HIV FOBIA

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

HIV FOBIA

przez paradoksy 18 kwi 2011, 12:27
ahaaaaa.
piszesz, że ta fobia przeszkadza Ci w funkcjonowaniu.
a nie chcesz się jej pozbyć.

sama sobie nie pójdzie. :roll:
paradoksy
Offline

HIV FOBIA

przez bytheway 18 kwi 2011, 12:39
no tak domyślam się, że sama sobie nie pójdzie ale... nie łatwo przyznać się, w domu (w pracy może nie koniecznie) że się leczę bo panicznie boję się hiv... myslę, że ludzie tego nie rozumieją, stwierdzą, że przesadzam, wyolbrzymiam, nie mam poważnych prblemów w życiu chyba skoro zaprzątam sobei tym głowe etc.
Sądzę, że na wspracie moich rodziców mogłabym liczyć ale akurat hiv jest bardzo wstydliwą chorobą ach! nie wiem, nie chciałabym żeby o tym wiedzieli.
O! na domiar wszystkiego własnie szef zapytał mnie czy mam jakiś kryzys bo strasznie mało rozmowna dziś jestem i siedze jakoś posępnie a przecież lato idzie- cóż za zbieg okoliczności...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
23 sty 2011, 01:39

HIV FOBIA

przez paradoksy 18 kwi 2011, 12:43
bytheway, a kto Ci się każe przyznawać do tego przed rodziną, czy w pracy?
to Twoja prywatna sprawa.
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

HIV FOBIA

przez bunia8424 21 maja 2011, 16:24
Ja tez tak mam! i teraz wkrecilam sobie jazde ze bralam rutinoskorbin dzien przed pobraniem krwi i to moglo dac ujemny wynik ale nie wiem czy rutinoskorbin albo rutinacea ma wplyw na wynik testu hiv
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
20 maja 2011, 10:36

HIV FOBIA

Avatar użytkownika
przez ketjow 22 maja 2011, 01:59
powiem tak predzej sie zarazisz wirusem watroby typu C niz HIV
Rzeczywistość daje więcej wrażeń niż fikcja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
11 lis 2008, 02:11
Lokalizacja
Poznań

HIV FOBIA

Avatar użytkownika
przez BF 26 cze 2011, 17:11
Dobra, ja to przerabiałem na własnej skórze na wszystkie sposoby możliwe wzdłuż, i wszerz, i może mogę pomoc? ;)

Na początku miałem kłucie w brzuchu. Nic strasznego. Nie brałem tego jako coś poważnego, objaw konkretnej choroby. Ale ponieważ jak to ja - wszystkiego się bałem postanowiłem iść z tym do pani doktor. Nic nie stwierdziła. Później dochodziły inne objawy. Zacząłem się martwić co to może być... A ponieważ najbardziej w życiu bałem się właśnie tego ohydnego wirusa, akurat padło na to :) Pamiętam jak byłem mały oglądałem taki program "360 stopni dookoła ciała". Pokazywali tam różne choroby. Zawsze pamiętam bałem się tego, po oglądnięciu tego filmu zaraz czułem, że dolega mi to, co było właśnie opisywane... Blee... Nie wiem dlaczego padło akurat na tę chorobę, no poza tym, że bałem się jej najbardziej. W końcu przecież są inne straszne - rak, schizofrenia itd. Być może chodziło tu o aspekt moralny - choroba tą zarażają się ludzie ryzykownych zachowań. Rak był poza moją kontrolą, więc nie miałem wyrzutów sumienia. Dzisiaj nie mam zielonego pojęcia, nie pamiętam, i nie jestem w stanie powiedzieć, dlaczego miałbym mieć jakiekolwiek wyrzuty sumienia, skoro żadnych "grzesznych" zachowań nigdy nie miałem. Zacząłem o tej chorobie czytać w internecie. Czytanie działało bardzo ciekawie. Na początku sprawdzałem objawy, okazywało się, że nic nie wskazuje na chorobę. Uspokajałem się. Później myśl, o której czytałem "leżakowała". Pozostawała ukryta w moim umyśle na jakiś... tydzień, może czasem kilka dni dłużej... Pozostawała tylko po to, aby zrobić spustoszenie w moim mózgu i poddać w wątpliwość wszystko o czym myślałem. Coś co tydzień wcześniej było oczywiste teraz stawało się wątpliwe. Bałem się. Jeśli nie dawało się mnie przekonać, coś sprawiało, że objawy stawały się uzewnętrznione - realne (nazwalibyście to somatyzacją). Wtedy nie miałem pola manewru i ulegałem. Bałem się, że choroba postępuje... Znowu sprawdzałem, czytałem. Znajdowałem inne objawy, których nie miałem - i uspokajałem się na chwilę.... Na tydzień, by później znowu zmierzyć się z wątpliwościami, którym ulegałem dokładnie w ten sam sposób za każdym razem. Późniejszym etapem było zaprzeczenie jakiegokolwiek mojego logicznego argumentu - wszystkie treści w internecie zawierały już tylko negatywne informacje, gdyż to co pozytywne zostało już podważone.
Apatia, senność, okropny lęk, ataki paniki, chęć śmierci... Wszystko to przechodziłem... Pomyślałem, że moje męki zakończy test i wizyta u lekarza psychologa. Po pierwszej wizycie lekarz nie spodobał mi się - kobieta zaczęła mówić, że "każdy ma z krwią kontakt", że to "nic takiego", coś co sam mogłem sobie mówić. Został test. Gdy tylko weszła do mojego mózgu myśl, że mogę to sprawdzić, stwierdziłem, że nie chcę. Ponadto ciągle w tym czasie uczyłem się żyć z myślą, że nawet jeśli mnie to spotka, to będę żył normalnie - lub chociaż w miarę normalnie... I te dwie rzeczy sprawiły, że wszystko zaczęło słabnąć... Aż znikły.

Początki stanu lękowego to koniec gimnazjum - wtedy nie było mi jeszcze wiadomo co to konkretnie jest - ataki paniki, pocenie się itd. Później objawy przyjęły kształty i pokazały twarz. Wiedziałem, że to choroba i czego się boję. Pierwszy raz objawy pokazały twarz po oglądnięciu na lekcji religii filmu "Człowiek, który nigdy nie żył". Od tego czasu można liczyć początek mojej choroby, początek konkretnych, namacalnych objawów. Pierwsze objawy porównywałem właśnie z tym filmem...

Może pomoże komuś fakt, że miałem dziewczynę. Śliczną blondynkę, którą bardzo kochałem. Byłem szczęśliwy. Bałem się stracić swoje szczęście. Myślę, że to miało duży wpływ na rozwój choroby... Strach o stratę tego co się ma, tego co się kocha.

Obecnie nie ma cienia po lęku przed HIV. Przyszły później inne, ale to już nie ta historia... ;) Przeczytanie jakiegoś artykułu, o przerażającej treści korelującej z tym tematem sprawia, że przez chwilę się boję, ale pod odciągnieciu wzroku od monitora komputera, wszystko znika...

Życzę tego Wam wszystkim!
bo spotkało mnie, czegom się lękał,
bałem się, a jednak to przyszło.
Hi 3,25
Avatar użytkownika
BF
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
27 paź 2007, 17:30

HIV FOBIA

przez bunia8424 04 wrz 2011, 12:10
Hej ten internet wpedza w jakas hipochondrie czy cos, to jest straszne, ja ze znajomymi na imprezie 2 lata temu niezle sie napilam i wpadlismy na durny pomysl sprawdzenia sobie cukru we krwi, jedna igla w dodatku, po roku kiedy przestalam palic marihuane napadly mnie lęki, ze moglam sie zarazic tym cholerstwem, zrobilam wszystkie testy na hiv na zoltaczke morfologie, wszystko negatywne, a morfologia ok i bialych krwinek nawet za duzo bylo, chyba to dobrze. Ale tydzien czekania na wyniki i doszukiwania sie na necie objawow dalo mi kosc, bolalo mnie cale cialo, mialam dziwne klucia, bole nog okropne, bylam slaba i wymeczona psychicznie!
Teraz to mija ale nadal strach pozostal ze mnie oszukali w laboratorium, kazda mysl o hiv paralizuje mnie, tym bardziej ze chce miec dziecko, to jest okropne. Mam jakies klucia w roznych czsciach ciala i sciska mnie w gardle i klatce... Jest ciezko...
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
20 maja 2011, 10:36

HIV FOBIA

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 04 wrz 2011, 13:02
Ja tez swego czasu "wkrecilem" sobie HIV. Z tym, ze nie czekalem z tym dlugo, zanim rozwinie sie w jakas powazna fobie, po prostu dowiedzialem sie gdzie, i poszedlem zrobic sobie badania na HIV najnowszym testem. Bezplatnie. Tydzien czekalem na wynik (tu strach wzmogl sie masakrycznie), az dostalem wynik negatywny. No i od tej pory zadnych takich wkretek nie mam. Warto po prostu zrobic sobie test, zamiast miesiacami sie zamartwiac i roztrzasac te sprawe :smile:
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

HIV FOBIA

przez clone 04 wrz 2011, 13:15
Jak nie HIV, to znajdzie się jeszcze coś innego. I tak w kółko.
Offline
Posty
256
Dołączył(a)
06 kwi 2011, 08:58

HIV FOBIA

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 04 wrz 2011, 13:52
No tak, wiem wiem.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

HIV FOBIA

przez Agasaya 04 wrz 2011, 13:59
koleżanka z terapii po zrobieniu testu i poznaniu wyniku negatywnego nadal ciągle wkręcała sobie że się zaraziła już po zrobieniu testu...
Agasaya
Offline

HIV FOBIA

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 04 wrz 2011, 16:03
No to niech go zrobi poraz drugi i trzeci jak bedzie trzeba, ja robilem testy 3 razy...
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

HIV FOBIA

przez dunkan 15 wrz 2011, 21:17
i zle ze zrobiles Amon tyle testow....to zamkniete kolo, zawsze cos Ci wmowi nerwica ze mogl byc blednie zrobiony test
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
17 sty 2008, 23:40

HIV FOBIA

Avatar użytkownika
przez Imbir 16 wrz 2011, 14:01
dunkan napisał(a):i zle ze zrobiles Amon tyle testow....to zamkniete kolo, zawsze cos Ci wmowi nerwica ze mogl byc blednie zrobiony test

zrbienie 3 testów nie jest złe, ze względu na specyficzny cykl wirusa i jego czas inkubacji powinno sie robić HIV-test 3 razy w odstepach czaswych. Ja nie mam tej fobii, ale musiałam robić badania ze wzgledu na prace laboratoryjna, ktrą wykonywałam. Musicie tez dopuścić do siebie tę myśl, ze wirudem HIV nie jest się tak łatwo zaraić (poza pewnymi sprawami, np. sex z nieznaną osoba)
Wszystko co doskonałe, dojrzewa powoli. — Arthur Schopenhauer
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 wrz 2011, 15:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do