Witam wszystkich, jestem tu nowa

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Witam wszystkich, jestem tu nowa

przez Kamciocha 05 sty 2010, 13:30
Witam wszystkich serdecznie. Nie wiem w sumie od czego mam zacząc więc moze się przedstawię. Nazywam się Kamila i mam 25 lat. Choruję na nerwice lękową od bodajże juz 8 lat. Raz bylo lepiej raz gozej. Pisze bo jest ze mna coraz gorzej i boje sie strasznie o siebie. Jeżeli chodzi o leki to bralam na początku mojej choroby xanax 0,25 przez okolo 2 tygodnie, czulam sie po nim strasznie ospała i obojętna na wszystko co sie wokół mnie dzieje. Lek odstawilam bo uważalam że jakos sobie jednak sama z tym poradze no i w sumie wszystko przeszlo. Przez kilka lat czulam sie dobrze choć czasami mialam dziwne mysli i napady (drętwienie rąk, kolatania serca, uczucie że zaraz zemdleje, umre, zwarjuję, suchość w gardle, trzęsiawki itp.) Wszystko zaczelo jednak powoli wracac ok rok temu. Teraz doszla do tego jakas dziwna depresja, dół, złe samopoczucie, nerwowość i brak wiary w to że bedzie lepiej. Być może jest tak zle ponieważ nie mam od nikogo praktycznie zadnego wsparcia , moj chlopak wyjechal za granice i czuje sie strasznie samotna, a to on zawsze mnie tulil i pocieszal ze bedzie wszystko dobrze. Kontakt telefoniczny nie jest dla mnie wystarczajacym pocieszeniem a jeszcze musze czekac na niego ponad 2 miesiace i czasem juz mysle ze nie dam rady sama sobie z tym poradzic. Kilka dni temu poszlam do mojego lekarza który przepisam mi hydroksyzyne i axyven ale leki biore dopiero 2 dzien tak wiec za duzej zmiany narazie nie ma. strasznie schudlam przez to wszystko dodatkowo zaczelam miec ogromne problemy z zolądkiem i jelitami, poprostu wszystko mi sie rozregulowalo tak wiec ostatnio tez z tym latalam po lekarzach. Tak ogolnie to jestem okropna panikara boje się chyba wszystkiego, nawet brania leków i caly czas se wkręcam ze umrę.Nie mam juz na to wszystko siły poprostu zaczyna mnie to juz przerastać i nie wiem co mam dalej robić. Wstyd mi przed tymi lekarzami bo wiecznie sobie cos wymyslam jak nie serce to znowu cos innego i tak w kółko az sie zygac chce. Czasem juz sama nie wiem czy cos jest prawdziwe czy tylko sama se to wymyslam. Na forum zagladalam czasami aż w końcu odwazylam sie napisać i przeraża mnie to że jest tak wielu ludzi zyjących z ta wstretna choroba moze to samolubne ale z drugiej strony podnosi na duchu że czlowiek nie jest sam ,ze inni tez tak cierpia jak ty. Bardzo proszę o odrobine wsparcia i może pokierowania mnie troche co moge jeszcze zrobic by bylo mi lepiej juz nie mowie ze marze o tym żeby mi to przeszlo. Mam juz dosc zazdroszczenia innym ludziom tego ze maja lepsze zycie a ja taka biedna zawsze pokrzywdzona przez los. Znow chce sie usmiechac, bawic tak jak kiedys i cieszyc sie z zycia jak zawsze(bo wesoly ze mnie czlowieczek byl) tylko to cholerstwo mnie wykancza i zdejmuje sen z oczu. Dziekuje za wysluchanie, pozdrawiam i czekam na odp.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
05 sty 2010, 12:55

Re: Witam wszystkich, jestem tu nowa

przez polakita 05 sty 2010, 13:35
Kamciocha, przykro mi powitać kolejną osobę na naszym forum! Obyś nie musiała tu za często zaglądać :)
polakita
Offline

Re: Witam wszystkich, jestem tu nowa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 05 sty 2010, 14:38
Kamiocha dobrze ze sie leczysz, powoli staniesz na nogi, bierz leki, poswiec ten czas dla siebie, po prostu zajmij sie soba :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Witam wszystkich, jestem tu nowa

Avatar użytkownika
przez Victorek 05 sty 2010, 15:00
Kamciocha, witaj :)
Chyba każdy z nas na tym forum czuję, bądź kiedyś czuł, ze już powoli ta choroba nas przerasta i nie damy rady. Tęsknimy za życiem przed chorobą i zazdrościmy innym którzy tego nie mają. Ty też podstawowe objawy nerwicy :)
W każdym bądź razie pamiętaj, że właśnie dlatego, iż jesteśmy skłonni do negatywnych wyobrażeń i wyczekiwania że stanie się coś złego, mamy to co mamy, panikujemy że jesteśmy chorzy i czujemy że jesteśmy na krawędzi bądź po prostu umrzemy.
Ale i tak nie ma co odczuwać wstydu przed lekarzami, (w dup.ie z nimi^^)ze biegamy do nich z takim czy takim objawem, oczywiście wszystko w granicach, nie ma np. potrzeby robienia 10 razy morfologii w miesiącu czy echo serca :). Ale i tak to niektórzy lekarze wstydzić się powinni, że wielu z nas jest przez nich traktowanych jako nadużywający ich pomocy i wiedzy, po prostu jak szkodniki :). Mamy prawo się bać naszych objawów, bowiem odczuwamy je zupełnie realnie.
Ale i też warto samemu sobie powiedzieć stop, bo kiedy okazuje się ze fizycznie jesteśmy zdrowi to wątpliwości co do naszego stanu tylko zatrzymują nas w błędnym kole, nie pozwalają nam wyzdrowieć i powoli i one zaczynają wyzwalać lęk.
Ważne, że właśnie sie już leczysz może warto spróbować jeszcze psychoterapii? Poznawczo behawioralnej np.? Popytaj psychiatry swojego, bo chodzisz do psychiatry tak? często nakierują na odpowiedni ośrodek specjalizujący się w takiej terapii.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Witam wszystkich, jestem tu nowa

przez paradoksy 05 sty 2010, 15:11
Kamciocha, witaj na forum.
:)
paradoksy
Offline

Re: Witam wszystkich, jestem tu nowa

przez Kamciocha 05 sty 2010, 16:11
Dziękuję za przywitanie mnie w waszym gronie oraz za slowa otuchy, chociaz to poprawia mi humor. Chcialam podkreślić, że do psychiatry nie chodzę, nie że to wstyd czy coś ale mieszkam w tak małym miasteczku ze poprostu nie ma takiej mozliwosci natomiast leki wypisuje mi lekarz rodzinny. Bardzo chcialabym skorzystac z pomocy jakiegos psychoterapeuty, moc sie czasem poprostu wygadac osobie, która rozumie z czym sie borykam, bo zawodowo ma z tym do czynienia na codzien. Wiadomo przyjaciolka moze mnie pocieszyc ale nie ma zielonego pojecia co ja tak naprawde przezywam bo tego nie rozumie i nie jest w stanie pojac (oczywiscie nie jej wina). najbliższy lekarz czy jakikolwiek specjalista-psychoterapeuta jest 80 km ode mnie, tak więc wiąże się to z czasem, dojazdami oraz kosztami na co mnie nie bardzo stac i tak to wszystko wyglada. Choć czasem myślę, że przeciez dla chcacego nic trudnego... Mam tylko nadzieję, że leki pomogą ale wiem że też musze sama popracować nad swoja psychiką i przestac sie w końcu użalać nad sobą ale jak wiecie w przypadku tej choroby nie jest to latwe. Mam tylko nadzije, że nie zeświruję i że nie będą musieli mnie odwiedzać siedzącej w bialym kaftanie:) Będę walczyc do konca bo chce zyc i cieszyc sie życiem jak dawniej no i w przyszlości palnuje powiększyc rodzine więc mam silną motywację by stawić temu czola, ale czy to mi się uda?... pozdrawiam wszystkich goraco i duzo zdrowka zycze:)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
05 sty 2010, 12:55

Re: Witam wszystkich, jestem tu nowa

Avatar użytkownika
przez Donkey 05 sty 2010, 17:06
Musisz wierzyć że się uda. Marzenia , plany - to wszytsko jest w naszym zyciu potzrebne. Stawiac male wyzwania zeby dojsc do dużych!
Dopiero zaczełaś brać lekarstwa więc musisz być cierpliwa i jeszcze trochę poczekać. te leki mają to do siebie że zaczynają działać z pewnym opóznieniem!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Witam wszystkich, jestem tu nowa

Avatar użytkownika
przez Majster 05 sty 2010, 18:13
Kamciocha napisał(a):... że do psychiatry nie chodzę, nie że to wstyd czy coś ale mieszkam w tak małym miasteczku ze poprostu nie ma takiej mozliwosci natomiast leki wypisuje mi lekarz rodzinny.

Mimo problemow staralbym sie jednak dostac do psychiatry w celu chocby potwierdzenia diagnozy i terapii.

Kamciocha napisał(a):Bardzo chcialabym skorzystac z pomocy jakiegos psychoterapeuty, moc sie czasem poprostu wygadac osobie, która rozumie z czym sie borykam, bo zawodowo ma z tym do czynienia na codzien. Wiadomo przyjaciolka moze mnie pocieszyc ale nie ma zielonego pojecia co ja tak naprawde przezywam bo tego nie rozumie i nie jest w stanie pojac (oczywiscie nie jej wina). najbliższy lekarz czy jakikolwiek specjalista-psychoterapeuta jest 80 km ode mnie, tak więc wiąże się to z czasem, dojazdami oraz kosztami na co mnie nie bardzo stac i tak to wszystko wyglada.

Szkoda ze z psychologiem sie nie da, to tez byloby celowe. Co moge doradzic to chyba tylko zeby sobie w tej sytuacji nie robic zadnych wkretow hipochondrycznych, no i ten sen - jak spisz? Jesli kiepsko to pogadaj z lekarzem o lerivonie, bardzo skutecznie koryguje zaburzenia snu, a jak wiadomo czlowiek niewyspany to i smutny. Powodzenia ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Witam wszystkich, jestem tu nowa

przez paweł 21 05 sty 2010, 19:07
witam wszystkich, tez jestem tu nowy i mam ten sam problem ... pare lat do tylu leczyli mnie na astme i moja podswiadomosc chyba przyjela te leki i i uswiadomila mi ze jest dobrze , bylem spokojny i nic mi nie dolegalo ale z pol roku temu znowu mi cos zaczelo dolegac, ataki sa nagle w dzien, w nocy obijetnie czasem nie spie pol nocy bo chodze po pokojach otwieram okna i probuje zaczerpnac swiezego powietrza ale to i tak nic nie daje... w nocy boje sie ze nawet jak zemdleje to nikt mi nie pomoze, tez rzadko wychodze z domu bo w domu czuje sie najbezpieczniej, mojej dziewczynie ciagle wmawiam ze umieram bo nie umiem oddychac straszne uczucie , alre tego nie musze wam mowic... jest na to jakies konkretne lekarstwo , sposob zeby zlapac oddech ??:( naprawde czasem biegam po domu jak szalony a nikt nie potrafi mi pomoc :|
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 sty 2010, 18:44

Re: Witam wszystkich, jestem tu nowa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 05 sty 2010, 19:14
paweł 21, z tego co opisujesz masz obajwy nerwicy, idz na poczatek do psychiatry, niech Cie zdaignozuje a jak zdiagnozuej to i Ci powinien pomoc.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Witam wszystkich, jestem tu nowa

przez paweł 21 05 sty 2010, 19:25
myslisz zeby odrazu odpuscic sobie chodzenie po doktorach i robienie wszelkirgo rodzaju badan ??
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 sty 2010, 18:44

Re: Witam wszystkich, jestem tu nowa

Avatar użytkownika
przez Majster 05 sty 2010, 19:27
Psychiatra Ci powie co warto zbadac a co nie i postawi diagnoze. Oszczedzisz sobie byc moze dzieki temu wszelkich wkrętów hipochondrycznych.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Witam wszystkich, jestem tu nowa

przez Joaśka 05 sty 2010, 19:29
paweł 21 napisał(a):witam wszystkich, tez jestem tu nowy i mam ten sam problem ... pare lat do tylu leczyli mnie na astme i moja podswiadomosc chyba przyjela te leki i i uswiadomila mi ze jest dobrze , bylem spokojny i nic mi nie dolegalo ale z pol roku temu znowu mi cos zaczelo dolegac, ataki sa nagle w dzien, w nocy obijetnie czasem nie spie pol nocy bo chodze po pokojach otwieram okna i probuje zaczerpnac swiezego powietrza ale to i tak nic nie daje... w nocy boje sie ze nawet jak zemdleje to nikt mi nie pomoze, tez rzadko wychodze z domu bo w domu czuje sie najbezpieczniej, mojej dziewczynie ciagle wmawiam ze umieram bo nie umiem oddychac straszne uczucie , alre tego nie musze wam mowic... jest na to jakies konkretne lekarstwo , sposob zeby zlapac oddech ??:( naprawde czasem biegam po domu jak szalony a nikt nie potrafi mi pomoc :|


Tak, wybierz się do psychiatry Paweł, ale tak doraźnie to wiesz co Ci może pomóc? Być może niektórzy zaoponują co się mają inhalacje do nerwicy, ale spróbuj. Wielu osobom pomogło. Zrób sobie przed snem inhalację z solą jodobromową (kupuje ją się w aptece). Nie musisz mieć pojemnika inhalacyjnego, wrzuć czubatą łyżkę tej soli do miski i wlej tam bardzo ciepłej przegotowanej wody, wymieszaj łyżką, nakryj się ręcznikiem i natychmiast wdychaj bardzo głęboko czasem nosem a czasem ustami te opary. Przyniosą Ci dużą ulgę (choć pierwszy wdech może spowodować chwilowy kaszel).
Jeśli w przeszłości miałeś dolegliwości astmatyczne to ja bym jednak radziła się wybrać do lekarza. Bo duszności astmatyczne niestety powracają.
Joaśka
Offline

Re: Witam wszystkich, jestem tu nowa

przez paweł 21 05 sty 2010, 19:31
meczy mnie to strasznie, zwijam sie na podlodze wrrrr dramat ... moze skorzystam z Twoich porad ale nie chce zeby zrobili ze mnie wariata :( cdlaczego podczas ataku takie glupie mysli przechodza przez glowe .... eh

[Dodane po edycji:]

wiesz co joaśka , kiedys mi robili wszystkie badania jakis z 7 lat temu jak mialem isc do sredniej szkoly ... ale uczulenia zadnego spirometria ok wszystko z plucami ok i nie pamietam tam tych badan juz wszystkich .. ale raczej wszystkie wychodzily dobrze ale i tak mnie leczyli na astme oskrzelowa... jakimis smiesznymi dyskami,odziwo one pomogly bo psychicznie sie nastawilem ze maja mi pomoc :( ale teraz to przestaje byc smieszne dla mnie ja sie tego boje :(....
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 sty 2010, 18:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do