Zauważam pewną prawidłowość !

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Zauważam pewną prawidłowość !

przez paradoksy 05 mar 2010, 20:14
milano3 napisał(a):O ile to o czym rozmawiamy to węzły (w mnie są to takie małe kuleczki ok 0,5 mm )

ee, to prędzej piasek niż węzły xD
ja mam takie naprawdę powiększone, wielkości jakoś pół dłoni mojej.
paradoksy
Offline

Re: Zauważam pewną prawidłowość !

Avatar użytkownika
przez milano3 05 mar 2010, 20:19
żartujesz ?:)
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Re: Zauważam pewną prawidłowość !

przez paradoksy 05 mar 2010, 20:22
milano3 napisał(a):żartujesz ?:)

z wielkością moich powiększonych węzłów? nie, Pstryka może potwierdzić.
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zauważam pewną prawidłowość !

Avatar użytkownika
przez milano3 05 mar 2010, 20:24
heh ...:) ale że na pół dłoni ? czyli co mają jakieś 6 cm ? dziwne :)
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Re: Zauważam pewną prawidłowość !

przez fobia 05 mar 2010, 20:54
paradoksy napisał(a):ja mam takie naprawdę powiększone, wielkości jakoś pół dłoni mojej.

:shock: :shock: :shock: eee to naprawdę powiekszone :shock:
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Zauważam pewną prawidłowość !

Avatar użytkownika
przez milano3 05 mar 2010, 21:16
no też się właśnie zdziwiłem :)
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Re: Zauważam pewną prawidłowość !

przez paradoksy 06 mar 2010, 13:03
milano3 napisał(a):no też się właśnie zdziwiłem :)

Jak następnym razem dopadnie Cię lęk, że te 0,5 mm to coś groźnego to przypomnij sobie o mnie, a lęk minie jak ręką odjął.
Za to ja powinnam sikać ze strachu :mrgreen:
paradoksy
Offline

Re: Zauważam pewną prawidłowość !

przez solipsea 06 mar 2010, 14:10
Też miałam dosyć mocno powiększony węzeł chłonny. Wpadłam w panikę, że to na pewno rak. Nie dość, że życie mi się posypało to jeszcze rak - myślałam wtedy. Udałam się z wizytą do ginekologa
, który stwierdził, że istotnie węzeł jest powiększony, ale nie jest to zmiana nowotworowa. Brałam tabletki przeciwzapalne i opuchlizna zeszła. Jednak co jakiś czas odczuwam ból w tej okolicy. Uprawiam regularnie jogę i stretching i zauważyłam, że solidne rozciągnięcie redukuje uczucie napięcia w tamtym rejonie. A tak na marginesie, chyba już nie było choroby, której bym sobie nie wkręcała. W końcu jestem neurotyczką... Pozdrawiam :D
solipsea
Offline

Re: Zauważam pewną prawidłowość !

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 06 mar 2010, 16:52
Ja Wam napiszę na pocieszenie, że to się po prostu zdarza. Moja córka jako małe dziecko miała powiększone mocno za jednym uchem. Chodziłam z nią do lekarza, była pod opieką hematologa. Badania nic nie wykazały. Potem to minęło, ale czasem przy jakiejś infekcji węzły znów wyłażą.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Zauważam pewną prawidłowość !

przez dr robert chase 04 mar 2011, 12:38
Hej

Macam się i mam k... mać tego dosyć.

Najpierw ubzdurałem sobie że mam powiększony węzeł nadobojczykowy. To był prawdopodobnie mięsień bo jestem bardzo wychudzony mam ok 52 kg przy 175 cm. Jednak naciskałem i wyskoczyła mała kuleczka. Przestraszyłem się, że teraz naprawdę uszkodziłem sobie wezel jednak dalej macałem tą kuleczkę.

Minęło 5 miesiecy, oczywiśćie obiecywałem sobie każdego dnia że koniec ale g... z tego wyszło. Tydzień temu poczułem, że jakby to coś stwardniało i nabrzmiało choć wielkość jest taka sama a w każdym razie na pewno nie przekracza 6-7 mm. Koło poraz kolejny się zamknęło. Boję się , że coś sobie uszkodziłem, że się to gówienko uzłosliwiło ale nie mam pewności czy to węzeł czy nabrzmialy miesień, przyczep czy ścięgno. Lekarza się panicznie boję. Czuję, że pewnie węzeł spuchł od macania ale moja psychika jest mocno,mocno nadszarpnięta.

Miałem trochę problemów, niepełnosprawność, brak pracy, nieodwzajemniona miłóść i to mnie trochę popchnęło w ucieczkę w hipochondrie choć czuje że jak się z tym uporał już nię będę się przejmował niczym. Spróbuje nie macać się tydzień i zobaczyć czy ta gulka będzie miękka. A potem pójde do lekarza, ale tego od duszy.

Pozdrawiam.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 mar 2011, 12:01

Zauważam pewną prawidłowość !

Avatar użytkownika
przez zetVi 30 mar 2011, 20:42
W przypadku powiększenia węzłów zawsze warto zrobić ich USG.. ono wiele wykaże. Macając węzły niewiele możemy wywnioskować - ba, macanie skutkuje nabrzmieniem takiego węzła. Te szyjne - zazwyczaj są pamiątkami po rożnych stanach zapalnych.. groźniejsze są szyjne dolne i te które mamy w dołach nadobojczykowych. Liczy się też kształt węzła i jego miękkość. Podejrzane mogą być twardawe i bardziej kuliste, często zbite w większe pakiety, nieruchome. Inaczej wygląda ziarnica. Te ziarnicze zachowują się różnie, często przybierają kształt fasolki - mogą być ruchome ale zawsze przekraczają 12mm i najczęściej są twardawe, zbite.

dr robert, czy po dotykaniu tych węzłów stwierdziłeś w nich jakieś zmiany których wcześniej nie było, np. zmiana kształtu? Podejrzewam, że efekt powiększenia węzła jest konsekwencją długiego dotykania. Z drugiej zaś strony - to faktycznie nie musi być węzeł. Może być np. ścięgno. To łatwo można sprawdzić poprzez ocenę "ruchomości" zmiany.

Ps. nie można "uzłośliwić" węzła chłonnego poprzez częste dotykanie. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
26 lis 2009, 04:33
Lokalizacja
gdzieś tam, gdzieś tam :-)

Zauważam pewną prawidłowość !

przez dr robert chase 31 mar 2011, 09:27
Tzn. ścięgno ma być ruchome czy odwrotnie? Bo jak dotykam ściegien w innych miejscach to ruchome to raczej one nie są.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 mar 2011, 12:01

Zauważam pewną prawidłowość !

Avatar użytkownika
przez zetVi 31 mar 2011, 23:52
Ścięgno też może być ruchome - taki wałeczek, przesuwalny na boki w dole obojczykowym może być ścięgnem. Tymczasem węzeł różni się tym, że jest bardziej ruchomym "tworem", ucieka pod palcami na wszystkie strony no i różni się kształtem. Ścięgno wyczuwamy jako wałeczek mający swoje końce "gdzieś w ciele" a węzły, czujemy, że mają swoje granice po oby dwóch stronach i możemy subiektywnie określić ich rozmiar (gdzie się węzeł zaczyna i gdzie kończy).

W okolicach nadobojczykowych węzły mogą być wyczuwalne, zwłaszcza u osób szczupłych.. niepodejrzane przypominają płaskie i podłużne "ziarenka", mięciutkie i łatwo przesuwalne, do 12mm.. niemniej jednak nie warto ich tam SAMEMU szukać, bo faktycznie można natrafić na przyczep mięśnia czy chociażby ścięgno i się niepotrzebnie zdenerwować. Takie badanie węzłów pozostawmy lekarzom - którzy wiedzą jak to robić, w którym miejscu i potrafią je odróżnić od ścięgien, żył, żyłek czy innych "wałeczków". :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
26 lis 2009, 04:33
Lokalizacja
gdzieś tam, gdzieś tam :-)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do