pieprzona złuda (lęki na to nie pozwalają) i że naprawdę mogę i chcę się czuć dobrze. Ale właśnie taka jest nerwica, ostatnie tygodnie przeżywam istny koszmar z pewnością jak większość osób tu piszących które cierpią z powodu tej przypadłości. Przynajmniej wiem że nie jestem sam.
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Re: Pójście do szpitala psychiatrycznego

przez _incognito_ 19 kwi 2010, 13:30
Matt FX,
witaj , na pocztek napisz z jakiego regionu polski jestes?? a co do szpitala, jesli myslisz o oddziale leczenia zaburzen afektywnych i depresji... to jak najbardziej tak... warunek jeden musisz miec wzglednie mala somatyzacje objawow... jesli myslisz o oddziale szpitala psychiatrycznego - ogolnym zdecydowanie nie... tam nie bedzie inaczej niz w domu.. z tym ze kiedy idac do psychologa/psychiatry powiesz mu ze masz mysli sam. on z toba porozmawia jesli powiesz to tam, zostaniesz uznany wzglednie za niebezpiecznego dla siebie , nie bedziesz mogl wyjsc na wlasne zyczenie zostaniesz zablokowany z wyjsciami na spacer, a uwierz mi osoby jakie tam spotkasz w najlepszym wypadku spowoduja u Ciebie atak lęku , ja bylem na takim oddziale... jeden dzien.. udalo mi sie wyjsc zanim bylo za pozno... mimo ze lekarz staral sie mnie zatrzymac...

napisz cos wiecej o lękach jakiego sa rodzaju, jak sobie radzisz etc:) a co do effectine.. to jest lek ogolnie na nl , nn dep tez ma rowniez dzialanie aktywizacyjne, ale skoro bierzesz go juz prawie 5 tyg i nie widzisz efektow pora porozmawiac o tym z psychiatra... normalnie lek wkreca sie od 2 - 4 tyg ale stabilizuje nawet po ok 3 miesiacach... wiem jak to brzmi... ja tez to przechodze... niestety zazwyczaj leki zaczynaja robic cos z lękami jako ostatnimi... a masz cos doraznie>>?? cos co bierzesz kiedy taki atak spedza Ci sen z powiek?? pozdrawiam
_incognito_
Offline

Re: Pójście do szpitala psychiatrycznego

przez Matt FX 19 kwi 2010, 13:46
_incognito_

Jestem z Gdańska. Ten Effectin biorę już od dzisiaj 5 tydzień. Lekarz powiedziała żebym zwiększył dawkę do dwóch kapsułek ale się boję że mnie wystrzeli dodać te natręctwa to może być nieciekawie :( Nawet nie wiem czy u mnie jest taki oddział jak oddział zaburzeń afektywnych i depresji czy są tylko ogólne psychiatryczne bo wiadomo że nie chce siedzieć z ludźmi co sprawią że poczuje się gorzej. Doraźnie mam afobam ale nie chcę go brać bo on na te myśli zbyt nie pomaga (niby uspokaja ale ileż można truć się bezno!). U mnie te natręctwa dotyczą takich rzeczy np. że w jakiś sposób zraniłem dziewczynę że musiała wyjechać za granicę bo nie potrafiłem o nią zadbać, w przeszłości ją okłamywałem i obwiniam się o to i boję się np że z tego powodu i z żalu zwariuję albo stracę kontrolę nad sobą i sobie coś zrobię w sensie że wyskoczę przez okno albo wbije sobie nóż w rękę przy krojeniu bułki. Takie natręctwa myślowe, chociaż moja lekarz mówiła że TO NIEMOŻLIWE ŻEBYM SOBIE COŚ ZROBIŁ bo mam świadomość tego gdzie jestem itd ale do mnie póki co nie trafia jakoś bo nie potrafię się skupić na niczym, nawet na obejrzeniu jakiegoś filmu, ciężko mi się odprężyć :( A propo effectinu moja lekarka mówiła że on może się uaktywniać nawet do 6 tygodni... Także ciężko stwierdzić czy on zacznie działać czy nie, a może już działa tylko mam taką nerwicę że on nie pomaga (i znów jazdy) :(
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Re: Pójście do szpitala psychiatrycznego

przez Walczący 20 kwi 2010, 20:03
Witaj!

Byłem w szpitalu psychiatrycznym...wszystko zależy gdzie trafisz...ja byłem na ogólnym gdzie była nerwica, depresja, schozofrenia...bardzo pozytywnie wspominam ten pobyt, poznałem wielu ciekawych ludzi, z niektórymi mam nadal kontakt. Lekarze bardzo mi pomogli, zaletą takiego poiobytu jest to ze leki przyjmujesz pod nadzorem i jak cos sie dzieje możesz iśc od razu do lekarza. Jedno jest pewne leki tego typu zaczynają działac nawet po 3 miesiącach :( Ja po wyjsciu mialem kilka kryzysów ale wiekszość czasu to była sielanka :) Niestety od paru dni znowu bó, mrowienie w piersiach i na plecach, ból głowy i mysli "żebym tylko nei zwariował, nie zrobił coś sobie lub komuś, nie stracił panowania"...

Moim zdaniem jeśli masz sie męczyć i nie masz jakiś obowiązkow związanych z pracą dowiedz sie o mozliwosci leczenia szpitalnego. Tylko uwaga takie leczeni trwa nie mniej niz 4 tyg. i wg ustawy o zdrowiu psych nie ma wypisów na wlasna prosbe o tym decyduje lekarz

Pozdrawiam!
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
07 sty 2010, 23:03

Re: Pójście do szpitala psychiatrycznego

przez Matt FX 20 kwi 2010, 20:27
Witaj Walczący

Słuchaj ja już podjąłem dziś decyzję o tym. Te myśli na temat samobójstwa nie opuszczają mnie (lęk przed nimi) i boję się że to zrobię czy coś w końcu że stracę kontrolę. Zbyt długo się z tym męczę (ponad miesiąc z tymi natrętnymi myślami) i podjąłem decyzję o pójściu do szpitala psychiatrycznego jutro. Już tak dłużej nie mogę wytrzymać np lęk przed tym że pójdę do kuchni po nóż i przejadę się po żyłach :(
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Re: Pójście do szpitala psychiatrycznego

przez Walczący 20 kwi 2010, 21:41
Nie wiem czy to typowe zaburzenie lekowe, ale mam podobnie, no może o kuchni jeszcze nie myslałem ale to jest coś w stylu "żebym tylko nie zrobił sobie ...... " i ten ogromny lęk przed samą mysla (az mnie łapie skurcz w gardle i inne objawy nerwicowe) a przecież tak naprawde nigdy nic sobie nie zrobilem, chodze do lekarzy, jem zdrowo, uprawiam sport i to wszystko nie po to aby sie pociąć :) no mam nadzieje ze mi psycha takiego numeru nie wywinie :)
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
07 sty 2010, 23:03

Re: Pójście do szpitala psychiatrycznego

przez Matt FX 20 kwi 2010, 21:51
No właśnie mamy podobne jazdy, z tym że u mnie one się nasiliły coś ostatnio. 32 drugi dzień brania leku i dalej nic, dlatego podjąłem taką a nie inną decyzję. Ja też sobie jeszcze nic nie zrobiłem a te jazdy towarzyszą mi ponad miesiąc :smile: to akurat dobra wiadomość ale wiesz boję się utraty kontroli.
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Re: Pójście do szpitala psychiatrycznego

przez Walczący 20 kwi 2010, 23:44
Sam nie wiem, może te leki czasami dają taki efekt, nigdy przed tem nei miałem takich jazd :/ Cięzka sprawa bo człowiek ma wrazenie że traci kontrole nad soba mimo że je nie traci ale czy damy rade to wytrzymac ?? Cholera!
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
07 sty 2010, 23:03

Re: Pójście do szpitala psychiatrycznego

przez magdalenabmw 20 kwi 2010, 23:59
Jest sens mieć w papierach wypis ze szpitala psychiatrycznego jeśli człowiek tak naprawdę nie rozpoczął jeszcze farmakoterapii i psychoterapii? Wiecie, niektórzy pracodawcy zwracają na to uwagę. Itd... Sama byłam pracodawcą i choć miałam okres w życiu że marzyłam o psychiatryku, to chyba sama nie zatrudniłabym takiej osoby :-| . Jednak bałabym się, że np będzie mieć gorszy dzień i zawali mi pracę. Mi się wydaje, że autor tematu się poddaje. Szuka szybkiego rozwiązania problemu. A nerwica to nie grypa i nawet w szpitalu go nie wyleczą w tydzień.
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do